Dodaj do ulubionych

Noc Walpurii.

01.05.05, 00:24
Dziś wedrowcy, jeśli przed zmrokiem nie zdążyli, już nie muszą się śpieszyć.
Porzućcie wszelką nadzieję.
Zrezygnowany ale stanowczy idę wykopać korzeń mandragory pod szubienicą.
Korzeń będzie tam gdzie legnie cień wisielca o północy.
Obserwuj wątek
    • all2 Re: Noc Walpurii. 01.05.05, 03:10
      Jak to fajnie, że już nigdzie nie muszę się śpieszyć :)
      • dryla Re: Noc Walpurii. 02.05.05, 13:33
        all2 napisała:

        > Jak to fajnie, że już nigdzie nie muszę się śpieszyć :)
        >

        a gdzie pożucileś nadzieję?
    • kamilar Re: Noc Walpurii. 02.05.05, 19:35
      Kim była Walpuria, bo mi się kojarzy z Van Purem, czyżby jej mąż:)))
      • anahella Re: Noc Walpurii. 02.05.05, 21:34
        pl.wikipedia.org/wiki/Walpurgia
        • ogabignac Re: Noc Walpurii. 03.05.05, 06:11
          Noc przetoczyła swoje macki.
          Poowijane papierem toaletowym samochody, zaszprejowane pianką do golenia szyby.
          Brrr.
          • anahella Re: Noc Walpurii. 03.05.05, 14:40
            Nie rozumiem.
            • aand Re: Noc Walpurii. 03.05.05, 18:02
              Taki młodzieżowo-mitologiczny performance :)

              O nocy Walpurgii:
              Noc Walpurgii (Walpurgisnacht) to noc czarownic. Korzenie tego święta wywodzą
              się ze starogermańskiej mitologii. Zgodnie z liczącą sobie kilkaset lat
              tradycją, jej obchody przypadają na ostatni dzień kwietnia. Jej ojczyzną są góry
              Harcu, gdzie do dziś, odbywają się wówczas festyny, tańce czarownic i ucztowanie
              przy ogniskach.
              Noc z 30 kwietnia na 1 maja była od wieków uważana za noc magiczną. Początkowo
              jej obchody były hołdem składanym wiośnie, świętowano zbliżające się nadejście
              lata, a z nim czas zbiorów i obfitości. Hierarchowie kościelni próbowali długo
              odwieść, już chrześcijański, a nadal hołdujący pogańskim obrządkom lud, od tego
              obyczaju.
              Bezskutecznie. W końcu postanowiono powiązać obchody pogańskiego obrządku z
              dniem 1 maja, który uczyniono dniem świętej Walpurgii – patronki, mającej
              chronić ludzi przed złymi mocami.
              W mitologii celtyckiej noc z 30 kwietnia na 1 maja nosi nazwę Beltane i
              poświęcona była pogańskiemu bóstwu światła i ognia- Baalowi. Stąd zapewne
              pochodzi, zachowany do dziś, zwyczaj rozpalania ognisk w tę noc. Od XVI wieku,
              kiedy w Europie rozpętało się szaleństwo polowania na czarownice, powiązano noc
              Walpurgii z legendami, o odbywających się na górze Brocken (góry Harcu) sabatami
              czarownic.
              Opowiadano, że w noc 30 kwietnia czarownice zbierają się na Hexenplatz (Plac
              czarownic), aby wspólnie, oczywiście na miotłach, wyruszyć na najwyższy szczyt w
              pasmie gór Harcu i tam oddać się bezecnym uciechom i ucztować w towarzystwie
              diabła. Swego czasu w spotkania złych mocy na Brocken nie tylko wierzono, ale
              wręcz bano się ich. Na domach rysowano kredą krzyże, na podłodze układano
              skrzyżowane miotły. Przez miasto przeciągały procesje mieszkańców, starając się
              robić możliwie dużo hałasu, co miało odstraszać złe duchy. Na głównym placu
              miasta wędrowne trupy aktorskie odgrywały przedstawienia o świętujących na
              Brocken wiedźmach.
              Do dziś, co roku w tę kwietniowo-majową noc na ulice ponad 40 miejscowości w
              rejonie gór Harcu wychodzą chętni do świętowania przebierańcy, wyposażeni we
              wszelkie stosowne dla wiedźm i złych duchów akcesoria. Domy ozdabiane są
              figurkami czarownic, a zorganizowane na tę okoliczność stragany oferują
              tajemnicze specyfiki, sporządzone rzekomo wedle starych, tradycyjnych receptur.
              Utrzymała się tradycja rozpalania dużych ognisk i wspólnego ucztowania. W
              obowiązkowym menu są pieczone mięsa przyprawione mieszankami ziołowymi, mięso
              pieczone z warzywami i oczywiście czarodziejskie napoje. Wśród nich szczególnie
              polecany jest poncz, robiony z czerwonego lub różowego wina. Menu uzupełniają
              wszelkie czerwone owoce i zielona sałata z ziołami.
              Góra Brocken i legendy o sabatach wiedźm stały się motywem wielu znanych utworów
              literackich. Najsłynniejszym jest zapewne „Faust” Goethego. Po nieszczęśliwym
              finale miłości Fausta i Gretchen Mefisto zabiera go na Brocken, gdzie wśród
              swawolnych wiedźm zapomnieć ma o swojej ukochanej.
        • kamilar Re: Noc Walpurii. 03.05.05, 14:53
          A na co mnie jakieś Nordyckie noce w słowiańskim kraju potrzebne. Noc kupały to
          jest noc, można przy tym wypić za zdrowie swarożyca i światowida:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka