joshima 26.02.10, 16:32 Szukałam na forum, ale nie dotarłam do takiej informacji. Czy w Mińsku jest jakieś miejsce, gdzie można pójść z kilkunastomiesięcznym dzieckiem, żeby się chwilę pod nadzorem mamy pobawiło z innymi dziećmi? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuza1981 Re: Klub Malucha 01.03.10, 13:31 W Mińsku są dwie sale zabaw dla dzieci- Trele Morele w budynku Studium Języków Obcych i Figielek w galerii Armada na Mireckiego.Dla dzieci poniżej dwóch lat polecałabym Figielka, tory przeszkód w Trele to wyzwanie raczej dla starszych dzieci. Natomiast jeśli ktoś szuka zajęć ogólnorozwojowych dla dzieci 2-3 letnich w stałej grupie(plastyka, angielski, zabawa, czytanie bajek, śpiewanie piosenek itp)to takie 'mini przedszkole' organizuje Cool School, budynek poczty przy PKP Odpowiedz Link
mali_odkrywcy Re: Klub Malucha 02.03.10, 14:31 W naszym przedszkolu jest takze grupa zlonkowa, która przyjmuje maluszki od 1.5 roczku. Jest mozliwosc uczeszczania nA połowe dnia lub 3 dni w tygodniu za polowe stawki czesnego. Zapraszamy tel. 664 762 702 Odpowiedz Link
joshima Re: Klub Malucha 02.03.10, 22:00 mali_odkrywcy napisała: > W naszym przedszkolu jest takze grupa zlonkowa, która przyjmuje > maluszki od 1.5 roczku. > Jest mozliwosc uczeszczania nA połowe dnia lub 3 dni w tygodniu za > polowe stawki czesnego. > Zapraszamy tel. 664 762 702 Dzięki za informacje, ale tak jak napisałam interesuje mnie okazjonalne brykanie pod okiem mamy :) Odpowiedz Link
joshima Re: Klub Malucha 02.03.10, 22:01 Dzięki za informację. Zainteresuję się tym Figielkiem. Odpowiedz Link
plebs2010 Re: Klub Śmierdziucha 04.03.10, 20:53 Z dedykacją Mariuszowi F. w ZK w Siedlcach jej fanowi... Po porażce z własną córką w dniu 02 marca 2010 kiedy to Sąd Okręgowy w Siedlcach skierował do ponownego rozpatrzenia sprawę gróźb karalnych w wykonaniu doktor neurolog danuty marchel w stosunku do córki (i to pierworodnej w odróżnieniu od syna z drugiego małżeństwa - "bananka" kandydata do mamra piotra marchela (obecnie bo wyrzekł się nazwiska ojca...), w dniu 04 marca 2010 znowu musiała stanąć w Sądzie Okręgowym w Siedlcach, tym razem apelacje złożyłem zarówno ja, jak i ona, a obie strony były na przemian oskarżonymi prywatnymi i oskarżonymi oboje w I instancji mieliśmy warunkowo umorzone postępowania. Sąd postanowił ogłosić wyrok w sprawie II Ka 52/10 dopiero w dniu 10 marca 2010 (inne dzisiejsze sprawy kończyły się z reguły uchyleniem wyroków i przekazaniem do ponownego rozpatrzenia (co świadczy o niewątpliwej chorobie niektórych mińskich sędziów...!!!), poza sprawą z Garwolina, w której Sąd Okręgowy "przyklepał" wydany przez "rejonówkę" wyrok skazujący.Tym razem "taksówkarz" danuty marchel czyli "Ćwiara" bogumił marian szostak nie pojawił się na korytarzach sądowych, jak to było 2 dni wcześniej....Sama danuta marchel jak zwykle omdlewała (tym razem z powodu pogrzebu jej starszej o 18 lat siostry - też neurolog ale nie biorącej łapówek Zofii M. ŻE TEŻ PAN BÓG SIĘGA PO TYCH DOBRYCH A TAKIE BADZIEWIE ZOSTAWIA NA ZIEMI...???!!!)i zamiast wygłosić mowę końcową dała Sądowi pismo przygotowane zapewne przez farbowańca bogumiłło witolda, czy też innego jakiegoś padalca, w każdym razie bełkot nad bełkotami...."Pani" doktor najchętniej widziałaby mnie w więzieniu i to na ponad 1,6 roku...i jeszcze wyciągnęła łapę po jakąś kaskę. Oczywiście w tym epokowym piśmie (sam witold robert bogumiłło w sms-sie do mnie odżegnał się od tego gniota…, w którym już w pierwszym zdaniu skłamała pisząc, że "popieram w pełni moją apelację", gdy powszechnie wiadomo tymczasem, że nie napisała nawet w tej apelacji jednego zdania, a jej "dziełem" był tylko i wyłącznie kulfoniasty podpis...Poza moją skromną osobą zaatakowała bezpardonowo (nie po raz pierwszy zresztą SSR w Mińsku Mazowieckim Adama Supeł, który to według autora tegoż pisma, bo przecież nie samej danuty marchel, bo ona ma wąską specjalizację: tylko lewa historia choroby, recepta i lewe wnioski na rentę, bądź zaświadczenia...). Konfabulacja tej "paniusi", która za "czyny przez siebie nie popełnione" np. uważa (cytuję): dziwka, śmieć, suka, podpalaczka (to już prędzej), członek grupy zorganizowanej, podpalaczka, producentka narkotyków...Awansowałem też (doktórce lata się pomyliły) na starego ubeka, bo czytam w tym badziewiu: " stosuje przy tym niedozwolone ubeckie techniki manipulacyjne i dezinformacyjne....". Pomijam fakt, że mało ubeków jeszcze żyje (jest za to cała masa SB-ków), to nie słyszałem żeby w kodeksie karnym był jakikolwiek zapis o zakazie stosowania "niedozwolonych ubeckich technik manipulacyjnych i dezinformacyjnych", ale widocznie "prawnik" danuta marchel "doszkalana" przez równie "wziętych prawników" jak bogumiłło, hankiewicz, milicjant zych (na specjalnych przyspieszonych kursach) wie lepiej. Ba, nawet paragrafy niektóre zna, a pozna wkrótce w więziennej celi lepiej.... Próba TVN A ja niestety nie widziałem damianka ani jego "papugi", bo byłem w innej sprawie w Sądzie Okręgowym w Siedlcach później, ale na wokandzie - jak byk wisiał oskarżony z art. 291 kk damianek s. i jest to sprawa z 2008 roku. Obecna jej - alimentacyjna - sygnaturka, to II Ka 45/10, w Mińsku miała numerek prokuratorski 1 Ds 498/08, a więc raczej pierwsze półrocze 2008. Nie znam wyniku dzisiejszej apelacji, ale to znaczy że damianek ma "kaskę" na papugi, bo sam by nawet jednego zdania nie napisał...podobnie jak jego sponsorka (za pośrednictwem synalka od automatów do gry) doktor neurolog danuta marchel.. Odpowiedz Link
plebs2010 Re: Klub Śmierdziucha 05.03.10, 04:32 Ciężkie dni "pani" doktor.......i jej "świty prawnej pseudo...trwają, a przed nimi najważniejsze: aresztowanie tej grupy przestępczej in corpore!!! Śmieć "doradzający" doktor neurolog danucie marchel, czyli szpanujący pseudo goguś witold robert bogumiłło odciął się wczoraj od autorstwa "wypocin" jakie złożyła (bo rzekomo ta wieczna udawaczka tak się przejęła śmiercią siostry Zofii, że nie tylko nie mogła nic mówić, ale nawet nie była w stanie przeczytać tych bazgrołów) w Sądzie Okręgowym w Siedlcach w sprawie II Ka 52/10 oszustka i to wielokrotna danuta marchel. Może to nie on, bo ostatnio na "dworze" tej nimfomanki występuje coraz częściej duet egzotyczny radca saaaaaaaaaaaamochoddddzik i jej kochanek jerzy h (*ch), też - podobnie jak bogumiłło kapuś, czyli ucho pracujący na 2 fronty. Obu charakteryzuje jedno: lubią błyszczeć, więc wydaja kupę "kaski" na głupoty, a potem nie maja co żreć, albo tak jak ten od saaaaaaaaamochodzikkkku na zapłacenie czynszu w wynajmowanym mieszkaniu...!!!Jak się znam na geografii, to po śmierci siostry znana "aktorka" danuta marchel znowu zaopiekuje się prawie 100-letnią matką Heleną M. w celu wyczyszczenia jej z resztek pieniędzy, w tym emerytury i będzie "kochająca córeczka". Daleko tej marchel do człowieczeństwa i dlatego to pomarszczone, obrzydliwe monstrum w odróżnieniu od jej starszej o 18 lat siostry (zawsze mówiła, że miała dwie matki)jeszcze trochę na ziemskim padole się pomęczy, zwłaszcza że teraz "zasili" swoja topniejącą "kaskę" zastrzykiem z matki. Ale nie jest to "kaska", która by zadowalała bankruta witolda roberta bogumiłło, zwłaszcza ze tym razem już chyba na zawsze został odcięty od "kaski" swojej żony Elżbiety (w sądzie sprawa o rozwód, alimenty i nie tylko....) A propos "rodzinnych" gości" doktor danuty marchel, to inny "filar prawny" jej głupoty niejaki jerzy waldemar z. z Mińska (śmierdzi mu z gęby podobnie jak "litvinusowi" i ostatniemu jej nabytkowi "magistrowi" - rzekomo bogobojnemu (tak, jak jego "przyjaciel" bogumiłło pokazujący się swego czasu na niedzielnej mszy w Mińsku i rzucający na tacę nie swoje pieniądze w pokaźnej ilości...) grzegorzowi p. miał w dniu 4 marca sprawę w Sądzie mińskim o sygnaturce I C 345/09 o pozbawienie wykonalności tytułu egzekucyjnego "rodzinnie", czyli wydanego na rzecz Urszuli Z. Oj nie lubią płacić ci od marchelowej. Kto z kim przestaje... Odpowiedz Link