Dodaj do ulubionych

Nowa Troja?

25.05.04, 01:02
Co zataił Homer
Krwawy bój pod Troją wcale nie toczył się o kobietę. Zdaniem naukowców było
to pierwsze w historii świata zderzenie Europy z Orientem. Ta wojna trwa od
3000 lat, z tą tylko różnicą, że dzisiaj Troją jest Bagdad.
/tygodnik Forum/
Obserwuj wątek
    • aanneett nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 01:10
      ... a ja myslałam, że o tym filmie będzie... no nic i tak napisze:)
      ... podoba mi się streszczenie kolegi - brat pitt, brat pitt, brat pitt :)

      ________________________________________________
      * "śmieję się niekiedy, żeby nie płakać"
      • habitus Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 01:14
        aanneett napisała:

        > ... a ja myslałam, że o tym filmie będzie... no nic i tak napisze:)
        > ... podoba mi się streszczenie kolegi - brat pitt, brat pitt, brat pitt :)
        Nie byłam na "Troi". Moja Zuzia była z koleżanką. A ja w tym czasie obejrzałam
        film "Wilbur chce się zabić". Wrażenia i córki, i matki - pozytywne :).
        • aanneett Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 01:17
          habitus napisała:
          > Nie byłam na "Troi". Moja Zuzia była z koleżanką. A ja w tym czasie
          obejrzałam
          > film "Wilbur chce się zabić". Wrażenia i córki, i matki - pozytywne :).

          ... ja też nie byłam, bo mam uczulenie na brada pitta :)
          ... zresztą pit źle mi się kojarzy :)


          ________________________________________________
          * "śmieję się niekiedy, żeby nie płakać"
          • anahella Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 07:55
            A ja chyba pojde. Co prawda bez entuzjazmu, ale towarzystwo mile:)
            • jarek-ny Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 10:31
              Habitus:

              Co zataił Homer
              Krwawy bój pod Troją wcale nie toczył się o kobietę. Zdaniem naukowców było
              to pierwsze w historii świata zderzenie Europy z Orientem. Ta wojna trwa od
              3000 lat, z tą tylko różnicą, że dzisiaj Troją jest Bagdad.
              /tygodnik Forum/

              --------------------------------------------------------------------
              a kto jest kuniem?
              • alex.4 Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 15:40
                Habi nie znasz się na wszystkim...
                Po pierwsze trudno mówić o wojnie wschodu i zachodu (choć tak interpretował to
                juz Herodot), bo co znaczy w tym czasie wschód, a co znaczy zachód???? Czym
                organizacja państw achajów rózni się od organizacji państwa na przykład
                Hetytów. Europy w tym czasie jeszcze nie ma (kulturowo oczywiście)
                Po drugie trudno Homer był pieśniarzem, opowiadał o mitach, więc zatajanie nie
                jest kategorią która go dotyczy
                Po trzecie Troja, czyli co? Wojny takiej jaką opisuje Homer pewnie nie było.
                Choć to akurat grunt bardzo niepewny. O tych czasach wiemy bardzo mało, więc
                nic nie jest pewne.
                Porównania bardzo plastyczne mają to do siebie, że najczęsiej są nieprawdziwe.
                I zupełnie nietrafione
                pozdr
                • habitus Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 18:36
                  A gdzie się pyszniłam, że się znam? Polemizujesz z cytatem z Tygodnika Forum. Z
                  cytatem, pod którym nie ma informacji, że się z nim utożsamiam.
                • habitus Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 18:38
                  tygodnikforum.onet.pl/1165790,0,6893,927,artykul.html
                  Tutaj jest link. To do ewentualnej polemiki. Mnie taka wymiana zdań nie
                  interesuje.
                • all2 Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 22:21
                  alex.4 napisał:

                  > Habi nie znasz się na wszystkim...

                  Ale Habi w każdym razie zna się na czymś... :)
                  • habitus Re: nie na temat, zupełnie... 25.05.04, 22:50
                    :)))))))))) Dzięki! To nie do końca prawda, bo człowiek uczy się całe życie (i
                    głupi umiera), "ale i tak samoocena skacze" :)
                    • anahella Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 00:52
                      habitus napisała:

                      > To nie do końca prawda

                      Jak to nie do konca? Znasz sie doskonale na ucinaniu z klasa dyskusji, ktore
                      nie powinny byly sie nigdy zaczac.
                      • alex.4 Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 10:28
                        habi ten cytat jest głupi, nierozsądny itd. Powtarzanie głupot jest móieniem
                        głupot. Jesli się na coś powołuję to znaczy się, że znam to i zgadzam się z tym.
                        Chyba, że z tym polemizuje. Ale to muszę zaznaczyć.
                        To proste.
                        Klasa.Gdzie?????
                        • gap_miejski Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 10:49
                          alex.4 napisał:

                          > habi ten cytat jest głupi, nierozsądny itd. Powtarzanie głupot jest móieniem
                          > głupot. Jesli się na coś powołuję to znaczy się, że znam to i zgadzam się z
                          tym
                          > .
                          > Chyba, że z tym polemizuje. Ale to muszę zaznaczyć.
                          > To proste.
                          > Klasa.Gdzie?????
                          Trzeba przyznać, że prezentujesz fascynujące wręcz luki w wychowaniu. Jesteś
                          strasznym parweniuszem. Pokaż przepis, w którym CYTOWANIE jest równoznaczne z
                          wyznawaniem poglądów zawartych w cytacie.
                          • aand Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 10:54
                            gap_miejski napisała:

                            > Trzeba przyznać, że prezentujesz fascynujące wręcz luki w wychowaniu. Jesteś
                            > strasznym parweniuszem. Pokaż przepis, w którym CYTOWANIE jest równoznaczne z
                            > wyznawaniem poglądów zawartych w cytacie.

                            :))) Uważaj Gapi, bo nie wiesz na kogo się porywasz ;)

                            Z naszym drogim Alexem sprawa wygląda mniej więcej tak jak z niektórymi
                            dziełami Waldemara Łysiaka, coś w takim stylu:: "W zamachu >>machiny
                            piekielnej<< zginęło wg Lammartina 8 osób, wg Brunnella 9, a wg Martella 12. I
                            ta właśnie liczba jest prawdziwa".

                            Nie ma to jak być na miejscu i wiedzieć ;))
                            • gap_miejski Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 11:03

                              Wiem na kogo się porywam. Na pyszałka i zarozumialca. Na słonia w składzie
                              porcelany. Na człowieka o poglądach zbliżonych do moich ale wyrażającego te
                              poglądy tak, że zaczynam się ich wstydzić. Na osobę, która każdemu ma coś
                              przykrego do powiedzenia w imię oczywiście jedynie słusznej prawdy, własnej
                              oczywiście. Po prostu na Smurfa Ważniaka :)))))))))
                              • aand Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 11:09
                                gap_miejski napisała:

                                >
                                > Wiem na kogo się porywam. Na pyszałka i zarozumialca. Na słonia w składzie
                                > porcelany. Na człowieka o poglądach zbliżonych do moich ale wyrażającego te
                                > poglądy tak, że zaczynam się ich wstydzić. Na osobę, która każdemu ma coś
                                > przykrego do powiedzenia w imię oczywiście jedynie słusznej prawdy, własnej
                                > oczywiście. Po prostu na Smurfa Ważniaka :)))))))))

                                To już się domyślam z kim Aleksio zadarł :) Tylko proszę go nie targać za mocno
                                za ucho. Już i tak ma odstające... ;)
                                • chatka_ Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 11:16
                                  aand napisał:


                                  > To już się domyślam z kim Aleksio zadarł :) Tylko proszę go nie targać za mocn
                                  > za ucho. Już i tak ma odstające... ;)

                                  Ale utrzec nosa nie zaszkodzilo, nazbyt jest zadarty. Gapi, podpisuje sie pod
                                  Twoimi slowami, jest mi rownie przykro!

                                  • alex.4 Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 13:40
                                    rozumiem, że gap jest postacią tu mocno zadomowioną. mam swoje przypuszczenia
                                    kim ona jest, ale jeśli tą osobę nie stać na występowanie pod nickiem pod którym
                                    zawsze pisze to tylko jej problem. Tylko po co się czepiać oszoła,on czyni tak
                                    samo.... Rozumiem, że osoba ma klasę, ale jak jest inaczej to patrz punkt pierwszy:)
                                    A co do trefnefgo cytatu. Jeśli się coś umieszcza to bierze się za to
                                    odpowiedzialność. A nie wycofuje się, kiedy wychodzi się na idiotę. Chyba, że
                                    osoby z klasą mogą inaczej:)))))))))
                                    • gap_miejski Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 13:59
                                      alex.4 napisał:

                                      > rozumiem, że gap jest postacią tu mocno zadomowioną. mam swoje przypuszczenia
                                      > kim ona jest, ale jeśli tą osobę nie stać na występowanie pod nickiem pod
                                      który
                                      > m
                                      > zawsze pisze to tylko jej problem. Tylko po co się czepiać oszoła,on czyni tak
                                      > samo.... Rozumiem, że osoba ma klasę, ale jak jest inaczej to patrz punkt
                                      pierw
                                      > szy:)
                                      > A co do trefnefgo cytatu. Jeśli się coś umieszcza to bierze się za to
                                      > odpowiedzialność. A nie wycofuje się, kiedy wychodzi się na idiotę. Chyba, że
                                      > osoby z klasą mogą inaczej:)))))))))
                                      A kto wyszedł na idiotę? Zacytować ci twoje cytaty z forum Białystok?
                                      • alex.4 Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 14:01
                                        tak cie boli że napisałaś głupote i niwe umiesz się do tego przyznać. Oj nie
                                        łądnie....
                                        pozdr
                                        • gap_miejski Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 14:10
                                          alex.4 napisał:

                                          > tak cie boli że napisałaś głupote i niwe umiesz się do tego przyznać. Oj nie
                                          > łądnie....
                                          > pozdr
                                          A ty się kiedyś przyznałeś? Zachęć mnie jakoś.
                                          • alex.4 Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 14:22
                                            Każdemu może zdarzyć się błąd. Widzę, że nie możesz darować przyłapania na
                                            błedzie. Masz aż takie kompleksy???????????????????????????
                                            Tak mi się wydaje.
                                            Tak na marginesie rozumiem, że ak obajwia się szyk i dobre wychowanie.
                                            Jesteś po prostu smutna
                                            Troszeczke wyluzuj. To, że zacytowałaś głupotę stworzona przez kogoś innego to
                                            jeszcze nie koniec świata. A może zhoroskopu ci wyszło, że powinnaś się z kimś
                                            pokłócić więc szukasz zwady??????????
                                            Ale horoskopy to tylko dziecinna zabawa....
                                            Lubisz takie gierki? Nie jesteś w nich dobra. Nie wychodzi ci.
                                            • aand Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 14:24
                                              alex.4 napisał:

                                              > Tak na marginesie rozumiem, że ak obajwia się szyk i dobre wychowanie.

                                              Chodzi o szyk zdania? Alex uważaj, wkraczasz na grząski grunt... ;)
                                              • ralston Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 18:28
                                                Próżna to krucjata. Obawiam się...
                                            • anahella Re: nie na temat, zupełnie... 27.05.04, 00:02
                                              alex.4 napisał:

                                              > A może zhoroskopu ci wyszło, że powinnaś się z kimś
                                              > pokłócić więc szukasz zwady??????????

                                              Spokojnie chlopie, koniunkcja Marsa z Saturnem juz sie rozchodzi. Pewnie masz
                                              kwadrature tej koniunkcji do Merkurego. Za kilka dni Ci przejdzie.

                                              Jezeli Gap jest astrologiem i jeszcze nie trafila na moje forum to zapraszam -
                                              link jest w sygnaturce.
                                              • alex.4 Re: nie na temat, zupełnie... 27.05.04, 09:47
                                                anahello astrologia to bzdury.
                                                • habitus Re: nie na temat, zupełnie... 27.05.04, 10:02
                                                  alex.4 napisał:

                                                  > anahello astrologia to bzdury.

                                                  "Po pierwsze trudno mówić o wojnie wschodu i zachodu (choć tak interpretował to
                                                  juz Herodot), bo co znaczy w tym czasie wschód, a co znaczy zachód???? Czym
                                                  organizacja państw achajów rózni się od organizacji państwa na przykład
                                                  Hetytów. Europy w tym czasie jeszcze nie ma (kulturowo oczywiście)
                                                  Po drugie trudno Homer był pieśniarzem, opowiadał o mitach, więc zatajanie nie
                                                  jest kategorią która go dotyczy
                                                  Po trzecie Troja, czyli co? Wojny takiej jaką opisuje Homer pewnie nie było.
                                                  Choć to akurat grunt bardzo niepewny. O tych czasach wiemy bardzo mało, więc
                                                  nic nie jest pewne.
                                                  Porównania bardzo plastyczne mają to do siebie, że najczęsiej są nieprawdziwe.
                                                  I zupełnie nietrafione."

                                                  To też są bzdury. Od razu zaznaczę, że to tylko cytat i nie utożsamiam się z
                                                  tym co zacytowałam :)))))))
                                                  • alex.4 Re: nie na temat, zupełnie... 27.05.04, 13:17
                                                    Jeśli są to bzdury, udowodnij to. Proste. Nieprawdaż?
                                                  • habitus Re: nie na temat, zupełnie... 27.05.04, 23:39
                                                    Z przyjemnością.
                                                    >"Po pierwsze trudno mówić o wojnie wschodu i zachodu (choć tak interpretował
                                                    to
                                                    >juz Herodot), bo co znaczy w tym czasie wschód, a co znaczy zachód????"
                                                    Głupstwo I:
                                                    Polemika ze zdaniem Herodota wydaje mi się ryzykowna, zwłaszcza, że nie
                                                    odpowiadasz na swoje retoryczne przecież pytanie "bo co znaczy w tym czasie
                                                    wschód, a co znaczy zachód????" No właśnie: dlaczego nie zgadzasz się ze
                                                    zdaniem Herodota? Inni badacze mają na ten temat odmienny od twojego pogląd:
                                                    Coraz wyraźniej wychodzi na jaw zasadnicza prawda: Grecy, wojowniczy
                                                    poszukiwacze łupów, atakowali Azję Mniejszą. Pragnęli zagarnąć tamtejsze bydło,
                                                    pastwiska i skarby sąsiadów zza Morza Egejskiego. Dlatego plądrowali wschodnie
                                                    miasta i pałace.
                                                    Gdy czyta się „Iliadę” bardzo uważnie, można dostrzec tu i ówdzie prawdziwe
                                                    motywy wyprawy na Troję. Kiedy mury miasta stawiają opór atakującym, ci
                                                    pustoszą wybrzeża. Achilles – według podania – kradnie bydło w górach Ida, a
                                                    Odys wyrusza do Tracji po pszenicę.
                                                    Dopiero dziś mroczną końcówkę epoki brązu, kiedy toczy się akcja „Iliady”,
                                                    zaczyna rozświetlać wiedza. Badacze odczytują zapisy na glinianych tabliczkach,
                                                    odkopują zamki Agamemnona i Menelaosa w Mykenach i Sparcie. A w Troi Manfred
                                                    Korfmann, kierownik prac archeologicznych z Tybingi, niestrudzenie prowadzi
                                                    badania na 37-metrowym wzgórzu Hisarlik. Pozwalają one na konkluzję, że Homer
                                                    opisuje konflikt między Wschodem i Zachodem, który miał miejsce ok. 1190 r.
                                                    p.n.e; autor całkiem dobrze znał obóz nieprzyjaciela; na potrzeby eposu
                                                    wykorzystywał prastare stele i dokumenty, czego dowodzi „katalog okrętów” z
                                                    pieśni II, rytuały pogrzebowe, kult byka czy ofiary z ludzi opisane w XXIII
                                                    pieśni (na stosie Patroklosa Helleni podrzynają gardła 12 Trojanom i dwóm
                                                    psom) – podobnie jak inne sceny – wskazują na „mykeński trzon” eposu.


                                                    >Czym organizacja państw achajów rózni się od organizacji państwa na przykład
                                                    >Hetytów.
                                                    Pytanie nie na temat. Ale odpowiem. Młodzież czyta. Ona się uczy J
                                                    Wg obecnej wiedzy państwa achajskie (?) (jakie masz na myśli – chodzi ci o
                                                    kulturę minojską czy mykeńską) i państwo Hetytów były monarchiami.
                                                    Na czele państwa Hetytów stał dziedziczny monarcha (choć niekiedy władza
                                                    przechodziła na najstarszego w rodzie, a nie syna jedynie). Pomocą królowi
                                                    służyła rada królewska i zgromadzenie wojowników. Hetyci znali niewolnictwo.
                                                    Ich kultura była eklektyczna (przejmowali od podbitych ludów te elementy
                                                    kultury i religii, które im odpowiadały). Nie ma wielu przekazów literackich,
                                                    jednak Hetyci rozwijali historiografię i przejęli z Mezopotamii pismo.

                                                    Dość podobnie jeśli chodzi o ustrój musiało być w państwach na wybrzeżach Morza
                                                    Egejskiego. Może z taką korektą, że państwa ciążyły ku sobie na zasadzie trochę
                                                    podobnej do federacji. Być może były to jakieś początki polis. Z przekazów
                                                    wynika, że (szczególnie) mykeńczycy gustowali w luksusie. A luksus kosztuje.

                                                    Różnica w ustroju (lub jej brak) nie jest przeszkodą w wypowiedzeniu wojny.
                                                    Łupy to łupy.



                                                    >Europy w tym czasie jeszcze nie ma (kulturowo oczywiście)
                                                    Głupstwo II
                                                    A obecna Grecja i Kreta?

                                                    >Po drugie trudno Homer był pieśniarzem, opowiadał o mitach, więc zatajanie nie
                                                    >jest kategorią która go dotyczy

                                                    Półprawda. Opowiada RÓWNIEŻ o mitach. Ale nie tylko.
                                                    Coraz wyraźniej wychodzi na jaw zasadnicza prawda: Grecy, wojowniczy
                                                    poszukiwacze łupów, atakowali Azję Mniejszą. Pragnęli zagarnąć tamtejsze bydło,
                                                    pastwiska i skarby sąsiadów zza Morza Egejskiego. Dlatego plądrowali wschodnie
                                                    miasta i pałace.
                                                    Wiele przykładów dowodzi, że Homer miał szeroką wiedzę o prehistorycznych
                                                    czasach. Jego bohaterowie noszą długie włosy i hełmy z końskim włosiem – a
                                                    właśnie takiej modzie hołdowali mężczyźni z epoki brązu. Opisuje silny zachodni
                                                    wiatr, ciągnący znad Bałkanów na trojańską równinę – jego podmuchy dają się we
                                                    znaki również dzisiaj. Korfmann – szef uzbrojonej w łopaty ekipy
                                                    archeologicznej – wydobył z piaszczystego wzgórza Hisarlik „całe tony końskich
                                                    kości”, co każe mu przypuszczać, że Trojanie posiadali „ośrodek hodowli i
                                                    szkolenia” rumaków, a miasto pośredniczyło w ich eksporcie na Zachód.

                                                    Dużą wartość historyczną eposu potwierdzają zwłaszcza wykopaliska w Hattusa,
                                                    dawnej stolicy państwa Hetytów, w pobliżu Ankary. Wydobyto tam na światło
                                                    dzienne ok. 30 tysięcy dokumentów zapisanych pismem klinowym: umowy
                                                    międzypaństwowe, korespondencję dyplomatyczną, listy królewskie z XIV i XIII w.
                                                    p.n.e.

                                                    Znawcy Starożytnego Wschodu, tacy jak Frank Starke z Tybingi, skrupulatnie i z
                                                    lupą w ręku zbadali kruche i po części rozbite gliniane tabliczki. Okazało się,
                                                    że przytaczane przez Homera nazwy własne pojawiają się w starszych od niego o
                                                    400 lat tekstach kancelaryjnych państwa Hetytów na terenie Anatolii. Starke
                                                    jest zdania, że „Troję” nazywali oni „krajem Truiza”, a „Ilion” – druga nazwa
                                                    miasta – wywodzi się od „Wiluza”.

                                                    >Po trzecie Troja, czyli co?

                                                    Największym zaskoczeniem okazał się fakt, że ojczyzna Priama, Hektora i Parysa
                                                    należała do kręgu kultury Starożytnego Wschodu. Trojanie mówili innym językiem
                                                    niż Grecy. Oddawali cześć innym bóstwom. Korfmann przyznaje, że trzeba się do
                                                    tego „przyzwyczaić”, ale miasto było „jednoznacznie związane z Anatolią”.

                                                    Ř Wojny takiej jaką opisuje Homer pewnie nie było.
                                                    Głupstwo III
                                                    Badania potwierdzają, że była.
                                                    >Choć to akurat grunt bardzo niepewny. O tych czasach wiemy bardzo mało, więc
                                                    nic nie jest pewne.
                                                    Kompletne brednie.
                                                    Te zdania zawierają sprzeczność:
                                                    tej wojny pewnie nie było – ale – to grunt bardzo niepewny –no i - o tych
                                                    czasach wiemy bardzo mało, więc nic nie jest pewne.
                                                    Nie jesteś pewien i nie można niczego potwierdzić. To i zaprzeczać nie warto.

                                                    >Porównania bardzo plastyczne mają to do siebie, że najczęsiej są nieprawdziwe.
                                                    >I zupełnie nietrafione.

                                                    Głupstwo IV
                                                    Jeżeli są nietrafne to rzeczywiście mogą nie przybliżać problemu. Plastycznym
                                                    porównaniem jest np. wyrażenie „ pracowity jak mrówka”. Mrówka jest pracowita –
                                                    więc to porównanie jest prawdziwe. Czyli porównania plastyczne nie są
                                                    nieprawdziwe. NAJCZĘŚCIEJ właśnie SĄ prawdziwe, ale zdarzają się nietrafne.
                                                • anahella Re: nie na temat, zupełnie... 28.05.04, 00:30
                                                  alex.4 napisał:

                                                  > anahello astrologia to bzdury.

                                                  Nie bede dyskutowac na takim poziomie. Mozesz tak sobie mowic do swoich dzieci
                                                  albo do rodzicow, skoro tak cie wychowali. Zanim nastepnym razem zdecydujesz
                                                  sie oceniac mnie i moje pasje, to spytaj sie mamusi czy mozesz okazywac
                                                  publicznie brak kindersztuby i czy jej marzeniem bylo abys propagowal tak
                                                  elemntarny brak kultury.
                                                  Teraz mozesz sobie przede mna bezkarnie prezentowac swoje nieuctwo, buractwo i
                                                  slome wystajaca z butow. Bezkarnie - bo masz permanentnego ignora. Przy okazji
                                                  wyjasnie, ze osoba ignorowana nie pojawia sie na ekranie, wiec mozez do woli
                                                  popisywac sie swoja oryginalna polszczyzna typowa dla ucznia zasadniczej
                                                  slusarskiej. _Ja_tego_juz_nie_przeczytam! Ide za malowac kwiatki.
                                                  • habitus Re: nie na temat, zupełnie... 28.05.04, 00:34
                                                    anahella napisała:

                                                    > alex.4 napisał:
                                                    >
                                                    > > anahello astrologia to bzdury.
                                                    >
                                                    > Nie bede dyskutowac na takim poziomie. Mozesz tak sobie mowic do swoich
                                                    dzieci
                                                    > albo do rodzicow, skoro tak cie wychowali. Zanim nastepnym razem zdecydujesz
                                                    > sie oceniac mnie i moje pasje, to spytaj sie mamusi czy mozesz okazywac
                                                    > publicznie brak kindersztuby i czy jej marzeniem bylo abys propagowal tak
                                                    > elemntarny brak kultury.
                                                    > Teraz mozesz sobie przede mna bezkarnie prezentowac swoje nieuctwo, buractwo
                                                    i
                                                    > slome wystajaca z butow. Bezkarnie - bo masz permanentnego ignora. Przy
                                                    okazji
                                                    > wyjasnie, ze osoba ignorowana nie pojawia sie na ekranie, wiec mozez do woli
                                                    > popisywac sie swoja oryginalna polszczyzna typowa dla ucznia zasadniczej
                                                    > slusarskiej. _Ja_tego_juz_nie_przeczytam! Ide za malowac kwiatki.
                                                    >
                                                    Anahello, lepiej dyskutować. Pokazywać jak się powinno traktować innych, ich
                                                    poglądy, ich pasje... Nauka manier poprzez przykład. :))
                                                    Uważasz, że to straceńcza krucjata?
                                                  • anahella Re: nie na temat, zupełnie... 28.05.04, 00:59
                                                    habitus napisała:

                                                    > Anahello, lepiej dyskutować. Pokazywać jak się powinno traktować innych, ich
                                                    > poglądy, ich pasje... Nauka manier poprzez przykład. :))
                                                    > Uważasz, że to straceńcza krucjata?

                                                    Takie postawy moga we mnie wzbudzac okrucienstwo. Jak dalej bede czytac jego
                                                    posty moge go kiedys po prostu obrazic. A potrafie. Znam takie typy : pierwszy
                                                    do przemowienia a nie posiadl umiejetnosci mowienia, wiec wiem jak trafic w
                                                    jego czuly punkt. Ten chlopak przypomina mi mojego ex szefa (nawet jego nick
                                                    jest podobny do imienia tamtego!) Tamten potrafil kwadrans przemawiac i wydawac
                                                    z siebie nic nie znaczacy belkot, wiec jestem zahartowana w takich bojach -
                                                    potrafilam go zgasic jednym krotkim zdaniem z podmiotem domyslnym:>

                                                    Poza tym kontynuowanie moich forumowych stosunkow w naszym podmiotem lirycznym
                                                    mogloby spowodowac u mnie zachowania typowe dla kota, gdy upoluje cme albo
                                                    innego jadowitego owadu:)
                        • anahella Re: nie na temat, zupełnie... 26.05.04, 22:28
                          alex.4 napisał:

                          > Powtarzanie głupot jest móieniem
                          > głupot.

                          [...]

                          > Klasa.Gdzie?????

                          A chocby tu, ze nie uslyszales nic o mowieniu glupot ani zadnych innych
                          epitetow pod adresem oryginalnej formy Twoich wypowiedzi.
                • all2 Jeszcze bardziej nie na temat :))) 26.05.04, 12:15
                  "Wzniosłe poznanie mieszka nie w poszczególnych izbach, lecz w całym układzie
                  świata. Odpowiada mu sposób myślenia poruszający się nie w obrębie
                  poszczególnych i oderwanych prawd, lecz w istotnych układach, a jego
                  porządkująca moc zasadza się na kombinatorycznej zdolności.

                  (...)Kombinatoryczną zdolność odróżnia od logicznej ruch, który pozostaje w
                  związku z całością i nie gubi się w tym, co odosobnione. W kontakcie ze
                  zjawiskami jednostkowymi podobna jest do cyrkla z dwu różnych metali - złoty
                  szpic spoczywa w centrum. Jest ona ponadto w o wiele mniejszym stopniu
                  uzależniona od przesłanek; opanowała wyższą matematykę, zdolną mnożyć i
                  podnosić do potęgi w sytaucjach, gdy zwykła buchalteria pomaga sobie prostym
                  dodawaniem.

                  Zawsze więc tam, gdzie geniusz wyraża chęć wstąpienia na pole nauki, wydaje on
                  profesjonalistom, którzy nacierają nań jakby w prostej linii, decydującą bitwę,
                  oskrzydlając ich, a następnie atakując z flanki. Sztuka wojenna najpiękniej i
                  najprędzej ujawni jego wyższość.

                  O ile do zadań rozumu należy porządkowanie rzeczy zgodnie z zasadą
                  pokrewieństwa, o tyle kombinatoryczny wniosek okazuje już dzięki temu swą
                  wyższość, że zdolny jest ogarnąć ich genealogię i wyśledzić głębinowe
                  podobieństwa. Prosty wniosek natomiast ogranicza się do stwierdzenia
                  podobieństw powierzchniowych i w męczarniach mierzy te liście na genealogicznym
                  drzewie rzeczy, których miara skrywa się wszak w stożku wzrostu korzenia.

                  A w ogóle znakomitego znawcę rozpoznać można po tym, że dysponuje większymi
                  rezerwami od istniejących w obrębie jego dyscypliny".

                  Ernst Junger, Awanturnicze serce
                  • aand Re: Jeszcze bardziej nie na temat :))) 26.05.04, 12:47
                    Zachwycające. Po prostu :)
                    • habitus Re: Jeszcze bardziej nie na temat :))) 26.05.04, 12:58
                      Aand, zabiorę Cię po pracy. Załatwimy sprawę, mam dzisiaj trochę czasu.
                      Chyba, że jedziesz czcić Dzień Matki.
                      • aand Re: Jeszcze bardziej nie na temat :))) 26.05.04, 13:12
                        OK :) Dziękuję :) Mama już uhonorowana :)
                        • habitus Re: Jeszcze bardziej nie na temat :))) 26.05.04, 15:19
                          aand napisał:

                          > OK :) Dziękuję :) Mama już uhonorowana :)
                          :)
    • freewolf Re: Nowa Troja? 25.05.04, 19:54
      aanneett napisała:

      > ... a ja myslałam, że o tym filmie będzie... no nic i tak napisze:)
      > ... podoba mi się streszczenie kolegi - brat pitt, brat pitt, brat pitt :)

      To nie było tak. To było:
      Nagi Brat Pitt, Brat Pitt, Brat Pitt, nagi Brat Pitt, Brat Pitt, Brat Pitt.
      Film ogólnie nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Szaro-bury i przeraźliwie
      nudny. Jedyne dobre role to Priam, Odyseusz i Hektor.
      "Powrót Króla" był zdecydowanie bardziej monumentalny.
      • anahella Re: Nowa Troja? 25.05.04, 20:00
        freewolf napisał:

        > Jedyne dobre role to Priam, Odyseusz i Hektor.

        To napisz jeszcze kto kogo gral:)

        > "Powrót Króla" był zdecydowanie bardziej monumentalny.

        Dla mnie to punkt dla Troi.
        • all2 Re: Nowa Troja? 25.05.04, 22:23
          anahella napisała:

          > > "Powrót Króla" był zdecydowanie bardziej monumentalny.
          >
          > Dla mnie to punkt dla Troi.

          Ponieważ nie widziałam ani jednego ani drugiego, mogę się wwyłamać i
          powiedzieć, że lubię Brada Pitta :)
          • chatka_ Re: Nowa Troja? 25.05.04, 23:17

            Ponoc to jest nowa Troja, ktora niewiele ma wspolnego z historia wg Homera :)
            • alex.4 Re: Nowa Troja? 26.05.04, 10:29
              niewiele ma wspólnego z mitem który znamy z Homera. To prawda
              pozdr
              • freewolf Re: Nowa Troja? 26.05.04, 13:06
                alex.4 napisał:

                > niewiele ma wspólnego z mitem który znamy z Homera. To prawda
                > pozdr

                Tak. I wojna trwa całe 17 dni. :)
                • alex.4 Re: Nowa Troja? 26.05.04, 13:42
                  z drugiej strony Homer to bajarz, mity ulegały przemianie więc zmiana jest w
                  konwencji, której mit powstał
                  pozdr
        • freewolf Re: Nowa Troja? 26.05.04, 13:10
          anahella napisała:

          > Dla mnie to punkt dla Troi.

          Dziwię się. Z monumentalności „Władcy...” wynika również większa widowiskowość.
          Choćby bitwy. Ciągle coś się dzieje, coś się zmienia. A w „Troi” tylko szaro,
          buro, leją się tymi mieczami, dynamizmu nie ma, tylko krew i krew.
          • jarek-ny Re: Nowa Troja? 26.05.04, 16:03
            Glownym bohaterem wojny trojanskiej jest drewniany kun
            • all2 Re: Nowa Troja? 27.05.04, 09:51
              jarek-ny napisał:

              > Glownym bohaterem wojny trojanskiej jest drewniany kun

              Czy mogę to zdanie wykorzystać jako sygnaturkę? :)
          • anahella Re: Nowa Troja? 26.05.04, 22:38
            freewolf napisał:

            > anahella napisała:
            >
            > > Dla mnie to punkt dla Troi.
            >
            > Dziwię się. Z monumentalności „Władcy...” wynika również większa wi
            > dowiskowość.

            Zaraz, bo chyba nadinterpretuje pojecie "monumentalnosc". Dla mnie
            monumentalnosc w tym wypadku oznacza patos. Jakby sie pobawic w skojarzenia to
            od patosu krotka (choc pokretna) droga do patologii;)

            We Wladcy najbardziej podobl mi sie trebusz broniacy miasta:) Domyslam sie, ze
            byl animacja komputerowa.


            > Choćby bitwy. Ciągle coś się dzieje, coś się zmienia. A w „Troi” ty
            > lko szaro,
            > buro, leją się tymi mieczami, dynamizmu nie ma, tylko krew i krew.

            No to tym razem punkt dla Wladcy:) Poczekam kilka rund i sie zastanowie: isc
            czy nie isc:) Ten punkt jest nacigany, bo nie lubie scen batalistycznych.
            Osobiscie wole pojedynki, ale rzadko sie zdarzaja dobrze zrealizowane.
    • szpulkaa Re: Nowa Troja? 26.05.04, 16:37
      Iliade i Odyseje czytalam, film w oparciu o nie z BP widzialam... ani jedno, ani
      drugie jakos mnie nie poruszylo... kazde oczywiscie z innych powodow, ale w
      koncu liczy sie efekt... :-/
      nie wiem, jaka jest prawda o Troi i ile jej jest w opowiesciach Homera. jako
      literat, chocby starozytny mial prawo do fantazjowania... mysle, ze kazde
      klamstwo /lub zatajenie/ jest bardziej wiarygodne im blizsze jest prawdy. moze
      tak samo jest z Troja:-)
      • anahella Re: Nowa Troja? 26.05.04, 22:41
        szpulkaa napisała:

        > nie wiem, jaka jest prawda o Troi i ile jej jest w opowiesciach Homera. jako
        > literat, chocby starozytny mial prawo do fantazjowania...

        Rewolucji w Baku tez nie bylo a ja i tak czytalam o szklanych domach z zapartym
        tchem:)
        • jarek-ny Re: Nowa Troja? 27.05.04, 03:45
          Jeszcze nie spotkalem w zyciu Greka, ktory by nie klamal. Wcale nie
          generalizuje. tylko opisuje swoje doswiadczenia.

          Ale przeciez my lubimy klamstwa. Mity greckie, Iliada, Odyseja, piekna(?)
          Helena i oczwiscie drewniany kun.
          • alex.4 Re: Nowa Troja? 27.05.04, 09:49
            mity to nire kłamstwa to sposób tłumaczenia świata. Wytlymaczenia dlaczego jest
            tak a nie inaczej.
            Zresztą czy ja wiem czy mity greckie to większe bajanie niż wyjmowanie żebra,
            zrywanie jabłek, wydawanie swoich córek na gwałt tłuszczy aby uchronić
            nieznajomego itd...
            pozdr
            • aand Re: Mit 27.05.04, 10:08
              alex.4 napisał:

              > mity to nire kłamstwa to sposób tłumaczenia świata. Wytlymaczenia dlaczego
              jest tak a nie inaczej.

              Oczywiście nie jestem naukowcem, ale według mnie definicja mitu mogłaby
              wyglądać tak:
              Mit - opowieść religijna (sakralna), wyrażająca, uzasadniająca i unifikująca
              wierzenia społeczności. Jest własnością tejże, przedstawia odwieczne emocje
              towarzyszące człowiekowi i zajmowane wobec nich postawy.


              > Zresztą czy ja wiem czy mity greckie to większe bajanie niż wyjmowanie żebra,
              > zrywanie jabłek, wydawanie swoich córek na gwałt tłuszczy aby uchronić
              > nieznajomego itd...
              > pozdr
              • janiolka Re: Mit 27.05.04, 10:15
                mit (słownik języka polskiego)
                1. ‘opowieść z dawnych czasów łącząca elementy rzeczywiste z fantastycznymi’
                2. ‘akceptowana przez jakąś zbiorowość wersja wydarzeń, nie zawsze zgodnych z
                prawdą, której celem jest taka modyfikacja przeszłości, by odpowiadała ona
                potrzebom tej zbiorowości w jej aktualnym życiu’

                mit (słownik wyrazów obcych)
                1. próba intuicyjnego wyjaśnienia za pomocą opowieści o wyraźnych
                personifikacjach i symbolice zjawisk powstania, istnienia i rozwoju
                wszechświata i jego poszczególnych elementów, bóstw, losu ludzkiego i samych
                ludzi, zagadnień, etycznych; w m. zazwyczaj są opisywane wydarzenia
                nadprzyrodzone, które zachodzą przy udziale sił nadnaturalnych (np. bogów,
                demonów, herosów) i stanowią tło objaśnianego zjawiska.
                2. zmyślony sąd na temat jakiejś osoby, faktu, zdarzenia.
                • habitus Re: MIT 27.05.04, 10:19
                  Albo to:
                  web.mit.edu/aboutmit/index.html
                • aand Re: Mit 27.05.04, 10:20
                  Janiołko, podoba mi się że masz takie mądre słowniki pod ręką. Chyba że masz je
                  w głowie (z tego co pamiętam blond!) - ooo, podoba mi się jeszcze bardziej :))
                  • janiolka Re: Mit 27.05.04, 10:59
                    cierpie na zanik pamieci krotkotrwalej, wiec wole to co pod reka...
                    w kwestii blondu - nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam ;)
                    • alex.4 Re: Mit 27.05.04, 13:21
                      tak mity greckie jak mity zawarte w bereszit miały wytłumaczyć świat.
                      pozdr
                      • aand Re: Mit 27.05.04, 13:25
                        alex.4 napisał:

                        > tak mity greckie jak mity zawarte w bereszit miały wytłumaczyć świat.
                        > pozdr

                        A potrafisz udowodnić to co przed chwilą napisałeś? Jakie to mity greckie
                        znalazły się pierwszej księdze biblijej? Skoro powiedziało się A to trzeba
                        powiedzieć resztę...
                        • alex.4 Re: Mit 27.05.04, 14:37
                          na pytanie troche inaczej sformuowane odpowiedziałem w innym wątku więc może nie
                          będę się powtarzał. Oczywiście mity biblijne raczej maja wschodni charakter a
                          nie grecki. Tak jest z mitem o potopie, czy jednym z dwóch opoisów stworzenia
                          człowieka i swiata. Zresztą część mitów greckich miała róqwnież wschodni
                          charkter. Tak jest z greckim mitem o potopie. Ale wydaje się, że częśc opowieści
                          dotyczące postaci z Pentateuchu mogła mieć greckie źródło. Tak jest z postyacia
                          np. Mojżesza. Pojawiła się hipoteza, że postać Mojżesza jest wzorowana na
                          postaciach greckich prawodawców takich jak Likurg.
                          Śmiem zauważyć, że wskazałem, ze mity greckie jak mity hebrajskie tłumaczą skąd
                          się wziął świat, a nie że jedne muszą pochodzić od drugich. To pewna róznica
                          pozdr
                    • anahella Re: Mit 28.05.04, 00:15
                      janiolka napisała:

                      > cierpie na zanik pamieci krotkotrwalej, wiec wole to co pod reka...

                      czyli masz rozszerzony RAM;)
    • habitus Re: Nowa Troja? 27.05.04, 11:01
      Muszę teraz wyjść żeby załatwić parę spraw. Uprzejmie Państwa proszę o nie
      odpowiadanie w tym na posty Alexa poprzez kwestionowanie jego cech osobistych.
      Wiem, że na tym forum to niezmierna rzadkość i ufam Wam, ale komuś się może
      wyrwać z irytacji. Bardziej zapalczywym zalecam liczenie do dziesięciu lub
      malowanie kwiatków załączonych do postu Awee w wątku "Co do 26 maja".
      Bardzo polecam przeczytanie artykułu w Tygodniku Forum (można wejść z
      onet.kiosk) bo jest ciekawy. Lead, który zamieściłam w pierwszym poście nie do
      końca odzwierciedla treść artykułu, ma raczej budzić kontrowersje :)))
      Skutecznie :))) Ale takie jest zadanie lead'ów. Pozdrawiam serdecznie, będę
      wieczorem.
      Habitus
      • alex.4 Re: Nowa Troja? 27.05.04, 13:24
        habitusie teraz sie kryjesz. Odpowiedz na zadane ci pytanie. To wszystko.
        Akurat twoim wypoedziom bardzo by się przydały aby były bardziej merytoryczne
        • ralston Re: Nowa Troja? 27.05.04, 13:29
          Chyba pójdę sobie pomalować kwiatki...
          • all2 Re: Nowa Troja? 27.05.04, 22:22
            Ciekawe, czy pomalowaliśmy na podobne kolory...
    • freewolf Re: Nowa Troja? 27.05.04, 11:16
      I zasadniczo, dlaczego "Władca..." jest lepszy:
      Jakiś tam Brad Pitt nawet się nie umywa do Vigo Mortensena.
      • janiolka Re: Nowa Troja? 27.05.04, 12:21
        freewolf napisał:

        > I zasadniczo, dlaczego "Władca..." jest lepszy:
        > Jakiś tam Brad Pitt nawet się nie umywa do Vigo Mortensena.

        jeden lubi chleb z dzemem, a drugi... nie ;)
        • freewolf Re: Nowa Troja? 27.05.04, 18:15
          janiolka napisała:

          > jeden lubi chleb z dzemem, a drugi... nie ;)

          Teraz pozostaje kwestia ustalenia, które z tych dwojga nie ma gustu. :)
          • janiolka Re: Nowa Troja? 27.05.04, 20:45
            freewolf napisał:

            > Teraz pozostaje kwestia ustalenia, które z tych dwojga nie ma gustu. :)

            podobno o gustach sie nie dyskutuje...
            • all2 Re: Nowa Troja? 27.05.04, 22:30
              dyskusje o gustach bywają najciekawsze :)
              • jarek-ny Re: Nowa Troja? 28.05.04, 02:44
                Wpajano kiedys dziecku imieniem Jarek, ze cywilizacja, w ktorej dorasta ma
                korzenie w cywilizacji greckiej, nastepnie rzymskiej, nastepnie judeo-
                chrzescijanskiej, itd.

                Czasami jednak mysle, ze swiatopoglad i wierzenia przodkow-slowian mialy duzo
                wiekszy wplyw na moje zycie niz antyczna kultura grecka. Moi przodkowie-poganie
                dali mi swieta Bozego Narodzenia, Wielkiej Nocy, bajki o duchach, topielicach,
                ktore tak lubilem sluchac, jak bylem maly. Mity greckie czytalem z pewna
                ciekawoscia, ale jakos bez tego zywego zaangazowania.

                Na temat wierzen starozytnych Grekow nie bede sie wypowiadal, bo uwazam, ze
                wierzenia Slowian, Celtow czy plemion Germanskich blizsze byly judaizmowi czy
                tez chrzescijanstwu niz "wierzenia" starozytnych Grekow.
              • janiolka Re: Nowa Troja? 28.05.04, 12:24
                all2 napisała:

                > dyskusje o gustach bywają najciekawsze :)

                ewentualnie najkrwawsze ;)
                • habitus Re: Nowa Troja? 28.05.04, 16:04
                  janiolka napisała:


                  > ewentualnie najkrwawsze ;)
                  Nie między dżentelmenami :)))
                  • aand Re: Nowa Troja? 28.05.04, 16:21
                    habitus napisała:

                    > Nie między dżentelmenami :)))

                    Janiołka mówiła o dżemtelmenach... ;)
                    • habitus Re: Nowa Troja? 28.05.04, 16:33
                      aand napisał:

                      > habitus napisała:
                      >
                      > > Nie między dżentelmenami :)))
                      >
                      > Janiołka mówiła o dżemtelmenach... ;)
                      >
                      >
                      To tacy co dżemią przy telewizorze?:)
                      • aand Re: Nowa Troja? 28.05.04, 16:47
                        habitus napisała:

                        > To tacy co dżemią przy telewizorze?:)

                        Si, si. A jak im zimno zakładają dżemper ;)
                        • alex.4 Re: Nowa Troja? 28.05.04, 19:11
                          co do pytania Jarka. Chyba nie. Znaczna część tzw. folkloru ma bardzo niedawną
                          przeszłość. odwieczne zwyczaje żadko mają metrykę starszą niż XIX wiek. Nasz
                          folklor miał niewielki wpływ na sposób patzrenia na świat Polakó. Został mocno
                          wykorzeniony. Najlepszym na to dowodem jest to jak mało przetrwało z tradycji
                          mitologi słowiańskiej. Praktycznie nie wiemy nic o mitologii bogach którym
                          oddawano cześć w Polsce przed chrztem. Nasz wiedza o mitologii słowiańskiej
                          dotyczy dwóch bardzo specyficznych rejonó: połabia (gdzie chrześcijaństwo
                          odcisneło juz spore pietno gdy opowieści o religii słowian były spisywane) i
                          Rusi, gdzie wiemy o reformie religijnej która miła miesjce tuż przed chtem
                          Rusi. To co było wcześniej gdzieś uleciało. Folklor na ziemiach polskich ma
                          bardzo różnorodne korzenie.
                          pozdr
            • freewolf Re: Nowa Troja? 29.05.04, 17:33
              janiolka napisała:

              > podobno o gustach sie nie dyskutuje...

              O gustach nie, o ich braku, czemu nie? :)
              Poza tym, lubię krwiste rozmowy. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka