Dodaj do ulubionych

Brak podopru

05.05.09, 08:53
Witam. Czy dziecko które mało leżało na brzuszku a jak się w końcu do tej
pozycji przekonało ma problem z podporem rąk ( 3,5 miesiąca) ma szanse na
dalszy normalny rozwój ruchowy tzn siadanie, raczkowanie, chodzenie w
odpowiednim wieku? Dziecko jest rehabilitowane metodą Vojty, bardzo ciężko ją
znosi ( ja też - może nawet jeszcze gorzej....).
Obserwuj wątek
    • yula Re: Brak podopru 05.05.09, 20:11
      skoro jest pod opieką rehabilitanta to on najlepiej o tym zdecyduje. Ja jestem
      za Vojtą bo mi uratowala synka, ale jest jeszcze metoda NDT Bobath, dowiedz sie
      o niej jest łatwiejsza dla rodziców.
    • 1monique595 Re: Brak podopru 06.05.09, 16:12
      Witaj, masz maleńkie dziecko, które jak najbardziej ma szansę nadrobić
      zaległości i będzie siedzieć, raczkować i chodzić, nawet jeśli nabędzie te
      umiejętności trochę później niż rówieśnicy to i tak nie powinnaś się tym teraz
      zamartwiać. Skup się na tym co teraz jest do zrobienia żeby potem było lepiej.
      Jak najwięcej ćwicz podpory, na brzuszku, możesz kłaść maluszka na klinie (np.
      cienki segregator owinięty w kocyk)maluchowi będzie wygodniej i będzie chętniej
      leżał. Ja też ćwiczyłam Vojtą i też to koszmarnie znosiłam, to był dla mnie
      koszmar, więc wiem co przechodzisz ale pamiętaj że warto. Bo czy warto nie
      ćwiczyć i mieć dziecko roślinkę? Pozdrawiam
    • gomado1 Re: Brak podopru 06.05.09, 18:09
      Ja tez cwiczylam dziecko Vojta i z perspektywy czasu widze ze to nam
      b duzo dalo. Ale moje dziecko dobrze to znosilo, wiekszy problem byl
      z tym zeby sie zebrac i zorganizowac czas i miejsce do cwiczen.
      Czytalam sporo o Vojcie i od rehabilitanta tez sie dowiedzialam, ze
      te cwiczenia dziecka nie bola, tylko buntuje sie przed wysilkiem i
      niewygodna pozycja.
      • dokaweja Re: Brak podopru 06.05.09, 23:48
        Moja mała (2 lata) nie podpiera się dobrze do tej pory, a uwielbiała leżeć na
        brzuszku. Vojty nie znam z doświadczenia, dużo czytałam i wiem, że jest to dużo
        bardziej inwazyjna metoda rehabilitacji od NDT Bobath. Jeżeli jest Ci bardzo źle
        podczas ćwiczeń, pomyśl o zmianie metody, ale najpierw to skonsultuj z lekarzem
        rehabilitacji. Jakkolwiek ćwiczyć warto, a szansa na normalny rozwój zawsze jest
        :-)
        • dworska1 Re: Brak podopru 27.05.09, 22:03
          Moja starsza prawie w ogóle nie leżała na brzuszku do 7 mies., kiedy zaczęliśmy
          rehabilitację. Nie leżała, bo strasznie się w tej pozycji darła, nie podpierała
          się, robiła "samoloty". Miała bowiem WNM i inne zaburzenia, także SI, pamiątkę
          po niedotlenieniu po ciężkim porodzie, bo lekarze (debile lub łapownicy) nie
          chcieli zrobić cesarki.
          Dziś córa ma 2 lata i 8 mies. i pod względem rozwoju ruchowego znacznie
          przewyższa większość rówieśników:)
          Od 7 mies. do roku życia intensywnie była rehabilitowana Bobath, tzn. 3 razy w
          tyg. przychodziła wykwalifikowana rehabilitantka, a my też w domu codziennie z
          nią ćwiczyliśmy.
          Zaczęła raczkować i siadać około 9 mies., chodziła w okolicach pierwszych urodzin.
          W naszym przypadku Bobath uczynił cuda.
          • aga_mama_zosi Re: Brak podopru 15.07.09, 22:04
            Moja córka (obecnie ma 4 lata) też miała problem z podporem. Mając skończone 3 miesiące wogóle nie podnosiła głowy leżąc na brzuchu. Na szczęście szybko zaczęliśmy rehabilitację Vojtą i teraz nie ma żadnych śladów po problemach neurologicznych. Co prawda zaczęła siadać mając chyba 8 miesięcy a stawać miesiąc później. W pierwsze urodziny już chodziła.

            Moje młodsze dziecko - syn właśnie skończył 5 miesięcy i od prawie dwóch miesięcy ćwiczymy z nim Vojtą bo też miał problemy m.in. z podporem. Na 6 odruchów, które sprawdzała pediatra prawidłowy był tylko jeden.

            Na szczęście w przypadku moich dzieci rehabilitacja Vojtą przynosi szybkie efekty bo z synem już jest nam ciężko ćwiczyć. Waży ponad 9 kg.

            Pozdrawiam
            Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka