Dodaj do ulubionych

Puzzle z załamaniem nerwowym

21.04.04, 09:13
Wczoraj na stacji benzynowej przejrzałam Superexpress (lokalny wannabe
szmatławca)i taka oto była tam historia:
Młodzian niemiecki (18 lat) będący z wycieczką na Pomorzu, po zwiedzeniu
Sztuthofu doznał porażenia duchowego - odmówił bycia Niemcem.
przestał mówić po niemiecku, oddał dokumenty, oznajmił, że nie wraca do
Berlina, że jest mu wstyd i poprosił o azyl. Z faktami jak dotąd nie
dyskutuję.
Natomiast tu się zaczyna jazda - urzędy zarówno niemieckie jak i polskie
zdurniały.
Chłopiec zgłosił się na policję i wyjaśnił, co zamierza - ci wsadzili go do
izby zatrzymań (eufemizm aresztu?), bo nie miał dokumentów. No nie miał, bo
im oddał!
Konsulat niemiecki zafundował mu badania psychiatryczne (zdrów jak ryba).
Potem zadzwonił do rodziców - po co? młodzian dorosły w świetle prawa.
I inne kolejne absurdy - na koniec deportowali go (czytaj odwiezli do dom do
mamusi).

Wniosek - nie przeżywaj psychologicznych sytuacji granicznych poza granicami
swojej ojczyzny.
Obserwuj wątek
    • baloo Re: Puzzle z załamaniem nerwowym 21.04.04, 09:17
      Wniosek drugi : nie przeżywaj psychologicznych sytuacji granicznych w
      towarzystwie funkcjonariuszy.

      Witam

      B. - mis poranny.
      • pierans Re: Puzzle z załamaniem nerwowym 21.04.04, 09:24
        Heloł
        Wniosek trzeci - nie przeżywaj psychologicznych sytuacji granicznych przed
        ukończeniem 21 roku życia (mininmalnie, nie zaleca się przed 25-tym)
        • baloo Re: Puzzle z załamaniem nerwowym 21.04.04, 09:47
          > Wniosek czwarty - nie przeżywaj psychologicznych sytuacji granicznych w
          ogole ;o)
          Niestety to wlasnie przed ukończeniem 25 roku życia "sytuacje" sa najczestsze.
          Potem nie ma na to czasu , trzeba utrzymac rodzine ;o)
          • pierans Re: Puzzle z załamaniem nerwowym 21.04.04, 09:52
            no właśnie o to mię chodziło! paragraf 22
            • brezly Re: Puzzle z załamaniem nerwowym 22.04.04, 14:19
              Aha, a ja mam cos zblizonego, przywiezionego z pl. Zmarlo sie komus w rodzinie,
              a mial wspolne konto z zona. Wdowa poszla wyciagnac pieniadze i mowi co i jak,
              akt zgonu pokazuje. A zaprzyjazniona bankierka (tam sie wszyscy znaja) mowi:
              wyciagaj do dna wszystko, zaloz wlasne, a potem baw sie w rozwiazywanie konta.
              Otoz wspolnego konta z osoba zmarla miec nie mozna (nie jest strona w stosunkach
              cywilnoporawnych czy co) ale zlikwidowac konta nie mozna, bo grozi to m.in.
              porcesem spadkowym. Akt zgonu 'daleko' nie wystarcza.
              Na styku biurkracji z metafizyka wiekszosc procesow ma charakter krytyczny i
              nieciagly.
              • vaud Real i zaswiaty na Styx 22.04.04, 15:18
                brezly napisał:

                > Aha, a ja mam cos zblizonego, przywiezionego z pl. Zmarlo sie komus w
                rodzinie,
                > a mial wspolne konto z zona. Wdowa poszla wyciagnac pieniadze i mowi co i jak,
                > akt zgonu pokazuje. A zaprzyjazniona bankierka (tam sie wszyscy znaja) mowi:
                > wyciagaj do dna wszystko, zaloz wlasne, a potem baw sie w rozwiazywanie konta.
                > Otoz wspolnego konta z osoba zmarla miec nie mozna (nie jest strona w
                stosunkac
                > h
                > cywilnoporawnych czy co) ale zlikwidowac konta nie mozna, bo grozi to m.in.
                > porcesem spadkowym. Akt zgonu 'daleko' nie wystarcza.
                > Na styku biurkracji z metafizyka wiekszosc procesow ma charakter krytyczny i
                > nieciagly.

                -------> Charosn sie juz obolem nie zadowala, tylko wyciaga lape po cale
                oszczednosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka