Dodaj do ulubionych

ZTM chce trzeciej strefy

10.11.08, 10:48

Dziennik, Sławomir Ślubowski, 07-11-2008

Na jednym bilecie będzie można dojechać do Góry Kalwarii, Mińska Maz. i Nowego Dworu


Miejskie autobusy pojadą do Góry Kalwarii, Kobyłki, Wołomina, Chotomowa, a być może także do Legionowa i Mińska Mazowieckiego. W prywatnych busach zacznie obowiązywać karta miejska. Jeśli powiodą się zamierzenia ratusza, do których dotarliśmy, mieszkańców naszej aglomeracji - nie tylko Warszawy - czeka rewolucja komunikacyjna. Warszawska Karta Miejska ma wreszcie obowiązywać w autobusach, które kursują między Warszawa a sąsiadującymi z nią gminami. - W pierwszej kolejności myślimy np. o Górze Kalwarii i Chotomowie. Autobusy miejskie dojadą także do Kobyłki, Zielonki czy Wołomina - mówi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta.
Pieniądze już są
Jest zielone światło ratusza dla planów Zarządu Transportu Miejskiego. W projekcie budżetu stolicy na przyszły rok są pieniądze na wprowadzenie tzw. trzeciej strefy biletowej. Pod tym nieco tajemniczym i urzędowym sformułowaniem kryje się rozszerzenie obowiązywania Warszawskiej Karty Miejskiej na dodatkowe miejscowości podstołeczne i uruchomienie tam regularnej komunikacji.
Teraz w ZTM obowiązują dwie strefy biletowe. Pierwsza obejmuje Warszawę i Ząbki. Tu bilet jednorazowy kosztuje 2,80 zł, a normalna sieciówka 78 zl. Druga strefa to ta, gdzie dojeżdżają "siedemsetki", czyli trzydzieści gmin. Bilet jednorazowy kosztuje tu 4,20 zł, a sieciówka 116 zl. Bilety zakupione na strefę drugą (droższe) ważne są też w strefie pierwszej.
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku dojdzie strefa trzecia. Zasięg komunikacji zostanie rozszerzony. Leszek Ruta nie wyklucza, że granicą na wschodzie mógłby być Mińsk Mazowiecki, na zachodzie nawet Grodzisk, a na południu Góra Kalwaria. Granica na północy mogłaby sięgać Nowego Dworu, na północnym wschodzie - Se-rocka. Generalnie większość mieszkańców tych miast pracuje lub uczy się w stolicy. - A skoro tu przyjeżdżają, dlaczego nie umożliwić im łatwiejszego dojazdu? - pyta retorycznie Igor Krajnow, rzecznik ZTM.
Będą dopłaty
ZTM chce namówić właścicieli prywatnych busów, które teraz dowożą ludzi do Warszawy z takich miast jak Wołomin, Karczew czy Otwock, by zaczęli honorować karty miejskie. Stołeczna firma gotowa jest płacić im rekompensatę za utracone wpływy. Każda z firm, która podpisałaby umowę, otrzymywałaby określoną kwotę za tzw. wozokilometry. W efekcie bez względu na liczbę pasażerów właściciel pojazdu otrzymywałby stalą dopłatę. - Będziemy na ten temat rozmawiać -zapewnia Ruta.
Tymczasem -jak się ostrożnie szacuje - prywatne przedsiębiorstwa kursują na niemal stu liniach. I choć często ich trasy się pokrywają, to nie narzekają na brak pasażerów. Do samego tylko Wołomina jeździ czterech prywaciarzy -na liniach A, S, W i Z. Cena biletów to ok. 4 zł.
Społecznicy chwalą
Pomysł entuzjastycznie przyjmują miłośnicy komunikacji. - Wreszcie - mówi Robert Człapiński, prezes Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. - W bardzo wielu miastach istnieją tzw. bilety zintegrowane. Na podstawie jednego jeździ się na dość duże odległości - dodaje. Jest tylko jedno pytanie: ile kosztowałby bilet jednorazowy i sieciowy np. z Góry Kalwarii lub Wołomina do stolicy? - Robimy analizy, jakie mogłyby to być kwoty - mówi Ruta.
Jednak na pewno będzie taniej niż u prywatnej konkurencji. Inaczej pomysł nie miałby racji bytu. ZTM doskonale zdaje sobie z tego sprawę. O ile bowiem bilety obowiązujące na terenie Warszawy w tym roku zdrożały, to do Marek staniały. Kosztowały 4,80 zł, teraz - 4,20 zł.
Następnym krokiem będzie uchwała Rady Warszawy o utworzeniu trzeciej strefy wraz z cennikiem. Na jej podstawie miejska firma będzie mogła zapraszać ościenne miejscowości do przyłączenia się do komunikacji. Nie może im tego jednak obligatoryjnie narzucić. Nie ma przecież nic za darmo - za kursowanie autobusów czy honorowanie kart miejskich w pociągach gminy płacą. Koszt zależy od tego, ile linii dojeżdża do danej miejscowości, jak często one kursują i ile kilometrów wyrabiają. ZTM nie bierze jednak całej kwoty funkcjonowania autobusów, a maks. 40 proc. w przypadku linii dziennych (za nocne 100 proc). Najmniej obciążony jest Karczew, który miesięcznie odprowadza do budżetu Warszawy 4521 zł (ma jedną nocną linię kursującą co dwie godz.), najbardziej Stare Babice - 186 tys. zł miesięcznie.
Obserwuj wątek
    • hullla Re: ZTM chce trzeciej strefy 10.11.08, 11:26
      Ciekawe co na takie dopłacanie powie nasze miasto?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka