02.09.05, 14:09
Znamy siedmiu finalistów - chcialobysie zeby Stasiuk (za wschodnioeuropejskie
peregrynacje), albo Kapuscinski (za starozytne historie zamierzchle), a tu jeszcze Rózewicz. I
mamy tez reprentacje reportazu, ze tak powiem, kontrowersyjnego... Mamy poezje Suski, i
intymny niby pamietnik Kuryluk. Co moze potwierdzac opinie ze ten konkurs to literacka
kaszanka. Powiesc, reportaz, esej, poezja wszystko zusammen do kupy. Prawdziwa sztuka
obroni sie sama?
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Nike 2005 02.09.05, 14:13
      Tylko Kapuścińskiego z tego zestawu czytałem...
      • wdv Re: Nike 2005 02.09.05, 18:22
        Ja czytam mało(wstyd to pisać, ale szczęśliwie jestem tu incognito, a w realu
        wszystkiego się wyprę). W związku z tym chcę czytać dobre książki, więc mam taką
        zasadę że nie czytam (prawie) nowości wydawniczych. Jeśli książka przeżyje
        dekadę to mogę uznać że warto po nią sięgnąć.
        • saunne Re: Nike 2005 04.09.05, 10:36
          Chciałabym żeby wygrał Stasiuk. Za konsekwencję i odkrywanie zapomnianej
          kultury.
          • aand Re: Nike 2005 04.09.05, 19:38
            Też bym chciał, ale jury daje nagrody tak bardziej za całokształt. Kapuściński
            też mógłby być :)
            • ralston Re: Nike 2005 06.09.05, 18:00
              To by mnie ucieszyło, bo bardzo lubię jego książki...
    • juliettamasina Re: Nike 2005 04.09.05, 20:10
      aand napisał:

      > Prawdziwa
      > sztuka
      > obroni sie sama?



      to zależy przed czym się będzie broniła ;)
      • all2 Re: Nike 2005 06.09.05, 13:06
        :)))))
    • habitus Re: Nike 2005 14.09.05, 17:21
      Jury ma po prostu trudne zadanie. Jak porównać Stasiuka i Różewicza? A z drugiej
      strony dzielenie nagród z literatury na kategorie zawsze obniża rangę poezji. Bo
      kto się interesuje konkursami poetyckimi: sami poeci i studenci polonistyki. A
      tak poezję zaczyna też czytać dotychczasowy wielbiciel beletrystyki - bo i
      poezja ma dobrą publicity. Równie dobrą jak powieści.
      • habitus Re: Nike 2005 06.10.05, 12:06
        Fajnie, że wygrał Stasiuk.
        Znam opowieści mojego Męża jak podróżował po wspomnianych krajach jako ubogi
        student okradziony z voucherów i sypiał na plaży albo w rowie, a żywili go
        dobrzy ludzie. Wiele się zmieniło ale duch mężowskich opowieści jest u Stasiuka
        :))
        • ralston Nike 2006 03.10.06, 15:51
          A w tym roku Masłowska.
          Warto czytać?
          • habitus Re: Nike 2006 04.10.06, 10:49
            Warto. Dziewczyna ma nieprawdopodobny talent językowy. Ryczałam ze śmiechu
            czytając "Pawia...". Nie czyta się łatwo z uwagi na brak znaków przestankowych i
            odwrócony szyk zdania natomiast budowanie postaci i spostrzeżenia (w tym również
            autoironicne) są bardzo trafne. Sądzę, że teraz pojawi się bardzo wielu epigonów
            "masloskich". A gdy już się wszyscy przyzwyczają do nowego sposobu pisania (i
            czytania) warto wrócić do "Pawia królowej", żeby zobaczyć dlaczego jest genialny.
            Pozdrawiam: H
            • ralston Re: Nike 2006 04.10.06, 11:46
              O.K. dopisuję do listy lektur do przeczytania w bliżej nieokreślonej
              przyszłości.
              • ralston Re: Nike 2006 04.10.06, 14:22
                czytelnia.onet.pl/0,1412614,0,0,0,maslowska_stalam_sie_jedna_z_bzdur_ktore_wysmiewalam,wiadomosci.html

                (...) Podczas pisania "Pawia..." miałam bardzo przyjemne poczucie przekraczania
                granic własnego mózgu - wspomina. - To niesamowite, kiedy rzeczy, które piszę,
                są mądrzejsze ode mnie - stwierdza.

                Masłowska ma teraz dystans do środowiska warszawki, bo, jak sama mówi, "mieszka
                w slumsach". Jednak opisując go w "Pawiu..." była bezlitosna. Przyznaje, że gdy
                pewnego razu czytała książkę na głos, była zdumiona jej językiem. - Byłam
                przerażona, jak bardzo ten tekst jest wulgarny, wstrętny, agresywny. Byłam
                wstrząśnięta nagłą obcością tego tekstu - mówi.


                - dziwne - jakby nie wiedziała co pisze?
                • habitus Re: Nike 2006 04.10.06, 22:11
                  Ma po prostu dar boży. Tak właśnie działa wena. Wielu pisarzy ma odczucie, że
                  literatura pisze się sama, a oni jedynie uderzają w klawisze maszyny do
                  pisania... Nawet trochę jej zazdroszczę. :)
                  • ralston Re: Nike 2006 05.10.06, 09:47
                    To ja literatem nie zostanę nigdy. Wolę wiedzieć co piszę. I jak na razie
                    jeszcze się nie zdziwiłem czytając :)))
    • oka4 Re: Nike 2005 04.10.06, 07:20
      Zauwazylam u siebie pewne zboczenie. Kiedy widze slowo "Nike" odczytuje je
      jako "Najki".
      Czas wybrac sie do Polski.
      To juz nawet nie jest smieszne.
      :(((
    • aand Re: Nike 2005 04.10.06, 23:22
      Dzieło kupione kilka misięcy temu - trochę z litości bo poniewierało w
      hipermarkecie, za złotych pięć. Ale zaginęło w domu nieprzeczytane. No i teraz
      trzeba szukać nie dość że książki to i bestsellera...
      • habitus Re: Nike 2005 08.10.06, 23:34
        Znalazłeś?
        • aand Re: Nike 2005 08.10.06, 23:53
          Zaczynam wątpić czy aby mi się nie zdawało że kupiłem :(
          • habitus Re: Nike 2005 08.10.06, 23:54
            Widzenie wieszcze miałeś :)
            • aand Re: Nike 2005 08.10.06, 23:59
              A bo to raz? :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka