aanneett 28.03.04, 16:55 .... czy poprzez odwodnienie organizmu mozna pozbyc się kataru? inne formy leczenia zawodzą... :( __________________________________ Cierpliwość trzeba mieć anielską, Ażeby znosić własne cielsko Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aand Re: wątek dla zakatarzonych 28.03.04, 19:02 aanneett napisała: > .... czy poprzez odwodnienie organizmu mozna pozbyc się kataru? inne formy > leczenia zawodzą... :( Pytanie wydaje się nieco spóźnione. Katar już pozbył się wody - jeno pustynia tam i ropa naftowa... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wątek dla zakatarzonych 28.03.04, 19:03 Tak czy inaczej - wątek lepiej omijać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: wątek dla zakatarzonych 28.03.04, 19:08 ralston napisał: > Tak czy inaczej - wątek lepiej omijać ;) Wątek działający jak katarizator? Odpowiedz Link Zgłoś
aanneett Re: wątek dla zakatarzonych 28.03.04, 21:46 ralston napisał: > Tak czy inaczej - wątek lepiej omijać ;) ... ależ katar to nie wirus komputerowy, spokojnie... :) __________________________________ Cierpliwość trzeba mieć anielską, Ażeby znosić własne cielsko Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wątek dla zakatarzonych 29.03.04, 08:25 aanneett napisała: > ... ależ katar to nie wirus komputerowy, spokojnie... :) > Czy komputerowy, czy inny - lepiej omijać! Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: wątek dla zakatarzonych 04.04.04, 01:00 aanneett napisała: > ... ależ katar to nie wirus komputerowy, spokojnie... :) Hmmm....Może nie wirus komputerowy, ale na pewno przechodni. Przeszło na mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
aanneett Re: wątek dla zakatarzonych 04.04.04, 08:13 awee napisała: > Hmmm....Może nie wirus komputerowy, ale na pewno przechodni. Przeszło na mnie :) ... to niech przejdzie na kogo innego... wyślij w załączniku ;) _______________________________ *Front Wyzwolenia Sznurówek* Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wątek dla zakatarzonych 28.03.04, 19:13 Wolałbym się nie zarazić i nie zostać kataryniarzem... Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: wątek dla zakatarzonych 29.03.04, 09:49 aanneett napisała: > .... czy poprzez odwodnienie organizmu mozna pozbyc się kataru? inne formy > leczenia zawodzą... :( wprost przeciwnie - trzeba więcej pić! i jeszcze jakieś kiwi albo inne z witaminą C zjeść przynajmniej raz dziennie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: wątek dla zakatarzonych 29.03.04, 20:59 aanneett napisała: Wyszperane zalecenia ludowe: 1. Grzaniec (z miodem) 2. Herbata malinowa (z miodem) 3. Bawarka (z miodem) 4. Gorące mleko (z miodem) 5. Zmysłowy seks (czy ktoś próbował z miodem?) Nie wiem, czy pomogą, ale na pewno nie zaszkodzą, a są bardzo przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: wątek dla zakatarzonych 04.04.05, 21:58 Jest jeszcze sposób na ludowo. Wykręcić o świcie wiadro lodowatej wody ze studni, zanurzyć całą twarz i silnie wciągnąć nozdrzami:) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: wątek dla zakatarzonych 04.04.05, 22:43 O matko!!!! Litość i trwoga!!! Brrrrrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
aanneett Re: wątek dla zakatarzonych 04.04.05, 22:49 ... a co później z tą wodą? przełknąć? :) _______________________________________________________ * przepraszam. nastąpiła chwilowa przerwa w myśleniu * Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: wątek dla zakatarzonych 05.04.05, 05:31 Wypluć i wydmuchać nosem. Uczucie jest potworne, jakby ktoś wbił gwóźdź do mózgu ale daje ulge na (prawie) cały dzień. Koniecznie przed snem trzeba też umyć głowe by spłukać pyłki kwiatowe. Teraz kwitnie chyba właśnie wierzba a po tym jeszcze gorsza brzoza. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wątek dla zakatarzonych 05.04.05, 11:20 Podobno jak się tę wodę trochę posoli, to uczucie wbijania gwoździa w mózg jest nieco mniej dolegliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wa˛tek dla zakatarzonych 06.04.05, 14:23 Sprawdzałem. Tylko ćwiczyłem kiedyś od razu na posolonej wodzie, więc nie mam porównania z wodą niesoloną. Mogę tylko powiedzieć, że są na świecie większe przyjemości od wciągania wody nosem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: wa˛tek dla zakatarzonych 06.04.05, 14:28 eeee myslalem ze probowales wbijac gwozdz w..... :P Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: wa˛tek dla zakatarzonych 06.04.05, 10:36 www.dziecionline.pl/Biblioteka/Brzechwa/sto_bajek/katar.htm Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: wątek dla zakatarzonych 07.04.05, 00:30 Tu się dopiszę - bo mnie bierze.... :(( Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wątek dla zakatarzonych 07.04.05, 10:24 A mi już drugi tydzień nie przechodzi, choć przysłowiowy trwa siedem dni... Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: wątek dla zakatarzonych 07.04.05, 10:36 ralston napisał: > A mi już drugi tydzień nie przechodzi, choć przysłowiowy trwa siedem dni... Podobno najlepsza jest gilotyna. Raz a dobrze. :) A poważnie - domowe metody najlepsze - mleko z miodem, herbata z malinami i miodem. A mniej poważnie - polecam złamać rękę. Wtedy przestaniesz przejmować się takim drobiazgiem jak katar. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wątek dla zakatarzonych 07.04.05, 10:57 Właśnie chyba w tym problem, że się nim nie przejmuję. Jakbym się przejmował, to bym wziął zwolnienie i w końcu go wyleczył... Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: wa˛tek dla zakatarzonych 07.04.05, 13:39 Slyszalem ze pomaga cieply oklad z mlodych piersi.... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: wątek dla zakatarzonych 07.04.05, 11:51 ralston napisał: > A mi już drugi tydzień nie przechodzi, choć przysłowiowy trwa siedem dni... Nieleczony trwa tydzień. Leczony siedem dni. Razem dni 14, czy jak kto woli dwa tygodnie. Znaczy, że matematycznie wszystko się zgadza :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: wątek dla zakatarzonych 07.04.05, 11:54 Aha! No tak. Najpierw był tydzień nieleczonego. Błędem było rozpoczęcie leczenia, bo to przedłuża o kolejne 7 dni... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dobijcie mnie.... 07.04.05, 18:55 Jestem do niczego. Dana Ruranka :o) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Dobijcie mnie.... 07.04.05, 18:57 "Habitusów ci u nas dostatek, ale i tego kichającego przyjmujemy na wrózbę zwycięstwa. O!" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dobijcie mnie.... 07.04.05, 19:00 Fajnie, że ktoś ma dostatek :o) Zawsze to raźniej... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dobijcie mnie.... 07.04.05, 19:08 No tak, cysorz to ma klawe życie. :O] Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: Dobijcie mnie.... 07.04.05, 19:59 a po co? tako fajno babko..... na co ci to? Odpowiedz Link Zgłoś