Dodaj do ulubionych

Koldra pikowana

08.09.04, 07:22
mje nakryje zaraz, bo nocna zmiana sie konczy ziewajaco i samotnie :-((((
Nie nadrobilam zaleglosci i krosna zasnute pajeczyna, ale Dzieci poszly dzis
nareszcie do szkoly, goscie sie rozjechali do domow, to potkam i podziam
znowu do upojenia.
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Koldra pikowana 08.09.04, 07:46
      Aha, wrzuce trzy grosze. Po wczorajszym bankicie mamy tu poranny krajobraz po
      bitwie i mozna sie dopchac do kompa. Ide zobaczyc jak wyglada sala gdzie daja
      sniadania, he he he. ¡Ech, my lips are sealed! Ale liedys wam opowiem:-))

      BreÇly poraññy
      • pieranka Re: Koldra pikowana 08.09.04, 09:13
        Jakoś cię podejdziemy, zmamimy i może opowiesz nam szybciej niż kiedyś?
        • czarnajagoda Re: Koldra pikowana 08.09.04, 10:37
          tak myślę, czy to kiedyś, to przypadkiem nie jest już teraz??? bojak tak, to
          się B-Y spóźnia z opowiadaniem...
          • millefiori Re: Koldra pikowana 08.09.04, 10:48

            Vaud stanela do rannego udoju po przerwie, Brezly nadaje z krajobrazu po
            bitwie, Jagoda i Pierans dzieja, a ja w pustyni i w puszczy, czyli miedzy 6 a 7
            starajac sie odzyskac przytomnosc namawiam Delfina do zwleczenia sie z barlogu
            i wyprawiam go lagodna perswazja do szkoly:(
            I tak zaraz musze jechac pozbierac go z powrotem, bo szkola francuska czci
            srody, dziejac do poludnia tylko.
            • vaud Re: Koldra pikowana 08.09.04, 16:08
              millefiori napisała:

              >
              > Vaud stanela do rannego udoju po przerwie, Brezly nadaje z krajobrazu po
              > bitwie, Jagoda i Pierans dzieja, a ja w pustyni i w puszczy, czyli miedzy 6 a
              7
              >
              > starajac sie odzyskac przytomnosc namawiam Delfina do zwleczenia sie z
              barlogu
              > i wyprawiam go lagodna perswazja do szkoly:(

              ----> polewajac woda ze szlaucha?

              > I tak zaraz musze jechac pozbierac go z powrotem, bo szkola francuska czci
              > srody, dziejac do poludnia tylko.

              ---> ohohoho nie tylko francuska. Szkola dzieciecia mego starszego tez zamyka
              podwoje ( i po troje) w samo poludnie. ( muzyka wiadomo jaka). Matki
              taksowkarzami sa i basta.
              >
              • millefiori Re: Koldra pikowana 08.09.04, 16:28
                vaud napisała:

                > > starajac sie odzyskac przytomnosc namawiam Delfina do zwleczenia sie z
                > barlogu
                > > i wyprawiam go lagodna perswazja do szkoly:(
                >
                > ----> polewajac woda ze szlaucha?
                Okladam tostami z dzemem z czarna porzeczka i rumiankiem; siebie oblewam kawa,
                zeby sie szybciej wchlaniala.
                >
                > > I tak zaraz musze jechac pozbierac go z powrotem, bo szkola francuska czc
                > i
                > > srody, dziejac do poludnia tylko.
                >
                > ---> ohohoho nie tylko francuska. Szkola dzieciecia mego starszego tez zamy
                > ka
                > podwoje ( i po troje) w samo poludnie. ( muzyka wiadomo jaka). Matki
                > taksowkarzami sa i basta.

                Ototototo!!! Na lunch zamykaja?
                U mnie tylko we srody taka laba, na pamiatke dawnych francuskich czwartkow,
                kiedy szkoly nie bylo. Dezenuje w inne dni tygodnia w szkole. A teraz doszla
                nam co druga sobota robocza, no pekac ze szczescia tylko, bo testy wonczas sie
                maja odbywac. I cale co drugie nocne z piatku na sobote zycie towarzyskie w
                realu i wirtualu z przeproszeniem na nic. Bo zwlec sie trza i tak i podazyc.
                > >
                >
                >
          • vaud Re: Koldra pikowana 08.09.04, 16:14
            czarnajagoda napisała:

            > tak myślę, czy to kiedyś, to przypadkiem nie jest już teraz??? bojak tak, to
            > się B-Y spóźnia z opowiadaniem...

            ---> napiecie rosnie, a ja dalej nic nie rozumiem... :-(((
        • vaud Re: Koldra pikowana 08.09.04, 16:13
          pieranka napisała:

          > Jakoś cię podejdziemy, zmamimy i może opowiesz nam szybciej niż kiedyś?

          -----> Ja na pewno cos przegapilam z powodu nieobecnosci usprawiedliwionych. (
          mamusia mi napisala karteczke, ze czemu nie chodze do szwalni) Juz sie kiedys
          przyznal do czegos? Czy "Kiedys" jest zbyt nieokreslone i my chcemy szybciej?
      • vaud Re: Koldra pikowana 08.09.04, 16:10
        brezly napisał:

        > Aha, wrzuce trzy grosze. Po wczorajszym bankicie mamy tu poranny krajobraz po
        > bitwie i mozna sie dopchac do kompa. Ide zobaczyc jak wyglada sala gdzie daja
        > sniadania, he he he. ¡Ech, my lips are sealed! Ale liedys wam opowiem:-))

        -----> no przynajmniej o sniadaniu nam opowiedz! Nie wiem zreszta jak jadles, z
        tymi zapieczetowanymi ustami...To tez prosze wyjasnic w trybie szybkim, zanim
        zwiedniesz z glodu i pragnienia. ;-))

        >
        > BreÇly poraññy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka