Gość: Mikey
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
28.06.01, 16:34
do niedawna odkryłem kilka całkiem logicznych (do pewnego stopnia) przyczyn:
1. bo zostali wychowani w wierze i nie chcą się sprzeciwić
2. bo myślą, że przecież zawsze lepiej wierzyć niż nie wierzyć
3. aby mieć święty spokój i nie myśleć o tych wszystkich bzdurach jak np. sens
życia
4. by mieć na czym się oprzeć, gdy jakaś tragedia się zdarzy
5. bo przecież prawie wszyscy wierzą, więc to musi być prawda
6. bo głupio byłoby, gdyby nie wierzyli, a on jednak istniał; wtedy musieliby
iść do piekła
7. bo podoba im się pomysł, że idą do nieba w zamian za wykonywanie kilku
łatwych czynności
8. bo społeczeństwo nie lubi niewierzących
9. bo można poznać fajnych ludzi w kościele
10. bo naprawdę czują, że bóg musi istnieć
11. bo boją się śmierci
ostanio jednak moja koleżanka uświadomiła mi o nowej przyczynie
otóż przeszła z materializmu na katolicyzm, bo... spodobał jej się chłopak,
który był zagorzałym katolikiem
najśmieszniejsze, że jest tego całkowicie świadoma
hmm, nie wiem jak wam, ale mi coś tutaj nie gra
dla mnie to wcale nie jest rozsądny powód
powiedziałbym, że to jej życie, jej wybór, gdyby ta dziewczyna nic dla mnie nie
znaczyła, ale...
a może wy znacie jeszcze inne równie dziwaczne powody?