Dodaj do ulubionych

Rety, a jutro...

05.06.06, 17:41
...to bedzie 6.6.6!

I prosze mi tu nie mowic ze od kiedy stwierdzono kulistosc ziemi...

Trzaskam zapalka i z zapalonymi trociczkami biegam wszedzie, profilaktycznie
zabezpieczajac pieczare.
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Rety, a jutro... 05.06.06, 19:22
      Ale Kosamty jakos niespecjalnie odświetnie wygląda. Przegryzał przysłana mu z
      Niemiec papryka faszerowana czymś w rodzaju białego ser, ze słoika z napisem
      "Teufli" i dyskutował z Eureką o szansach Holandii na Mundialu. A myślę ze
      powinien cos wiedziec, pani Effciu.
      • vaud Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 07:16
        niczego sie nie spodziewajac otworzylam lodowke. Zmarzniety Kosmaty wyskoczyl z
        niej jak z procy i pobiegl po grzalke, krzyczac cos po drodze o splesnialym
        jogurcie...
        • millefiori Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 07:39
          Kosmaty?
          Zmarzl?
          I cos bylo w naszej socjalnej lodowce?

          cuda sie dzieja...
          • vaud Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 14:55
            Bylo , ale nie jogurt tylko camemberek serek, i nie splesniely, ale dojrzaly, a
            byl w kubku po jogurcie, bo zrobil sie taki wylewny, ze nie ustal w jednym
            miejscu.
            Pani Kurzowa przyniosla do kanapek, a potem poszla na L4 czy cus.

            Moze to jednak pani Mysza, bo serek to do niej jakby podobny. To jednak czemu
            nie je, choc bywa na Hali regurarnie?

            Kosmatego przytrzasnal pan Brezly, jak sie po kryjomu objadal piszingerem...
            • millefiori Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 19:18
              Znaczy, serek gonil Kosmatego? Ani chybi jutro przyjdzie sie trefic, Kosmaty znaczy.
              • ewakurz Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 19:43
                To byl ser Enada, nie zaden tam camemberek. Kosmaty sie zawzial, nasluchawszy
                sie pana Brezlika, ze bedzie mu rowki dzwiekowe analizowal, nie wiedziec czemu
                (cos wyluszczal Palaczowi o rowie, chlopie i Eurece), no i ponoc w tej lodowce
                z tych rowkow mu sie odcyferowal jakis Mess Agae.
                • millefiori Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 19:54
                  Pani Effciu, no sto lat, wreszcie sie zbieglysmy. Kosmaty poslugujac sie
                  narzeczem gwizdowym z Wysp Kanaryjskich negocjuje ze szpakami dostawe czeresni z
                  bardziej slonecznych regionow. Siedzi w krzakach u dzialkowcow za plotem. Na
                  jutro zamowil sie na ufryzowanie. Balejaze i brushing. Musze do labu skoczyc po
                  perhydrol i barwniki.
                  • ewakurz Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 20:00
                    Sto lat w szczesciu i pomyslnosci, pani Fiorciu.
                    Z dubeltowki trzeba wiec Kosmatego. Wycalowac. Wyca£owac, a nie wycElowac.
                    Zwierzal juz sie pani, jak sie chce tym razem utrefic? Bo powiesil u siebie
                    jako ostatnie zrodlo inspiracji zdjecie pani Ziuty z sylwestra 2004, co loki
                    miala na aniolka/gestego baranka, a brwi i wasy na Heroda.
                    Ech, to byl bal... Pamieta pani to igristoje od ruskich z tira?
                    • millefiori Re: Rety, a jutro... 07.06.06, 20:10
                      Oj, pamietam, pani Effciu kochana... brama tez tanczyla....

                      Kosmaty chce byc letni. Nie letni w sensie cieplawym, ale letni w sensie lata.
                      Beach boys and so. Zloto ma isc teraz. Od bialego przez zolte, czerwone, stare,
                      z odcieniem zielonkawym po drodze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka