Dodaj do ulubionych

Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słodowego

30.09.02, 15:14
Moje jedyne osiągnięcie to tekturowy Miś Jogi (podtrzymywany 
z tyłu na ołówku), który idąc kręcił nóżkami. Większość moich 
znajomych też na tym zakończyła umiejętność majsterkowania 
według wskazówek Adama Słodowego. Ale może Tobie udało 
się skonstruować ciągnik ze szpulek, model samochodu na 
uwięzi albo gitarę hawajską?

To po pierwsze pochwal się na forum!

A po drugie, jeśli masz ochotę, skontaktuj się ze mną mailem - 
piszę reportaż o Adamie Słodowym i jego programie "Zrób to 
sam". Chętnie poczytam szczegółowe opisy, dopytam o coś. 
Kontakt do mnie: Wojciech.Staszewski@agora.pl.

PS. Rozmawiałem już raz ze Słodowym. Kiedy powiedziałem 
mu o Misiu Jogi, uśmiał się: "Co wy tak wszyscy z tym 
misiem?!". Czyli nie jestem jedynym majsterkoodpornym.
Obserwuj wątek
    • Gość: lupo Szkoda, ze dzisiaj nie ma tych programow... IP: 141.39.41.* 30.09.02, 16:24
      Jestem calkowicie pewien, ze gdyby nie Pan Adam Slodowy, nigdy
      nie zajmowalbym sie tym, czym sie zajmuje. Dzieki Mu za to !!!
      Korzystajac z okazji, pozdrawiam Go serdecznie i jestem Mu
      wdzieczny za to, ze zapalil we mnie ten plomyk.

      Szkoda, ze nie ma tych programow, bo dzisiaj na prawde nie ma kto
      zaszczepic chlopakom (glownie) tego czegos, co nazywamy zylka
      konstruktorska. Coraz mniej jest programow wyzwalajacych
      samodzielne pasje konstruktorskie - SZKODA!!!

      Jak to sie odbija na polskiej technice ?

      Ano tak, ze polskiej techniki prawie juz nie ma.
      Z mojej grupy studenckiej za granica wyladowalo nas dobrze ponad
      60% skladu, bo prace za granica latwiej bylo dostac ,niz w kraju i to
      w roznych okresach czasu byla jakas prawidlowosc.

      Wielu z nas jest tak wciagnietych w swoje zawody, ze w tej chwili
      nie mamy ZADNYCH szans powrotu do kraju, bo nikomu nie zalezy
      na umiejetnosciach, ktorych nabylismy.
      I dobrze, znalezlism sobie miejsce tam, gdzie mozliwe bylo zrealizowanie swoich
      ambicji zawodowych.

      Staramy sie utrzymywac kontakt, ale wiezy te slabna, to naturalne.

      PZDR










      • Gość: donpedro Re: Szkoda, ze dzisiaj nie ma tych programow... IP: 195.205.239.* 03.10.02, 13:25
        Ano szkoda, że nie ma programów - ale nie ma, bo dziś już nikomu się nie chce
        nic robić własnoręcznie (nawet dzieł sztuki), ani używać rzeczy już zużytych.
        Pralka z puszek, kosiarka ze szprych. Po co? Króluje wiekie marnotrawstwo.
        Byłem za mały, żeby coś robić na podstawie tych programów, ale p. Adama dobrze
        pamiętam, a zwłaszcza słynne zdanie: "Ja tu sobie wcześniej przygotowałem...",
        po którym następowała prezentacja jakiegoś niebywałego mechanizmu z kapsli,
        puszki i woreczka.
      • Gość: marrysk@gazeta.pl Re: Szkoda, ze dzisiaj nie ma tych programow... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 19:20
        Kochani! Jasne, że szkoda! Czy wiecie, że Pan Adam napisał tak świetny
        podręcznik dla właścicieli przesławnej skody 1000 MB, 100 i 110, że przez 8 lat
        jeżdżenia jako taryfiarz taką "motorówą", nie dawałem zarobić mechanikom! Nawet
        kapitalkę silnika robiłem sam a nie mam żadnego technicznego wykształcenia!
        Brawo Panie Adamie!
    • Gość: Bogi Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.uk.ihost.com 30.09.02, 16:28
      Piesek (podobny do jamnika) ze sklejki z bateryjką i silniczkiem pozyskanym ze
      składnicy harcerskiej. W środku były takie specjalne blaszki (z puszki po
      konserwach), jak piesek dojeżdzał do sciany i odbijał się noskiem albo ogonkiem
      to zmieniał kierunek ruchu.

      Ale najbardziej pamiętam motyw szprychy rowerowej. Pan Adam praktycznie przy
      każdym nowym projekcie zwykł mawiać " musimy wziąść kawałek drutu - najlepiej
      powinna to być szprycha rowerowa..." (czy jakoś tak)

      Mam też jeszcze chyba gdzieś w swoim domu całą książkę z projektami A.S.
      pt "Zrób to sam"

      Łza się w oku kręci...
      • Gość: szelak Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 16:39
        Konstruktorzy to najwartosciowsza czesc kazdego spoleczenstwa jestem o tym
        gleboko przekonany; czesc im i chwala!!!
      • Gość: Gazeta Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.vpn.gazeta.pl 30.09.02, 17:44
        Bogi! Napisz plis co z tego majsterkowania wyniklo (jestes inzynierem?).
        Lupo! A ty majsterkowales? Czego nauczyles sie od Slodowego, piszesz, ze mu
        duzo zawdzieczas.
        Napiszcie mi o tym, plis, to bardzo pomoze mi w przedstawieniu w tekscie w
        Gazecie calego fenomenu Slodowego i jego programu. Jak nie chcecie na forum, to
        na priva: Wojciech.Staszewski@agora.pl.
        Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na kolejne relacje
        Wojtek Staszewski, gazeta wyborcza, reportaż
        • Gość: Bogi Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.uk.ihost.com 02.10.02, 14:09
          No fakt! Jestem inżynierem po wydz. elektrycznym na PW. Ale niestety obecnie
          niczego nie konstruuję tylko pracuję w sprzedaży dla japońskiej firmy HiTech
          (automatyka, elektronika itp). W sumie to nie zastanawiałem sie nigdy jaki
          wpływ na moj wybór kierunku edukacji miał pan Adam. Może coś w tym jest i to
          dzięki niemu :-)
    • Gość: NXA Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 22:16
      Od kiedy powstał program "Zrób to sam" , ogladałem każdy odcinek. To było
      strasznie dawno temu i niewiele już pamiętam. Na pewno podstawowym materiałem
      konstrukcyjnym była blacha z puszek. Drugi podstawowy element to zakrętki z
      tubek od pasty do zębów. Pan Słodowy tłumacząc konstrukcję używał wskaźnika z
      grotem w kształcie strzałki. Pamiętam, że robiłem pralkę do domu lalek z dwóch
      puszek i silniczka, ale chyba prac nie zakończyłem. Na pewno zrobiłem dla mamy
      wentylator ręczny na baterie, bo mamie było duszno (chorowała na serce)i
      pamiętam, że przez dłuższy czas nosiła go ze sobą i używała.
      Chyba dzięki tym programom zainteresowałem się konstruowaniem urządzeń
      elektronicznych i techniką. Szkoda, że teraz wszystko jest w sklepach podane na
      dłoni jako gotowiec.
      • Gość: leszeq Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 213.158.195.* 01.10.02, 13:03
        O właśnie! Taką strzałkę sobie kiedyś zrobiłem. Pomyślałem, że to będzie dobry
        początek mojego warsztatu pełnego narzędzi :)
        • Gość: dario Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 22:49
          Wskaznik (strzalka),ktora uzywal Pan Adam rowniez mnie fascynowala (dzisiaj
          zastanawiam sie co w tym bylo, ale widze ze nie tylko mnie). Po kazdym
          programie majsterkowalismy razem z kuzynem. A wiec do naszych dziel zaliczamy:
          misia yogi :), statek napedzany skreconymi gumkami, teatrzyk z kukielkami,
          pralka dla lalek wiele innych konstrukcji zakonczonych sukcesem badz nie.
          Bardzo milo wspominam czwartkowe ranki spedzone przed TV z "Praca technika"
          Adama Słodowego.
      • Gość: Rafał Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.tlsa.pl 07.10.02, 15:28
        Podoba czy nie to oczywiście rzecz gustu i myslę, że dobrze jak ktoś ma
        odmienną opinię.W natłoku tej dyskusji,widac jednak jakie głównie emocje
        pozuszał w młodych umysław Pan Adam.
        Nie dokładnie pamiętam czy to z inspiracji programu czy nie ale skonstruowałem
        z tatą sygnalizator dzwiekowy zapobiegający przelewaniu się wody w wannie.
        Takie nieduże szare pudełko (niezbędnik od maszyny do szycia,którego mama długo
        i namiętnie szukał) i niezniszczalna płaska bateria.Wtedy byłem najchętniej
        kąpiącym się dzieckiem w całej polsce. Emocje i kontakt jaki wiązał mnie z moim
        tata ukształtowały moje dorosłe życie.Teraz jestem na etapie zakładania w
        piwnicy laboratorium z moim 8 letnim synem a z pietka, za pomocą windy
        napędzanej silniczkiem z jakiejś chińskiej zabawki, zjeżdzaja co chwila
        żołnierzyki i lalki barbi mojej młodszej córeczki.
        Ps.Yogi był również moim udziałem
        • Gość: Agata Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 16:24
          No właśnie, winda. Windę dla lalek pamiętam najlepiej. Nie zbudowałam jej, ale
          całą konstrukcję do dzis pamietam. Ile razy jadę prawdziwą, przypomina mi się
          schemat :-)

          Sam Słodowy zainspiriował mnie do wymyślania dziwnych urządeń - np.
          zaprojektowałam urządzenie do wycinania żywopłotów... (Nigdy nie zbudowana,
          haha).
      • Gość: ela Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 132.198.175.* 16.10.02, 19:43
        teraz takie wentylatory po 2$ SPRZEDAJA W aMERYCE, KTO BY TO ROBIL SAM. a
        SZKODA, BO JAK SIE COS SAMAEMU ZROBI TO FAJNIEJ. nIESTETY ROSNIE POKOLENIE
        LUDZI KTORZY MAJA WSZYSTKO GOTOWE I NIKT NIE UCZY majsterkowania.
        Przepraszan za capslock (sam sie wlaczyl)
        ale kontynuujac,
        moje dziecko ostatnie na ZPT szylo pieska - zabawke - przytulanke. Pani kazala
        kupic gotowy zestaw w sklepie (chyba zeby sie nikomu wyobraznia przepalila)
        Szkoda

        A podobno tez w podziemiach IBM umarl ostatni czlowiek ktory znal prrawo Ohma
        (to zart oczywiscie), ale niestety stara szkola wymiera
      • Gość: ela Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 132.198.175.* 16.10.02, 19:44
        a jeszcze:
        zrobilam trakror napedzany szpulka i gumka _ dzialal!!!
    • Gość: anka++ Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 23:42
      Ja, zainspirowana przez p. Słodowego zrobiłam kosiarke do trawy z przejechanych
      przez tramwaj (chodziło o to zeby były płaskie=ostre) szprych i silniczka od
      suszarki oraz maszynę do robienia pierogów (wycina, nadziewa, skleja...
      niestety ciasto trzeba rozwałkować samemu). Ale do kładzenia kafelków
      wołam "fachowców" - nikt nie jest doskonały.
      • Gość: Gazeta Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.pl 01.10.02, 08:08
        Gość portalu: anka++ napisał(a):

        > Ja, zainspirowana przez p. Słodowego zrobiłam
        maszynę do robienia pierogów (wycina, nadziewa, skleja...
        > niestety ciasto trzeba rozwałkować samemu). Ale do kładzenia kafelków
        > wołam "fachowców" - nikt nie jest doskonały.

        Anka
        Nie myslalem, ze dziewczyny tez. A dokladnie, jak dziala twoja maszyna?
        Wojtek STaszewski
    • michal_jankowski Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 01.10.02, 09:42
      Ja zaszedłem trochę dalej w projektach pana Adama. W latach 80-tych zrobiłem
      pralkę dla lalek, z tą różnicą, że zamiast prać ciuszki lalek i misia, służyła
      ( po drobnej przeróbce ) do wyrobu deficytowego masła. Wlewało się do niej
      śmietanę i po paru minutach wirowania masło było gotowe !

      Pozdrawiam
      Michał z Poznania
      • Gość: peterpaul Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.02, 12:22
        Jeszcze dzis pamietam to niezwykle uczucie gdy Adam Slodowy po dlugim
        wprowadzeniu / " ... zapytajcie mamusi , napewno ma dwie szpulki po
        niciach ..." / wyciagal spod stolu gotowe auto ,lokomotywe czy cos rownie
        pasjonujacego !
        Niestety,pomimo staran , nigdy nie udalo mi sie czegokolwiek zbudowac .
    • rauser Re: Zrób to sam(a) 01.10.02, 15:10
      Ja zrobiłam oczywiście misia jogi (mam przed sobą teraz książkę Adama
      Słodowego "Lubię Majsterkować" z 1973 i kontur misia jest pracowicie odciśnięty
      ołówkiem :)) a także nurka z drewna czyli mały klocek 14x8x6 mm z rączkami i
      nóżkami z drutu który to nurek pływał w butelce wody. Niestety "najlepiej do
      nurkowania nadaje się butelka po mleku" co oznacza że dziś nie miałabym co
      zrobić z takim nurkiem :)
      Oprócz tego robilam figurki do teatrzyku cieni, jakies tam wiatraczki, ogólnie
      moje działania miały profil bardziej dziewczyński, próbowałam tez robic
      exlibrisy.
      Zeszłej zimy zrobiłam karmnik dla sikorek wg projektu p. Słodowego. I
      znotu "czarne, bakelitowe zakrętki od słoików lub butelek z atramentem" okazały
      się być passe. Tak, że warto, żebys może zwrócił uwagę na to, że część
      proponowanych wtedy materiałów już jest dzisiaj niedostępna.
      I jeszcze ciekawostka-makabreska. Pułapka na myszy, str. 191. "Kawałek deski 1,
      obłamek cegły lub stara książka podstawiony jest z jednej strony patykiem 2
      opartym na zaostrzonym patyku 3. Listewka z nacięciami 4 ustala wyhylenie
      patyka 2. Listewka 4 ma na końcu przywiązany kawałek chleba lub słoniny i
      wsunięta jest pod przedmiot 1. Przy najlżejszym poruszeniu listewki 4,
      zesliźnie się jeden z pięciu punktów patykowej podstawki i ... myszka nie zdąży
      nawet pisnąć"
      pozdrawiam
      • Gość: Janek_Rumianek Re: Zrób to sam(a) IP: *.wolborz.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 20:19
        ale dla kretow w ogrodku pan adam byl bardziej laskawszy. pulapka wg jego
        konstrukcji nie mordowala a jedynie umozliwiala przeniesienie tych
        sympatycznych zwierzatek tam gdzie nie robia szkod, np na lake za miasto
    • cls Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 01.10.02, 15:24
      Ja to zrobiłem najpierw łódke z napędem na gumkę, a z rzeczy bardziej
      wyrafinowanych alarm, który sie załączał jak ktos podnosił rzecz np. książkę.
      Alarm był na tyle interesujący, że z powodu trudności z dostaniem dzwonka Pan
      Adam sugerował podłączenie żaróweczki (oczywiście 4,5v) no i ta niesmiertelna
      płaska bateria!
      • Gość: s. Re: Zrób to sam, ...Yogi IP: *.interpacket.net 01.10.02, 22:44
        Miś Yogi!!!

        Tak przypominam sobie!!!
        Kultowy program "Teleranka". (Obok "Niewidzialnej Ręki")
        Od Yogi'ego zacząłem i na nim zaprzestałem.
        Nigdy nie miałem manualnych zdolności.
        Ale to było bardzo zachęcające. Po pięciu minutach pan Słodowy wyciągał z pod
        stołu dopieszczony półprodukt, wydawało się to takie proste ...
        Ciekawe jakiego koloru była charakterystyczna strzałka pana Słodowego,
        oglądałem jego programy na pięciokanałowym czarno-białym NEPTUNIE.
        W teleranku kreskówki wytwórni Hanna-Barbera były pokazywane częściej niż
        Disney'a (te głównie na święta). Dlatego ja z dzieciństwa pamiętam głównie Oggy-
        Doggy i Misia Y.
    • Gość: Quennie Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 23:41
      u mnie w domu A. Słodowy to kultowa postac. Ja sama nie pamietam jego
      programow, bo byłam za mała, ale mamy ksiazke, ktora kochałam ogladac. W
      rodzinnych powiedzonkach A.Słodowy czesto sie przewija : ktos rzuca hasło "zrób
      to sam" , odzew zawsze: Adam Słodowy i zaczynaja sie wspomnienia o tym, co
      konstruował w swoim programie. Pozdrowienia Quennie

      PS Juz nie moge sie doczekac tego reportazu!
      • Gość: jaco Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.10.02, 19:25
        fajnie sie to czytało, ale musze leciec, bo własnie leci "da;eko od szosy" bede je ogladał na połowie mojego panoramicznego telewizora ;) - ale jazda, własnie matka ani nawija o lesiu.... wydaje mi sie ze pan adam był taki coool, bo był bardzo bezpośredni.. widziałem ostatnio fragment, nawija jak dobry koleś, pa !
    • larson Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 02.10.02, 02:43
      Jogiego zrobilem rowniez. Chyba tez cos jeszcze mi sie udalo, ale nie pamietam.
      Chyba cos z napedem z takiej dlugiej gumy recepturki skreconej na kordonek.

      Co natomiast pamietam, to ze moj Tata zwykl doprowadzac nas (z rodzenstwem) do
      placzu ze smiechu opowiadajac swoje wizje na temat domu Adama Slodowego. Miedzy
      innymi: Adam Slodowy wbijajacy gwozdzie w sciane przy pomocy zelazka. Adam
      Slodowy mocujacy ("mocowanie" to bylo podstawowe slowo programu o ile pamietam)
      dwa przedmioty do siebie przy pomocy gumy do zucia. itd itp.

      • Gość: Gazeta Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 172.28.252.* 02.10.02, 11:11
        Absolutnie niesamowity jest pomysł wykorzystania pralki zabawkowej do produkcji
        masła. Czy nikt inny nie usprawnił sobie życia przy pomocy Adama Słodowego w
        podobnie niezwykły sposób?
        Dziękuję przy okazji wszystkim za posty, które baaardzo pomogą w naświetleniu z
        różnych stron fenomenu "Zrób to sam"
        Wojciech.Staszewski@agora.pl
        • Gość: sandwich Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 04.10.02, 08:53
          Na pewno nie był to pomysł P.Słodowego, ale inspiracja by coś samemu
          konstruować mogła od niego pochodzić. Mój ojciec wymyślił chyba jako pierwszy w
          PRL-u alarm samochodowy. Poprowadził z okna na pierwszym piętrze kabel, zakopał
          go w ziemi i w krawężniku zabetonował gniazdko. Takie ja było w starych
          żelażkach. Do tego gniazdka podłączał za pomocą wtyczki swoją wypucowaną
          syrenkę. W domu był przekaźnik podłaczony do czegoś co dzwoniło (chyba jakiś
          silniczek z dzwonkiem). Kończyło się do tym, że cała rodzinka budziła się
          przerażona przed szóstą, bo tata zapominał wyłączyć wynalzku i odjeżdżał do
          pracy wlokąc pod maską kabel z wtyczką.

          PZDRW
    • Gość: lupo W kazdym czlowieku tkwi cos z Edisona... IP: 141.39.41.* 02.10.02, 13:06
      Wszyscy jestesmy zafascynowani tym zjawiskiem, ktore darzymy niezmierzona
      sympatia, a to jest wlasnie Adam Slodowy. Zawsze usmiechnieta, optymistyczna
      sylwetka rozpoznawana przez wszystkich bez zastanowienia.

      W kazdym, nawet majacym dwie lewe rece, malym i duzym czlowieku potrafil obudzic
      Edisona i to niezaleznie od tego, czy chodzilo o elektronike czy o cos takiego
      jak mis Jogi z tektury. Dlatego Go tak wszyscy lubia. Bo nigdy nie biadolil,
      tylko odkrywal przed nami jak z NICZEGO zrobic COS. Uczyl inwencji ,
      samodzielnosci, kreatywnego myslenia, choc ani razu nie powolal sie na te
      wielkie slowa. I nie bylo to potrzebne. Rozumielismy wszystko w mgnieniu
      oka. Mozna powiedziec, ze dzieciakom odkrywal nowe horyzonty, bo przy okazji
      trzeba sie bylo nauczyc, jak dziala to, czy tamto i robilismy to z wlasnej
      woli nie dostajac za to stopni.

      Nigdy nikomu niczego nie nakazywal. Zawsze tylko pokazywal , jak zrobic,
      zeby dzialalo. I dlatego byl kontrastem dla naszych szkol, pedagogow,
      i nie tylko.

      Za to Go cenie.

      Pozdrawiam Go za posrednictwem tego Forum,
      lupo







    • Gość: Dorota Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 62.181.178.* 02.10.02, 15:01
      Pamietam programy p. Slodowego.

      Ja w sumie nic nie zrobilam bezposrednio na podstawie jego programow, ale
      wydaje mi sie, ze czesc z wynalazkow byla kopiowana jako prace na zajeciach z
      zpt w szkole podstawowej.

      Pamietam taka lampe dla lalek, stojaca...

      Swiecila!!!

      redakcja napisała:

      > Moje jedyne osiągnięcie to tekturowy Miś Jogi (podtrzymywany 
      > z tyłu na ołówku), który idąc kręcił nóżkami. Większość moich 
      > znajomych też na tym zakończyła umiejętność majsterkowania 
      > według wskazówek Adama Słodowego. Ale może Tobie udało 
      > się skonstruować ciągnik ze szpulek, model samochodu na 
      > uwięzi albo gitarę hawajską?
      >
      > To po pierwsze pochwal się na forum!
      >
      > A po drugie, jeśli masz ochotę, skontaktuj się ze mną mailem - 
      > piszę reportaż o Adamie Słodowym i jego programie "Zrób to 
      > sam". Chętnie poczytam szczegółowe opisy, dopytam o coś. 
      > Kontakt do mnie: Wojciech.Staszewski@agora.pl.
      >
      > PS. Rozmawiałem już raz ze Słodowym. Kiedy powiedziałem 
      > mu o Misiu Jogi, uśmiał się: "Co wy tak wszyscy z tym 
      > misiem?!". Czyli nie jestem jedynym majsterkoodpornym.
    • Gość: Anka2 Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: 195.94.218.* 02.10.02, 15:43
      Do dzisjaj wspominam moje ulubione programy "zrób to sam"
      słodowego , "zaczarowany ołówek" "Pomysłowy dobromir"- wieczorynki oraz "Sondę"
      plus do tego 600- stronicową książkę w której było wszystko czyli- jak zrobić
      mydło, krem, salami, politure itp itd. I choć nie zostałam inżynierem z łezką
      w oku wspominam tamte czasy. Oglądając telewizję można się było czegoś nauczyć
      jeśli nawet coś nie wychodziło to przynajmniej nabyło się zdroworozsądkowego
      myślenia. A za to teraz dzieci mogą pooglądać "sąsiadów" czy "Jony Bravo" -
      czyli jak wszystko spartaczyć.
      Ja też próbowałam swoich sił w majsterkowaniu. Zaczęłam robić i skończyłam
      choinkę tzn zarys choinki wycinało sie z tektury czy sklejki potem wycinało
      otworki w które wkładało lamki choinkowe i podłączało do baterii płaskiej- ale
      nie pamiętam czy to z programu Pana Adama Słodowego czy też z mojej
      600stronicowej "Biblii".
      P.S. do dzisiaj mi coś zostało z majsterkowania. Ostatnio zaczełam kupować
      strarocie/antyki i sama przeprowadzam ich renowacje. A z ostatnich sukcesów to
      ja biedna mała kobietka podłączyłam oświetlenie po krótkim instruktarzu
      kolegi :))
      • Gość: Tadeusz Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 21:22
        Witam wszystkich czytających !
        Bardzo dobrze pamiętam ten program, wiele innych też z tego okresu.
        Wykonywałem wiele proponowanych przez p. Słodowego urządzeń,m. in. wspominanego
        tu wielokrotnie Yogiego, pralkę z dwóch puszek (o ile dobrze pamiętam od
        kawy "Marago", brązowe...), silniczka od zabawki i nakrętki od pasty do zębów,
        wypalarkę do drewna i deseczkę do mięsa w kształcie ryby, na której wypaliłem
        wzorki tą właśnie wypalarką, samochodzik napędzany skręconą gumką-recepturką
        wewnątrz szpulki od nici, oświetlenie na choinkę i wiele innych. Do dziś mam
        książkę p. Słodowego, opisującą wiele przedstawianych w programie urządzeń.
        Nie wiem, czy jest to zasługą tego programu i p. Adama, ale do dziś interesuję
        się techniką, potrafię wiele sam zrobić w tej dziedzinie, jestem
        krótkofalowcem, nauczycielem fizyki. I właśnie jako nauczyciel widzę też, jak
        to jest w dzisiejszych czasach z umiejętnościami technicznymi wśród naszej
        młodzieży - tragicznie ! Chyba z powodu m. in. braku takich właśnie programów
        jak "Zrób to sam", "Eureka", niezapomniana "Sonda" i innych tego typu.
        Dlaczego ich dzisiaj nie ma? Prawdopodobnie nie miałyby
        odpowiedniej "oglądalności", i nawet gdyby znalazł się ktoś ze zdolnościami
        takimi, jakie ma p. Adam Słodowy, nieodżałowanej pamięci Kamiński i Kurek (a o
        to chyba byłoby baaaaaaaaardzo trudno), to taki program zniknąłby szybko z
        ekranów. I rośnie nam pokolenie nie odróżniających drewna od drzewa, nie
        potrafiących wkręcić śrubki, rozróżnić napięcia od natężenia prądu, wywiercić
        otworu w ścianie itp itd....
        Niestety, takie czasy :((((
        A szkoda.....
        Pozdrawiam serdecznie p. Adama Słodowego
        i oczywiście wszystkich czytających.
        Tadeusz
      • mierzej Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 03.10.02, 14:07
        Przepraszam bardzo ale czy moglabys podac tytul i autora tej 600 stronicowej
        bibli?
        • Gość: Anka2 Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.alcatel.pl 07.10.02, 14:34
          mierzej napisał:

          > Przepraszam bardzo ale czy moglabys podac tytul i autora tej 600 stronicowej
          > bibli?
          >
          • Gość: mierzej Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.stacje.agora.pl 08.10.02, 13:37
            > "Chemia praktyczna dla wszystkich" praca zbiorowa i tu 18 nazwisk min
            Zdziasław
            >
            > Bańkowski rok wyd. 1970

            dziekuje serdecznie
    • Gość: Urmanon Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.nyc.rr.com 03.10.02, 01:07
      Bardzo zaluje, ze nie ma teraz takich programow dla starszych dzieci. Z
      przyjemnoscia zasiadlbym przed telewizorem razem ze swoja pociecha.
      Poza tym, nie na darmo krazyly o tym "czlowieku-zjawisku" kawaly pokroju:
      "Dlaczego nie ma juz wiecej "Zrob to sam" w tv?
      -Bo Adam Slodowy siedzi w wiezienuu.
      -Dlaczego?
      -Bo powiedzial Gierkowi: Zrob to sam"

      Pozdrawiam zza wielkie wody!
    • pjastrza Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 03.10.02, 09:33
      Osobiście nie miałem okzjioglądać pana Słodowego w telewizji, ale nabyłem
      książkę "Lubie majsterkować" (lub coś koło tego obecnie z książki prawie nic
      nie pozostało, ponieważ garaż nie jest idealnym mjescem dla książek). Z
      pomysłów Pana Adama rozpoczołem wiele konstrukcji ale ukończyłem z tego co dziś
      pamiętam tylko coś co miąło służyć jako imadło, do pralki zabrakło mi silnika ,
      do gitary cierpliwości aby cheblować deseczki z pniaka i powstał tylko gryf,
      pomysł uległ modyfikaci i zamiast pudła rezonansowego zastosowałem zwykłą deskę
      i powstało cos w rodzaju akustycznej gitary elektrycznej. Chyba jeszcze udało
      mi się zkonstruować nurka który za żadne skarby niechciał nurkować. A obecnie
      jestem jestem inżynierem :).
    • Gość: beta Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.02, 14:21
      Namiętnie oglądałam Słodowego.Oczywiście był miś Yogi, był nurek (mój
      pływał),jakaś budka dla ptaków czy karmnik.Chyba dzięki panu Słodowemu nie
      jestem bezradna przy drobnych naprawach domowych, a ostatno (z czego jestem
      bardzo dumna) udało mi się położyć podłogę z paneli.
      • mrouh Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 03.10.02, 19:59
        Niestety, jak przez mgłę pamiętam program p. Adama
        Słodowego. Właściwie tylko tą strzałę, mam jakieś
        niejasne wrażenie, że była zółto-czerwona...Pamiętam
        pana, wyciągającego różne dziwne sprzęty. Za mała byłam,
        ale chyba przesiąkłam, bo ja uwielbiam robić sama różne
        rzeczy. Wszystko chętnie maluję, przyklejam. Najczęściej
        są to dziewczyńskie dekoracje, prezenty, drobiazgi.
        Wprawdzie Pan Adam nie uczył dziergać (chyba?), ale to
        też należy do kategorii "Zrób sam". Umiem też skrócić
        przewód, jeśli trzeba, zmienić wtyczkę, oczyścić rury pod
        zlewem, a nawet udało mi się naprawić sobie zegarek (taki
        na rękę, nakręcany)i inne takie...Cierpliwości brak mi
        bardzo często, ale mam wielką satysfakcję jak sobie coś
        sama, samiuchna zrobię. Pozdrawiam
    • hania_76 Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 03.10.02, 20:23
      Miałam zawsze dwie lewe ręce, więc tylko oglądałam jak pan Słodowy cuda różne
      wyczarowuje z niczego. Ale moja koleżanka wylądowała w szpitalu i miała szyty
      palec, po tym jak żyletką próbowała ciąć pudełko po kremie Nivea, żeby zrobić
      rower-zabawkę - taką jak w programie "Zrób to sam". Po jej "wypadku przy pracy"
      straciłam resztki motywacji do naśladowania pana Adama.
    • Gość: Natasza Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.boanxx8.adsl-dhcp.tele.dk 03.10.02, 21:49
      Ja tez zrobilam misia yogi i poza tym nim nic innego, ale programy Slodowego
      zawsze ogladalam.
      Dawal on przedmiotom inny wymiar, pokazywal, ze nie musisz miec pieniedzy
      zeby zrobic cos samemu, wystarczy dobry pomysl i troche fantazji.
      Mam 5-letnia corke dla ktorej w polskiej telewizji nie umiem znalezc
      odpowiednika "Zrob to Sam". Ona chetnie oglada tego typu programy na
      anglojezycznych kanalach np. BBC Prime, lub Disney Channel - Out of the Box,
      czesto pozniej probuje sama cos robic.
      Moze nie sa to programy o tak wyrafinowanym stopniu technicznym, jak
      Slodowego, ale ucza dziecka kreatywnosci i pokazuja, ze samo moze cos
      ciekawego zrobic.
      Adam Slodowy to byl fenomen owczesnej TV i wciaz pozostaje niezastapiony.
      Oprocz "Zwierzynca", nie pamietam innych autorskich programow skierowanych do
      dzieci.
      Prosze przekaz mu serdeczne podziekowania za jego prace.
      • Gość: lombard Duzo zdrowia, Panie Adamie niech Pan wroci ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 22:04
        Sam z natury jestem zlosliwcem i wykpiwaczem, ale niech ktos sprobuje powiedziec
        cos zlego o Panu Adamie Slodowym, to niech mnie pieklo pochlonie, odnajde go
        na koncu internetowego druta , a wtedy nawet zywy Mis Jogi mu nie pomoze.

        No ! ( cytat z Romana Wilhelmiego )
        Ciao

    • Gość: Andrzej Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 23:30
      Wzruszyłem sie ogromnie oglądając niedawno jeden z programów poświęconych 50-
      leciu TVP. Był w nim p. Adam Słodowy.Program , który prowadził pamiętam do dziś
      i rzeczy , które z tego programu oraz jego książki będącej podsumowaniem
      programów TV wykonywałem sam, z kolegą, w domu bądź na zajęciach praktyczno-
      technicznych w szkole ( to dawna nazwa obecnej TECHNIKI w szkole ) .Dziś syn
      zachwyca się wyścigami samochodowymi na PC a ja juz w latach 60-tych miałem
      ruchomą drogę napędzaną silniczkiem na baterie . po której jeżdził samochodzik
      na linkach podłączonych z kierownicą. Droga i pobocza były malowane na tiulu (
      historia jego zdobycia to inna sprawa )a model " fabryki pieniędzy " tj.
      wyżymaczki , z której kręcąc korbką wyskakiwały czerwone , nowe 100 -
      złotówki..jaka to była w szkole frajda...
      Obecnie moje dzieci też korzystały i korzystają z książki p. Słodowego a ja
      ciągle zaglądam do jego drugiej pracy " Majsterkuje narzędziami Ema-kombi".
      A pamiętacie " Horyzonty Techniki dla dzieci " , Horyzonty Techniki i stary
      dobry " Młody Technik " gdzie p. Adam też się popisywał ???
      PANIE ADAMIE DROGI STO LAT I PROSZĘ JAK WIĘKSZOŚĆ WRÓĆ DO TV !!!!!!!
    • aankaa Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 04.10.02, 11:12
      wszystko (no, prawie) co mogło służyć lalkom (pralka z puszek po nesce, domek
      z oświetleniem - oczywiście nieśmiertelna płaska bateria, mebelki z balsy
      oklejona skrawkami szmatek, itp musiał za P.Słodowym robić mój starszy brat.
      Obecne gotowce nie umywają się do tego !!!
    • Gość: Igor Lange Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.mg.gov.pl / 158.66.100.* 04.10.02, 15:20
      Wzruszyłem się czytając wspomnienia o programie "Zrób to sam". To było
      niesamowite oglądać Mistrza Adama przy pracy, być zaskakiwanym jego pomysłami i
      zaradnością. Oczywiście pamiętam "sławną" strzałkę i samego Pana Adama. Jestem
      szczęśliwym posiadaczem książek "Lubię majsterkować" i "Majsterkuję narzędzimi
      EMA-COMBI". Dzięki Panu Adamowi połknąłem bakcyla majsterkowania. Zrealizowałem
      wiele z jego projektów, co dało mi wielką satysfakcję. Do dzisiaj wszystkie
      prace wykonuję samodzielnie (tzw. złota rączka). Chcę dodać, że po troszę
      dzięki Panu Adamowi zostałem inżynierem, konstruktorem lotniczym. O ile
      pamiętam to Pan Adam pomagał budować szybowiec jednemu z zapaleńców lotnictwa,
      chyba w Kanadzie. Ze wzruszeniem i łzą w oku wpominam dobre czasy
      programu "Zrób to sam". Życzę Panu Adamowi STO LAT i powrotu do TV w podobnym
      programie. Z ogromną przyjemnością przeczytam planowany artykuł redakcji.
      Z poważaniem,
      I. Lange
      • Gość: Gazeta Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.vpn.gazeta.pl 04.10.02, 17:40
        Z duza przyjemnoscia czytam wasze wspomnienia, kilka pozwole sobie zacytowac w
        reportazu o Adamie Slodowym. Ale czy nie sądzicie, że czas się trochę zmienił?
        Dziś tak łatwo kupić fajne, ładne, zabawki (a w supermarketach wcale nie takie
        drogie), przedmioty codziennego użytku, że nie sposób już wskrzesić tej pasji
        do budowania samemu zawracającego przy ścianie żółwia albo namiotu. Że "Zrób to
        sam" powinno mieć honorowe miejsce w sentymentalnym muzeum, ale nijak nie
        przystaje do współczesności?
        Wojciech.Staszewski@agora.pl
        • Gość: Natasza Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.boanxx8.adsl-dhcp.tele.dk 04.10.02, 20:47
          Dzis wszystko mozna kupic, poza czasem spedzonym z rodzicami.
          Jesli masz w swoim otoczeniu dzieci, ktore nie zwykly spedzac calego wolnego
          czasu przed telewizorem, lub komputerem, zobaczysz ze nie ma dla nich nic
          atrakcyjniejszego niz realizowanie wspolnego projektu z jednym z rodzicow.
          Jest to doskonaly sposob na rozwijanie dobrych realacji miedzy np. ojcem a
          corka. Niewciaganie dziewczynki w tradycyjny szablon "dziewczecia", i czysty
          relaks dla doroslych tzw. quality time.
          Jesli tego nie robicie - goraco polecam - tylko zyskacie na lepszym poznaniu
          wlasnego dziecka, przypomnieniu dziecinstwa i odseparowaniu sie od codziennych
          problemow.
          Adam Slodowy byl surogatem takiego rodzica dla naszego pokolenia i moze
          dlatego jego brak jest tym bardziej odczuwalny - tak jak pisalam wczesniej:
          fenomen.
          • Gość: Anka2 Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.alcatel.pl 07.10.02, 14:58
            Gość portalu: Natasza napisał(a):

            > " nie ma dla nich nic atrakcyjniejszego niz realizowanie wspolnego projektu
            z jednym z rodzicow. Jest to doskonaly sposob na rozwijanie dobrych realacji
            miedzy np. ojcem a corka."

            Zgadzam się z tym w 100% czasem nie jest ważny efekt ale dochodzenie do niego.
            Jestem już dorosłą "dziewczynką" która mieszka z dala od rodziców ale ich
            odwiedza. Odwiedziny te bywały "bezpłciowe" do momentu gdy zaczęłam wspólnie z
            Tatą pracować nad zwiezionymi "gratami". Wspólna praca doprowadziła do tego że
            rozmawialiśmy ze sobą jak kumple. W innych okolicznościach rozmowy zaczynają
            przypominać trochę kurtuazyjną wymianę informacji. We wspólnej pracy nawiązuję
            się więź. Teraz zawsze cieszę się na myśl wyjazdu do rodziców. Wiem bowiem że
            nie będzie to tylko tradycyjny obiad ale wspólna praca lub debatowanie o tym co
            zrobiliśmy jak można by to lepiej było zrobić, nowe pomysły, odkrycia, plany.
            To naprawdę zbliża.
        • aankaa Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 05.10.02, 02:08
          Gość portalu: Gazeta napisał(a):

          > Z duza przyjemnoscia czytam wasze wspomnienia, kilka pozwole sobie zacytowac
          w
          > reportazu o Adamie Slodowym. Ale czy nie sądzicie, że czas się trochę
          zmienił?
          > Dziś tak łatwo kupić fajne, ładne, zabawki (a w supermarketach wcale nie
          takie
          > drogie),

          może ładne, może ładne, ale te, które robił mój starszy brat był NIEPOWTARZALNE
          Tylko dla MOICH lalek

          przedmioty codziennego użytku, że nie sposób już wskrzesić tej pasji
          > do budowania samemu zawracającego przy ścianie żółwia albo namiotu. Że "Zrób
          to
          >
          > sam" powinno mieć honorowe miejsce w sentymentalnym muzeum, ale nijak nie
          > przystaje do współczesności?
          > Wojciech.Staszewski@agora.pl
    • Gość: kiciu Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.10.02, 18:11
      Hey! Tak gdzieś ze 27 lat temu postanowilismy z moim starym zrocić taki tor
      samochodowy. Tor miał kształt koła(60 cm srednicy), samochód był przyczepiony
      nad torem i sterowany był via sznurki kierownicą. Sam tor krecił się dookoła
      osi co sprawiało wrażenie ruchu samochodzika. Mój stary dał mi do lekkiego
      oszlifowania koło toru, napedzanego po obwodzie silniczkiem. Niestsety zbyt
      się do roboty przyłożyłem i z koła miejscami zrobił się kwadrat. Stary się
      wkurwił i projekt nie zoatał ukończony.
      Zawsze podziwialiśmy z kumplami Pana Adama, że jemu to wszystko działało co
      zrobił. My natomist parę razy poprzestaliśmy tylko na przygotowaniu
      komponentów do mającej powstać zabawki.
      A taką durnotę jak traktorek ze szpulki to najgłupszy matoł robił na parafii w
      kwadrans.



    • Gość: Gazeta A Pomysłowy Dobromir? IP: *.pl 04.10.02, 21:26
      Pewnie nie wszyscy wiedzą, że Pomysłowego Dobromira wymyślił Słodowy, on
      napisał scenariusz. Czy ktoś z was ma wspomnienia związane z Dobromirem?
      Inspiracje? Anegdoty?
      Wojciech.Staszewski@agora.pl
      • Gość: mrouh Re: A Pomysłowy Dobromir? IP: *.tbg.net.pl / 192.168.0.* 05.10.02, 11:00
        Wiem tylko tyle, że uwielbiam tego rudzielca. Razem z
        zaczarowanym ołówkiem to była moja ulubiona bajka.
        Szaleję za tą kulką skaczącą po głowie Dobromira, jak
        wpada na jakiś pomysł!
      • Gość: Anka2 Re: A Pomysłowy Dobromir? IP: *.alcatel.pl 07.10.02, 15:29
        Gość portalu: Gazeta napisał(a):

        > Pewnie nie wszyscy wiedzą, że Pomysłowego Dobromira wymyślił Słodowy, on
        > napisał scenariusz. Czy ktoś z was ma wspomnienia związane z Dobromirem?
        > Inspiracje? Anegdoty?
        > Wojciech.Staszewski@agora

        Jak już wcześniej pisałam "Do dzisjaj wspominam moje ulubione programy "zrób to
        sam" słodowego , "zaczarowany ołówek" "Pomysłowy dobromir"- wieczorynki
        oraz "Sondę" -Jesli ktoś interesował się "światem" oglądał je wszystkie + do
        tego "był sobie człowiek" i czytał "Robinsona Crusoe" zastanawiając co zabrałby
        ze sobą na bezludną wyspę by móc tam przeżyć i zaczytywał się Juliuszem Verne
        itp itd

    • mastat Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 04.10.02, 22:20
      Kurde, Ja też misia miałem:)
      • mastat Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod 04.10.02, 22:30
        A gdzieś w domu mam książkę p. Słodowego pod tytułem (chyba się nie
        pomylę) "To wcale nie trudne" czy jakoś tak:) Byłem wtedy mały ale program
        mnie fascynował ogromnie. POzdrowienia dla pana Adama!!
        • Gość: Oka Re: Zrób to sam, czyli kto się słuchał Adama Słod IP: *.17.79.204.lifespan.org 04.10.02, 23:17
          Zamierzchle to czasy, ale dziekuje, ze pomogliscie mi otworzyc klapke w
          pamieci.
          Misiow Yogi zrobilysmy z siostra nie jednego, ale "na peczki". Potem
          rozdawalysmy w prezentach ciociom, wujkom...
          Pamietam tez Teatrzyk Cieni i oczywiscie karmniki dla ptaszkow, o ktore
          meczylysmy naszego ojca tak dlugo, az w koncu nam zrobil.
          Jesli chodzi o "Pomyslowego Dobromira", to do tej pory kiedy mnie jakies
          rozwiazanie(niekoniecznie techniczne) "olsni" stukam sie po glowie (piesc udaje
          pileczke) i wolam: "Pomyslowy Dobromir"!!!

          Serdeczne pozdrowienia dla Pana Adama i podziekowania za to, ze byl wzorem do
          nasladowania dla naszego pokolenia.
    • Gość: Kinia Dzięki! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.10.02, 18:30
      Dzięki temu programowi, jak i właśnie wspomnianej już fascynującej Sondzie,
      często udaje mi się samej coś zdziałać, choć teoretycznie nie powinnam nawet
      wiedzieć, o co może chodzić w jakiejś tam awarii. Wiele też nauczył mnie mój
      Tata, zapalony wielbiciel techniki, inżynierii, mechaniki... Siedziałam całymi
      dniami w jego warsztacie samochodowym i pomagałam mu, najczęsciej przynosić
      klucze. Ale do dziś jeżdżę naszym starym samochodem, któremu za rok
      stuknie "30" i jakoś wcale się go nie boję. Często wzbudzam sensację, bo dość
      młodo wyglądam, a jestem tylko trochę młodsza od mojego samochodzika, a poza
      tym kobieta, a jakoś sobie z nim radzę. Chciałabym móc w przyszłości pokazać
      moim dzieciakom: zobacz, to nie jest trudne! Nie bądź(bez obrazy) Amerykaninem,
      sam zmień koło, nie wołaj pomocy drogowej! Niestety, pozytywnych wzorców już
      coraz mniej, a Discovery, choć wspaniałe, to technika kosmiczna, a nie "zrób to
      sam".
      Trochę się rozpisałam...Pozdrawiam wszystkich "młodych-nie-młodych" techników
      oraz oczywiście p.Słodowego :)
      Kinia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka