Dodaj do ulubionych

Mam dość !!!! A wy nie?

26.05.06, 08:10
Czytam to forum już od wielu miesięcy,mam 8 m synka.Im dłużej czytam, tym
większe wątpliwości mam co do rehabilitacji.Duzo się mówi,że każde dziecko
rozwija się swoim tempem, a tu czytam, ze jak dziecko czegoś nie robi to
trzeba cwiczyc bo beda straszne problemy. Kiedys nikt nie słyszał o
cwiczeniach i jakoś dzieci porosły. Sama zaczełam chodzić mając 15 m i nikt
nie robił z tego problemu a dziś pewnie zrobili by ze mnie kaleke.Moj synus
urodził się z komplikacjami więc chodze z nim do neonatologa,neurologa tak
by kontrolować jego rozwój.Nie rozumiem jeden lekarz mówi co innego , drugi
co innego.Gdyby pewnie nie wiedzieli, że dostał 2 pkt to pewnie byłby zdrowym
dzieckiem a tak to czepiają się mego dziecka.Nie mamy zaleceń rehabilitacji
ale na moje pytania kazdy z lekarzy ma inną odpowiedz. Np synuś kładł czesto
głowę na prawą stronę to neonatolog powiedział, że po prostu ma ubytek głowy
po prawej stronie bo mu się przez to spłaszczyła, więc ta głowa dlatego mu
leci na prawo, neurolog oczywiscie widzi przyczyne neurologiczną, co do
zaciśnietych raczek neonatolog mówi, że dziecko nie wie,że wygodniej jest
podpierac się na otwartych rekach a neurolog, że to problem. Wiec nic juz nie
rozumiem. raz dostaliśmy skierowanie na rehabilitacje, i tam lekarz
powiedział, że zdrowe dziecko ,że już by chcieli by 4 m dziecko chodziło. W
końcu od czego są ta asymetrie ,zaciśniete raczki, to w koncu problem czy
nie. Mam już tego dość strasznie to wszystko przezywam.Może mi cos
podpowiecie???


Obserwuj wątek
    • beataklaudia Re: Mam dość !!!! A wy nie? 26.05.06, 10:22
      ja mam wrażenie, że nie oczekujesz właściwie odpowiedzi, bo sama sobie
      odpowiedziłas na swoje pytania i sama juz podjęłas decyzje i wydalaś własny
      osąd na sytuację. Ja uważam , że nie należy przesadzac oczywiście z
      rehabilitacja tam gdzie nie jest ona potrzebna ale nie wolno też niczego
      zaniedabać - może warto skonsultowac dziecko u specjalisty (dobrego
      specjalisty) i wtedy będziesz spała spokojnie wiedząc , że niczego nie
      zaniedbujesz np nie chodząc na rehabilitację. Poza tym nie piszesz nic na jakim
      etapu rozwoju jest Twoje dziecko, więc tym bardziej trudno cokolwiek
      powiedzieć..U nas neonatolog jeszcze w 8 mies. życia twierdził , że jest
      wszystko ok i dziecko rozwija sie prawidłowo..ja wierzyłam bo skąd miałam
      wiedzieć..jak się później okazało już wtedy mała miała bardzo duże opóxnienie w
      rozwoju ruchowym...nadrabiamy to po dziś dzień..
      Pozdrawiam,
      Beata
      • mamamichalka1 Re: Mam dość !!!! A wy nie? 30.05.06, 00:57
        Masz rację, ze kiedyś rzadko stosowano rehabilitację, a dzieci "jakoś" rosły...
        Przykładem np. mój mąż, który gdyby urodził się teraz, byłby na 100%
        rehabilitowany. A tak - wyrósł oczywiście - ale ma po dziś dzień skrzywienie
        kręgosłupa, które przez długie lata nie dawało właściwie żadnych przykrych
        objawów: ot drobny defekt kosmetyczny. Dopiero w sumie niedawno zaczęło się -
        silne bóle w klatce piersiowej, problemy ze stawem biodrowym... No i tak mąż
        musi sam się zatroszczyć teraz o swoją rehabilitację, a wiadomo że będzie ona
        polegać tylko na łagodzeniu objawów, bo w tym wieku dużo za późno na całkowite
        wyleczenie. Mąż ma trzydzieści kilka lat, więc te kilkadziesiąt (miejmy
        nadzieje), które mu zostały, chciałby przeżyć jako osoba sprawna, a nie jakis
        dziadek o lasce.
        Nasz syn też ma problemy z postawą. Rehabilitowaliśmy go w niemowlęctwie i
        myśleliśmy, że to wystarczy, ale okazało sie, że nie, musieliśmy wznowić
        ćwiczenia. Na pewno czasem mamy dość, ale zrobimy wszystko, żeby nie musiał się
        jako dorosły człowiek borykać z takimi problemami.
    • magnoliabetty Trzymaj się:-) 30.05.06, 13:58
      Mam te same doświadczenia co beataklaudia: nam lekarz jeszcze dłużej - bo przez
      10,5 mies. wmawiał,że wszystko w porządku... Po dziś dzień rehabilitujemy Julię
      (onm + asymetria). Wiem, że jesteś skołowana - ja też nawet teraz ciągle słyszę
      różne opinie - ostatnio od dwóch lekarzy usłyszałam, że Julia jest już zdrowa i
      rehabilitacja niepotrzebna. Tylko dlaczego córcia ciągle trzyma główkę na jedną
      stronę i chodzi jakby jedną połową ciała "bardziej" do przodu, tak jakby
      ją "znosił" wiatr? Nie słucham, tylko ćwiczymy dalej. Jak widać nawet w Łodzi,
      ośrodku ponoć akademickim na porządku dziennym są niedouczeni lekarze...
      Znajdź DOBREGO specjalistę i ćwicz z dzieckiem - rehabilitacja czyni CUDA :-)
      Pozdrawiam
      Magnolka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka