masio13 13.03.07, 16:19 Rodzić w Mińsku czy w Warszawie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
veronicae Re: poród w mińsku 13.03.07, 17:04 na temat rodzenia w Mińsku byl niedawno wątek, wklejam link poniżej. jeżeli chodzi o Wawę - może wypowiedzą sie mamy tam rodzące. wiele osób poleca szpital na Żelaznej. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20877&w=55421539 Odpowiedz Link
emeelka Re: poród w mińsku 13.03.07, 18:42 Koniecznie w Warszawie!!! W końcu to W A R S Z A W A ! Gdzie tam w jakiejś małej mieścinie będziesz rodzić. Odpowiedz Link
nutencja1 Re: poród w mińsku 13.03.07, 22:02 w minsku nie dostaniesz znieczulenia nawet jak zapłacisz, w wawie tak. Dla mnie jest to ważne chociaz jak znam życie urodze bez znieczulenia i w mińsku:) Odpowiedz Link
dronka Re: poród w mińsku 14.03.07, 09:47 Bierz znieczulenie i nawet się nie oglądaj :) Rodzenie ze znieczuleniem to wręcz pełnia szczęścia. Zwłaszcza jak słyszysz obok te biedne cierpiące, krzyczące kobiety to masz wrażenie, że wygrałaś los na loterii biorąc zawczasu zzo. Za kilka miesięcy znowu rodzę i nie wyobrażam sobie rodzenia bez zzo. Tylko niestety muszę wybrać inny szpital, bo w tym co rodziłam ordynator (ponoć) pokłócił się z anestezjologami i zabronił znieczulenia za opłatą, czyli w ogóle go nie ma. Ech :/ Odpowiedz Link
elutek.ch Re: poród w mińsku 14.03.07, 08:29 Oj nie wiem czy to prawda z tym znieczuleniem ! Ze mną na sali lezała dziewczyna która mówiła, że miała takie znieczulenie! Ale szczegółów nie znam! :D Odpowiedz Link
minng Re: poród w mińsku 14.03.07, 09:35 a Ty rodzilas w minsku? i mialas znieczulenie? Odpowiedz Link
nutencja1 Re: poród w mińsku 14.03.07, 09:43 z tego co sie orientuje znieczulenie jest podawane ze wskazań medycznych Odpowiedz Link
jaro9923 Re: poród w mińsku 14.03.07, 09:50 Z całym szacunkiem, ale kobieta powinna rodzić tak, jak jej natura nakazuje, a nie dla własnej przyjemności brać znieczulenie. Oczywiście rozumiem, ze czasem jakas kobieta naprawdę nie moze znieść bólu i trzeba podać znieczulenie. Ale każda taka interwencja farmakologiczna odbija się chyba tez na organizmie dziecka? Moja zona rodziła naturalni. I chociaż wspomniała, ze przeleciała jej po głowie myśl o znieczulenie, to jednak postanowiła do końca rodzić "na trzeźwo". Odpowiedz Link
norbercik75 Re: poród w mińsku 14.03.07, 09:55 ciekawe czy jak chodzisz do dentysty to leczysz zabki bez znieczulenia czy jednak bierzesz z "madralo" :) Odpowiedz Link
dronka Re: poród w mińsku 14.03.07, 10:01 jaro9923 napisał: > Z całym szacunkiem, ale kobieta powinna rodzić tak, jak jej natura nakazuje, a > nie dla własnej przyjemności brać znieczulenie. Niezły dowcip na początek dnia ;) Heh. > Ale każda taka interwencja farmakologiczna odbija > się chyba tez na organizmie dziecka? Nie odbija się, mam zdrowe dziecko. > Moja zona rodziła naturalni. I chociaż wspomniała, ze przeleciała jej po głowie > myśl o znieczulenie, to jednak postanowiła do końca rodzić "na trzeźwo". To o niczym nie świadczy. Rodzenie z zzo jest tez na trzeźwo, tyle, że bez bólu. Nie teoretyzuj na podstawie jednego przypadku, drogi mezczyzno nigdy-nie-bedacy-w-ciazy-ani-nie-wydajacy-na-swiat-potomka. Odpowiedz Link
rose187 Re: poród w mińsku 14.03.07, 10:07 Ja jestem kobietą i jestem raczej przeciwna ZZO. Jakoś nie pasuje mi to znieczulenie do sytuacji, która powinna być dla kobiety naturalną. Jednak mam wrażenie, że kobieta, która bierze ZZO, bo tak chce, to kobieta, która jak najmniejszym "kosztem" chciałaby spełnić obywatelski obowiązek zostania matką. Nie chcę urazić kobiet, które się znieczulały, ale takie jest właśnie moje zdanie. Rodziłam i wiem jak to boli. Mam też świadomość, że są kobiety, które bardziej bolało, niż mnie. I takie rozumiem z ZZO. Ale niestety dziwią mnie te, które odrazu na starcie chcą od lekarza znieczulenie,a nie wiedzą czy dadzą radę same urodzić. Pozdrawiam Odpowiedz Link
minng Re: poród w mińsku 14.03.07, 10:11 a ja mam kolezanke ktora zaplacila zeby miec cesarske i tak juz 2 razy "rodzila" ale nie w minksu tylko w siedlcach Odpowiedz Link
rose187 Re: poród w mińsku 14.03.07, 10:14 No właśnie... i co lepsze? Ryzykowac, ze anesteziolog źle wbije igłę i kobieta będzie sparaliżowana, czy dać się pokroić i męczyć się póki szew się nie zabliźni? Odpowiedz Link
minng Re: poród w mińsku 14.03.07, 10:18 dla niej lepsze bylo ciecie, mowi ze nawet nie zna bolow porodowych i nie chce ich poznac, dla mnie to przesada taka cesarka na zyczenie. kiedy ja bede rodzic to sprobuje sama naturalnie rodzic a jak juz nie wytrzymam poprosze o znieczulenie Odpowiedz Link
rose187 Re: poród w mińsku 14.03.07, 10:34 No włąsnie znieczulenie w ostateczności to dla mnie rozsądne podejście. A nie na jakieś życzenie.... Osobiście nie chciałąbym cesraki, bo przecież potem trzeba uważać na wysiłek przez jakiś czas, no i te okropne szwy...bleee.... Oczywiście dla zdrowia i żcyia dziecka zgodziłabym się na wszystko, gdyby lekaże kazali. Ale nie na własne życzenie. Odpowiedz Link
jaro9923 Re: poród w mińsku 14.03.07, 10:12 Nie chciałem urazić.... ale nadal uważam, że to "wygodnictwo" w większości przypadków. Ale mam pytanie do szanownej kolezanki dronki: czy ZZo nie przedostaje się do krwioobiegu dziecka? Odpowiedz Link
dronka Re: poród w mińsku 14.03.07, 11:05 jaro9923 napisał: > Ale mam pytanie do szanownej kolezanki dronki: czy ZZo nie przedostaje się do > krwioobiegu dziecka? Jesli znasz przypadki, ze dziecko urodzilo sie chore przez zzo, to po prostu sie z nami tym podziel, a nie zadawaj takich pytań. Pewnie patrzac na to, ze zzo jest takie "niedobre" dla dziecka wiekszosc dzieci urodzonych przez cc rodziloby sie chorych. Odpowiedz Link
rose187 Re: poród w mińsku 14.03.07, 11:28 No tak... żeby uniknąć bólu porodowego, to kobieta bierze zzo. Ale ból związany z tzw. "ciągnięciem brzucha" w miejscu szwów, albo problemy z kichaniem i kasłaniem bo wszystko w brzuchu boli to już "miodzio" ? Trochę w tym sprzeczności. Odpowiedz Link
ladyas Re: poród w mińsku 14.03.07, 11:25 Jeżeli chodzi o znieczulenie, to uważam, że każdy ma prawo decydować o sobie i swoim organizmie. Jedna kobieta będzie rodzić bez znieczulenia - i chwała jej za to, ale ta ze znieczuleniem nie jest przecież gorsza przez to, że się bardziej boi bólu. Niech każdy decyduje za siebie i pozwoli na to innym. Pozdrawiam Odpowiedz Link
7platek nie na temat! 14.03.07, 15:54 zastanawiam się po co ta cała dyskusja czy ktoś zadał pytanie jak się powinno rodzić? czy brać ZZO czy nie? może coś przeoczyłam? jak zwykle milusińscy biegną z cenną radą i wszystko wiedzą lepiej od innych :) chyba każdy wybiera co dla niego i jego dziecka najlepsze i zapewne wie co nie co o swoim wyborze i nie ma nikogo na siłę uświadamiać jeśli nie pyta... Odpowiedz Link
dziczek22 Re: nie na temat! 14.03.07, 17:10 Czytam i oczy mi na wierzch wychodzą.... Po pierwsze uczestnictwo mężczyzny w takich dyskusjach wydaje mi się śmieszne... Zawsze o dziwo faceci mają najwięcej do powiedzenia (nie mówię tu o forum, ale w ogóle) o tym że nie powinno się znieczulać itp... A jak któryś się przeziębi czy głowa boli to od razu umiera, łyka kilogramy leków i pisze testament.... Litości... Co do tych przekonań znieczulenie czy natura a może cesarka... Że ktoś kogoś nie rozumie że poród chce przejść bezboleśnie... Przecież normalne, że żadna z nas nie chce cierpieć, gdyby tak było to jest na to odpowiedni termin "sadomasochizm". A to, na co zdecyduje się kobieta zależy tylko i wyłącznie od tego jak znosi ból... Jeżeli ktoś nie jest odporny, to normalne że się boi i myśli o zzo wcześniej i uważam że czasem właśnie dla tego dziecka lepsze jest żeby jego mama urodziła bezboleśnie... A i tak najważniejsze jest że kobieta w ogóle zdecydowała się na dziecko i że później zdecyduje się je wychować... A nie to w jaki sposób urodzi... A teraz na temat.... :) Ja mam termin na czerwiec i zdecydowałam się na poród w Mińsku Mazowieckim. Przyznam że na początku nie brałam go w ogóle pod uwagę.... No cóż... nie ma on dobrej opini i sądziłam że dotyczy to również porodówki, no i podobno jeszcze do niedawna tak było.. Ale to (również podobno) przeszłość, zmienił się ordynator, któremu zależy na swoim oddziale i robi wszystko, żeby przyciągnąć tu ciężarówy. Szpital traktuje swoje pacjentki równo, dlatego nie ma prywatnych dyżurów położynych ani znieczulenia zzo na życzenie. Trochę boleję nad tymi położnymi, bo chciałabym wcześniej porozmawiać z panią która będzie prowadziła mój poród, byłabym na pewno spokojniejsza.... No i cóż... w Wawie rodzić też można, ale trzeba pamiętać, że tam tych porodów jest więcej i bardziej rzeczowo podchodzą do pacjentki, ale jeżeli Wawa to ja osobiście polecam szpital na ul. Karowej, może nie jest bardzo przyjazny rodzącym, ale gdyby coś było nie tak (odpukać) to tam najlepiej zajmą się dzieciątkiem... A na tym nam przecież najbardziej zależy. Odpowiedz Link
dronka Re: nie na temat! 14.03.07, 17:19 dziczek22 napisała: > Czytam i oczy mi na wierzch wychodzą.... Po pierwsze uczestnictwo mężczyzny w > takich dyskusjach wydaje mi się śmieszne... Zawsze o dziwo faceci mają > najwięcej do powiedzenia (nie mówię tu o forum, ale w ogóle) o tym że nie > powinno się znieczulać itp... A jak któryś się przeziębi czy głowa boli to od > razu umiera, łyka kilogramy leków i pisze testament.... Litości... > Co do tych przekonań znieczulenie czy natura a może cesarka... Że ktoś kogoś > nie rozumie że poród chce przejść bezboleśnie... Przecież normalne, że żadna z > nas nie chce cierpieć, gdyby tak było to jest na to odpowiedni > termin "sadomasochizm". A to, na co zdecyduje się kobieta zależy tylko i > wyłącznie od tego jak znosi ból... Jeżeli ktoś nie jest odporny, to normalne że > > się boi i myśli o zzo wcześniej i uważam że czasem właśnie dla tego dziecka > lepsze jest żeby jego mama urodziła bezboleśnie... > A i tak najważniejsze jest że kobieta w ogóle zdecydowała się na dziecko i że > później zdecyduje się je wychować... A nie to w jaki sposób urodzi... > O, i to powinno być podsumowaniem dyskusji! Bardzo dobrze, że to napisałaś, sama lepiej bym tego nie ujęła :) Odpowiedz Link
dziczek22 Re: poród w mińsku 21.03.07, 12:58 Podnoszę temat. Czy ktoś ma jakieś info o szpitalu? Odpowiedz Link
civic2 Re: poród w mińsku 21.03.07, 15:14 Informacje i opinie są na prawdę bardzo różne choć nie powiem, przeważają niemiłe wspomnienia rodziców. Moje spostrzeżenie: wszystko zależy od przebiegu porodu, jeśli zgodnie z planem to ok. schody zaczynają się kiedy bóle następuję w niedogodnej dla personelu chwili lub potrzebne jest znieczulenie. Młode mamy narzekają również na szwy, które stwarzają późniejsze komplikacje i konieczność powrotu do szpitala. Jeśli chodzi o ścisłość nie rodziłam w Mińsku ale mam termin na koniec maja i możliwość wysłuchania opinii z pierwszej ręki dlatego podaję dalej. Osobiście wolałabym rodzić w Mińsku, bo zostawiam w domu pierwsze, małe dziecko i boję się tej rozłąki ale z drugiej strony szykuje sie następna cesarka i po prostu bardzo boję się mińskiego szpitala, zważywszy na opinie jakie o nim codziennie słyszę. Na wszelaki wypadek biorę rezerwację na Kondratowicza chociaż podobno z drugą ciążą różnie to bywa. Moja klientka po prostu nie ryzykowała podróży w bólach do Warszawy tak szybko i niespodziewanie się zaczęło. Pozdrawiam Odpowiedz Link
vivianna Re: poród w mińsku 21.03.07, 16:45 ja miałam cesarkę w mińskim szpitalu i wspominam samą operacje jak i pobyt w szpitalu bardzo dobrze. Jak dla mnie jedymy minus to brak dzwonka do wezwania położnej na sali pooperacyjnej. Odpowiedz Link