mateuszwierzbicki 16.11.05, 12:57 ostatnie dzieła Waldemara Łysiaka - tytułów nie pomnę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
carmen_80 Re: książki najgorsze 16.11.05, 13:07 Ostatnio nie mogłam dokończyć, Piotr Czerwiński - Pokalanie Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: książki najgorsze 16.11.05, 13:15 "Ksiazki najgorsze" Baranczaka. Polecam na serio. Chyba moze jeszcze ze dwa razy w zyciu sie tak ubawilem, ze mmnie przepona ze smiechu bolala. TO co on wyprawia z kryminalem miliyjnym tworczoscia tow. Machejka to prezchodzi ludzkie pojecie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Ad rem 16.11.05, 13:19 Najgorsza ksiazka ? Nie wiem. Czego (zas subiektywnie) nie lubie to tej plastikowej tworczosci amerykanskiej i amerykanskopodobnej, co to jest pisana "na bestseller". I sprawia wrazenie ze autor erudyta jak stad do Rzeszowa. A jak tak poskrobac to NIC. Naraze sie komu jak napisze ze "Imie rozy" i "Kod da Vinci"? Wymyslone jak nowa kanapka u MacDonalda. Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: książki najgorsze 16.11.05, 13:23 to miało byc a propos Barańczaka Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: książki najgorsze 16.11.05, 13:49 ,,Rok w trumnie" Romana Bratnego Odpowiedz Link Zgłoś
mrug :)) 16.11.05, 16:23 Śmiał się Franek pancerniak, lśnił zębami z daleka gdy się przed jego czołgiem rozstąpiła rzeka Lecz żołnierz dobre ma oczy, tu nawet zając nie przeskoczy Odpowiedz Link Zgłoś
mrug ;)))) 16.11.05, 16:25 ...oto ustabilizowana społeczność zamknięta w funkcjach wegetatywnych dryfująca po odcięciu swoich korzeni w listkowatych formach, pyszczkach rybich, soczystych brązach Sargassum. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug :)))))) 16.11.05, 16:26 "Nawet kiedy kładła na dłoni jego jądra i ważyła je ostrożnie, z uważnym, napiętym wyrazem twarzy, nie ufał ani jej, ani sobie." Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: książki najgorsze 16.11.05, 16:27 "Madame" Libery. Grafomania w czystej postaci połączona z wybujałym ego autora. Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki powieści Sołżenicyna 16.11.05, 16:45 choć ,,Archipelag Gułag", który oczywiście powieścią nie jest, był wielki Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: powieści Sołżenicyna 16.11.05, 20:22 Przeczytaj " Jeden dzien Iwana Denisowicza" za jeden wieczor mozna, potem sie odezwij, tu powinien nastapic stosowny epitet, nie chce mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: powieści Sołżenicyna 16.11.05, 21:02 i ,,Oddział chorych na raka", i ,,Pierwszy krąg" Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: powieści Sołżenicyna 16.11.05, 21:04 i się epitetem, który miał być tak przejąłen, że ho, ho. Kolega widzę z tych przewrazliwionych na punkcie swoich gustów Odpowiedz Link Zgłoś
columbia "platforma" 22.11.05, 15:06 Hollebeque...czy jakoś tak....beznadziejne wydumania zakompleksionego onanisty Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: "platforma" 22.11.05, 15:44 Houellebecq, a poprawic się osmielam ;) jedynie dlatego, że z powyższego pasuje mi tylko beznadzieja - w której tkwić przyszło Platformiarzom. Choć Cząstki elementarne tegoż lepsiejsze mi się zdają. Zresztą, co kto lubi :) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: "platforma" 22.11.05, 16:34 "Cząstki..." mi się podobały. Co do "Platformy" się nie wypowiem, aby nie wprowadzać niepotrzebnego podniecenia politycznego na forum.;) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Jerzy Kosiński 22.11.05, 17:36 wszystko prócz ,,Malowanego ptaka" Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Jerzy Kosiński 22.11.05, 18:08 A czym "Malowany Ptak" różni się od wszystkiego innego? Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: Jerzy Kosiński 22.11.05, 18:14 że prawdopodnie nie Kosiński go napisał :) Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: Jerzy Kosiński 22.11.05, 18:54 są poważne teorie na temat temat, a koronnym argumentem jest fakt, co Kosiński w swojej autobiografii przyznaje, ze w Stanach wylądował ze śladowa znajomością angielskiego. Zaraz po przyjeżdzie powstał ten Ptak. Więc może cos dyktował komuś, a ten ktos ubrał ładnie w slowa Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: Jerzy Kosiński 22.11.05, 19:59 ale was wzielo:) czemu vzytacie najgorsze ksiazki? no tak skoro nuda jest najwyzsza forma... Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: Jerzy Kosiński 22.11.05, 20:07 a skąd mamy wiedzieć przed przeczytaniem, że są straszne? :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly MOrd 23.11.05, 11:58 Ale czytanie zlych ksiazek moze byc fajne :-) www.republika.pl/klub_mord/glowna_1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: MOrd 23.11.05, 15:46 najgorsze są książki bez obrazków pisane małym drukiem Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: MOrd 23.11.05, 23:21 my Mrugu po prostu jesteśmy normalni i pozbawieni jakichkolwiek dewiacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: MOrd 24.11.05, 08:54 normalni? bez dewiacji? jesteście po prostu przemądrzali, a to nie to samo kropka Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: MOrd 24.11.05, 10:20 bojowa, ale w słusznej sprawie nudni, jak najbardziej a nawet bym sie pokusiła przez duże "N" co niniejszym czynię: Nudni Odpowiedz Link Zgłoś
gradufka Re: MOrd 24.11.05, 12:09 Mateo, przykro mi, ale sam sie wystawiłeś na cios pisząc: "my Mrugu po prostu jesteśmy normalni i pozbawieni jakichkolwiek dewiacji :)" zważ jednak co nastapiło póżniej, napisałam o was "Nudni" przez duże widadomo co jaestem nawet gotowa posunąć się dalej, by ułagodzić Twoj żal i czynię co poniższe: NUDNI, co jest wielkim w moich oczach komplentem Odpowiedz Link Zgłoś
mateuszwierzbicki Re: MOrd 24.11.05, 17:14 komplement od Ciebie jest dla mnie zaszczytem :) Odpowiedz Link Zgłoś