Dodaj do ulubionych

Dziewczyny mam dylemat

22.02.06, 14:19
Chodzę z Amelcią na rehabilitacje już 4 m-c. Ma asymetrię i wnm. Na początku
lutego byłam z nią na kontroli u neurologa i ponieważ skończyły się reh, u
lekarki po skierowanie na następne. Oboje poweidzieli,że wszytsko jest już
bardzo dobrze,dziecko mieści się w granicach normy i wogóle jest cacy.
Dostała skierowanie na jeszcze jedną sesję ćwiczeń tak profilaktycznie.
I niby fajnie, ale rehabilitant uważa,że Amelcia ma jeszcze dużą
asymetrię ,która nie ustępuje i on by z Nią ćwiczył częściej, ale w
przyuchodni nie ma wolnych terminów. Zaraz po nas na ćwiczenia przychodzi
taka dziewczyna z synkiem, który jest m-ąc starszy od Amelci i ona mówi,żeby
zdawać się na to co Piotrek mówi (tzn.rehabilitant) , bo lekarze to różnie
mówią i żeby wykupić u Niego dodoatkowe zajęcia prywatnie i żeby się zapytać
bo On sam nie zproponuje bo jemu to głupio. Fakt faktem chłopiec jest
wyćwiczony bardzo - ładnie siedzi , raczkuje, stoi. Tyle,że to są znajomi
tego Piotrka jakaś rodzina czy "cóś".
I teraz:
- nie wiem czy słuchać tego co mówi lekarka i neurolog i być spkojną
- czy rehabilitant chce dobrze, czy może chce mnie naciągnąć na prywatne
wizyty, bo widzi , że się martwię.
Mój mąż mówi,że Piotrek wymyśla i właśnie chodzi mu o kasę bo dziecko jest ok.
On mi trochę na takiego wygląda, kręci ze 4 interesy na raz ( z tego co mówi)
no i ta jego znajoma tak nagle dzisiaj zaczęła naciskać,żeby wykupić
dodatkowe ćwiczenia, bo Piotrek wie co mówi i tak bardzo dzieci kocha.
Może się czepiam . Amelcia wkońcu jeszcze nia raczkuje i nie zanosi się na to
wogóle. Dopiero co zaczęła pełzać i to bardzo licho.
Poradźcie , bo nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • mdorota11 Re: Dziewczyny mam dylemat 22.02.06, 16:17
      jak wyglada na kretacza, to pewnie nim jest...moze idz do innego rehabilitanta
      i pogadaj. Ale moze najpierw skończ ostatnią serię. Ja raczej tak bym zrobiła.
    • osmag Re: Dziewczyny mam dylemat 22.02.06, 22:51
      Rehabilitant mówi o asymetrii, czy Ty jej nie widzisz? Jeżeli jest to
      zdecydowanie należy ćwiczyć. Nieleczona i pozostawiona sama sobie grozi
      skrzywieniem kręgosłupa. Piszesz też, że słabiutko pełza, ale nie wiadomo w
      jakim jest wieku.
      Żaden profesjonalista nie będzie Cię naciągał, bo nie o to chodzi. Jeżeli widzi
      problem to niech tak Ci wytłumaczy abyś zrozumiała o co chodzi i gdzie tkwi
      problem. To Ty musisz wiedzieć dlaczego jeszcze masz ćwiczyć. Tylko to,że on
      tak uważa to za mało. Poproś o dokładne wytłumaczenie i zastanów się jakie są
      za i przeciw a potem zdecyduj.
    • uma76 Re: Dziewczyny mam dylemat 23.02.06, 09:54
      a gdzie chodzisz na reh.? Na Sobieskiego do Matki, dziecka? Ja też jestem z Cz-
      wy. Pamietam Cię z resztą z AD (ówczesnego WSP).
      Pozdrawiam.
      Uma
      • izzy69 do uma 23.02.06, 15:04
        tak chodzę na sobieskiego. To miło, że mnie pamiętasz :) Chętnie bym
        porozmawiała bliżej, tym bardziej , że jak widzę mamy wspólne tematy.

        Aha! Amelcia ma 8 m-cy
        • uma76 Re: do uma 24.02.06, 10:46
          jestem do dyspozycji, ale niestety tylko na pocztę lub forum, bo komp mi zdechł
          w domu, więc nie mam gg!
          A do jakiego neurologa chodzisz? My do Pani M. Ale jeździliśmy do Krakowa.
          Częstochowa jest tylko dodatkiem i prowadzi nas dalej po zakończonej
          rehabilitacji. Lekarki współpracowały ze sobą. też w Krakowie rehabilitowaliśmy
          się. teraz Pi ma już prawie 2 latka.
          Pozdrawiam
          • izzy69 Re: do uma 24.02.06, 14:25
            My chodzimy do Pana P. też tam przyjmuje. Podobno ta seria ma być ostatnia,
            więc pozostałyby nam tylko dwa zajęcia, ale jakoś nie wydaje mi się,żeby
            Amelcia była gotowa na przerwania rehabilitacji. Chyba będę musiała szukać
            innego lekarza. A jeśli chodzicie do tej Pani M. o której słyszałam to podobno
            jest niemiła bardzo i to mnie trochę odstrasza.
            • uma76 Re: do uma 01.03.06, 10:03
              Faktycznie, na początku rzeczywiście była oschła i niemiła. Mój mąż stwierdził
              też, że mówi dla niego niezrozumiale. Zbyt medycznie. Ja ją rozumiem i mogę o
              wszystko zapytać. Tłumaczy cierpliwie. Ja też jestem bardzo przewrażliwiona.
              Nieraz panikowałam straszliwie, ale zawsze mnie przyjęła, wysłuchała, zbadała i
              poradziła. Wolę ją bo jest konkretna. Podobno bardzo dobra. Najbardziej
              zainponowała mi, że nie miał nic przeciwko temu, że konsultowaliśmy dziecko u
              innego lekarza i było prowadzone jakby dwutorowo. Oczywiście w jednym
              kierunku ;-)))
              Vojta w Częstochowie trochę kuleje, a poza tym w Krakowie miałam
              rehabilitantkę, która wszelkie wątpliwości konsultowała na miejscu i
              natychmiast z lekarzem. Poza tym wnosiła świeże spojrzenie na rehabilitację
              Pitu. Też na początku miałam wrażenie, że jest oschła i nieprzyjemna. Ale
              podejście do dziecka miała. I grunt, że efekt został osiągnięty.
              Wracając do sprawy. Jeśli mała ma asymetrię, to nie lekceważ tego. Powinna
              się "naprostować" najlepiej zanim zacznie raczkować, bo jeśli nie - to będzie
              robić to nieprawidłowo i utrwalać złe wzorce. Potem się to może skończyć
              skrzywieniem kręgosłupa. Pracuj nad nią. Jeśli masz jakieś niepokoje, to zawsze
              się konsultuj. Lepiej teraz niepotrzebnie, niż później płakać!
              Pozdrawiam
              • izzy69 Re: do uma 01.03.06, 12:30
                Amelkę rehabilituja bobathem. Za tydzien ide do lekarki bo koncza sie cwiczenia
                to sie dowiem jak jest. Wole, zeby jeszcze pochodzila troche, zawsze cos tym
                bardziej, ze nie pracuje i mieszkam obok wiec to nie problem . Do raczkowania
                nie zabiera sie wogole i to mnie najbardziej martwi.
                • uma76 Re: do uma 03.03.06, 13:05
                  Pitruś też długo nie raczkował. Najpierw pełzał. Grunt, żeby chciała się
                  przemieszczać. Jak najwięcej na podłodze, dużo zabawek w rozsądnej odległości,
                  aby ją stymulować do ruchu!
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka