s79
07.08.06, 22:10
Witaj, nawiązując do wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=20939&w=45797930
Mam pytanie.
Pomijając fakt, ze synek zaczął ciągnąć głowę (na razie wprawdzie chętniej,
kiesy ma nieco podwyższoną miednicę, np. podparta o moją nogę), to nurtuje
mnie kwestia tych nózek w górze. Pokazałam małego rehabilitantce i
powiedziała, ze to bardzo dobrze, ze chwyta się za nóżki, ze owszem robi to
wcześniej niż inne dzieci, ale, ze dzieki temu ćwiczy brzuszek i "składa się"
i to własnie jest ok, gdyż ma ogólnie nieco obniżone napięcie centralne.
O co zatem chodziło z tymi nóżkami?