Gość: Miki Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.icpnet.pl 24.05.02, 23:07 Mialem wtedy kilka ( pozne lata 70-te ) lat i wlasnie odbywala sie pokazowa, wizytacyjna lekcja religii. Zaproszony byl Biskup i rodzice dzieci uczestniczacych w tej lekcji. Siostra zakonna zapytala jakie wielkie swieto wlasnie sie zbliza ( byl to koniec wrzesnia ). Oczywiscie wyrwalem sie do odpowiedzi i powiedzialem................. rocznica Wielkiej Rewolucji Pazdziernikowej. Na salce zapanowala cisza. Siostra zakonna poglaskala mnie ze smutkiem po glowie ( wiem to z relacji mamy )i powiedziala, iz w zasadzie chodzilo jej o troche inne swieto ............Swieto Zmarlych. Mam nadzieje, ze nie biskup nie mial do niej petensji :-) Miki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bp Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.05.02, 20:33 Nie, nie mialem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamaro Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.05.02, 17:56 1.byłam wtedy w drugiej klasie szkoły podstawowej. Zbliżał się Dzień Zwycięstwa i pani od plastyki kazała nam narysować coś, co bedzie związane z bohaterską walką polskich żołnierzy. ja narysowałam grób Hitlera i dostałam dwóję. Do tej pory czuję się pokrzywdzona:)) 2.poszłam z rodzicami do poradni wychowawczej - miałam przejść testy, które miały stwierdzić, czy można mnie wysłać rok wcześniej do szkoły.Między innymi zapytano mnie, z czego robi się słoninę, na co z przekonaniem odpowiedziałam:ze SŁONIA. Teraz studiuję filologię polską:))) 3.zajęcia na politechnice.7 rano.Poniedziałek. Prowadzący przynudza, studenci drzemią.W pewnym momencie prowadzący samokrytycznie stwierdza:- Zastanawiam się, kiedy któryś z was powie "Facet, co ty p...". Na co mój kolega, niewiele myśląc, wypalił "Facet, co ty p..." Zapadła złowroga cisza.Prowadzący wykazał się jednak dużym poczuciem humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zulus Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.telia.com 25.05.02, 10:30 Okolo 20 lat temu powiedzialem z pasja do kolezanki: Spadaj do domu, babcia cie wola. Jej spojrzenie chcialo mnie zabic i pozniej dowiedzialem sie ze to jej matka wolala. Co ciekawsze jest, to kolezana ma dzis dorosla corke i oczekuje drugiego dziecka, wiec historia ... moze sie powtorzyc:) Okolo 30 lat temu w jakis upalny dzien nadeszla pora obiadu. Babcia powiedziala zebym pobiegl po mame ktora opalala sie jak duza wiekszosc osiedla na tzw "polance". Nie chcialo mi sie biec do mamy wiec stanalem na brzegu "polanki" i ryknalem "OBIAD!" I nagle jakis dowcipnis odpowiada na caly glos "juz idziemy"! Ja pobieglem do domu, a mama przyszla po chwili moze bardziej czerwona niz tylko od slonca;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bąk Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 12:18 zasłyszane: do klasy mojego kumpla chodził koleś, straszny aktywista szkolny; teatr, prowadzący apele, przewodniczacy szkoly, itd...o nazwisku Bąk. Pewnego dnia w czasie trwania lekcji, słychać pukanie do drzwi, za chwilę wychyla sie głowa z zapytaniem do pani nauczycielki: "Czy może pani puścić bąka na próbę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: kolekcjonuje NAJWIE˛KSZE gafy -podziel sie˛! IP: 157.25.125.* 25.05.02, 14:36 Trafilam kiedys do potwornie eleganckiej restauracji (wszyscy goscie w wieczorowych strojach, itp.) w kilkuosobowym towarzystwie. Prowadzilismy ozywiona dyskusje. Pewnie kelner przyjal zamowienie, ale tego momentu nie zauwazylam. Perorowalam cos namietnie, kiedy kelner postawil na stole talerzyk z bialymi kulkami. Dostrzeglam to katem oka i bez namyslu siegnelam po kulke, bedac przekonana, ze to migdaly lub temu podobna "przegryzajka". To bylo maslo! Odpowiedz Link Zgłoś
raisa Re: kolekcjonuje NAJWIE˛KSZE gafy -podziel sie˛! 25.05.02, 15:29 ja tez mam niestety zdolnosc do popelniania gaf i w ogole robienia roznych dziwnych rzeczy. zwlaszcza na poczatkowych prywatnych lekcjach chcialam pokazac,ze jestem madrzejsza niz w rzeczywistosci i kiedy nauczyciel mowil mi o cyzms ,ja kiwalam madrze glowa by potem uslyszec pytanie'to opowiedz mi o tym' a jak bylam mala(jak to niekotre dzieci-dosc niekumata)wyjechalismy na wakacje za granice.weszlismy do jakiegos tam sklepiku przed ktorym rodzice stali z 5minut i czytali szyld(ja oczywiscie nie umialam wtedy dobrze i szybko czytac), chodzili po tym sklepie,ogladali ,zachwycali sie-az w koncu wsciekla powiedzialam:chodzcie stad,przeciez i tak nic nie kupicie'.szybko wyszlismy i okazalo sie,ze wlascicielem i ekspedientem w tym sklepie byl polak:-(( a tu cos przyjemniejszego:-) a kiedys,kiedy z moim chlopakiem bylismy sami:-))ja namietnie zrzucajac gorna czesc odzienia przewrocilam: 1.gitare 2.gitara przewrocila taborecik 3.na taboreciku byly szklanki i talerze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DIODEK Ree: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 20:10 Miałem ze 12 lat kiedy panował szał na grę w ringo. Dla tych co nie pamiętają to było takie gumowe kółko (fachowo chyba torus). Podczas religii ksiądz wyprowadził naszą grupę do ogrodu gdzie nauczał nas o aniołkach. Temat zajęć nie był dla mnie zbyt pasjonujący więc rozglądałem się na lewo i prawo. Nagle zobaczyłem leżące pod drzewem ringo. Piękne czarne ringo. Problem polegał na tym, że ringo leżało zbyt daleko bym dał radę je podnieść bez zwracania na siebie uwagi księdza. Postanowiłem użyć lezącego koło mnie kija by to ringo podnieść. Niestety kij "zasprężynował" i zamiast w moje ręce ringo poleciało prosto w kierunku naszego proboszcza. Pech chciał, że trafiło go prosto w koloatkę na szyji. Do tego poleciało tak szybko, że nie było prawie widać jak ringo leci a ksiądz został po prostu zmieciony z ławeczki na której siedział wznosząc wzrok ku niebiosom. Gdy się podniósł oczom naszym ukazała się całą prawda. Moje wymarzone ringo było... podeschniętą kupą (stolcem, balasem, czy g.. jak kto woli). Gdy trafiło księdza, mimo, iż z zewnątrz czarne zaprezentowało nam na osobie wielebnego wszystkie odcienie brązu. Nie będe pisał jaki zapach towarzyszył całej sprawie. Biedny proboszcz do dziś pewnie zachodzi w głowę co mu się przytrafiło. Jestem pewien ,że posądza o wszystko jakieś siły nieczyste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skalar Re: Ree: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.05.02, 21:02 dobre, ale mało prawdopodobne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diodek Re: Ree: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 23:06 Gość portalu: Skalar napisał(a): > dobre, ale mało prawdopodobne Jak nie wiesz, to sie po prostu nie wtrącaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Ree: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 02.06.02, 01:11 Gość portalu: Skalar napisał(a): > dobre, ale mało prawdopodobne co ty wiesz o latających gównach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gulnara Re: Ree: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dh.casema.net 25.05.02, 21:11 Z kronik rodzinnych: Nie wiem czy wiecie, ale kiedys byl w kosciele taki zwyczaj, ze jak sie przychodzilo z dzieckiem do chrztu to ksiadz spotykal rodzicow przed kosciolem i pytal "po co tu przyszliscie ?" i wtedy nalezalo odpowiedziec "po wiare". No wiec mojemu wujkowi urodzil sie syn i postanowil go ochrzcic w swojej rodzinnej parafii. Ale poniewaz mieszkal dosc daleko, to poprosil rodzicow (czyli moich dziadkow) zeby dopelnili wszelkich formalnosci. No wiec przejety orszak z malym bablem stawil sie o przed kosciolem, o umowionej godzinie wyszedl ksiadz i zapytal "po co tu przyszliscie?". Na to wujek wybaluszyl galy i po chwili wyjakal:"To taty nie bylo.....? NIC nie ustalal....?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yasny Re: Ree: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 13:55 niezle....ale tu raczej ludzie opowiadaja prawdziwe zdarzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kajetan Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.14.vie.surfer.at 25.05.02, 23:09 Przed laty bylem radiowym spikerem i czytywalem dzienniki. W Chinach byli wtedy hun-wej-bini, a ja przeczytalem kiedys huj-wen-bini...Ale jakos mnie za to nie wylali... Kajetan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.acn.waw.pl 29.05.02, 13:11 ja tez kiedys pracowalam w radiu, to była na szczescie lokalna rozgłośnia. Potrafilam powiedziec: Organizatorzy spotkania zapraszają na ulice Zasiłek Prasowy (zamiast Zaułek). albo: Przedstawiciel Rady Miasta, Józek Wawrzecki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 04:20 To był czas studenckich strajków - jako złonek Komitetu strajkowego jednej z uczleni zostałam poproszona o telefoniczne zorientowanie się w ogólnej sytuacji strajkowej w kraju.Wyszłam więc z auli (siedziało blisko tysiąć studentów i pracowaników naukowych uczelni)i udałam się do dziekanatu w celu wykonania zadania jak należy. Udało się, więc wracam do auli ze świeżymi informacjami, ktoś przerywa przemówienie, wszyscy w napięciu czekają na wieści, a ja (dumna i blada) w poczuciu doskonale spełnionego obowiązku zaczynam do mikrofonów (o takiej mocy, że niosło dpo paru kopalni !): - no więc wykręciałam parę numerów..... Odpowiedz Link Zgłoś
amelia_ Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 01:18 Ja ciągle popełniam jakieś gafy, więc się już do tego przyzwyczaiłam. Doszłam do wniosku, że bardzo ubarwiają życie :) Koleżanka powiedziała, że powinnam napisać książkę, o wszystkich gafach, które mi się przytrafiły :) No to na razie opiszę dwie :) Było to na zajęciach z informatyki. Tylko ja, 3 koleżanki i pan od informatyki. W pewnym momencie zaczęła dzwonić do mnie moja siostra, a że ja miałam wyłączony dźwięk to słyszeć było tylko buczenie. Pan od informatyki myślał, że to którejś z nas burczy w brzuchu, więc mówi: "O, słyszę, że ktoś jest głodny" A ja, zamiast najpierw pomyśleć, palnęłam: "Nie, to tylko mój wibrator" :) Wszyscy śmialiśy się przez całe zajęcia :) A pan na końcu stwierdził: "Co za grupa, nawet wibratory do szkoły noszą" :) Druga historyjka wydarzyła się w klasie maturalnej (zamiast mądrzeć ja głupiałam). Miała być lekcja wf-u, więc przebierałyśmy się w szatni i rozmawiałyśmy o wypychaniu biustów :) Potem zaczęła się lekcja, pani kazała nam przebiec kilka kółek wokoło sali. Na środku sali była rozpięta siatka do siatkówki, więc trzeba było uważać i schylać się. No i biegam sobie wokoło i coś mnie w pewnej chwili podkusiło, żeby spojrzeć na swój biust :) Co to było - nie wiem do tej pory :) Nawet nie zdążyłam go obejrzeć, bo w tej samej chwili poczułam silne szarpnięcie. Okazało się, że zaczepiłam ustami o siatkę i wyrżnęłam jak długa na plecy :) Pani przyleciała i spytała się tylko, czy zęby mam całe :) Na szczęście były całe, tylko górna warga mi strasznie spuchła :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdag3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 15:31 Kuzynka przywiozła /jakieś 10 lat temu/ z 'zachodu" szminke w ksztalcie penisa. Podarowała ja swojej bratowej na urodziny. Obdarowana przy stole zaczela rozpoakowywac prezenty i gdy sprawdzajac kolor szminki wysunela ja z oprawki moja ciotka /matka kuzynki a tesciowa obdarowanej/ zakrztusila sie jedzeniem do tego stopnia ze musielismy sciagnac mieszkajacego naprzeciw lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
magdag3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 15:44 córka mojego kuzyna zawsze była karcona za to,że lubi biegać porozbierana i na bosaka.Mała stale ściągała buty, rajstpy i śmigała po mieszkaniu.Gdy przyjechali do nas zabraliśmy ją na msze do kościoła /jej rodzice tego nie robią bo mała 5 minut spokojnie nie usiedzi, coc miala już ok.3 lata/.W kościele cisza.Mała patrzy na ogromny krzyż za ołtarzem i wiszącego na nim Chrystusa i wrzeszczy na cały kościół 'Patrzcie,patrzcie, goły i na bosaka !!!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aparat Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.chello.pl 27.05.02, 01:30 Ksiądz konczy mszę a tu jakiś dzieciak kręci się niespokojnie aż w końcu jak nie powie do mamy: "No i kiedy wreszcie ksiądz powie: Idźcie ofiary do domu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aparat Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.chello.pl 27.05.02, 01:26 Na imieninach u teściowej swojego ciotecznego brata za namową wujka wzięłam sztuczną muchę wędkarską (specjalnie ze Szwecji w tym celu sprowadzoną) i ją do zupy. Potem mieszam łyżką i jakby nic wyjmuję i podaję gospodyni. Ona w popłopchu i w szoku długo nie dawała się przekonac, ze to sztuczna mucha i koniecznie chciała ją wyrzucić. Nie było śmiechu, tylko zgodnie z załozeniami gęsta atmopsfera na skutek podkreślenia "walorów estetycznych" kuchni tesciowej. Po odzyskaniu mouchy nie omieszkałam odruchowo jej oblizać z resztek zupy. W końcu to była moja jedyna mucha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipi Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 14:46 hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ipip Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 14:55 Gość portalu: pipi napisał(a): > hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martynka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 27.05.02, 13:30 Nie przejmuj się sitaką...:)) Ja jakis czas temu szłam przez parking , dzie umieszczone są 40 cm betonowe słupki - zobaczyłam kolegę i zaczęłam do niego machać , on coś do mnie krzyknął - w tym momencie ja nie zuważyłam słupka i jak długa runęłam (obijając sobie kolana) na beton za samochodem. Kolega był w zszkowoany moim nagłym zniknięciem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalkos Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.rz.uni-potsdam.de 29.05.02, 10:12 Mialem rowniez zderzenie ze slupem, tyle ze czolowe. Ja jednak przed upadkiem zdazylem, wyrwany z glebokiego zamyslenia, powiedziec: o przepraszam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 30.05.02, 18:05 mój kolega późną nocą postanowił odwiedzić przyjaciół mieszkających w miejscowości położonej o 15 kilometrów od jego miejsca zamieszkania. postanowił, że po cichutku pożyczy samochód ojca, szybko załatwi to, co ma załatwić , wróci, a ojciec o niczym się nie dowie. Niestety, pech chiał, że znajomych nie zastał, a wracając zasnął za kierownicą (przed zakretem ) i wjechał komuś w podwórko, kosząc przy okazji żelazny słupek i całe podwozie. Ocknął się,cały i zdrowy, wysiadł z samochodu, by ocenić straty, potknął się i rozbił sobie nos. A co do jego ojca - to już zupełnie inna historia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAcieK Gafa mojej koleżanki z LO w Namysłowie :) IP: *.clinternal / 10.10.2.* 28.05.02, 15:22 Gafa mojej koleżanki z LO w Namysłowie :) Pewnego wieczoru na zajęciach kółka informatycznego nasz profesor informatyk schował się za stołami na których stały komputery. Podłączał nowy komputer do sieci i robił to taż że nie było go widać. Tenże profesor miał ksywę Kretyn. Oczywiście ksywa była tajna. W pewnym momencie wpada nasza koleżanka do klasy z właściwym dla niej impetem i rozgladając się po klasie pyta głośno: Cześć chłopcy! Jest Kretyn???!!! W odpowiedzi na to pytanie jeden z kolegów ironicznie mówi: czy masz może na myśli pana profesora?? Profesor wtedy wynurzył się z burzową miną zza stołu.... UPS :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leniuch Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.waw.cdp.pl 26.05.02, 02:25 Ktoś mi opowiadał o fanie zespołu I.R.A. który wybrał się w klubowej koszulce do Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trotula Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 14:01 Obie wpadki przytrafiły mi się parę lat temu podczas spotkania z facetem, na którym chciałam wywrzeć jak najlepsze wrażenie. Poszliśmy do chińskiej restauracji, zamówiłam zupę i jeszcze jakąś potrawkę z ryżu. Do wszystkiego dołączone były zwykłe sztućce i wielka, porcelanowa łyżka. Uznałam, że łycha jest do zupy i zaczęłam jeść, rozdziawiając się niemiłosiernie, kombinując i rozlewając po drodze połowę. Gość cały czas obserwował moje zmagania z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Skończyłam wreszcie jeść i mówię: "Ale tu dają niewygodne łyżki do zupy, nie?" On: "To była łyżka do nabierania ryżu." A druga, jak byliśmy na zakupach w Morganie i wychodząc nie zauważyłam szklanych drzwi i w nie wlazłam. Co ciekawe, lubimy się do dziś :-) Inną już gdzieś opisywałam, ale dam jeszcze raz: Mój kolega grał w zespole i pożyczył mi ich demo do przesłuchania. Gdy mu ją oddawałam, zapytał o wrażenia. Ja: "Noo, fajnie gracie nawet, ale wokal jest do d*py, gościu tak skrzeczy dziwnie. Powinniście go wyrzucić, kto to w ogóle jest?" On: "Ja." Zgłupiałam wtedy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
magdag3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 15:54 Jednego z kolegów w pracy nazywamy "marudą", bo potrafi zamęczyć marudząc na temat prawdziwych i wyimaginowanych problemów /on o tym wie i wścieka się/.Pierwszy dzień pracy nowego pracownika.Wprowadzamy go w tajnki pracy.Oczywiście dopadł go też "maruda" i-jak każdemu truje na temat tego co złe, do kitu itd.Nawija tak z pół godziny i w końcu nowy mówi:"nie marudź pan!".Szergiem rzuciliśmy się do drzwi a za drzwiami rechot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gal Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 10:22 PIERWSZY DZIEŃ W PRACY (SZPITAL) 1. Parkuję na miejscu parkingowym Ordynatora (nie było tabliczki, wolne i do tego blisko wejścia...) 2. W pokoju lekarskim siadam w JEGO fotelu (i nie ustępuję miejsca kiedy przyszedł - przecież są inne wolne miejsca...) 3. Na sali operacyjnej zakładam JEGO ciuchy (obaj mamy ponad 190 cm i 100kg) 4. Biorę jednorazową maskę z jego PRYWATNEGO pudełka (w tamtych czasach nie było jednorazowych masek z "zaopatrzenia" i trzeba było je sobie przywieżć/załatwić). Jeżeli znacie dość "feudalne" zasady panujące w szpitalach, to wiecie, że gorzej już nie można. Oczywiście żaden z moich "kolegów" nie ostrzegł mnie co robię, tylko mieli niezły ubaw. Mimo wszystko nie wyrzucił mnie ;) Jakiś czas potem, mam dostarczyć slajdy do prezentacji prof. Silnego. Odbieram je od kolegi, pytając "Masz te slajdy dla prof. Mocnego?". Kolega poprawia mnie - "On ma na nazwisko Silny a nie Mocny!!". Cała drogę do dość odległego ośrodka (parę godzin jazdy) powtarzam sobie w samochodzie jak litanię "Silny nie Mocny, Silny nie Mocny, Silny nie Mocny...." W szpitalu, w gabinecie innego profesora - gospodarza tej konferencji, witam się i zagajam "Czy jest już prof. Słaby, bo mam dla niego slajdy...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mroof Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 11:50 uuuu... to musiało boleć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauma Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 15:39 1) moja była miała miły zwyczaj 31 października życzyć wszystkim Wesołych Świąt :) 2) egzamin z informatyki na studiach (zerówka), chyba najbardziej to kumałem i kumpela non-stop się mnie trzymała, żeby ściągać. A ja akurat byłem po imprezie i zamykały mi się oczy, więc postanowiłem zrezygnować z egzaminu. A kumpela szarpie mnie, żebym pisał dalej i dawał ściągać. W tym momencie nie bardzo myśląc rzuciłem na całą salę: "k***a, daj mi się wyspać!". Zrobiło się cichuuutko, a ja niewiele myśląc zacząłem wychodzić. Przy drzwiach prowadzący egzamin zabrał nam kartki (a kumpela szła za mną) i zapytał: co, za trudne? a ja na to: "nie, ale nie spaliśmy całą noc" - kumpela do dzisiaj mi to wypomina... 3) wiosna '82, upał, nabity autobus, gwar, jadę z mamą i nagle w tej ciszy rozlega się mój głosik (a jako dziecko mówiłem strasznie głośno): "mamusiu, a co to jest dyktatura?" Zapadła cisza, mama spłoszonym głosem mówi: "wiesz, synku, to na przykład w Gwatemali, policja bije ludzi, nie można głośno mówić, nie ma jedzenia..." A ja na to triumfalnie: "mamusiu, to zupełnie jak u nas!!!" Natychmiast wysiedliśmy i podobno przez tydzień mama bała się jechać tą linią... Odpowiedz Link Zgłoś
magdag3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 15:59 Kloejka linowa na Kasprowy.My z nartami stłoczeni jak śledzie.5-letnia córka znajomych głośno pyta:"Tato!A co to jest cnota?".Zalega cisza.Kumpel miał refleks i zaczął nawijać na temat patriotyzmu, odwagi,bohaterstwa, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
magdag3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 16:09 Miałam kiedyś szefa, który po 7-ej tzn.po rozpoczęciu pracy biegał po wszystkich pokojach swojego działu i witał się z każdym pracownikiem.Może myślał,że uważamy go za grzecznego i kulturalnego a my wiedzieliśmy,że to kontrola obecności.Kiedyś koleżanka z mojego pokoju spóźniła się kilka minut. Szef wszedł,"dzieńdobry", podał mi rękę i nie pytając o nieobecną rzucił się do szaf niby to szukając dokumentacji. Wpada koleżanka i nie widząc go pyta:"Był już stary?Macał się z tobą?" Odpowiedz Link Zgłoś
magdag3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 16:21 Byłam na technicznym specjalistycznym kursie.Jak na takich kursach -w hotelu pokoje 2-osobowe,więc pakują 2 obce osoby.Dostałam klucz od pokoju. Rozpakowałam się lekko tzn.wyjęłam kosmetyki,ułożyłam na półce.Okazało się,że zapomniałam zabrać mydło.Nie mogłam umyć rąk.W recepcji widziałam kiosk "ruch- u", więc zjechałam windą na dół, kupiłam mydło i wróciłam.Na środku przedpokoju stał facet,drzwi do łazienki otwarte a facet rozgląda się bezradnie.Zjechaliśmy do recepcji.Pani bardzo mnie przepraszała /okazało się,że od wielu lat byłam pierwszą kobietą na takim kursie, zobaczyła wpisane jedno nazwisko przy numerze pokoju, więc dołożyła tam tego faceta/.Wracając do pokoju uzmysłowiłam sobie, co musiał pomyśleć ten facet,gdy zobaczył damski szlafrok i damskie kosmetyki.Co to za Facet?Z kim ja tu będę mieszkał?! Odpowiedz Link Zgłoś
magdag3 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 26.05.02, 16:45 Mieszkaliśmy wtedy jeszcze z teściową/na szczęście niezbyt długo/.Przyszedł ksiądz po kolendzie. Już w przedpokoju otworzył kajecik i zaczął nas odczytywać.Teściowa była w łazience i akurat wychodziła /za jego plecami/, gdy ksiądz nie widząc jej zapylał :"a mamusia nie żyje?"/penie popatrzył na jej odległą datę urodzenia/.Tak szybkiej kolendy nie mieliśmy nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.met.pl 28.05.02, 09:18 A propos chodzenia po prośbie, przepraszam, kolędzie, gafę popełnił kiedyś ksiądz. PRzeprowadziłam się wreszcie do własnego lokum i byłam bardzo z siebie zadowolona, że nareszcie zaczynam samodzielne życie, wreszcie bez rodziców, jestem sama sobie sterem, żeglarzem itd. Niedługo potem przyszedł ksiądz po kolędzie (jeszcze nie wiedzieli w parafii, że ja niewierząca), zobaczył mnie i spytał: "czy są rodzice?" Ujmijmy to tak... po mojej reakcji nigdy więcej parafia nie próbowała przysyłać do mnie księdza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: świder Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.61.* 31.05.02, 09:34 Jesteś blondy?.Post nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.met.pl 01.06.02, 14:18 O co ci chodzi? Mam prawo nie lubić księży? Mam prawo się wkurzyć, gdy 25-cio letnią babę bierze się za dziecko, które trzeba pytać o rodziców? mam prawo wymagać, żeby parafia sprawdziła do kogo wysyła księdza i czy będzie mile widziany? Ksiądz palnął gafę i tyle. Nie widzę w tym nic niestosownego. A na blondyna to raczej ty wyszedłeś. Gość portalu: świder napisał(a): > Jesteś blondy?.Post nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chero Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.waw.cdp.pl 02.06.02, 18:09 Jestes jednak blondi... albo jedna z tych ktorzy nigdy nie omina sposobnosci, zeby przywalic ksiezom chero Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.ima.pl 13.06.03, 13:43 > Jestes jednak blondi... albo jedna z tych ktorzy nigdy nie omina sposobnosci, > zeby przywalic ksiezom A ty jestes jednym z tych, których bardzo gryzą historie takie jak powyżej. :> A tak w ogole co, księża to ubermenshy i nidy nie popełniają gaf? Do takiej konkluzji dążysz? A może jak jednak robią gafy to do zakazu ich opowiadania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m77 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 2.4.STABLE* / 80.48.232.* 01.10.03, 13:41 > mam prawo wymagać, żeby parafia sprawdziła do kogo wysyła księdza i czy będzie mile widziany? < myślę ze raczej nie dajesz na tacę więc nie spodziewaj się ze księdza bedzie stać na rozbudowany aparat administracyjny który przed kolęda wyśle parafianom list/ankietę/formularz z zapyrtaniem o przynależność religijną i preferencje wobec duchownych - tj. jacy i czy bedą mile widziani. wniosek: nie masz prawa wymagać. a moze masz jakiś pomysł jak parafia ma to sprawdzić? podziel się. ksiadz przyszedł do ciebie z duszpasterska wizytą - co to za gafa???? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 21.11.03, 13:19 gafa było pytanie dorosłej osoby "czy są rodzice?" Ja rozumiem, że ktoś wygląda młodo ale be przesady, nawet 16-17latka może przyjąć księdza po kolędzie jak rodziców nie ma. A w to, że kobieta lat 25 wygląda na 13 to ja nie uwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
marekdoskocz Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 28.11.03, 17:47 puscilem na onecie komentarz ze Saddam to dupek i ze Polska lize dupe Usa a oni wprowadzili cenzure i nie dosc ze odrzucili ten komentarz to jeszcze blokneli forum a mowia ze w Polsce wolnosc slowa panuje żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cami2 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.03, 21:54 Z mlodsza siostra i mama przyjmowalysmy ksiedza(musze tu dodac,ze mama trzyma sie calkiem niezle). Ksiadz wszedl do pokoju, w ktorym palila sie nie za duza lampka, ktora nie oswietlala do konca calego pokoju. Stanelysmy trzy obok siebie, tak sie zlozylo, ze wedlu wieku. Ksiadz zaczal sie rozgladac nerwowo i zapytal: "No, dziewczynki, a gdzie rodzice...?". Zdebialysmy, a mama pozniej byla wyjatkowo zadowolona...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba dobre IP: *.chello.pl 28.05.02, 19:19 Kiedys, moja ekipa ze studiow wracala rano z imprezy metrem z Warszawie. Wszyscy oczywiscie lekko pijani ale w doskonalych humorach. Byl tlok i wszyscy sie pchali na wszystkich, wiec nasz kolega krzyknal glosno do drugiego kolegi (ktory stal obok): nie pchaj sie, zgnieciesz mojego malego! na to starsza pani ktora siedziala: ja moge go wziac na kolana! zapadla konsternacja i caly wagon ryknal smiechem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _ynka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 23:02 podobne: jadę w 1982 z córką autobusem. wchodzą żołnierze - kontrola dokumentów. A moja 3-letnia córeńka: "mój tatuś też jest żołnierzem!" - fakt, tydzień wczesniej wzięli go. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: latarnik Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.washington-01rh16rt.dc.dial-access.att.net 26.05.02, 16:43 Siedze w saunie w polnocnej Szwecji z grupa miejscowych mezczyzn - jako jedyny turysta mecze sie strasznie i marze o wskoczeniu do jeziora dla ochlody, ale, nie znajac etykiety nie chce wyjsc pierwszy, bo miedzy sauna a woda siedzi mieszane towarzystwo z dziecmi. Niby ta Szwecja bardzo liberalna, ale jednak nie wiadomo, jak ludzie zareaguja na widok nagiego faceta. W koncu, i ku mojej uldze, pierwszy z tubylcow, niejaki Bertil, zrzuca recznik i pedzi do jeziora machajac radosnie wszystkimi czlonkami. Ja tuz za nim, tez jak mnie Pan Bog stworzyl - kiedy wejdziesz miedzy wrony... Wskoczywszy do wody ogladam sie za pozostalymi. Przychodza po jakims czasie, wszyscy w spodenkach! Widzac moja zdziwiona mine jeden z panow tlumaczy z lagodnym i wyrozumialym usmiechem: "Bertil jest znanym w calej okolicy ekshibicjonista..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pantau Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.ernet.net.pl 26.05.02, 23:11 1. Moi znajomi trafili na super kemping w Chorwacji. Czysto, warunki lux. Jak sie okazalo kemping byl tylko dla nudystow i mieli wybor - albo sie rozebrac, albo zmienic kemping. Wszyscy jakos sie pogodzili z nagoscia, tylko jeden facet dosc dlugo sie opieral. W koncu przelamal sie, sciagnal majtki i poszedl do knajpy. Jak sie mozna domyslec byl jedna naga osoba. 2. Stare dzieje - przejety kumpel sklada zyczenia urodzinowe "Drugie tyle!" - to byla "osiemnastka" 3. Autobus w Turcji - biore zolty soczek w butelce z tacy "stewardesy" - biore, nalewam troche do kubka, wypijam (tzn. zaczynam pic) - to byla woda kolonska 4. Tesciowie (nie moi) ogladaja slajdy z mlodosci. Tesciowa zachwycona - taka bylam szczupla i zgrabna! Wchodzi zona-synowa i widzac slajd (mieli wspolnie ogladac jej i jej meza slajdy z wakacji) wola "O Jezu,czy ja jestem AZ TAK gruba?!" 5. W liceum nosilem przez pewnien czas na mankiecie kurtki znaczek przyjazni polsko-rosyjskiej (nosilo sie wtedy tez "przodownikow pracy socjalistycznej"itp). Na stolowce zauwazyl to dyrektor szkoly i kazal mi usciasc przy stoliku. Zaczal dluga przemowe. Mowil tak cicho i niewyraznie, ze nic - kompletne nic - nie rozumialem. Z dusza na ramieniu kiwalem tylko glowa i mowilem co jakis czas "tak, tak". Za ktoryms razem dyrektor ze zdzwieniem otworzyl szeroko oczy i zapytal "tak???". Natychmiast odpowiedzialem - "Nie!, oczyiwscie, ze nie". Nie mam zielonego pojecia o co chodzilo w calej jego przemowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aparat Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.chello.pl 27.05.02, 01:35 A to ja znam lepsze. Zbiera się grupa studentów przed pierwszymi zajęciami zaraz po 1-szym listopada. Wchodzi nastepny i woła: spóźnione życzenia z okazji wszystkich świętych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 00:23 to, co zaraz wam opowiem, zdarzyło mi sie właśnie wczoraj od jakiegoś czasu mam problem z pewną dziewczyną wczoraj jakoś stwierdziłem, że poczekam na nią przed jej wydziałem z różą przyszedłem równo o godzinie, o której miała skończyć zajęcia czekałem, czekałem, czekałem... już dawno powinna była skończyć, a jakoś jej nie widać w końcu wszedłem do środka i zauważyłem, że... są tylne drzwi, którymi wychodzi większość, :) strasznie się wkurzyłem i czułem się jak kretyn to jeszcze nic dziś do niej zadzwoniłem i powiedziała mi, ze... mijaliśmy się w odl. ok. metra na przejściu dla pieszych tuż przy jej wydziale podobno biegłem jak szalony z jakąś różą i nie zauważyłem jej, :) ostro z tego polewaliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 01:01 1979 rok. Zatłoczony tramwaj w centrum Gorzowa. Mama wiezie 6 letniego synka (mnie) do przedszkola. Sama jest też w zaawansowanej ciąży. Ktoś ustępuje miejsca mamie, która bierze mnie na kolana. Siedzę na kolanach u mamy, ale jest mi bardzo niewygodnie, wiec kręcę się i próbuję wsunąć się głębiej, aby wygodnie usiąść na tych kolanach. Jednak przeszkodą był w tej sytuacji brzuszek mamusi z nienarodzoną jeszcze siostrzyczką. Ja oczywiście nie wziąłem tego pod uwagę i powiedziałem głośno do mamy: - Mamoooooo, weź tą torbę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: latarnik Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.arlington-56-57rs.va.dial-access.att.net 27.05.02, 03:29 Wieczorna biesiada u swiezo poznanych Niemcow. Obficie leje sie wino renskie i wesolym zartom nie ma konca. W pewnym momencie moja zona, abstynentka, postanawia wlaczyc sie do zabawy: podnosi reke z wyprosotwanymi palcami a zgietym kciukiem i pyta - Ile palcow widzicie? Cztery!!! rycza wesolo Niemcy. Zona rozprostowywuje kciuk i pyta - A ten, pijacy? Rechot szczescia! Po chwili z drugiego konca stolu slychac Niemca zadajacego to samo pytanie - Ile palcow widzicie? Probujemy smiac sie przez grzecznosc ze starego juz przeciez dowcipu, ale po przyjrzeniu sie dloni Niemca zapada cisza pelna konsternacji: nasz nowy przyjaciel urodzil sie bez kciuka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.vif.net 27.05.02, 05:58 moja mama nadepnela komus na noge w metrze w Paryzu, po czym powiedziala do tej osoby "merci" ostatnio notariusz u ktorej bylam zalatwiac papiery zwiazene ze slubem powiedziala do mnie przy pozegnaniu "have a nice wedding", a jej na to "you too" pomylilo mi sie z "have a nice day" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin TO BYLA GAFA !!!!! IP: *.abcsystem.com.pl 27.05.02, 09:50 Bylo to w czasach babci komuny. Na narty do Szczyrku jezdzilo sie pociagiem z przesiadką na autobus w Bielsku. W ten feralny weekend pożyczyłem kijki narciarskie (chcialem poszpanowac :) od mojej starszej siostry (piekne "zachodnie" kijki ktore ojciec kupił "po znajomości" na tzw. kartki "G" czyli "TYLKO DLA GÓRNIKOW" choc sam gornikiem nie byl. W polsich sklepach byly tylko POLSPORTY. Po udanym szusowaniu poszliśmy z kumplami na piwko do knajpy. Sprzet narciarski zostawilismy przed kanjpa. Po wyjsciu okazalo sie, ze ktos mi podprowadzil te PIEKNE KIJKI. Zropaczony poszedlem na przystanek autobusowy, a tam przy przystanku sa wbite piekne zielonojaskrawe MOJE KIJKI. No to je łapie ... a tu gość do mnie wyskakuje i mówi. Co bierzesz moje kijki, a ja mu na to, ze są moje i mi je ukradł spod knajpy. W tym czasie przyjechał autobus. Wiec trzymajac kijki (ja z góre, on za dół :) wchodzimy do autobusu. Przez całą jazde do Bielska (30 min) kłóciliśmy sie o te kijki (ja że ta rysa jest moja, on, że to zadrapanie jest jego itp. :). Poł autobusu było za MNĄ a pół za NIM. Ja miałem silniejszych kolegów :).... Ustaliliśmy, że pójdziemy na policję i że oni zadecydują. Tuż przed samym Bielskiem, dostałem olśnienia. Okazało się, że sporne kijki są dużo większe od tych moich. Na pewno z nimi nie mogłem jeżdzić, gość był dużo wyższy ode mnie więc na pewno były jego... Ale mi bylo wstyd :( Nie przyznałem sie do tego że odklryłem, ze są nie moje. Koledzy zmartwieni byli, ze tak łatwo zrezygnowałem ..... Jak sie można spodziwać w domu u siostry miałem SAJGON !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 195.187.102.* 27.05.02, 10:37 Gafa nr 1, moja własna. Obchodziłyśmy z imieniny mojej przyjaciółki, w związku z czym udałyśmy się do knajpy, sztuk cztery nas było i zamówiłysmy wino. Przychodzi kelner, przynosi wino i pięć kieliszków, a ja do niego "Co, przyłącza się pan do nas?" (na wszelki wypadek, jakby ktoś nie wiedział, to była elegancka knajpa i piąty kieliszek był na tzw. korkowe...). Gafa nr 2, mojej koleżanki Dwie moje koleżanki udały się na Słowację, jedna z nich umiała jeździć na nartach, a druga dopiero zamierzała się uczyć. Postanowiły skorzystać z wyciągu orczykowego, ta która umiała jeździć zaczepiła się pierwsza, nie umiejąca jeździć za nią. Gdzieś w połowie drogi dotarło do niej, że nie zadała paru podstawowych pytań odnośnie technologii zsiadania z tego ustrojstwa i postanowiła zadac je natychmiast. W związku z powyższym ryknęła na cały stok "Ankaaa, kiedy ja mam się puścić?!!!!". Na co tamta, natychmiast "A puszczaj się kiedy chcesz!!!". Oczywiście dialog słyszało mnóstwo Polaków i obie stały się bardzo znane w tej miejscowości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 27.05.02, 11:32 Wprowadzono u mnie w firmie nowy druk formularza do rozliczania delegacji i jak to z kazdym nowym papierem bywa, z poczatku bylo z tym mnostwo zamieszania. Kiedy juz wkurzony do bialosci z tym papierem wypelnionym chyba poraz trzeci dotarlem do dzialu kontrolingu, przekonany ze ten papierekk to jakis wymysl "gory", od drzwi zaczalem: "- co za kretyn i idiota wymyslil ten formularz????!!!!?????" Na co pracownica kontrolingu - na codzien bardzo sympatyczna dziewczyna, dziwnie zmienionym glosem odpowiedziala: "Ja" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.* 27.05.02, 13:14 Dawno, dawno temu.... w drugiej klasie LO gdy zamieszkałam w internacie notorycznie poznawałam nowych ludzi (ktoś nowy w internacie czy akademiku budzi ciekawość i wtedy wpada mnóstwo sąsiadów żeby pożyczyć coś tam a przy okazji obejżeć nową koleżankę). Tych wizyt było dużu a ja byłam trochę przestraszona że sami obcy, że ciągle ktoś mi się przedstawia a ja i tak nie pamiętam po chwili bo przychodzi ktoś następny. Generalnie zamieszanie i znowu pukanie: wszedł wysoki, przystojny, brunet o brązowych oczach z takim uśmiechem że ....... Od progu wyciąga do mnie ręke i mówi MAREK a ja z cielęcym wzrokiem podałam mu prawicę wypaliłam MAREK. On szybko odpowiedział że bardzo mu miło i że to niebywały zbieg okoliczności. Miałam ochotę uciec .... ale zaprzyjażniliśmy się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vika Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.lodz-choralna.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 14:08 Kiedyś chłopak zaprosił mnie do bardzo eleganckiej restauracji. Ponieważ strasznie mi sie podobał - chciałam zrobić na nim wrażenie. W związku z tym: super kiecka, makijaż fryzura itd. Kiedy wchodziliśmy do tej restauracji wszystkie głowy zwróciły się ku nam,byłam bardzo dumna ze swojego wyglądu więc podniosłam głowę jeszcze wyżej... I nie zauważyłam, że stoliki stoją na ok. półmetrowym podeście. Chyba jeszcze nigdy nie miałam takiego tempa wstawania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jb gafa szkolna IP: *.saint / 159.151.51.* 27.05.02, 14:14 Dawno temu (1987), gdy chodziłem do liceum, po tablicach pisaliśmy kredą. Tablice należało więc ścierać "na mokro". Jeden z kolegów próbował zetrzeć suchą gąbką, co wywołało chmurę pyłu. Nauczycielka matematyki rzuciła hasło: Uważaj, bo mnie zapylisz!!, po czym sama sobie odpowiedziała - Za młody.. Oczywiście spowodowało to kilkuminutową przerwę w lekcji spowodowaną śmiechem i protestami "trutnia". Pozdrawiam uczniów LZ w Strzelcach kraj., a szczególnie tych , którzy to pamiętają (matura '88). JarekB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ux Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: .11.1.* / *.mofnet.gov.pl 27.05.02, 14:06 Jedna z koleżanek mojego brata stojąc w kolejce w sklepie, chciała kupić kisiel, ale nie wiedziała jak powiedzieć: poproszę dwa kisiele czy dwa kiśle. Kiedy przyszła jej kolej, powiedziała tak: poproszę kisiel, albo nie, dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajka Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.lodz-choralna.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 16:33 Pojechaliśmy kiedyś z paczką na basen. Basen był super - sauny, siłownie no i oczywiście wspaniała, żółta ZJEŻDŻALNIA! Postanowiliśmy trochę z niej pozjeżdżać. Wrażenie super. Z impetem, z całą siłą rozpędu wpadało się do wody. Ten rozpęd i siła uderzenia a może raczej hamowania sprawiła, że odpięło mi się zapięcie od stanika. Kiedy się podniosłam garderoba opadła... Odpowiedz Link Zgłoś
fxx Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 27.05.02, 14:12 Wakacje nad morzem, siedzimy z kumplami i ściemniamy jakieś panny. Rozmowa się przedłuża, po paru piwach zaczynają lecieć kawały. Koleś mówi dowcip o ludziach z zespołem Downa, śmiech ogólny. Jedna panna się nie śmieje, na pytanie dlaczego, odpowiada: -Wiesz, ja mam takiego brata... Od tamtej pory profilaktycznie nie śmieję się z takich dowcipów. mój kolega znany był swego czasu z oryginalnej fryzury: dosyć długie, drobno skręcone, naturalne czarne loki. Pewnego dnia jedzie autobusem z psem na kolanach. Przed nim siedzi facet z dzieckiem. Dzieciak woła: "Tato patrz, małpka!". Facet się obraca i mówi: "Nie synku, to piesek". A mały na to :"Małpka trzyma pieska!". Kumpel wybuchnął śmiechem, bo wyluzowany chłopak z niego, ale facet z dzieckiem wysiadł na najbliższym przystanku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: q Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 212.244.246.* 27.05.02, 14:36 podczas chrztu w moim kościele ksiądz błogosławiąc dzieciaczki zamiast:"niech was chroni moc Chrystusa" powiedział "niech was chroni moc szatana" uppsss ciekawe co z nich wyrośnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 195.187.102.* 27.05.02, 15:12 W dzieciństwie moja kumpelka była na pasterce, gdzie ksiądz się pomylił i rzekł "Pan Jezus w grobie... tfu... w żlobie leży". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 212.244.246.* 27.05.02, 15:17 mój znajomy pracuje w urzędzie celnym pewnego dnia odprawiali firmę o dziwnej nazwie "LASKA" na sali siedzi kilku celników, sami faceci, nagle wchodzi atrakcyjna pani z tej firmy i pyta na cały głos:"który z panów robi laskę?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Steam Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: NDCMUC* / *.muc.allianz.de 27.05.02, 15:31 No to ja... Moze to nie gafa w klasycznym tego slowa znaczeniu, ale smieszne... Jak mialem lat 6-7 to z babcia poszedlem do fryzjera. I fryzcjerka mowi do mojej babci - "Ale pani ma ladnego synka" :-). Babcia byla tak zadowolona, ze malo nie pekla z samouwielbienia. Ja tez sie widocznie usmiechnalem,bo pani fryzjerka szybko to zauwazyla i sie zreflektowala: "Aaaa... przepraszam, oczywiscie, przeciez to coreczka" :-))) No a teraz o prawdziwej gafie, ktora przytrafila mi sie kiedys w supermarkecie... Az nie chce mi sie tego wspominac :-(((((( No wiec... nie, no nie moge. Chyba nie powiem.... ... No dobra. Co mi tam. I tak sie nie podpisze. Kiedys z moja dzisiejsza zona, a wtedy jeszcze kolezanka :-))) Poszlismy do supermarketu. I ona cos placila przy kasie i pyta sie mnie czy nie mam drobnych. A ja podchodze do kasy, mijam kolejkie ludzi, siegam do kieszeni, i wyciagam z niej rozne rzeczy a wrod nich zuzyta prezerwatywa, ktora na dodatek spadla, czego nie zauwazylem, az mi ktos zwrocil uwage :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Az nie wierze, ze to sie zdarzylo naprawde.... Musze sie uspokoic.... Nie wiem czy ktos przebije moja gafe :-))))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jul Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 13:45 przeżyłam coś podobnego,choć chyba mniej stresujacego.I rok na studiach,na korytarzu stoi sporo osób,obok kolega prosi o pożyczenie czegoś-tam.Bez zastanowienia wkładam rękę do torby i z impetem wyjmuję potrzebną mu rzecz.W tym momencie robie się czerwona jak burak(?)-prosto pod nogi kolegi wypadł mi z torby tampon;nie był używany(!),zawinięty w celofanik,ale poczułam się cokolwiek niezręcznie.Pewnie mało kto to zauważył(kolega udał,że dla niego to coś naturalnego-chwała mu za to...),ale mnie do tej pory robi się gorąco na samo wspomnienie...to była jedna z wielu moich gaf,ale tak mi się samo nasunęło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m77 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 2.4.STABLE* / 80.48.232.* 01.10.03, 14:10 a co w tym takiego dziwnego - tampon to tampon. mój obecny mąż a ówczesny chłopak kupował mi tampony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j23 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: WAWPRX* / *.nestle.pl 28.05.02, 14:08 Gość portalu: Steam napisał(a): > No to ja... Moze to nie gafa w klasycznym tego slowa znaczeniu, ale smieszne... > Jak mialem lat 6-7 to z babcia poszedlem do fryzjera. I fryzcjerka mowi do > mojej babci - "Ale pani ma ladnego synka" :-). Babcia byla tak zadowolona, ze > malo nie pekla z samouwielbienia. Ja tez sie widocznie usmiechnalem,bo pani > fryzjerka szybko to zauwazyla i sie zreflektowala: "Aaaa... przepraszam, > oczywiscie, przeciez to coreczka" :-))) > > No a teraz o prawdziwej gafie, ktora przytrafila mi sie kiedys w > supermarkecie... Az nie chce mi sie tego wspominac :-(((((( > No wiec... nie, no nie moge. Chyba nie powiem.... > ... > No dobra. Co mi tam. I tak sie nie podpisze. Kiedys z moja dzisiejsza zona, a > wtedy jeszcze kolezanka :-))) Poszlismy do supermarketu. I ona cos placila przy > > kasie i pyta sie mnie czy nie mam drobnych. A ja podchodze do kasy, mijam > kolejkie ludzi, siegam do kieszeni, i wyciagam z niej rozne rzeczy a wrod nich > zuzyta prezerwatywa, ktora na dodatek spadla, czego nie zauwazylem, az mi ktos > zwrocil uwage :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( > > Az nie wierze, ze to sie zdarzylo naprawde.... Musze sie uspokoic.... > Nie wiem czy ktos przebije moja gafe :-))))) > > Pozdrawiam trzymałeś ZUŻYTĄ prezerwatywę w kieszeni !!!!!!??????????? bueeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.polkomtel.com.pl 28.05.02, 17:11 Och Jezu! Mialem cos podobnego - za czasow studenckich. Poniewaz nie bylem u siebie, to zgodnie z zasadami, zawiazana prezerwatywe trzeba zabrac ze soba. Zawinalem w chusteczke i zabralem. Wrocilem pozno i zapomnialem. Zapomnialem tez o tym, kiedy zawozilem mamie swoje ubrania do prania. Kiedy odbieralem pranie to sobie dopiero przypomnialem co tam mialem! Mama na szczescie tylko powiedziala abym przed oddaniem jej rzeczy do prania sprawdzal czy na pewno wszystko wyciagnalem z kieszeni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lobelia Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: 195.187.102.* 29.05.02, 08:46 Mój małzonek posiada brata starszego o 8 lat. Kiedy był w pierwszej klasie liceum to za pieniądze zarobione podczas wakacji nabył sobie kurtkę dżinsową. Była na tyle szpanerska, że jego starszy brat, wówczas student, sobie ją czasem pożyczał. Skutek był taki, że pewnego dnia mój małżonek został wywołany do odpowiedzi z matematyki i na srodku klasy z kieszeni wypadła mu prezerwatywa... Nieużywana, ale zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! 31.05.02, 16:19 Gość portalu: Steam napisał(a): > No to ja... Moze to nie gafa w klasycznym tego slowa znaczeniu, ale smieszne... > Jak mialem lat 6-7 to z babcia poszedlem do fryzjera. I fryzcjerka mowi do > mojej babci - "Ale pani ma ladnego synka" :-). Babcia byla tak zadowolona, ze > malo nie pekla z samouwielbienia. Ja tez sie widocznie usmiechnalem,bo pani > fryzjerka szybko to zauwazyla i sie zreflektowala: "Aaaa... przepraszam, > oczywiscie, przeciez to coreczka" :-))) > > No a teraz o prawdziwej gafie, ktora przytrafila mi sie kiedys w > supermarkecie... Az nie chce mi sie tego wspominac :-(((((( > No wiec... nie, no nie moge. Chyba nie powiem.... > ... > No dobra. Co mi tam. I tak sie nie podpisze. Kiedys z moja dzisiejsza zona, a > wtedy jeszcze kolezanka :-))) Poszlismy do supermarketu. I ona cos placila przy > > kasie i pyta sie mnie czy nie mam drobnych. A ja podchodze do kasy, mijam > kolejkie ludzi, siegam do kieszeni, i wyciagam z niej rozne rzeczy a wrod nich > zuzyta prezerwatywa, ktora na dodatek spadla, czego nie zauwazylem, az mi ktos > zwrocil uwage :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( > > Az nie wierze, ze to sie zdarzylo naprawde.... Musze sie uspokoic.... > Nie wiem czy ktos przebije moja gafe :-))))) > > Pozdrawiam nosisz ze sobą ZUŻYTE prezerwatywy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.centrala.kbsa / 10.1.12.* 27.05.02, 16:10 To nawet trudno nazwać gafą to już chyba horror ale jakiś miesiąc po zdarzeniu śmiałam się z tego. Otóż pojechałam po roku, do miasta w którym studiowałam i postanowiłam odwiedzić ludzi których poznałam wynajmując mieszkanie po sąsiecku. Było to bardzo miłe starsze małżeństwo ale gdy wyjechałam kontakt urwał się. Zbliżały się imieniny pani domu więc zakupiłam gustowny bukiet i ruszyłam z wizytą. Otworzył drzwi Pan i po ogólnych powitaniach pytam o Panią i mówiąc te słowa zobaczyłam jej fotografię na półce z czarną opaską na rogu. Konsternacja, myślałam że zmienię się w mokrą plamę. On spokojnie wyjaśnił co się stał a ja tylko powtarzałam "przepraszam". Po godzinie, załamana tym co zrobiłam próbuję jakoś się ewakułować. Już przy dżwiach On mówi że dziękuje za wizytę a ja znowu, jak automat PRZEPRASZAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewoj Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 18:54 Zauważam, że nikt nie ma gaf związanych z kulinariami - własnymi. Ja będąc młodą partnerką mojego przyszłego męża, starałam się zrobić własnymi rękami jakieś danie (niewyszukane - bo nie lubię gotować). Zrobiłam więc kopytka. Ale już w trakcie gotowania wydawało mi się że są jakieś inne, niż te, które robiła np. moja mama. Przyszedł mój przyszły mąż, ja podaję te "kopytka" i zaczynamy jeść. Po kilku kawałkach olśniło mnie - jak nie mogłam przełknąć tego "drewna". Wyobraźcie sobie, że zapomniałam dodać... ziemniaków. Kto wie jak robi się kopytka, to może sobie wyobrazić jak to smakowało. Ale o dziwo mój chłopak nic nie powiedział, rozumiem, że musiał powiedzieć - "Twarde? Trochę." I zjadł wszystkie (nie było tego dużo) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 22:22 jeśli chodzi o kulinaria: Mój mąż zrobił mi niespodziankę i kupił mi mikrofalówkę, miałam w domu tylko mielone, więc postanowiłam je zrobić, nie znając żadnych wskazówek wstawiłam mielone do kuchenki 5 min i gotowe. Były tak suche ze można było nimi zabić , mąż nawet nie wbił widelca, a pies nie rozgryzł :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _ynka Re: kulinarna gafa IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 23:15 podróż poślubna - okolice Konarzyn - mnóstwo grzybów - codziennie po południu ("rano trzeba wstać, rano to jest, tak gdzieś o pierwszej, bo później już nie") zbieramy koszyk kurek, ja - młoda małżonka, w udostępnionej przez babcię mojego męża chacie - kurki na maśle - mniam! Ale się dziwię - sól ze słoika całkiem mało słona. Po 10 dniach okazało się,że solę sodą oczyszczoną. Chłopak wytrzymał moją kuchnię (i mnie też wytrzymuje już dobrze ponad 20 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 05:48 Jak to nie ! Mówisz i masz ! Kiedy zaczynałam pracę w placówce opiekuńczo - wychowawczej - Dom Dziecka, przypadł mi w udziale nocny dyżur przed Wigilią (tą wcześniejszą, dla wszystkich dzieci i pracowników, bo w czasie "normalnej" większość wyjeżdżała). Moje zadania były jasno określone - z resztą sama je sobie narzuciłam - miałam udekorować jadalnię i zrobić gołąbki (na szczęście z ugotowanej już kaszy jaglanej i sparzonych liścikapusty). Jedynym problemem, drobnym z resztą, była obsługa patelni elektrycznej, ale wiecie, takiej wojskowej, co się w nią kwintal lub więcej gołąbków zmieści..Pani kucharka wytłumaczyła mi więc co i jak z tą patelnią i uśpiwszy większość dzieci przystapiłam do roboty. Gołąbki wykonałam raz dwa, zapakowałm do patelni, przkręciłam kurek i z ogromnym rozmachem przystapiłam z dziećmi do dekorowania sali.Boiże,czega ja tam nie nawymyslałam, tylko cudów i wianków brakowało. Bardzo to było absorbujące zajęcie...W pewnym momencie zaskoczyłam, że wzrok jakby trace, czy co.. Jakby, bo jak się schyliłam po wstażeczkę, która mi upadła, to widziałam, a jak się wyprostowałam, to juz nie...Dzieci w ryk - pani, tu pełno dymu, ja w jeszcze większy ryk - dzieci pani wzrok traci...pani, tu pełno dymu, a nie pani wzrok traci..i tak wkoło macieja.Wreszcie któreś, najmniej zaczadzone krzyknęło: JEZUS, MARIA - GOŁĄBKI ! Akurat i Jezus i Maria byli na czasie, ale zupełnie nie miało to wpływu na reanimację gołąbków. Najstraszniejsze jednak było to, że te cholerne gołąbki, to miała być także strawa dla uczniów pobliskiej szkoły, gdzie akurat trwał drobny remont stołówki. Cały następny dzień, tzn. porę obiadową, z kamiennym umięśnieniem twarzy, biednym dzieciom ze szkoły, nauczycielom w gościnie i własnej dyrekcji wciskałam kit, że gołąbki nie są jakieś takie dziwne, tylko ta kasza widać nowej odmiany, albo wręcz swojska, bez nawozów, czy konserwantów.Szkoda, że nikt tego nie nagrywał - dostałabym się do filmówki - z miejsca na drugi rok. Od tego czasu minęło 7 lat i jeszcze się zdarza, że na hasło: gołąbki pada zapytanie: ale Iwona nie robiła ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Niechcący uciekałem przed pogranicznikami :) IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 22:54 To stało się całkiem niedawno. Pewnego gorącego majowego poranka pojechałem do Słubic do mojej siostry do akademika. Tak się złożyło, że zajechałem na miejsce trochę przed czasem. Ponieważ moja siostra miała jeszcze zajęcia przez dwie godziny, postanowiłem pojechać na jakieś małe zakupy do Niemiec. Tymczasem zapomniałem zupełnie, że mama dała mi mięso i kiełbasy dla siostry i w tak upalny dzień powinny one jak najszybciej znaleźć się w lodówce. Przypomniałem sobie o tym dopiero gdy stałem w sporej kolejce samochodów, gdy po kilku godzinach wracałem już z Niemiec. Byłem coraz bardziej poddenerwowany, tymbardziej, że strasznie się wlokło, a ja zaczynałem już "czuć" to mięso. W końcu przyszła moja kolej na przekroczenie granicy. Podjechałem do okienka budki granicznej, podałem paszport, celnik sprawdził, oddał, a ja mając w głowie straszny pośpiech, ruszyłem niechcacy z piskiem opon (bardzo rozgrzany asfalt, a ja miałem jeszcze zimowe opony). Troche to brzydko, ale trudno. W każdym razie ruszyłem z impetem, żeby w końcu opuścić granicę i zawieźć coraz mniej świeże mięso siostrze. Niestety w tym pośpiechu umknął mi pewnien "szczegół". Otóź na granicy pokazałem paszport niemieckiemu celnikowi, a zupełnie zapomniałem o... polskim, który siedział w okienku obok... No cóź potem była "mała" zadyma. Zrobiłem im tam niechcacy naprawde ziezły fałszywy alarm. Przynajmniej mieli darmowe cwiczenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.MAN.atcom.net.pl 27.05.02, 23:42 Pewmego dnia jedna z pracowniczek mojej firmy obchodzila 20-ste urodziny, ochoczo pospieszylem z zyczeniami "drugie tyle!!!" Ale obciach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.bielsko.msk.pl 28.05.02, 01:19 To był 4 tydzień pracy, w poniedziałki miałem na 12, wtorki na 7.30 do czasu zmianu podziału godzin (pon 7.30 wt 12). Tradycyjnie w poniedziałek spałem dłużej i nie przejmowałem się tym że wszyscy w domu zbierają się do pracy, aż dotarło do mnie że w tym tygodniu mamy nowy plan. Od wstania do wyjścia z domu minęło może 200 sekund (to była 7.23), w szkole po pierwszej lekcji zastanawiało mnie że coś mi nie wygodnie w nogawce, poszedłem do ubikacji i okazało się że była tam skarpetka. Nie wiem kto widział że byłem w jednej skarpetce, mam nadzieję że nikt, dodam tylko że jestem nauczycielem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piko58 Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.tkb.pl / 212.244.128.* 28.05.02, 01:46 Wiele lat temu, w restauracji osrodka wypoczynkowego, siedzieliśmy przy wódeczce z kilkoma kolegami i omawialiśmy rozdania z zakończonego kilka godzin temu turnieju brydża sportowego.Po kilku "głębszych" koledzy roz- proszyli się w poszukiwaniu płci odmiennej, a ja znalazłem cierpliwego słuchacza (też brydżystę) przy sąsiednim stoliku. Opowiadałem mniej więcej tak: ... a ten debil nie zagrał asa i wygrałem szlemika... ... w następnym rozdaniu ten sam głupawy przeciwnik zrobił kolejny numer... ... takiego matoła brydżowego to ja w życie nie widziałem.. Tu odezwał się mój słuchacz: wiesz tego asa to właśnie ja nie zagrałem... Opadła mi szczena... zacząłem przepraszać i zawołałem: kelner jeszcze raz pół litra "żyta" proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elodia Re: kolekcjonuje NAJWIĘKSZE gafy -podziel się! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 04:46 dziewczyna zdaje maturę z historii ,pada kolejne pytanie "za co Amerykanie postawili pomnik Pułaskiemu" ,przerażona wpada na pomysł wyłgania się ,chce powiedzieć ,że za męstwo ,odwagę ale boi się ,że zapytają o szczegóły ,czerwona z tego strachu duka "...eeeee tego....eee za męskość..." -nauczyciele w śmiech , w końcu dyrektor mówi "hm... to chyba amerykanki ..." Zdała! Ja w bardzo eleganckim lokalu z bardzo eleganckim panem ...na stół wjeżdża jakaś płonąca potrawa ...dmucham z całej siły ...przed sobą miałam popielniczkę ,w której było trochę popiołu ... jedziemy z narzeczonym do USC ,on próbuje odczytać niewyraźny napis na oparciu ,udaje mu sie w chwili gdy w autobusie na chwilę cichnie , wszyscy słyszą -"seks to zdrowie" pierwsza klasa szkoły średniej ,dzień drugi jeszcze się nie znamy ,przed pierwszą tego dnia lekcją ci z internatu gadają co wiedzą o nauczycielce ,która ma ją prowadzić , w międzyczasie podchodzi do nas szczupła dziewczyna ,z warkoczem i słucha "...ponoć bardzo seksi ...ostra jak siekiera...heksa straszna...jebol mówił , że pół szkoły marzy by ją przelecieć ..." itp Po chwili dziewczyna z warkoczem otwiera klasę ,zdezorientowani wchodzimy by usłyszeć "dzień dobry ,nazywam się Anna J. ,bedę was uczyć...." Odpowiedz Link Zgłoś