millefiori
05.03.06, 19:41
Pani czym predzej sniegowce zaklada i do mnie przychodzi, to chyba ostatnia w
tym sezonie okazja na balwanienie, sniegu swiezego mam z pol metra (na
glebokosc), akurat o idealnej do lepienia konsystencji. Poniewaz zaden plug
nie przejechal, ludziska ulicami na nartach szusuja (przynajmniej u mnie na
gorkach) i mozna sobie polepic w zagrodzie, a nawet i na polu. Ide po sanki.