buka007 01.08.11, 09:13 Poniedziałek Kierownika nie ma:-( cawiarnie mi zamknęli z kawą :-( sierpien:-( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
modliszka61 Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 01.08.11, 09:16 A mate her bate by może ? Rosamonte właśnie podpijam. Wczorajsza z wieczora. Barwa przecudna. Zieleń butelkowa. Ddybry. :-} Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 01.08.11, 17:34 TARAGÜİ sie zwie moja yerba mate. Calidad de Las Marias,j akby sie kto pytal. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 02.08.11, 10:35 wchodze! z kawą! słońce i goromc u mnie. i wszystko pachnie drożdżówką ze śliwkami. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 06.08.11, 00:23 a dzisiaj wietnamska bagietka, i sushi , i lody z belgijskiej czekolady, i białe wino i sok z pomarańczy i przymierzanie kiecek okołoślubnch i strój kąupielowy i noc ciepła i co? ... i nic. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 06.08.11, 05:05 biale wino z tego zestawu poprosze. a kostium kapielovy ciagle bardzo ladnie pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Poniedzialek 08.08.11, 09:51 a czym pachnie, perskim ogrodem, czy szuwarami? motto poniedzialkowe: nie jestem skomplikowana, jestem wyzwaniem. U lekarza nad kozetko dzisiaj wisiaöo. kanuk napisał: > a kostium kapielovy ciagle bardzo ladnie pachnie. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 wtorek 09.08.11, 09:35 wchodze z kawą!! i tak sobie pomyslałam dzisiaj, z powodu moich peregrynacji kawowych porannych, że w sumie to nie powinno się za długo gniezdzic w różnych życiowych niszach, bo po pewnym czasie wszystko staje sie szare i beznadziejne i kawa tez nie smakuje jak kiedyś. W kazdym razie w przypadku kawy porannej barrista jest ważniejszy od samej kawy.. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wtorek 09.08.11, 13:03 A tak, Bukuś, a tak . Bo w niszy cyrkulacji powietrza ni ma. Ino ptaszki chwilowo gniazdują. Bo przeciągi na pisklęta są szkodliwe. A jak już człowiek dobrowolnie do tej niszy się pcha to po pewnym czasie w tej mieszaninie gazów do życia zaczyna brakować tego najważniejszego, to ten człowiek zaczyna ten ruch powietrza wymuszać i robi się podobny do miecha kowalskiego co to nabiera powietrze coraz zachłanniej a wypuszcza po" pewnym nacisku " ,lecz życia próżno w nim szukać, i z tego zaczyna widzieć wszystko szare i beznadziejne. I to szare i beznadziejne plus " mrówki " na skórze, to się nazywa hiperwentylacja. Bardzo przykry stan wynikający z pewnego wymuszenia .Z permanentnym poczuciem lęku. O wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: wtorek 09.08.11, 20:27 tak, tak, Modli,na pewno z tym tlenem tak jest!! i jeszcze do tego tak: jak sie wyjdzie z niszy, to nagle nieba nad głową jest więcej i widzi się rzeczy, których wcześniej fokle nie dostrzegało, ani nawet sie nie miało pojęcia, ze istnieją, i że można o nich marzyć. A teraz nagle som! Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wtorek 09.08.11, 20:41 Oj, Bukuś ! :-} Toś Ty pewno na ochotniczkę z jaskini Platona wyszła ! Wszystko, co mówisz to najświętsza Prawda ! .........ino jak ją przekazać kajdaniarzom, co na cieniach się tylko znają ...? :-{ Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: wtorek 09.08.11, 20:44 no ale przeciez to wszystko wiadomo! ..ide prasować koszule.. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 środa 10.08.11, 14:34 wchodzę z marcepankiem:- ktoś kce? a dzisiaj rano, stojąc (a jakże;-) ) przed jaskinią, wyobrażałam sobie idealna kawe poranna, i deszcz padał i zimno było jak w pazdzierniku. Pan Kierownik moglby juz wrocic.. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: środa 10.08.11, 16:57 co za męki ...cze, Kania . Ty też Kierownika wyglądasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 czwartek 11.08.11, 09:22 anie, to chyba niezależnie od tego mżyło i dżdżyło, Pani Modliszko:-) jestem dzisiaj z wielką kawą (capuccino large tak zwane), aha, a wczoraj odkryłam cawiarnie pod nazwą ,,never go to sleep coffee,, no ciekawe.. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czwartek 11.08.11, 10:26 buka007 napisała: > anie, to chyba niezależnie od tego mżyło i dżdżyło, Pani Modliszko:-) Jak się wyczekuje, to wszystko mży,dżdży i w ciche drżenie wpada. Szef nam to zawsze załatwia...;-] > jestem dzisiaj z wielką kawą (capuccino large tak zwane), A ja ze średnią, zmieloną elektrycznie.W kubku platerowym dla ciekawości nalanej. Raz tylko, bo stygnie na potęgę. > aha, a wczoraj odkryłam cawiarnie pod nazwą ,,never go to sleep coffee,, no c > iekawe.. Czy to nie aby kawa "Sesja", mocno dopalona ? Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: czwartek 12.08.11, 14:48 otóż patronem dzisiejszego dnia jest św. Murphy i kawa się wylała.. :-( a co to za kubek, pani Modliszko, bo mję intryguje..?? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: czwartek 12.08.11, 20:43 To taki blaszak platerowany. Trzymałam w nim kredki do oczu i myśl we mnie powstała by odświeżyć i zaskoczyć zmysły taką ekstrawagancją , i kawę po turecku w nim zaparzyć. Było to ciekawe doświadczenie, bo zapach zbutwiałej ziemi był wszechobecny i wtedy przypomniałam sobie, ze nieraz tam wrzucałam olejek paczulowy przez pomyłkę. Doświadczenie ciekawe, ale nie zamierzam powtarzać, bo kawa nie opada na dno - nie ma gorącości właściwej. No i ta stęchlizna... Ale dziś jadłam za to bakłażany faszerowane z glinianej miski nie powlekanej glazurą .Cała operacja konsumpcji odbywała się za pomocą drewnianej łyżki. I to mi się bardzo podobało. Zwłaszcza dźwięki. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 sobota 13.08.11, 16:12 imieniny kota, wchodze z czarną kawą:-) www.youtube.com/watch?v=DWtXwzQHV80&list=FLvlhQgH1XZH8&index=3 Pani Modliszko, a to w ramach pokuty jakiej, takie ekstrawagancje z drewniianą łyżką, czy też nie ma Pani aktualnie dostępu do widelca? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: sobota 16.08.11, 13:08 buka007 napisała: > Pani Modliszko, a to w ramach pokuty jakiej, takie ekstrawagancje z drewniianą > łyżką, czy też nie ma Pani aktualnie dostępu do widelca? Dostęp niby mam, ale nie pokutą się zajmowałam ,ino wynagradzaniem straty co ją trochę poniosło to dziecko, co we mnie od zawsze mieszka. Bom się do wyjazdu szykowała z koleżanką i niebacznie się wygadałam, że w repertuarze wyszukałam sobie ruinkę z lubieżnymi mozaikami w Volubilis, no i się rozpętał front jedności rodziny, że kto to o tej porze w taki gorąc odważa się tam jechać i to z drugą kobietą. Ech...:-[ tego gadania i odwoływania się do rozsądku i gupich pytań ile mam lat było trochę za dużo i wyjazd na jesień sobie przełożyłam. I wtedy to dziecko we mnie na to : " A chodźmy i zróbmy coś jak dawniej , i przeczekajmy wichurę" . No to miałam wtedy na obiad bakłażany i nałożyłam sobie do tej glinianej miski, w której to moja kochana babcia ucierała mi kogel-mogel , i łyżką drewnianą go ucierała. To tak sobie tą łyżką dziobałam ten obiad, siedząc na stole w kuchni, jak dawniej, a potem odłożyłam tą łyżkę i dokończyłam konsumpcję bez niej. A Pani Buka to nie ma czasami takiej ochoty zrobić coś niegroźnie przeciw etykiecie ? Po kanapach np. poskakać jak jej jest wesoło , a nikt akurat nie patrzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: sobota 16.08.11, 20:59 Pani Modliszko, alez ja wciomż robie wszystko wbrew! Pani by nie chciała nawet wiedzieć po czym ja ostatnio skakałam!! ;-) aha, to czekam na fotki jesienne, lubieżne!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: sobota 17.08.11, 12:00 O matko kochana ! Niech mi no Pani nie mówi, że skakała po kanałach .Zmieniarką do telewizora. Bo mi runie to wszystko, com sobie o Pani nabudowała w mojej wizji. ;-]] Ale ciekawość mnie podpieka.... Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: sobota 17.08.11, 18:05 Alez, Modli, tv to ja nie używam w ogóle, chyba, że do Two and half man ;-) w zyciu sie publicznie nie przyznam po czym skakałam ;-))) ale na pewno by to Cię nie rozczarowało ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: sobota 17.08.11, 23:33 No to szczelam w ciemno : miła Pani skakała po takim dmuchanym zamku. Ale nie w pobliżu miejsca zamieszkania. Opcja kujawiaka po radiowozie zdecydowanie odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: sobota 17.08.11, 23:56 zgadla pani, z tym, ze nie był to zamek (napiszę smiało, bo tego wątku od 4 postu i tak nikt nie czyta ;-)) a titanik ;-) a kujawiaka to rowniez, na fordzie mustangu, ale to juz bardzo dawno, gdzies mniej wiecej w tym samym czasie co te mozaiki marokanskie.. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: sobota 18.08.11, 10:21 buka007 napisała: > zgadla pani, z tym, ze nie był to zamek (napiszę smiało, bo tego wątku od 4 pos > tu i tak nikt nie czyta ;-)) a titanik ;-) Nietrudno było. Też jestem normalną kobietą. :-} > a kujawiaka to rowniez, na fordzie mustangu, ale to juz bardzo dawno, gdzies mn > iej wiecej w tym samym czasie co te mozaiki marokanskie.. ;-) A to już się nie liczy. Nie mieściła się wtedy Pani w przedziale wiekowym. ......nawet jeżeli bawiła się Pani w to, co mozaiki przedstawiają..... Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 15.08.11, 23:23 piosenka na sierpien www.youtube.com/watch?v=pBlL_3B5Tcg Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: poniedzialek 16.08.11, 21:07 aha, bo wczoraj juz nie zdążyłam, to chciałam jeszcze tylko dodać, do tej piosenki, że ten Summer sadness to wynależli włoscy doktorzy, otóż kobiety po trzydziestympiomtym roku zycia choroba ta dotyka a objawia się depresją i atakami paniki. Dlatego też nalezy nosic czarne okulary i często zamykać oczy, bo bierze się to z nadmiaru światła. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 16.08.11, 21:41 Ja tylko chciałem zaistnieć w tym wątku powiedzonkiem, że wejście i wyjście, czy to forumowe, czy wątkowe, to dla mnie buka z masłem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Sr. 17.08.11, 08:29 No, dziwne zjawisko atmosferyczne. To sie kiedys slonce i cieplo nazywalo. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Czwartek 18.08.11, 10:25 Ddybry. Wie Pan, wcale nie tak wakacyjnie. Od dwóch dni spoglądam z tęsknotą na puste gniazdo bocianów w Przygodzicach, co to je od marca parę razy na dobę podgląduję . I co ? I pusto......a piątka młodzieży tam se rosła.. :-{ Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek 18.08.11, 10:42 Dzien dobry. Mlodziez to na wakacje wyjechala. A pomni Pani jak to dawno temu, w PRL, obsmiewano termin zootechniczny "mlodziez rzezna"? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Czwartek 18.08.11, 11:17 Oj, mogłam się tak nie dzielić pochopnie tym syndromem pustego gniazda. Termin "młodzież rzeźna" będzie mnie prześladował do marca , bo ludy afryckie dzikie polują na tą naszą polską młodzież. I dzieciaki z wakacji wracają nieraz ze strzałami w skrzydłach. Młodzież rzeźna ! Co za barbarzyństwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Piatek 19.08.11, 08:50 Donosze ze wczoraj wstapilem na krotko na sciezke kariery w mediach. Udzielilem mianowicie regionalnej rozglosni radia publicznego wywiadu, tj. wypowiedzi. A bylo tak: dojechalem z roboty na dworzec, wyszedlem z parkingu dla rowerow co obok stoi i stwierdzilem ze nie da sie kolo poczty przejechac, bo ulica zatkana, a sciezka rowerowa przed poczta zajeta przez parkujace na niej samochody. Zdecydowalem sie przejsc te 50 metrow kolo poczty i nagle slysze za soba "halo! halo!". Ogladam sie, leci ku mnie jakas mloda osoba, osobiscie mi nieznana. Przedstawia sie ze jest z Radia Stacja4 i prowadzi sonde uliczna na temat "jak to jest poruszac sie po Miedzyrzeczulkowie rowerem". No to udzielilem wypowiedzi, wskazujac na nabolaly program zachowania kierowcow, co tu pod Poczta najbezczelniej w swiecie parkuja na sciezce rowerowej, o widzi pani, nastepny szczesliwy ze zaparkowal. Naswietlilem caloksztalt problemu i obdarowany na dziekuje-do-widzenia promiennym usmiechem oddalilem sie. A taki odstresowany sie poczulem ze mi zaraz taki pomysl przyszedl do glowy. Otoz, jak wladza czuje ze spoleczenstwo jest sfrustrowane a niewysluchane, to powinna wyslac na ulice kompanie albo dwie takich mlodych dam w okualrach kujonkach (i mlodziencow odpowiednich), coby przedstawicieli/przedstawicielki spoleczenstwa sklonic do podzielenia sie swoimi bolaczkami. Zaraz by nastroje spoleczne w gore poszly. Czlowiek to jest jednak psychologiczna maszyna prosta. Jak dzwignia jednoramienna. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Piatek 19.08.11, 11:08 Jak Gurdżijew powiedział, że człowiek jest niczym więcej jak automatem i w ciągu całego swojego życia ma jedynie kilka momentów prawdziwej świadomości, to go ta śmietanka intelektualna mało nie zeżarła. Im wyższy poziom cywilizacji, tym więcej w nim robotów. Instrukcja obsługi człowieka jest bardzo prosta, jak Pan zauważył. Wystarczy nacisnąć na odpowiedni guziczek (te młode damy obdarowujące promiennym uśmiechem np.) i zewnętrzne objawy chorobowe znikają. Ludzie dzielą się na takich, którzy walczą z OBJAWAMI choroby ( i tych jest porażająca większość), i na tych, którzy skupiają się na jej PRZYCZYNIE ( i ci, to prawdziwe unikaty). Widać, ze ciężko Wam tam Brezly. Kfjaty plastikowe z was tam robiom. U nas jest trochę lepiej, bo i cywilizacja się tak nie wdziera , a i w osobie przeprowadzającej sondę uliczną , można spotkać samorodnego mistrza zen, co to za pomocą wstrząsu i szoku ,w jednej chwili potrafią wrzucić człowieka w jego własną rzeczywistość. i taki nagle doznaje satori, i wie kim jest, co ma robić i jak dalej żyć. Materiał instruktażowy podaję .Z zastrzeżeniem , ze subtelniawejsi lepiej niech nie paczą. www.youtube.com/watch?v=Dro6iTg1vng Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piatek 19.08.11, 12:25 Oj tak, ma Pani racje. Ja mam w ogole wrazenie ze polskie spoleczenstwo bardziej gotowe na satori. Spyta Pani o cos przypadkowo spotkana osobe i od razu pani obserwuje nagly wybuch kosmicznej swiadomosci. Kiedys to obserwowalem u konduktora PKP, ktory zapytany o rozmiar opoznienia pociagu, cosmy nim jechali, zareagowal wyrazeniem gotowosci natychmiastowego porzucenia dotychczasowego zajecia i sposobu zycia. Mowil o wewnetrznej potrzebie przeniesienia sie w jakas glusze, zajecia sie hodowla owiec i oddalenia sie od piekla jakim sa inni. Te tonacje, jakby. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Piatek 19.08.11, 17:37 Wie Pan, może przy tym zapytaniu powysyłał Pan tyle pozawerbalnych komunikatów i jakoś tak się stało, że konduktorowi czapka spadła, że gościu nagle stanął w swojej prawdzie. A może się Pan zapomniał i głośniej nieco po niemiecku coś..? Ale pewnie on tam nadal pracuje w PKP. To takie specyficzne satori . W mgnieniu oka. A potem powrót w stare koleiny kolei . Losu kolei. Wie Pan, często gawędzę w dni robocze z takimi "elektrykami wysokich napięć " i niby doświadczają dotyku "bohaterów prądem", i wydaje się, że jakby nowe życie w maszynę wstępuje, ale najczęściej coś tam w obwodach nie tak idzie, jakieś prądy błądzące, brak iskry i w rezultacie przebicie na masę. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Piatek 19.08.11, 18:52 Wie Pani, bo to cos w glebie, wodzie i wodce cos jest takiego. Pamietam Pani "Indyka"? -A moze bysmy cos zasiali? -A co? -A chocby i.... -Iiiiii...... Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: XXXXII Ksiäzka wejść i wyjść 20.08.11, 14:26 Zbyfu, ale taka buka bie przeszła by Ci przez gardło ;-) "Popularna trucizna to buka smarowana następująco przyrządzaną masą: 100 g fosforu wsypuje się do litra wrzącej wody, dodaje się po trochu pszennej mąki, aż do otrzymania niezbyt gęstej pasty. Przestudzoną pastą smaruje się kawałki świeżej buki, dodając na wierzchu cienką warstwę smalcu." (Zofia Dzięgielewska, Zofia Dzięgielewska radzi młodym gospodyniom, Warszawa 1988, s 42) zbyfauch napisał: > Ja tylko chciałem zaistnieć w tym wątku powiedzonkiem, że wejście i wyjście, c > zy to forumowe, czy wątkowe, to dla mnie buka z masłem. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 poniedzialek!! 29.08.11, 17:24 wchodze i wychodze. Dzisiaj w kolejce widzialam paniä, ktora czytala ksiazke w okladce z napisem: "moja ulubiona ksiazka".. ciekawe.. i jeszcze mam taka obserwacje, ze rano to prawie wszyscy czytajo gazety, a wieczorem ksiazki, aha, i jeszcze zaobserwowalam, ze pana kierownika znowu nie ma! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wtorek 30.08.11, 09:54 Melduje ze wrocilem pare dni temu, ale poki co mnie przygielo. Bukus, bylem w Berlinie, ale jako niedecydujacy wylacznie o swoim kursie, nawet nie probowalem sie u ciebie zameldowac. Mam ze dwa tuziny fotek z Berlina, jeden widok bardziej odlotowy od drugiego, to wkleje pozniej. Miast jeszcze bardziej surrealistyczne niz je pamietam. chocby przez fakt ze dalej tam ulica Marchlewskiego jest. Jeszcze sie wypowiem w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: Wtorek 30.08.11, 11:01 to nic, Brezluś, może nasępną razą się uda:-) ciekawa jestem opowiesci i zdjec, bo wiesz, bo po pewnym czasie wszystko powszednieje i wszystko wydaje sie normalne.. a ta Marchlewskiego to chyba do Karl-Marx-Allee prowadzi.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wtorek 30.08.11, 11:20 Rewelacyjne graffiti widzialem, niedaleko od Willy Brandt Haus, w kierunku na Potsdamer Platz, jak sie od Kreuzbergu idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wtorek 30.08.11, 12:26 a ja zgłaszam, że jem chleb Pur Pur z plasterkiem szynki, majonezem i dużą ilością cebuli, w związku z czem osoby wrażliwe uprasza się o nie przebywanie w pobliżu Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Wtorek 30.08.11, 12:39 siedem! Pur pur. Pychotka! styl-zycia.ekologia.pl/zdrowa-zywnosc/Niemodyfikowana-pszenica-zdobywa-rynek,6249.html Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Wtorek 30.08.11, 14:10 szczegolnym zachodem Europy jest...Austria,jak sama nazwa wskazuje ;-) widzialem tu kiedys przewodnik turystyczny po ' Europie wschodniej' ,w ktorym Austria byla opisana. ale jakos zniknal ....antyoksydanty zrobily swoje ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Wtorek 30.08.11, 14:23 Rekordem jest zdanie z dodatku do "Economista". Stan telekomunikacji w Azji Srodkowej jest bez watpienia najgorszy w calej Wschodniej Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Wtorek 30.08.11, 14:35 dobre ! ;-) jak teraz uwazam,rze jak pomysle,ze kiedys tego "ekonomista' prenumerowalem,to mnieu troche dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: Wtorek 30.08.11, 15:58 a jakie? Brezlu, a zobacz, co dzisiaj w GW byöo: "Podpalacze aut zatrzymani na gorącym uczynku." piekne, nonie? Jeszcze mialam,, jak Cie nie bylo artykul o przywracaniu do zycia Frugo "Poszlismy za ciosem sukcesu" Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartek 01.09.11, 09:08 BukImm :-))) Wczoraj mnie nie bylo, bo mielim wycieczke zakladowa. Kilkadziesiat kilometrow drezynami napedzanymi na pedaly. Z koniecznoscia podnoszenia rogatek, na skrzyzowaniach z drogami. Cale zycie marzylem o jezdzie drezyna. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Czwartek 01.09.11, 17:13 Brez, zacząłeś pracować w PKP? Znaczy w NKP? ;-))) smg Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek 01.09.11, 19:22 Spolecznie, jako pedalujacy. O, takie cos to jest: www.draisinen.de/ Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Czwartek 01.09.11, 21:25 nie wiem, czy to normalne, ale ja lubię zapach szyn, podkładów kolejowych, no takie coś, co wpada przez otwartą szybę samochodową jak się przejeżdża przez przejazd kolejowy Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek 02.09.11, 10:23 Tez lubie, ale to sensoryczne wspomnienia turystyki za czasow nastoletnich sa. W ogole to Azjata Podopieczny przysypia z glowa na biurku, bo ma syndrom ojca trzymiesiecznego niemowlecia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Czwartek 02.09.11, 10:45 przysypianie w pracy jest rzeczą całkowicie normalną u rozmnażających się. Znaczy już rozmnożonych. Cz! Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: piątek? 02.09.11, 18:27 mie taka jedna Sanktpetersburzanka (??) mowila : "zachadi ,zachadi". A ja udawauem ,ze nie panimaju. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: piątek? 02.09.11, 18:44 Trza było solidniej opanować sztukę języka ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: piątek? 03.09.11, 10:24 kanuk napisał: > mie taka jedna Sanktpetersburzanka (??) mowila : "zachadi ,zachadi". > A ja udawauem ,ze nie panimaju. nie chciałeś zajść w ciążu, Kanuku, no wstyd, normalnie! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartek 08.09.11, 09:33 Poruszam sie tak szybko, ze gdybym byl naladowany to na pewno emitowalbym promieniowanie elektromagnetyczne. Pracowo latam. Moja wizja osobistego piekla: miejsce, w ktorym musze zajmowac sie pietnastoma rzeczami naraz, a od kazdej zalezy los wielu swiatow :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Czwartek 08.09.11, 09:56 "miejsce, w ktorym musze zajmowac sie pietnastoma rzeczami naraz, a od kazdej zalezy los wielu swiatow " wyczuwam piekielną boskość(?) p.s. co to za czasy nastały, ze po piątku nastepuje czwartek? anbiliwibyl... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek 08.09.11, 11:25 Pozorna boskosc, bo w gruncie rzeczy, kazda z tych rzezcy tylko swa waznosc udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedzialek 12.09.11, 11:01 A więc doszedł Pan do takiego poznania, że można się obywać bez tych rzeczy, bez których nie do pomyślenia było ? ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Poniedzialek 12.09.11, 11:16 Nie, jeszcze mi jednej kawy brakuje by sobie przypomnieć co znaczy "poznanie". Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Poniedzialek 12.09.11, 11:19 Z całą pewnością nie jest to podwójne widzenie pewnego miasta. ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Wtorek 13.09.11, 08:45 Hmm. Wczoraj widzialem pod dworcem dosc dziwne sceny. Otoz plac przed dworcem jest jednym wielkim polem walki o zainteresowanie, przychylnosc i hojnosc przechodniow. Oprocz normalnych punktow handlowych (precle, tureckie jedzenie, etc.) ciagle gromadza sie tam akwizytorzy, swiadkowie Jehowy, mormoni, ankieterzy, ankietoakwizytorzy, zbieracze datkow na Szlachetny Cel, a szczegolnie aktywna jest nastoletnia mlodz, ktora ktos tam wciaz posyla celem przekonania przechodniow ze powinni zadeklarowac regularny datek na UNICEF. I wczoraj jakos tak sie stalo, ze wszyscy ci powyzsi zdominowali caly plac, a zwyklych przechodniow jakby, chwilowa fluktuacja, zabraklo. I wtedy zobaczylem jak mlodz unicefowa ruszyla na pare swiadkow Jehowy, akwizytor napoju chlodzacego jal nagabywac mormonow, a pani z budki z preclami stala sie obiektem staran sprzedazowych przedstawiciela ubezpieczalni. Inna para swiadkow Jehowy stanela przed kioskiem z kebabem. I wtedy zrozumialem okreslenie "do konca swiata i jeden dzien dluzej". Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Wtorek 13.09.11, 11:05 czyli ogólnie ruch na bahnie jest! i o to chodzi, o to chodzi... ..nie podoba mi się ten wtorek, bezsenny... ;-[ chyba utnę komara w stróżówce ( a właściwie to skąd się wzięło ucinanie..? muszę pogooglać) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wtorek, ale juz sroda 14.09.11, 08:38 Nu, widac, ze nie w CH postawili panski Dworzec z Inicjatywa, panie Brezliku. W CH mianowicie pani z budki "Turkus" zajelabysie autystycznym czyszczeniem narzedzi pracy. Mlodziez od UNICEFu ruszylaby skopac Romow pustymi kubeczkami kartonowymi brzeczacych. I vice versa, jesli Strozy Prawa by zabraklo tez chwilowo. Swiadkowie Jehowy by sobie bryfowali a ankieterzy starzy sciskali lapki z akwizytorami i zagladali w ajpody rozne, natomiast mlodsi wyciagneli by po papierosku, wzrok zeszklili i na standbaj przestawili. Co mi przypomina, ze sobie obejrzalam 2 pierwsze odcinki "The Wire" i probuje skumac, komu ta armia dilerow sprzedawala swe proszki. Przecie, jakby Herr Brezly rzekl, powyzsi zdominowali. Oprocz nich byla w dzielnicy jedna matrona na krzeselku, jedne suszace sie spodnie i jedna kanapa. Jakbym ogladala dalej, to moze bym ukula okreslenie "do konca sezonu i o jeden odcinek za daleko" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Re: Wtorek, ale juz sroda 14.09.11, 08:47 Przeciskam sie prez preswit miedzy wymiarami ku Stosunkom Dobrosasiedzkim oraz Polowaniu na Zlota Raczke. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond zasadnicza sroda 14.09.11, 09:43 synteza z zasady winna być słodka! ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: zasadnicza sroda 14.09.11, 10:36 Pani Kurzowa, moje wspomnienia ze Szwajcu sie zacieraja juz, ale brzmi to prawdopodbnie. Choc dodalbym postac postac sfrustrowanego porzadnego obywatela, ktory w obliczu tego natychmiast zadzwonilby na policje. Na wszelki wypadek. Synteza nie musi byc slodka, Dzimi. Ale Gorzkie Zale moga komus brzmiec slodko. Fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: zasadnicza sroda 14.09.11, 17:21 brezly napisał: > > Synteza nie musi byc slodka, Dzimi. Ale Gorzkie Zale moga komus brzmiec slodko. > Fakt. TA synteza musi! bo nie o to, nie o to, nie oto, żeby było foto... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorek 14.09.11, 14:03 brezly napisał: > Hmm. Wczoraj widzialem pod dworcem dosc dziwne sceny.(...) Hmmm. Według mnie to kwantowy stan splątany . Każdy tam miał coś do sprzedania. ;-} Ponoć wszyscy handlowcy mają trafić do piekła. Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Wtorek 14.09.11, 16:19 a coz by mieli robic w niebie,Modliszko ? niech sie kiszo w tym swoim Greed the Blinding. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorek 14.09.11, 17:15 oni by w Niebie chcieli dużo robić, ale próżne nadzieje - na bramce stoję ja..;-] Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Wtorek 14.09.11, 17:21 Piotruś? a co ty tu robisz...? klucza nie możesz znaleźć? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Wtorek 14.09.11, 17:48 ....Jacuś ? Aleś wyrósł ! i ...pani Popiołkowa ? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Czwartek 15.09.11, 08:45 Czytam dzis w gazecie wywiad z nieortodoksyjnym fizykiem. Czasu i przestrzeni nie ma, sa tylko konfiguracje obiektow i zdarzen. Fajnie czytac cos takiego, te 50 km pociagiem sie tak nie dluzy :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
buka007 Re: Czwartek 15.09.11, 09:04 a daj linka, brezu, prosze:-) ja wczoraj o tej konferencji fizycznej w Monachium czytalam, bardzo ciekawe rzeczy o ciem,nej masie;-) z nia to jak z panem bogiem troche, tak sobie pomyslalam, bo wszyscy goraczkowo szukaja dowodow na jej istnienie. Na urlop biore ksiazke o ciemnej masie, ktora polecil mi tata :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: Czwartek 15.09.11, 09:30 brezly napisał: Fajnie czytac cos takiego, te > 50 km pociagiem sie tak nie dluzy :-))) Ancymon z Pana ujmujący. Najważniejsze jednak jest to, że ten fizyk leje wodę. Do kwasu, offkors. ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Czwartek 15.09.11, 09:31 Dzien dobry paniom. Bukus, to w POLITYCE dzisiejszej jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Srodek czwartku 15.09.11, 15:56 Berek wszystkim! Co sie dzieje? Gdzie zatkane a gdzie nie? Dodam tak sobie do gorzkich zalow w syropie z syntezy, ze mi TEZ sie CH szczesliwie zaciera :) Ha ha! Bym dodala 3 gr do b. potencjalnych dywagacji materialnych, ino tu by mi sie musialo CH odetrzec i znow by sie pojawil ten ostrozny obywatel, co po policje dzwoni. Ech, nu ni moge, samo ze mnie wylazi: piszem se po spolu takie tam geriatryczne, dumajace dlaczego w w/w CH dziadkowie maja patologiczna tendencje do autoeliminacji i jakie by na to mozna tabletki. Osobiscie podejrzewam (przed laty pani Wodeczka by sie na zicher zgodzila), ze oni sa uklejeni z dodatkami czarnej materii. Co byloby niezbitym dowodem na jej istnienie. Ha! Ist-nie-nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakurz Srodka czwartku zadzidzie 15.09.11, 16:04 Uszlam. W leginsikach co sie jeszcze nie rozpadly tam, gdzie sie dzwoni po obyczajowke, marcelku godnym portugalskiego murarza z petem za uchem, udaje sie pod lipe i kupe starych galezi, z ktorych ma powstac przecudnej urody Kocie Drzewo Wychowawcze. Odpowiedz Link Zgłoś