mmmal 17.11.05, 11:47 bożolenuwoetariwe w progi mojej korporacji Wasze zdrowie, umiłowani Nudziarze ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: praca - nuda - nuda - praca... 17.11.05, 12:01 Uoo matko, czas_na_cienkusz? Inkorporuja? Wole osobiscie jak shirazniej robi. Czesc, m**3mal:-) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: praca - nuda - nuda - praca... 17.11.05, 12:30 darowanemu trunkowi nie patrzy się... (no własnie, w co? w korek? w procent?) ;) i tak jakos uroczyście zacząć przed trzynastą ;) cze, bre(czemu)zly :) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: praca - nuda - nuda - praca... 17.11.05, 12:39 W szyjke? :-) Ja natomiast ide jesc. To "z" sie u mnie jak "s" wymawia. To dluga historia zreszta. Wroce na pewno w pogodniejszo-zgodliwszym swiatopogladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: praca - nuda - nuda - praca... 17.11.05, 13:02 i mocno tkwił korek w szyjce butelki czerwonego wina [z nudów cytuję;)] BreSly jak głodny, to zly? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: praca - nuda - nuda - praca... 17.11.05, 13:39 A nie, na odwrot. Jak najedzony to sympatyczniejszy, albo empatyczniejszy. Wyrozumialszy. Wogole. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: praca - nuda - nuda - praca... 17.11.05, 13:47 hm... to i ja jakowąś strawę uwarzę, tylko ile tej emaptii wsypać? ale najpierw to przemyślę sprawdzę pocztę potem pokręcę się po firmie włączę i wyłączę drukarkę znowu przemyślę zresetuję komputer a wszystko niespiesznie żebym miała co robic do 16 Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: rety, Brezly 17.11.05, 13:52 Nie, nic mi nie wiadomo o byciu szefem czyimkolwiek. Poza wszystki szefowie nie plota po internecie w ogdzianch pracy bo oni sa jedyni co pracuja. Tak mi przy przynajmniej mowiono w bajkach o zelaznym wilku bez piatej klepki, czyli o tzw. korporacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: rety, Brezly 17.11.05, 14:35 No i wilk podkradł się chyłkiem, w paszczę mię - biedną - złapał i do pracy zagnał. I koniec nudy, lecz klepek nie przybywa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: rety, Brezly 17.11.05, 14:40 Wilk - przodownik pracy kapitalistycznej? Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 14:51 i szczęką rodzimej produkcji kłapie cóś jak turoń Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:04 Moja codziennosc czyjas obcoscia, co tam. I tak nas wszyskich wyoutsourcinguja do Chin. Nawet lederhosy juz tam robia. Bawarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:06 i turoń bedzie skośnoooki? ze smoczym ogonem? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:09 Anenene. Ten etap to juz za soba. Sw. Mikolaje nie wygladaja przeciez. Mam znajoemgo ktor ma takie lekki stany lekkowe. Czasem mu sie wydaje ze tez jest made in China. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:12 Jeśli chce wcisnąć ctrl Z, gdy mu się mleko rozleje, to może faktycznie jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:14 a ja choć samozatrudniona, zdołałam właśnie znaleźć pięć minut na to, zby w lokalnej pizzerii-mordowni zakupić sałatkę wiosenną (ach, wiosna...) i panini włanego tej pizzerii wyrobu, sztuk dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:16 yyy... ja ruskie pożarłam, choć też nie do końca ruskie, bo mejdinkrakał ;) sztuk więcej niż dwie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:20 ale należało mi się po kawałku tfurczego wysiłku aż mi kawał płata czołowego odpadł Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:21 Jak idzie o mnie to jadlem cos dziwnego, nazwa - mieszanka miejscowego z wloskim, ziemniaki z mozzarella i ryz do tego, zagadalem sie i nie widzialem co biore :-)) PS: Ta powinno byc, Kinia. Jakos nie widze szans aby Pink Panther byla kolkiem w maszynie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: a tu rodzimy właśnie 17.11.05, 15:26 ohoho to masz mieszankę a ja się zapchałam i nie mogę skończyć sałatki muszę spróbować albo zostawię na później póki co wracam do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: praca - nuda - nuda - praca... 21.11.05, 10:15 no dobrze, pora coś przegryźć... Odpowiedz Link Zgłoś