17.03.05, 19:37
Do zalozenia watku natchnal mnie watek o antykoncepcji.
Czytam sobie Wasze wypowiedzi, zwlaszcza ten instruktaz do odbycia
katolickiego stosunku i mysle sobie ze wpuszczanie do lozka jakiegokolwiek
Kosciola jest odarciem sie z intymnosci.

Seks jest intymny. Intymne sa moje marzenia, intymny jest czas, ktory chce
spedzic tylko ze soba, intymne sa historie, kotre ukladam sobie w glowie a
potem spisuje lub nie.

Co jeszcze jest intymne? Jakie sa granice intymnosci, zeby nie stac sie
odludkiem?
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Intymnosc 17.03.05, 19:44
      Intymność jest to to co powstaje między dwojgiem ludzi: więź, entente cordiale,
      czułość wypływająca ze zrozumienia i akceptacji.
      • ralston Re: Intymnosc 17.03.05, 19:48
        Intymność nie musi wcale powstawać między dwojgiem ludzi. To może być moje
        indywidualne przeżycie, kontemplacja jakiejś sytuacji, zdarzenia, która zapada
        głęboko w serce a słowa są zbyt ubogie żeby to nazwać, wyrazić i choćby z tego
        powodu - żeby nie odzierać tego uczucia z jego piękna, próbą niezdarnego
        nazwania rzeczy - wolę by pozostało tylko we mnie. To też intymność...
        • habitus Re: Intymnosc 17.03.05, 19:50
          A ja się wolę podzielić...
          Wtedy jestem szczęśliwsza.
          • ralston Re: Intymnosc 17.03.05, 19:52
            Też się lubię podzielić i często to robię, jeśli tylko mogę, jeśli potrafię.
            Niektórymi przeżyciami po prostu nie umiem i już. I te uważam właśnie za
            intymne...
            • anahella Re: Intymnosc 18.03.05, 05:55
              Zgadzam sie z Toba. Pewne przezycia sa tylko dla mnie, i jezeli czuje potrzebe
              ukrycia ich tylko dla mnie nie podziele sie z nikim, nawet z ukochanym.
    • saunne Re: Intymnosc 17.03.05, 19:53
      anahella napisała:

      > Co jeszcze jest intymne?

      Przyjaźń...
      • anahella Re: Intymnosc 18.03.05, 05:56
        saunne napisała:

        > Przyjaźń...

        A tu mnie zaskoczylas. Nigdy tak o przyjazni nie myslalam.
    • ormond Re: Intymnosc 18.03.05, 02:59

      > Co jeszcze jest intymne? Jakie sa granice intymnosci, zeby nie stac sie
      > odludkiem?
      >
      Tyle slownik: przeznaczony dla najbliższych, ściśle osobisty, poufny, sekretny,
      zażyły
      • habitus Re: Intymnosc 18.03.05, 08:24
        Wagi myślą o intymności tak samo! Co na to All i Anahella?
        • anahella Re: Intymnosc 18.03.05, 11:04
          All jest w pociagu a Anahella nie mysli.
          • awee Re: Intymnosc 18.03.05, 11:14
            anahella napisała:

            > a Anahella nie mysli.

            nie ma czasu ? :)
            • anahella Re: Intymnosc 18.03.05, 11:15
              nieeee brzuszek mnie boli:(
              • ralston Re: Intymnosc 18.03.05, 11:26
                Okłady z kota nie pomagają?
                • anahella Re: Intymnosc 18.03.05, 13:19
                  NIe okladaja sie na mnie, patrza dziwnie i zwiewaja na kaloryfer
                  • chatka_ Re: Intymnosc 19.03.05, 19:33
                    Nie umiem tego tak napisac, zeby nie przestalo byc intymne...
    • bogo2 Re: Intymnosc 20.03.05, 12:12
      anahella napisała:

      >> intymne? Jakie sa granice intymnosci, zeby nie stac sie
      > odludkiem?
      >
      Nie bardzo rozumiem.
      Nie kazdy introwertyk jest odludkiem, tak jak nie kazdy extrawertyk milosnikiem
      tlumow. Granice "odludkowosci" wyznacza twoja wrazliwosc. Dlatego to intymna
      sprawa.
      • ralston Re: Intymnosc 21.03.05, 08:50
        Zgoda - nie każdy introwertyk odludkiem jest, ale osoby z silną introwersją
        mają problem z otwarciem się na innych, stąd nierzadko innym trudno jest do
        nich dotrzeć. Czasem wychodzi z tego trochę niezamierzona samotność. Ale regułą
        to żadną nie jest. Znam conajmniej dwóch introwertyków, którzy na brak
        znajomych narzekać nie mogą i są lubianymi osobami, pozostając przy tym
        skrytymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka