Dodaj do ulubionych

Warszawa-Sulejówek kontra SULEJÓWEK

22.03.05, 17:34
Witam wszystkich forumowiczów.
Po raz pierwszy pozwalam sobie na "wypowiedź" na łamach forum.
Nie wiem jak to wypadnie i jak będzie ona przyjęta.
Ale sprawa jest bardzo ważna.
Mieszkańcy Sulejówka stoją teraz przed wyborem: Warszawa czy Sulejówek.
Co będzie lepsze, które rozwiązanie da perspektywy szybszej poprawy warunków
życia, rozwoju miasta.
Jest to iście hamletowskie " to be or not to be" dla naszej mieściny.
O wadze podjętej decyzji i jej konsekwencji niech świadczy między innymi jej
nieodwracalność. Oznacza to, że po włączenia Sulejówka w struktury
administracyjne W-wy, klamka zapadnie, nie będzie już odwrotu. Nawet gdyby
mieszkańcom /może nawet dzielnicy Sulejówek - w co osobiście wątpię /
odechciało się w pewnym momencie przynależności do naszej stolicy,
praktycznie nie będzie możliwe odwrócenie sytuacji - wydzielenie na powrót
Sulejówka jako niezależnego osiedla. Może się mylę, ale takie jest moje zdanie
Dlatego też uważam , że przed tak ważnym wyborem powinno się obiektywnie
przedstawić wszelkie za i przeciw, dobre i złe strony tak przyłączenia do
Warszawy jak i pozostawienia Sulejówka miastem.
Podawajmy argumenty. Niech one będą naszą amunicją.

1. Często słyszę, że za wyborem przyłączenia do W-wy decyduje mozliwość
uruchomienia czerwonego autobusu. W/g mojej informacji ta możliwość jest już
i teraz i to na krańce Miłosny. Wszystko zależy tylko od radnych i pieniędzy.
Nie oszukujmy się jednak. Nawet gdy będziemy Wa-wą, nasze osiedle nie otrzyma
więcej niż 2 lini i to z autobusami kursującymi nie częściej niż co pół
godziny. Zresztą kto by chciał jechać do centrum Wa-wy godzinę autobusem.
Teraz też może Pasmem czy inną tego typu linią.
2. Jesli myślimy obiektywnie to stwierdzimy, że nigdy dobry gospodarz nie
oddaje decyzji w obce ręce. Dlaczego w takim wypadku u nas miałoby byc
inaczej. Przecież sami wiemy co powinniśmy zrobic w mieście , jakie są nasze
priorytety, co jest konieczne a co może jeszcze poczekać, czego na pewno nie
wolno robić i na co się zgadzać.
Czy liczymy, że Warszawa i jej decydenci "zrobią nam dobrze". Przecież My to
tylko niecałe 18 tys ludzi, w dodatku zamieszkałych na peryferiach których
nikt nie widzi i nie trzeba ich pokazywać. A Wa-wa ma potężne potrzeby
inwestycyjne. Dlaczego miałaby u nas wydawać więcej pieniędzy niż się nam
należy z racji ilości mieszkańców, czy "zacofania infrastrukturalno-
kulturowego". Bądżmy realistami. Na takie działania nie ma co liczyć.Każdy
decydent ma swój interes i swój punkt widzenia. Pamiętamy przysłowie, że
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Inaczej sprawy wyglądają patrząc z
perspektywy naszych władz samorządowych a inaczej z perspektywy Urzędu w
Warszawie.
3. Argument, że w Wesołej inwestuje się aktualnie więcej niż poprzednio, za
samodzielności miasta, należy rozpatrywać w kontekście rozpoczętych na siłę i
w perspektywie przyłączenia do W-wy budów. Teraz W-wa po prostu musi to
dokończyć.
4. Argument, że powinnismy iść w slady Wesołej też nie jest najlepszy. W
Sulejówku jest zupelnie inna sytuacja. Nasze miasto jest praktycznie w pełni
zintegrowane terytorialnie. Oznacza to, że nie tworzą go "oddzielne",
odłączone od siebie osiedla, które ciążą każde w innym kierunku. A taka
sytuacja miała miejsce w Wesołej o przynależności której do W-wy
zadecydowali głównie mieszkańcy osiedli Stara Miłosna i Zielona. Z tego co
pamietam mieszkańcy centrum Wesołej i Woli Grzybowskiej w większości
opowiedzieli się za separacją z W-wą.
5. Ubezwłasnowolnienie decyzyjne. Przerabiają to teraz właśnie w Wesołej,
przez którą warszawska administracja chce przeprowadzić trase szybkiego
ruchu, tzw. Wschodnią Obwodnicę Warszawy. No i co radni Dzielnicy Wesoła mogą
z tym zrobić. Praktycznie nic. Ich głos w Radzie W-wy jest niesłyszalny bo
mają tam / proporcjonalnie do ilości mieszkańców dzielnicy/ , nie pamietam,
ale chyba jednego czy dwóch przedstawicieli. Czy chcemy, aby taka mozliwość
spotkała i Nas. Warszawa sie rozwija i prędzej czy później może dojść do
podobnej powtórki ale na nasym terenie.
6. Z przyłączenia do W-wy powinni się cieszyć nauczyciele i pracownicy
administracji miasta. Po przyłączeniu do stolicy ich zarobki wzrosną.
W pewnym momencie, gdy staniemy się stolicą, powinny wzrosnąć również podatki
od nieruchomości / no bo to jednak W-wa/, na pewno wzrosną stawki ubezpieczeń
komunikacyjnych OC / niestety nie będziemy już wsią w powiecie mińskim/.
7. Sprawy urzędowe. Rzeczywiście większość mieszkańców zdecydowanie częściej
odwiedza W-wę niż Mińsk, choćby tylko z racji pracy czy nauki. Może
uciążliwością jest dla nich specjalna wyprawa do Mińska w celu załatwienia
spraw w Urzędzie Skarbowym, ZUS-sie, Urzędzie Pracy. Ale takie sprawy nie są
załatwiane zbyt często, zwłaszcza sprawy w niektórych rodzajach sądów - tu
Sulejówek podlega pod Lublin. Tak na marginesie jest to chyba jakoś absurd i
to należałoby zmienić.
Wydaje się, że tylko dla takiej "wygody", a więc za podległość pod urzędy
warszawskie, nie warto sprzedawać samodzielności miasta. Ci co są w tych
instytucjach częstymi gośćmi, ale może i nie tylko ci, wiedzą jaka jest
różnica w szybkości i kulturze obsługi, przychylności urzędników pomiędzy
Warszawą a Mińskiem, na korzyść oczywiście tych drugich.
Zresztą argument, że w czasie pracy, czy zaraz po pracy załatwia się coć w
urzędzie jest obecnie mocno przedawniony. Nie te czasy. Większość z nas nawet
gdy pracuje w stolicy to i tak nie ma możliwości wyrwania się do urzędu, bo o
pracę, gdy się ją ma, trzeba teraz dbać.
8. Z tego co mi wiadomo pytanie konsultacyjne ma mniej więcej brzmieć:" czy
jesteś za przyłączeniem Sulejówka do Warszawy jako dzilnicy Sulejówek..."
Wydaje mi się, że może tutaj powstać problem. No bo co sie stanie gdy
większość mieszkańców opowie się za przyłączeniem, czyli utratą
samodzielności i podmiotowości, a Warszawa, nawet gdy nas przyjmie, nie
stworzy dla Sulejówka odrębnej dzielnicy, ale go przyłączy np. do dzielnicy
Wesoła. Jest to bardzo prawdopodobne.Z jednej strony nie ma bowiem w naszym
mieście budynku który mógłby przejąć funkcje Urzędu Dzielnicy a z drugiej nie
opłacałoby sie nawet postawienie takiego gmachu wraz z utrzymaniem całej
administracji dla tak niewielkiej liczby mieszkańców. Optymalnym więc
rozwiązaniem byłoby przyłączenie Sulejówka do innej dzielnicy. Choć problem
bardzo strywializowałem to czy takie rozwiązanie jest całkowicie niemożliwe?
Wydaje mi się że jest wprost przeciwnie.
W takiej sytuacji mieszkańcy Sulejówka mogą i będą się czuć
oszukani.Staniemy się więc najprawdopodobniej częścią Wesołej. Wszystkie
sprawy w urzędowe, zamiast jak dotychczas załatwiane na miejscu, będą
załatwiać w Wesołej, albo Bóg raczy wiedzieć gdzie. No i co dalej.

Przedstawione powyżej sprawy starałem się naswietlić jak najbardziej
obiektywnie. Sam nie podjąłem jeszcze decyzji, chociaż rozsądek podpowiada mi
aby zachować NASZ SULEJÓWEK. Nie mniej czekam na inne argumenty, inne za i
przeciw. Może w swoich rozmyślaniach pominąłem jakąś ważną kwestię?
Obserwuj wątek
    • obserwatorka15 Re: Warszawa-Sulejówek kontra SULEJÓWEK 22.03.05, 19:50
      Zdolność logicznego myślenia i jasność precyzowania myśli jest zawsze mile
      widziana. Tak więc witaj w gronie forumowiczów.
      Co do argumentów przez Ciebie przytoczonych zgadzam się z nimi. Dodałabym
      jeszcze trochę patriotyzmu i liczb już wiadomo co powiedzieć Warszawie.
      Jeżeli jeszcze nie zdecydowałeś to zajrzj do wątków: Głosowanie za Warszawą
      zlikwiduje Sulejówek! , Tak lub nie? Co powiemy stolicy? i innych na ten temat.
      Polecam też stronę miasta Sulejówka. Tam jest sporo na ten temat.
      • tygrys7 Re: Warszawa-Sulejówek kontra SULEJÓWEK 23.03.05, 00:03
        Najważniejszym argumentem przeciw przyłączeniu Sulejówka do Warszawy jest
        podatek katastralny, który wejdzie w 2007r. Nie ulega wątpliwości, że ceny
        nieruchomości w Warszawie będą wyższe niż w Sulejówku, a w dodatku stawka
        podatku też będzie zapewne najwyższa w Warszawie. Np. przy wartości rynkowej
        nieruchomości 500tys.zł i stawce podatku 1% (stawki mogą być w granicach 0,5-
        1,2%) zapłacimy rocznie nawet w granicach 5.000 zł. Teraz podatek od
        nieruchomości takiej działki z domem, to ok. 400-500 zł. Kto będzie w stanie
        płacić takie podatki?
    • obserwatorka15 Re: Warszawa-Sulejówek kontra SULEJÓWEK 23.03.05, 10:11
      Może Gienadyja i innych warszawoentuzjastów. A może oni poprostu nie potrafią
      liczyć, tak jak ty Tygrysie. Dla nich 1,20 <2,40. Tu nie potrzeba wysilać
      szarych komórek.
      • tygrys7 Re: Warszawa-Sulejówek kontra SULEJÓWEK 23.03.05, 20:45
        No tak masz rację. Jeśli ktoś nie odróżnia procentów od stawki w złotych, to
        rzeczywiście ma problem. Więc jeszcze raz wyjaśniam: podatek katastralny będzie
        liczony w procentach od wartości rynkowej nieruchomości(dom, działka, garaż,
        budynki gospodarcze, komórki) i może jego stawka wynieść w Warszawie nawet
        1%.Natomiast obecny podatek od nieruchomości jest liczony jako iloczyn
        powierzchni działki, domu itp. i stawki złotowej tego podatku. A różnice w
        kwotach podatku do zapłacenia są kolosalne i mogą wynieśc nawet 10 razy więcej
        w przypadku podatku katastralnego. Nie jestem złośliwy ale wszystkim
        zwolennikom włączenia Sulejówka do Warszawy życzę, aby w przyszłości płacili
        kataster w takiej właśnie wysokości. Wesołych Świąt w wolnym (jeszcze)
        Sulejówku.
    • obserwatorka15 Re: Warszawa-Sulejówek kontra SULEJÓWEK 23.03.05, 21:20
      Ja też by tak chciała, żeby tylko niektórzy płacili wyższe podatki, ale
      niestety za głupotę niewielu, zapłaci wielu. Ale mam nadzieję, że tak się nie
      stanie.
      Przyłączam się do świątecznych życzeń (dla wielu)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka