Dodaj do ulubionych

Widoczki, landszafciki i inne male formy

08.07.05, 16:43
Bylo to wczoraj. Derektor odebral telefon. Telefon powiedzial glosem Mike'a
Horna, ze on to by chcial przyjsc wieczorem do nas i kupic, co exponujemy, bo
mu sie podoba i zona by chciala do kompletu. I tak sie sklada, ze daje
wlasnie wieczorem konferencje w Tutejszowie, to mu po drodze gdzies tak o
7nastej. Derektor rzekl "spoko, stary, nie ma sprawy" i polecial wydawac
adekwatne polecenia. Starto kurze [ :-(], nabyto czipsy i alkohole,
wydrukowano zdjecia. Rozlegl sie dzwonek telefonu. To byl Mike. Derektor
wysluchal i objasnil, ze jego kumpel Majk przyjedzie dopiero okolo
dwudziestej. Ale zesmy wszyscy zaproszeni na film i konfe.
Osobiscie wybralam opcje B, czyli isc do przedszkola i domu i spac.
Przybywszy rano, dowiedzialam sie, ze jedna z kolezanek wybrala ta sama
opcje, co i ja, niemniej zostawila Derektorowi (co czuwal) zdjecie Majka z
prosba o autograf. No i rankiem zdjecie bylo na jej biurku.

Z autografem Derektora.
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 08.07.05, 19:14
      Lomatko! :)))
      • ewakurz Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 11.07.05, 08:33
        Ponoc afera ma ciag dalszy, jakies wyciete i poprzyklejane glowy, cos gdzies.
        Ide sluchac.
        • millefiori Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 11.07.05, 12:07
          Zdekapitowane z powrotem? Seans czarnej magii po rewolucji francuskiej czy Mlody
          Frankenstein?
          • brezly Widoczek wakacyjny 14.07.05, 08:19
            Gran zielona, owce pasa sie po horyzont, wiec jakby gory. Ale nie ma gor. Wiec z
            boku jakby morze, ale morza nie ma bo odeszlo z przyplywem, wiec zostal "zyzny
            mul". Wiec co to? Te owce po horyzont w tym, jakby Dali chcial namalowac sielski
            krajobraz.
            • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 14.07.05, 09:55
              Dunkierka?

              Witaj Brezly!

              Co do Sw.Nar: Nawet Barabasza nie uwolnili tego dnia pamietnego.
              • brezly Re: Widoczek wakacyjny 14.07.05, 09:58
                Czesc, pani Kurzowa. Nie, blizej domu. Zadna tam Dunkierka-kanonierka. W Die
                Grande Nation to ich bin teraz. Nawet niedaleko od ciebie, zdaje sie.
                Aczkolwiek lodzie czekajce na przyplyw, te rzeczy. A w tej Normandii (?) to tez
                jedzo owce tak chetnie?
                • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 14.07.05, 10:12
                  W tej Normandii czy w Normandii? Pogubilam sie. Nie znam ich baranich
                  przepisow, moze wkladaja do nalesnikow po bretonsku ;)

                  A niedaleko ode mnie to nic nie przyplywa ani nie odplywa, wszystko stoi.
                  Oprocz takiego jednego malego strumyczka.
                  • brezly Re: Widoczek wakacyjny 14.07.05, 10:17
                    A ile wody jest tym neuenburskim jeziorze?
                    Precyzujac: mnie zda ze Dunkierka jest w Normandii. Ale moze ona jest w tej
                    Normandii, co jest w tej drugiej geografii. To tak jak z tymi walizkami co
                    przywiozlem z pl. Znaczy pryzwiozlem torbe Roznosci, ale NO zaraz sie zwidziala
                    o wiele wieksza walizka z tym czego nie przywiozlem. Ta walizka, w tej analogii.
                    • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 14.07.05, 10:29
                      :-DDDDDDDD z glebi serca.
                      To dokladnie tak, z ta Wieksza Walizka, jak sobie wyobrazalabym wlasne rozmowy
                      z P. Zygmuntem nt. pepowiny i przyleglosci.

                      Wracajac do precyzowania, ja tez wizualizuje Dunkierke Tam. Tylko to "tej"
                      zachwialo mi troche przekonania. W tej drugiej geografii Normandia znajdowala
                      by sie byc moze na piatej polnocnej lusce Wielkiego Zolwia :)
                      • brezly Re: Widoczek wakacyjny 14.07.05, 10:57
                        P. Zygmunt, to kto? Dr F.?
                        Nie musze dodawac ze ta druga walizka rosla z czasem. Jakies analogie ze
                        Wszechswiatem i Pierwszymi Trzema Minutami. Siegajace po Genesis :-)) Cherchez
                        la femme (?, ort.) jako powod Bing Bangu.
                        • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 14.07.05, 11:09
                          Tak, Dr F.
                          Czy istnieje jakas srednia/stala miedzy iloscia czasu a wielkoscia walizki?
                          I czy osia Z jest jakas dana (Oj dana) geograficzna?
                          • anchan Re: Widoczek wakacyjny 15.07.05, 09:34
                            Pani Kurzowa, jak jutro koło północy zaczną dochodzić do Pani jęki z północy,
                            to będzie znaczyło, że właśnie dogorywam w autobusie. Gdyż albowiem udaję się
                            do tej Normandii, a najpierw do stolicy Lotaryngii, skąd zawczasu pozdrawiam

                            Pozdrowienia z miejscowości Metz
                            Gdzie na rynku stoi wielki pietz
                            W którym kucharz podkładając szyszki
                            Piecze słynne lotaryńskie kiszki
                            I częstuje mówiąc głośno „jetz”


                            Ta walizka ma coś wspólnego ze zrabowanym naszyjnikiem prababci. Liczba kamieni
                            rosła w czasie.
                            • millefiori Re: Widoczek wakacyjny 15.07.05, 09:40
                              Z rybami tez, bo one takze rosna w czasie.
                              • brezly Re: Widoczek wakacyjny 15.07.05, 09:47
                                Tak tak. Wiecie ze nigdy sie tak nie klamie jak przed wyborami i po polowaniu
                                (lowieniu). Bylo, nie?
                                • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 15.07.05, 10:29
                                  Po pierwszej randce mozna tez klamac na wszystkie strony, relatywnie do
                                  publicznosci. Ale to moze podchodzi pod polowanie.
                                  • millefiori Re: Widoczek wakacyjny 11.08.05, 06:07
                                    Sklep w centrum Wwy, ul Nowogrodzka.
                                    Szyld: "Stroje damskie żałobne".
                                    Na wystawie, wsrod szat plakat Avonu:
                                    "Odszedł na zawsze... Twój celulit".
                                    • kanuk Re: Widoczek wakacyjny 11.08.05, 06:43
                                      Panie swiec nad jego d.
                                      • kanuk Re: Widoczek wakacyjny 11.08.05, 06:44
                                        d. emiza. tego cellulitu przeca:)
                                    • brezly Re: Widoczek wakacyjny 11.08.05, 08:58
                                      millefiori napisała:

                                      > Sklep w centrum Wwy, ul Nowogrodzka.
                                      > Szyld: "Stroje damskie żałobne".
                                      > Na wystawie, wsrod szat plakat Avonu:
                                      > "Odszedł na zawsze... Twój celulit".

                                      Piekne i proste :-)
                                    • jan.kran Re: Widoczek wakacyjny 11.08.05, 12:17
                                      millefiori napisała:

                                      > Sklep w centrum Wwy, ul Nowogrodzka.
                                      > Szyld: "Stroje damskie żałobne".
                                      > Na wystawie, wsrod szat plakat Avonu:
                                      > "Odszedł na zawsze... Twój celulit".

                                      Reklama dźwignią idiotyzmu.
                                      Kran.
                                      • brezly Re: Widoczek wakacyjny 11.08.05, 12:28
                                        jan.kran napisała:

                                        > Reklama dźwignią idiotyzmu.
                                        > Kran.

                                        A nie na odwrot, Kranie?
                                        • kanuk Re: Widoczek wakacyjny 12.08.05, 17:03
                                          Moj widoczek wakacyjny to zespol grajacy glosno Hare Krishna kolo Times Square
                                          w Nowym Jorku, w niewiele dni po obejrzeniu filmu i Jerzego Stuhra w tejze
                                          roli :-)
                                          • brezly Re: Widoczek wakacyjny 12.08.05, 17:06
                                            Co za filmu, Kanuku?
                                            • kanuk Re: Widoczek wakacyjny 12.08.05, 20:19
                                              Polski film, tytul chyba " Prognoza pogody " ? z roku ok. 2003 ?
                                      • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 12.08.05, 21:00
                                        > millefiori napisała:
                                        >
                                        > > Sklep w centrum Wwy, ul Nowogrodzka.
                                        > > Szyld: "Stroje damskie żałobne".
                                        > > Na wystawie, wsrod szat plakat Avonu:
                                        > > "Odszedł na zawsze... Twój celulit".
                                        >
                                        Hehe! Juz nigdy nie pomysle inaczej o moim bikini niz jako o czarnej szacie z
                                        tiulem, trenem i welonem :)
                                        • brezly Re: Widoczek wakacyjny 13.08.05, 15:37
                                          Tak piosenka Republiki o tym była, pani kojarzy, pani Kurzowa?

                                          "W bikini, w bikini, w bikini śmierć"
                                          • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 13.08.05, 18:05
                                            brezly napisał:

                                            > Tak piosenka Republiki o tym była, pani kojarzy, pani Kurzowa?
                                            >
                                            > "W bikini, w bikini, w bikini śmierć"
                                            ==> Kojarze, no prosze, jaki wizjoner z tego p. Grzegorza byl. I chyba ta
                                            smierc jeszcze byla w dyskotece, czy juz placze? (plouczeu?)
                                          • vaud Re: Widoczek wakacyjny 14.08.05, 07:47
                                            brezly napisał:

                                            > Tak piosenka Republiki o tym była, pani kojarzy, pani Kurzowa?
                                            >
                                            > "W bikini, w bikini, w bikini śmierć"

                                            ---> z bombou A mi sie to kojarzy.
                                            • ewakurz Re: Widoczek wakacyjny 14.08.05, 12:39
                                              vaud napisała:

                                              > brezly napisał:
                                              >
                                              > > Tak piosenka Republiki o tym była, pani kojarzy, pani Kurzowa?
                                              > >
                                              > > "W bikini, w bikini, w bikini śmierć"
                                              >
                                              > ---> z bombou A mi sie to kojarzy.
                                              >
                                              => i b. slusznie! Tzw. bomba skojarzenie.
          • ewakurz Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.08.05, 20:58
            millefiori napisała:

            > Zdekapitowane z powrotem? Seans czarnej magii po rewolucji francuskiej czy
            Mlod
            > y
            > Frankenstein?
            => Fiori? Vaud? Czy moze pamietacie, jaki tytul miala Dumasowa ksiazka o
            duchach i gadajacych golowach, dawno spadlych z gilotyny? Bo pamietam tylko, ze
            strrrasznie lubilam....
            Co do derekcji, to Mlody Dynamiczny raczej. Nie wahajacy przed czynem i nie
            tracacy czasu na jakies tam dywagacje przed nim. A wlasciwie to Ciagle Mlody
            Dy. :)
            • vaud Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 15.08.05, 18:35
              ewakurz napisała:

              > millefiori napisała:
              >
              > > Zdekapitowane z powrotem? Seans czarnej magii po rewolucji francuskiej cz
              > y
              > Mlod
              > > y
              > > Frankenstein?
              > => Fiori? Vaud? Czy moze pamietacie, jaki tytul miala Dumasowa ksiazka o
              > duchach i gadajacych golowach, dawno spadlych z gilotyny? Bo pamietam tylko,
              ze
              >
              > strrrasznie lubilam....


              ------> w ogole mi nie wpadlo w rece. Jestes pewna, ze Dumasowa? Nie ma na
              francuskim amazonie?
              > Co do derekcji, to Mlody Dynamiczny raczej. Nie wahajacy przed czynem i nie
              > tracacy czasu na jakies tam dywagacje przed nim. A wlasciwie to Ciagle Mlody
              > Dy. :)
    • anchan Się mi przypomniało 12.08.05, 09:30
      Pewien koncern sprzedaje w Niemczech i we Francji ten sam produkt, ale w
      Niemczech ma on w nazwie „Original American” a we Francji „Original Canadian”
      • brezly Re: Się mi przypomniało 12.08.05, 09:38
        Hurra!
        A co to jest takiego, bo bede rozprzestrzenial informacje o?
        • anchan Re: Się mi przypomniało 12.08.05, 10:20
          ginger ale, w obu krajach nazywa się po angielsku :)
          • vaud Re: Się mi przypomniało 14.08.05, 07:48
            glosowalam na syrop klonowy... :-((((
            • brezly Re: Się mi przypomniało 16.08.05, 08:09
              Jakos mi sie zwizualizowal syrop kłonicowy.
              • vaud Re: Się mi przypomniało 21.09.05, 01:40
                brezly napisał:

                > Jakos mi sie zwizualizowal syrop kłonicowy.


                ----> syrop klonicowy taki po UZYCIU klonicy? Posoka znaczy sie????
    • brezly Ozdoba ogrodowa a la 5 Nowych Landów 18.09.05, 19:13
      Widzielismy dziś taką oto ozdobę ogrodową: z dala wyglądało jak muchomor, tylko
      kropki były na niebieskim tle, a nogi grzyb miał dwie. Jak się bliżej podeszło
      to to była schylona postać (tyłem do nas stojąca) w niebieskim fartuchu w
      kropki. Nogi tylko i tyłek było widać, znac że cięzka pracą w ogródku zajęta.
      Całość zręcznie wycięta z blachy i udatnie pomalowana. Trwają ustalenia czy to
      dzieło domowego majsterkowicza artysty czy tez produkt dostępny handlowo.
      • millefiori Re: Ozdoba ogrodowa a la 5 Nowych Landów 19.09.05, 08:18
        Widzialam, widzialam, malowany odwlok wypiety przy bocznych drogach przez wsie i
        miasteczka, w starych landach, teraz nie pomne, czy kolo Augsburga czy juz
        blizej Karlsruhe? Albo prod masowa, albo oswiecenie niezalezne, jak czasowo
        rownolegly wynalazek kola w roznych miejscach globu.
        • anchan Re: Ozdoba ogrodowa a la 5 Nowych Landów 19.09.05, 09:52
          W gazecie „Burda” sprzed lat wielu był taki szablon do wyrżnięcia z dykty
          • jan.kran Re:Brak orientacji. 19.09.05, 12:49
            Stare landy ? Nowe landy ? Chyba spaliście kilkanaście ostatnich lat.
            BRD jest zjednoczona i posiada :

            Enigkheit und Recht und Freiheit fuer das deutsche Vaterland.

            Rozróżnianie między starymi i nowymi landami trąci rasizmem i niezrozumieniem
            procesuff:-ppp
            Młoda miota się między Cottbus i Muenchen i jakby też jest rasistką und
            versteht nur Banhoff.
            Dobrze że wyląduje w Bawarii gdzie jakaś przejrzystość panuje w sprawach
            niemieckich.
            W DDR czyje się ...jak w DDR.
            Gdzie podziały się te biliony marek co miały zjednoczyć ?

            A to jest śliczne aż mi sie łza kręci...

            www.ostprodukte.de/audio/DDR-Hymne-Text.mp3
            Wychowawczyni Juniora jest z DDR ... mamy probleny komunikacyjne wrrrr
            • brezly Re:Brak orientacji. 19.09.05, 14:07
              Hihihihi:-)

              Jak nadawalem pewno nieraz mam 100 m do granicy tejze.
              W moim odczuciu roznice mentalne sie poglebiaja. Ze wzgledu na procesy transportu.
              Bardziej nieprzystajacy do tam_o spakowali manatki i sa o_tu. Wiec tam_o
              wzbogacilo sie o lepiej przystosowanych do miejscowych stosunkow i sposobu
              myslenia. Chowem wsobnym rosnie nam enedemiczna odmiana, szczegolnie po roznych
              miasteczkach. Wyniki wyborow wczorajszych cudnie to pokazuja.
              • jan.kran Re:Brak orientacji. 19.09.05, 14:30
                Brezly , na Ciebie można zawsze liczyć.
                Bo ja myślałam że Młodzież źle wychowałam...
                Ale oni jakby są bardzo o_tu chociaż się interesują o_tam.
                Jak skansenem.
                Kilkuletni pobyt w Norge nic pod tym wzgledem nie zmienił...
                K.
                • brezly Re:Brak orientacji. 19.09.05, 14:39
                  No wlasnie. Skansenem. Ciagnie tlum ciekawych przezyc zeby tam na jakis czas
                  zamieszkac. Z dala od "zidiocialego kapitalizmu Zachodu". Jakby do jakiego
                  Paragwaju. Ostalgia, moda na tamonejsza mode. Bo trendy tam bywac. I cool i jazzy.
                  Widzialem w tutejszej TV taka kryminalke komediowo-obyczajowa. Dwoch
                  srednioudancow miejscowych süpod Greifswaldu, zyjacych z rozmontowywania
                  pozostalosci po szynach kolejwoych ma klopoty z policja wiec postanawia wiac w
                  szeroki swiat. Zaczyna od Sczecina :-)
                  • brezly Kran! 20.09.05, 08:07
                    Bys pare przykladow podala, co twoje dzieci nie rozumialy.
                    Ja na codzien nie mam kontaktu z. A to co zaraz za granica to zostalo
                    skolonizowane nieruchomosciami, Dönner Kebab Imbissem "Pizza Milano" pana
                    Chakravorty, centrum handlowym i temu podobnymi. Okoliczne lasy i pola
                    rozbrzmiewaja tetentem i aromatem koni wierzchowych, dwie wiochy sasiednie
                    skladaja sie glownie z padokow, czasem tylko przemknie podfrustorwanym zylasty
                    autochton w kapelutku a la Erich H. zalozonym z charakterystycznym podopolski
                    fasonem, raz mi sie nawet zdarzylo zobaczyc goscia co mial na spodniach te
                    spinki na rower. Czasem tylko zerknie zlym okiem na obcych petajacych sie poo
                    strefie przygranicznej Stasiowaty pan w wieku emerytalnym. I tyle.

                    PS. Co robi ostatni szef Strazy Granicznej DDR obecnie to pisalem, nie?
                    • millefiori Re: Kran! 20.09.05, 08:09
                      Z ciekawoscia czytam. Nie, nie pisales.
                      • brezly Re: Kran! 20.09.05, 08:13
                        A i owszem pisalem. Tu:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=17471830&v=2&s=0
                        • millefiori Re: Kran! 20.09.05, 08:14
                          To znaczy, ze jeszce sie nie obudzilam, albo czytalam nieswiadomie.
                          To ja moze lepiej pojde dokonczyc sprzatac.
                    • jan.kran Re: Kran! 26.09.05, 09:24
                      brezly napisał:

                      > Bys pare przykladow podala, co twoje dzieci nie rozumialy.

                      Podam Ci niebawem jakieś przykłady jak nawiążę z MŁodą kontakt werbalny na inny
                      temat niż
                      biurokracja_niemiecka_i_proces_immatrykulacyjny_na_uniwersytet_w_mieście_M.

                      Musi udowodnić że zna niemiecki oraz przebrnąć przez machinę pt. Biurokracja.
                      Ciekawe czy jakby studiowała w PL też by musiała zdawać egzamin na znajomość
                      języka czy uwierzyliby Jej na słowo.
                      Kran.
                      • brezly Re: Kran! 26.09.05, 09:41
                        No, przecie fakt ze sie dostala na studia w tym kierunku nie jest dowodem na
                        znajomosc jezyka. Nawet jezeli przyjmuajcy na studia to stwirdzili to nei jest
                        to rownoznczne ze stwierdzeniem tego lege artis prz wlasiwa komisje d/s
                        sprwadzenia znajomosci jezyka wsrod studentow przyjetych przecie, no.

                        A jakie masz doswiadczenia ze skandynawska biurokracja? Bo ja mam w pamieci
                        paradoksk ontologiczne zwiazane z istnieniem mojej rodziny.
                        Oraz probe wyjasniania czegos zwiazanego z placeniem abonamentu za telewizje
                        automatycznemu biurokarcie telfeonicznemu mowiacemu po dunskiemu. Na siodmym
                        poziomie wyczerpaly mu sie mozliwe opcje, ale to ja zaczalem buczec.
              • vaud Re:Brak orientacji. 21.09.05, 01:48
                brezly napisał:

                > Hihihihi:-)
                >
                > Jak nadawalem pewno nieraz mam 100 m do granicy tejze.
                > W moim odczuciu roznice mentalne sie poglebiaja. Ze wzgledu na procesy
                transpor
                > tu.
                > Bardziej nieprzystajacy do tam_o spakowali manatki i sa o_tu. Wiec tam_o
                > wzbogacilo sie o lepiej przystosowanych do miejscowych stosunkow i sposobu
                > myslenia. Chowem wsobnym rosnie nam enedemiczna odmiana, szczegolnie po
                roznych
                > miasteczkach. Wyniki wyborow wczorajszych cudnie to pokazuja.


                ----> hej, bo nie wiem, co te biale myszki wybraly. Pan mnie uswiadomi, panie
                Brezly, bo tu nic tylko Katrina i Mezopotamia.
                • brezly Re:Brak orientacji. 21.09.05, 10:22
                  vaud napisała:


                  > ----> hej, bo nie wiem, co te biale myszki wybraly. Pan mnie uswiadomi, pan
                  > ie
                  > Brezly, bo tu nic tylko Katrina i Mezopotamia.

                  Znaczy pata wybraly. Teraz so dyskusje o Ko-Alicji. Pare jest mozliwych ale
                  zawsze kto z kims nie chce. Dwie osoby z bardzo duzym ego bardzo chcom byc
                  kanclerzom (bardzo duzym), z tego jedna bardzo kanclerka (j.w.). Mowilo sie i
                  mowi o Ampelkoalition (koalicja swiatel ulicznych: czerwono-zielono-zolta), a
                  ostatnio pojawila sie koncepcja Jamaicakoalition: czarno-zielono-zolta, na co
                  zielony szef powiedzial ze taki pomysl budzi inne skojarzenia jamajskie swoja
                  smialoscia koncepcyjna. Po naszemu: trzaby sie niezle upalic zeby sobie
                  woybrazic czarne z zielonym, i zotym tez. Polonizacja bundespolityki (Copwyright
                  - BreslY) postepuje.

                  Aha, w bywszem DDerze, jezeli dobrze pamietam, a nic sie nie zmienilo, najwiecej
                  dostalo Nowe Czerwone, skladajace sie z bylych posthoneckerowcow ze wschodu i
                  sprawiedliwosciowcow spolecznych z zachodu.
      • vaud Re: Ozdoba ogrodowa a la 5 Nowych Landów 21.09.05, 01:43
        brezly napisał:

        > Widzielismy dziś taką oto ozdobę ogrodową: z dala wyglądało jak muchomor,
        tylko
        > kropki były na niebieskim tle, a nogi grzyb miał dwie. Jak się bliżej podeszło
        > to to była schylona postać (tyłem do nas stojąca) w niebieskim fartuchu w
        > kropki. Nogi tylko i tyłek było widać, znac że cięzka pracą w ogródku zajęta.
        > Całość zręcznie wycięta z blachy i udatnie pomalowana. Trwają ustalenia czy to
        > dzieło domowego majsterkowicza artysty czy tez produkt dostępny handlowo.

        ---> pracowity strach na wroble? Tu w Nowym Swiecie teraz sezon na Strachy na
        Wroble, bo sie robi jesiennie , Swiatecznie- Plonowo ( zebrano plony i wszyscy
        sie ciesza) i halloweenowo. Dynie, kukurydza, czarne koty, czarownice i strachy
        na wroble( jka juz jakby wspomnialalm).
        • millefiori Re: Ozdoba ogrodowa a la 5 Nowych Landów 21.09.05, 07:08
          Tu zas girlandy z papryki w roznym ksztalcie. Chcialam kukurydze ozdobna - ni
          ma. Kaczany zwykle. Dynie dekoracyjne sie za to pojawily.
          • vaud Re: Ozdoba ogrodowa a la 5 Nowych Landów 21.09.05, 14:58
            taka girlanda z papryki w kuchni piekna jest... rozmarzylam sie...
        • brezly W miescie bylem, no co? 29.09.05, 17:01
          I zobaczylem plakacik, jakas reklama tekstyliow meskich. U gory napisane duzymi
          buchsztabami: THE BEST OF ENGLAND. A pod spodem, trochi mniejszymi: Atelier Milano.

          Ab Samstag otwieraja.
          • vaud Re: W miescie bylem, no co? 30.09.05, 04:43
            To wrocila epoka podbojow i odkryc geograficznych? ( albo odwrotnie, bo jakby
            lepiej NAJPIERW odkryc)
            • millefiori Re: W miescie bylem, no co? 03.10.05, 11:56
              Rule, Britannia! Britannia, rule the waves:
              Britons never will be slaves.
    • anchan Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 10:07
      Plakat na kościele: „Franciszkańska promocja ciała”. Nawet nie próbuję zgadywać
      o co chodzi.
      • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 10:12
        Ehe, to ja tez powiem, zem wczoraj czytal ze poswiecono akt erekcyjny.

        Jak to bylo w ogloszeniach: "Mlode panie, pragnace zostac mamami zapraszamy w
        kazdy czwartek po 19.00 do zakrystii"?
        • millefiori Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 10:14
          Mowilam, ze trzeba montowac wycieraczki na monitorach, jako standardowe wyposazenie.
          • millefiori Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 11:13
            Brezly, do golebnika ciurowego czasem zagladasz, a?
            • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 11:26
              Zajrzalem, ale nie moge poki co odpalic, bo mi siedza nad glowa kraczace
              sysadminy. Poczekam az odleca na zer.
              • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 13:10
                Ano obejrzalem.
                :-))))
                Naprawde, albo niektorzy ludzie sie marnuja, albo szukaja pracy w ktorej beda
                mogli sie wyzyc i jeszcze pieniedzy za to dostana :-))

                Ta hydra mnie urzekla tym koncowym gestem.
                Ide rozpwoszechniac dalej. Biorac tym samy udzial w direct marketingu :-(
                • millefiori Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 14:36
                  Wlasnie przez puente ostrzegalam w/s glosnika, bo sama omal nie zachlysnelam
                  sie kawa, oplulam monitor i odjechalam z krzeslem wsrod papierow:D
                  • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 14:43
                    Maly rewanz podeslalem, co go od Viki dostalem :-))

                    Ta hydra, to powiina miec taki typisch preussisch zawoj na lbie (taki z rozkiem
                    nad czolem) a la Frau Piffke.
                    • millefiori Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 14:49
                      Dziekuje, dostalam i sie usmialam:)
                      Ona cos glowackiego, ta hydra, ma, niby helm typu wysoki nocnik, ale nie
                      pikelhaube. Przyjrzyj sie dobrze.
                      • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 15:03
                        Ale ta pieczolowitosc z jako to ustawia na swoim miejscu, jest lovely.
                        • millefiori Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 15:42
                          Tak, lapa cudna jest w precyzji :)
                          • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 15:47
                            Powinna sie jeszcze druga lapa pojawic ze szmatka i przetrzec.
                            Nawiasem, poslalas to reszcie towarzystwa, bo my tak gadu gadu o jakim yeti.
                            • jan.kran Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 16:34
                              Gadajcie sobie gadajcie wyobraźnia działa a licznik bije :))))))))))))))))))))
                              Kran/
                              • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 16:39
                                Juz ci posylam, Kranie.
                                • jan.kran Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 16:42
                                  Wcale nie musisz :pppp
                                  Pij sobie tę kaffkę co M. dla ciebie ino parzy.
                                  Pamiętliwa jestem nespa :)))))
                                  K.
                                  • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 12.10.05, 16:44
                                    Pamietliwy wyrzut sumienia?
                                    Juz i tak poslalem.
                                    Leje wode na miecz Krana, jakby :-=
      • vaud Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 13.10.05, 01:35
        anchan napisała:

        > Plakat na kościele: „Franciszkańska promocja ciała”. Nawet nie prób
        > uję zgadywać
        > o co chodzi.


        ----> przekuwamy habity na szlafroki???
        • drzejms-buond Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 13.10.05, 10:11
          baner na kośiole we wrocławiu
          "pozwólcie swoim dzieciom przyjść do mnie"
          ktoś dopisał flimastrem...
          -SAMSON
          • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 17.10.05, 08:47
            Tiaa, kolo mnie grecka knajpa "Akropolis". Postawili teraz w ogrodku dwie rzezby
            antyczne. Jedna to kopia "Dawida" michalaniolowego, druga to postac zenska, tez
            jakby tak bardziej XVIII wiek. Bedzie foto.
            Ciekawe co stanie w ogrodku jak ja przejma Pakistanczycy? :-)

            Swoja droga, to bodaj Slonimski opisywal pewien sklepik z antykami i
            antykwariami z nastepujacym opisem obrazu przedstawiajacego meza na koniu w
            rzece: "Okazyjnosc - Kosciuszek skacze do Estery".

            Macie jakies inne pomysly na pomylone symbole identyfikacji z bywsza kultura
            etniczna, w wykonaniu kogos kto w Ojcz. podstawowke z trudem, a teraz na
            wychodztwie dla celow marketingowych przypominac sobie "kulturowke" musi?

            Matejkowy Kopernik w czapce krakowskiej? Curie-Sklodowska strzela Anglikom
            bramke pod Grunwaldem?
            • vaud Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 17.10.05, 14:54
              Statua Wolnosci Trajana? - do postawienia w Maroku.
              Nike z Samoobrony - przed Parlament w Stolycy
              Warszawska SArenka - daleka kuzynka Bambi, ze skrzelami. Do Waszyngtonu, nak
              Potomak, kolo importowanej znad Renu Loren Lie, czeszacej wlosy.

              Marek Aureliusz na sloniu - Ante Portas
              • brezly Re: Widoczki, landszafciki i inne male formy 17.10.05, 15:00
                vaud napisała:


                > Nike z Samoobrony - przed Parlament w Stolycy

                Z gola piersia i bronom w braku reki? Kurwiki w braku oczu, w braku glowy sie
                jarzacych? Zamiast skrzydel wirniki od wialni?

                A moze tak park tematyczny Dionizniejland? A w Polszcze swojski Dyzmejland?
    • brezly Widoczki dużych form 23.10.05, 10:29
      Wczoraj odbyła się wyprawa po magazynach tekstylnych, której ubocznym ale
      głównym osiągnięciem był wgląd w topografie wdzianek dużych. Probelm juz od
      dwana nas nurtował,a le wczoraj wreszcie znaleźliśmy właściwy materiał. Jako to:
      zestaw piżamek (różowych i liliowych) z Kubusiem Puchatkiem/Prosiaczkiem w
      rozmiarach od XL44 do XL53, oraz podobny zestaw bluzeczek-T z Myszka Miki.
      Wszystko męskie. I otóz co się okazało. Zupełnie różna topografie: jeżeli wzorek
      jest w liczne, powiedzmy, misie, to misie w miarę jak rozmiar piżamki rośnie są
      tej samej wielkości i tylko ilość misiów na odzieży rośnie w miarę jak rośnie
      rozmiar. Natomiast kiedy element zdobiący (myszka, grzybek, krasnoludek) jest
      pojedynczy (np. na piersi umieszczony) to rośnie wraz z rozmiarem. W skrajnym
      przypadku ogonek myszki mial cos z 50 cm.
      Jest to piękność świata w wielości rozwiązań dziewiarskich, takżesmy uznali).
      • jan.kran Re: Widoczki dużych form 23.10.05, 17:18
        I jaką piżamkę dostałes Brezly ,Puchatek czy Prosiaczek :)))))
        Wizualizując B. w foletowej piżamce oddalam sie do zajęć.
        K.
        • millefiori Re: Widoczki dużych form 23.10.05, 17:25
          Nazwijmy moze ten fiolet tla wrzosem, bo najmodniejszy w tym sezonie. Pizama nie
          moze wlec sie w ogonie.
          Reszta towarzystwa Z Kubusiem P, Prosiaczkiem i Tygrysem na czele w kolorach
          jesieni?
        • vaud Re: Widoczki dużych form 23.10.05, 17:41
          jan.kran napisała:

          > I jaką piżamkę dostałes Brezly ,Puchatek czy Prosiaczek :)))))
          > Wizualizując B. w foletowej piżamce oddalam sie do zajęć.
          > K.

          ----> w pizamce w rozowe prosiaczki. Na glowie szlafmyca z pomponem na sznurku.
          Rozowa.
      • vaud Re: Widoczki dużych form 23.10.05, 17:39
        brezly napisał:

        > Wczoraj odbyła się wyprawa po magazynach tekstylnych, której ubocznym ale
        > głównym osiągnięciem był wgląd w topografie wdzianek dużych. Probelm juz od
        > dwana nas nurtował,a le wczoraj wreszcie znaleźliśmy właściwy materiał. Jako
        to
        > :
        > zestaw piżamek (różowych i liliowych) z Kubusiem Puchatkiem/Prosiaczkiem w
        > rozmiarach od XL44 do XL53, oraz podobny zestaw bluzeczek-T z Myszka Miki.
        > Wszystko męskie. I otóz co się okazało. Zupełnie różna topografie: jeżeli
        wzore
        > k
        > jest w liczne, powiedzmy, misie, to misie w miarę jak rozmiar piżamki rośnie

        > tej samej wielkości i tylko ilość misiów na odzieży rośnie w miarę jak rośnie
        > rozmiar. Natomiast kiedy element zdobiący (myszka, grzybek, krasnoludek) jest
        > pojedynczy (np. na piersi umieszczony) to rośnie wraz z rozmiarem. W skrajnym
        > przypadku ogonek myszki mial cos z 50 cm.
        > Jest to piękność świata w wielości rozwiązań dziewiarskich, takżesmy uznali).

        ----> pan masz poczebe porzadkowania i systematyzowania swiata, panie Brezly
        Wyjatkowy. Usmialam sie z tych myszek, jak Kot w Butach!
        • brezly Re: Widoczki dużych form 24.10.05, 07:45
          Niestety, tych w moim ulubionym kolorze (cytrynowo-limonkowy) nie bylo w moim
          rozmiarze :-((( Znaczy byly, ale z Pokemonami, to nie chcialem.
      • brezly Akustyki 27.10.05, 09:56
        Przyszedl JE Sysadmin i stwierdzil na dzien dobry ze "albo z nie jest cos nie
        tak, albo swiat sie popsul". Stwierdzilim ze zaczyna sie intersujaco. Wyszlo ze
        kupil cos co uzywa oprogamowania Microsoftu, obudowane wlepkami jego prawnikow.
        Dla glownego Szefa, wiec, no tego no.... Sysadmin bo sysadmin, ale szkoda chlopa
        :-((

        Jak chcial sie czegos dowiedziec od dostawcy to zadzwonil i napotkal na
        komputerowa sekretarke, ktora kazala mu wybrac pomiedzy mozliwosciami jakie one
        chce. Jak doszedl w piatym rozwezleniu an to ze ma wcisnac cos w zaleznosi od
        tego kiedy nabyl to cos, to mu wyzszlo ze nie ma takiego klawisza w telefonie.
        jakos to obszedl i juz juz byl przed polaczeniem z istota ludzka, kiedy dostal
        ostrzezenie ze manual bedzie tylko w wersji inglisz. To sie przelaczyl na
        inglisz, ale zywa istota na drugim koncu sluchawki mowila tylko po miejscowemu.
        Najpierw nie chciala naszemu S. wierzyc. Potem powiedziala ze idzie o to ze nie
        wolno mu instalowac, oczywisicie ze beda bledy, bo TO COS jest "preinstalowane"
        i nalezy tylko "aktywowac". Jak sie sprobuje instalowac (zgodnie z instrukcja w
        pudle) to bedzie blad. Strzep czlowieka zostal, no .... :((
        • brezly Re: Akustyki (korekta) 27.10.05, 10:05
          Znaczy:
          stwierdzil na dzien dobry ze "albo z nim jest cos nie tak, albo swiat sie popsul".
          • vaud Re: Akustyki (korekta) 31.10.05, 02:05
            Telefony Nieludzkie nie maja takiej opcji, jakiej ja akurat potrzebuje.
            Chcialam zwiekszyc ilosc zamawianej wody do dystrybutora. Mozna zmienic adres,
            date dostawy, nr telefonu, karte platnicza, sposob placenia i czestotliwosc
            dostaw; ale ILOSC wody jest constans; niesmienna, stala i niewzruszalna.
            Doczekany wreszcie Zywy Czlowiek na drugim koncu sznurka nie rozumial, czego ja
            chce.
            -"Woooody!" jeczalam- "wiecej wooody".

            Nic z tego. Tydzien pozniej przyszla dostawa, jak zwykle 4 butle. Wystarczyly -
            jak zwykle- na 3 tygodnie. Przez ostatni tydzien pijemy wodke i spiewamy: "hej
            bystra woda, bystra wodzicka..." Dostawy wodki sa dowolne, bo wlasnym sumptem.

            Co to jest ten sumpt?
            • brezly Re: Akustyki (korekta) 31.10.05, 07:57
              O kurka vaudna, bezvaudna Vaud? Pletwa do pletwy, zwalczymy susze vaudniki!

              Czlowiek na drugim koncu sznurka nie rozumial, bo na Filipinach czy dzie tam to
              byla jeszcze pora snu, a wogole to on tylko zastepowal kuzyna Diego, ktory jest
              lepszy w ingleziu nordamericano. Czyli innymi slowy on outsourcingar Diega, a o
              tego interesy tego que wyoutsorcingar Diega, to on nullo nullo.
              Mnie nadawali tamgdzietyziemcy ze coraz gorzej idzie tez czytac instrukcje do
              czego jak sie kupi, bo to jest najpierw z mandarynskiego na kantonski, tak
              rysujac paluchem po dloni i dopiero potwem sie zanosi o kim wiadomo ze o nim
              mowia ze zna amerykanski, ale nie z Hongkongu, boby byla ta instrukacja drozsza
              jak produkt, tylko to kuzyna Zhao. I z tego wychodzi w najlepszym przypadku cos
              jak z tej czeskiej karmy dla psow, co to kiedys Mann czytal ze "moze smakovat
              psy maly, psy stredni, psy olbzimi i koti".

              Czesc w pracy!
              • millefiori Widoczek ze sklepu z obuwiem w Budzie 04.11.05, 21:29
                Rzucila mi sie w oczy nazwa firmy produkujacej obuwie: DESKA (bynajmniej nie
                drewniaki).
                • vaud Re: Widoczek ze sklepu z obuwiem w Budzie 04.11.05, 22:48
                  a nie Te deski?, bo to by wtedy niemiecki obuw byl...
                  • millefiori Re: Widoczek ze sklepu z obuwiem w Budzie 06.11.05, 19:37
                    Noz ma pani racje, pani Vaudko, TE DESKI...We wloskim Tyrolu Tedeschi szyjo buty?
                    • brezly Widoczek ze sklepu z obuwiem w Budzie/akustyki II 07.11.05, 07:36
                      A komu szyjo te buty?

                      Akustyk II.

                      NO gdzies wpadla wir przebudowy miasta, objazdow i autobusow jezdzacych inaczej.
                      Wraca w pielesze, przechodzi kolo przystanku i widzi siedzaca na nim Staruszke
                      Miejscowa Standardowa. Podchodzi wiec i pyta: "czy pani czeka na 3". A i owszem,
                      na "3".
                      - To nie ma co czekac, bo "3" dzisiaj jezdzi inaczej, ma objazd.
                      -A, nie szodzi, ja poczekam, mnie sie nie spieszy.
                      • millefiori Re: Widoczek ze sklepu z obuwiem w Budzie/akustyk 07.11.05, 07:42
                        :)
                        Czy ta staruszka to przypadkiem nie przebrany Forrest Gump?
                        • brezly Wizualizacja 11.11.05, 13:42
                          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3008787.html
                          "Sonda.

                          Jak obchodzimy Święto Niepodległości?

                          Krzysztof Siuta, student prawa i ekonomii

                          - Ten dzień poświęcam na poważne wspomnienia. Wywieszam moją prywatną flagę
                          Polski w pokoju, słucham muzyki klasycznej i czytam historię. To święto kojarzy
                          mi się bohaterską walką Polaków o niepodległość, oddaniem i honorem. A to, że
                          Święto Niepodległości jest obchodzone właśnie w ten sposób, jest związane z
                          naszą mentalnością. My po prostu tak świętujemy."




                          • jan.kran Re: Wizualizacja 11.11.05, 14:58
                            Zwizualizowałam kilkadziesiąt milionów Polaków , każdy w swoim pokoju z prywatną
                            flaga , słuchających muzyki klasycznej , obłożonych dziełami na temat Historii
                            Polski.
                            Rozmarzyłam się...
                            Kran
                            • brezly Re: Wizualizacja 11.11.05, 15:09
                              Czesc Kran :-)
                              A tu zobacz:
                              wiadomosci.onet.pl/1194164,11,item.html
                              "Patriotyzm w naszych sercach cały czas się rozgrzewa i narasta" - powiedział.
                              Jego zdaniem, szczególnie ważne jest, by patriotyzm narastał przede wszystkim w
                              sercach młodych ludzi.".

                              I rozgrzewal sie. Zanim zdejmie dres?
                              • jan.kran Re: Wizualizacja 11.11.05, 15:12
                                Czy jest jakas granica narastania patriotyzmu czy on tak rośnie , ogarnia
                                kontynent świat kosmos...
                                Cześc Brezly:)
                                • brezly Re: Wizualizacja 11.11.05, 15:14
                                  Eeee, nie bo obok rosna inne i wtedy sie zderzaja :-((
                                  • jan.kran Re: Wizualizacja 11.11.05, 15:29
                                    brezly napisał:

                                    > Eeee, nie bo obok rosna inne i wtedy sie zderzaja :-((

                                    I potem robią bingbang i powstają nowe wszechświaciki ?
                                    Wszystkie patriotyczne ?
                                    K.
                                    • brezly Re: Wizualizacja 11.11.05, 15:35
                                      No, fizyka zdezren patriotyzmow jest ciekawa. Bo mamy pare sytuacji:

                                      1. Np. dwa sie zderzaja nad jaka rzeczka, np. i odbijaja sprezyscie do
                                      porezdnich granic.
                                      2. Jeden sie roszerza kosztem drugiego.
                                      3. Jeden sie roszerza kosztem drugiego ale ten drugi potem dostaje takiej stalej
                                      Hooka ze wypreza sie i spreza tamten pierwszy.

                                      I to za kazdym razem powoduje umocnienie sie obu!!

                                      Jest jeszcze inny model. Ze jakis P-yzm wlazi gdzies gdzei ine nie ma, taka
                                      proznie patritoyczna, chce ja uczynic sobie poddana i perla w koronie, a tu
                                      nagle, myk, myk, wirtualizuje sie tam nowy, co go przedtem nie bylo i jak lupie
                                      w ten pierwszy ze w tym pierwszym to tylko egzotyczne restauracje prozniwoe
                                      zostajo, no.
                                      • brezly Widoczek z Czech 17.11.05, 10:14
                                        Rozabwiajacy do lez polskich turystow napis na skrzynce na ofiare w czeskich
                                        kosciolach - "Na misie".
                                        • vaud Re: Widoczek z Czech 17.11.05, 19:28
                                          Rozpuklam sie od simiechu. Prosze mnie pozbierac na tace! ;-)
                                          • millefiori Re: Widoczek z Czech 17.11.05, 21:47
                                            WWF powinien sie cieszyc...
                                            • vaud Re: Widoczek z Czech 17.11.05, 22:56
                                              nie wiadomo, czy na misie panda, czy na misie koala...
                                              • bei Re: Widoczek z Czech 17.11.05, 23:16
                                                łomatkoiiicórko:)
                                                • millefiori Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 20.11.05, 18:22
                                                  Dzis jechalam tramwajem z sokolnikiem, ktorego rozpoznalam po sokole siedzacym
                                                  na skorzanej rekawicy. Sokol byl przesliczny, z gola glowa (bez kaptura),
                                                  bystrze rozgladal sie po okolicy i zadawal cichym glosem pytania swemu
                                                  towarzyszowi. Sokolnik tez byl, przyznaje, niczego sobie, ale sokół - uber
                                                  alles:)))
                                                  • vaud Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 20.11.05, 20:37
                                                    taki bardziej "orly, sokoly, herosy"?
                                                  • olo53 Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 20.11.05, 21:32
                                                    mnie nie doliczyli, dlaczego?
                                                  • ewakurz Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 00:08
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Dzis jechalam tramwajem z sokolnikiem, ktorego rozpoznalam po sokole siedzacym
                                                    > na skorzanej rekawicy. Sokol byl przesliczny, z gola glowa (bez kaptura),
                                                    > bystrze rozgladal sie po okolicy i zadawal cichym glosem pytania swemu
                                                    > towarzyszowi. Sokolnik tez byl, przyznaje, niczego sobie, ale sokół - uber
                                                    > alles:)))
                                                    ---> Czy sokol wzbudzil sensacje? Czy musial pokazac bilet? Albo swiadectwo
                                                    szczepienia? Czy podobal mu sie widok z okien tramwaju? No i gdzie on jechal?
                                                  • millefiori Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 08:11
                                                    • Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem
                                                    vaud 20.11.05, 20:37 + odpowiedz

                                                    taki bardziej "orly, sokoly, herosy"?
                                                  • brezly Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 08:13
                                                    A nie byl to czasem rarog? Daaaawno temu czytalem cos ze na Wegrzech wlasnie z
                                                    rarogiem chetnie poluja.
                                                    Podba mi sie generalnie renesans tego zawodu na okolicznosc rozwoju awiacji.
                                                  • brezly Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 08:19
                                                    Nawiasem, co by bylo jakby wszedl Chinczyk z kormoranem?
                                                  • millefiori Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 09:58
                                                    Chinczycy wchodza, nawet dosc czesto, ale bez kormoranow, jak na razie.
                                                    Kiedys wsiedlismy z Panem M. do autobusu "naszej" trasy, na przystanku-petli. W
                                                    srodku siedzialo: kilku rozgadanych Amerykanow i kilkoro Koreanczykow
                                                    poludniowych, no i my. Do autobusu wchodzi pan, ewidentnie miejscowy, ktory chce
                                                    zasiagnac informacji na temat dojechania do jakiegos miejsca. Patrzy po
                                                    pasazerach, slucha obcego szwargotania, mina mu sie wyciaga. Az wreszcie
                                                    wypatrzyl nas, jako jedynych jego zdaniem, z ktorymi sie mozna dogadac. Rusza w
                                                    naszym kierunku i slyszy kolejny obcy jezyk. Twarz pana wyraza zaskoczenie:
                                                    Ludzie, gdzie ja jestem????
                                                  • brezly Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 10:01
                                                    :-))
                                                    Ano, autobusy to do siebie maja. W naszych to tez czasami trudno uslyszec
                                                    miejscowy. A nie mogl sie kierowcy zapytac? :-))
                                                  • jan.kran Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 10:03
                                                    W Oslo kierowca albo Murzyn albo Pakistanczyk.
                                                    Nie melguje się w wchodkach bo ide spać.
                                                    Cześc B i M :))))

                                                    K.
                                                  • brezly Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 10:18
                                                    Czesc :-)
                                                    Masz cos na majlu, a jeszcze rzuce cos jednego.
                                                  • millefiori Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 11:53
                                                    Czesc, Kranie. Nie mogl, bo to petla, wiec kierowca poszedl sobie gdzies.
                                                  • millefiori Re: Widoczek z Budy: sokół, co jechal tramwajem 21.11.05, 12:17
                                                    brezly napisał:

                                                    > A nie byl to czasem rarog? Daaaawno temu czytalem cos ze na Wegrzech wlasnie z
                                                    > rarogiem chetnie poluja.
                                                    > Podba mi sie generalnie renesans tego zawodu na okolicznosc rozwoju awiacji.


                                                    Raczej sokol wedrowny, bo mial jasny brzuszek i wasata "maseczke"
                                                    www.sokolnictwo.pl/ptaki.htm
                                              • ewakurz Re: Widoczek z Czech 21.11.05, 00:04
                                                vaud napisała:

                                                > nie wiadomo, czy na misie panda, czy na misie koala...

                                                ->> Oczywiscie, ze na misie Pan da....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka