Dodaj do ulubionych

Potwory dobrego Boga?

IP: *.chello.pl 01.11.01, 15:30
Najbardziej chyba przerażające są żarłacze i krokodyle. Pająki też są ochydne,
ale to tylko takie małe potworki. Ten ktoś kto to wszystko stworzył to jakiś
wariat! A wy co myślicie o stwórcy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Misia Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.01, 15:54
      Ja słyszałam o ludziach będących znacznie okrutniejszymi potworami niż niejeden
      wściekły tygrys czy dziki dingo.
      I moim zdaniem, Bóg jest dobry. I wszystko, co stworzył też jest dobre. To
      ludzie tworzą zło.
      Pozdroofki
      Misia
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 01.11.01, 16:39
        Gość portalu: Misia napisał(a):

        >
        > I moim zdaniem, Bóg jest dobry. I wszystko, co stworzył też jest dobre.

        Uważasz, że rekiny są dobre?

    • brutuska Re: Potwory dobrego Boga? 01.11.01, 16:18
      myślę że ten przerażający krokodyl tak samo myśli o człowieku który na niego
      poluje, bo chciałby mieć ładne buty
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 01.11.01, 16:30
        Ja też myślę, że człowiek jest najpotworniejszym z potworów. Jak mogłam o tym
        nie wspomnieć?
        • Gość: Andrzej Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.unl.edu 01.11.01, 17:53
          Cos mi tu nie pasuje. W nowoczesnej psychologii, zeby wyleczyc dziecko,
          przygladac sie nalezy i rodzicom, gdyz tam niejednokrotnie jest odpowiedz
          na stan dziecka. My jako dzieci boze natomiast jestesmy li tylko wylacznie
          odpowiedzialni za swoje czyny i uczynki. Cos tu nie tak. Ktos probuje od
          niepamietnych czasow sprzedac nam ten kit o dobroci boga. Ja rozumiem ze ktos
          chcial nam dac wolna wole, ale ja sobie nie wyobrazam dac wolna wole moim
          nieletnim dzieciom w imie ich wolnosci itp, itd. Musze czuwac nad nimi
          az zostana zupelnie doroslymi. Co my dostajemy od rzekomego ojca niebieskiego ?
          Nic. Powiesz jedzenie ? Schronienie ? To basnie.
          Andrzej.
          • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 01.11.01, 20:28
            A może stworzycieli jest wielu, albo może to się tak wszystko jakoś samo
            stworzyło.
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 01.11.01, 22:04
        brutuska napisał(a):

        > myślę że ten przerażający krokodyl tak samo myśli o człowieku który na niego
        > poluje, bo chciałby mieć ładne buty

        Pięcio-metrowy kajman który wciąga do wody bawiące się na brzegu rzeki dziecko,
        chyba nie boi się ludzi.

        • brutuska Re: Potwory dobrego Boga? 02.11.01, 00:20
          chodziło mi o to, że jest rzeczą względną to co uważamy za przerażające
          a co do tego krokodyla to wątpię żeby cokolwiek myślał, ale zwierzęta z reguły
          nie zabijają dla przyjemności (no może czarna wdowa) ale w celu przetrwania, no
          i wszystkim kieruje ich instynkt w przeciwieństwie do niektórych ludzi, którzy
          polują sobie dla zabicia czasu
          • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 02.11.01, 08:16
            brutuska napisał(a):

            > chodziło mi o to, że jest rzeczą względną to co uważamy za przerażające
            >
            Mnie zwierzęta zbytnio nie przerażają kiedy tak sobie siedzę za komputerem,
            jednak w innych częściach świata ludzie żyją w strachu. Boją się nie tylko o
            siebie, ale i o swoich bliskich.

          • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 02.11.01, 09:31
            brutuska napisał(a):

            > zwierzęta z reguły
            > nie zabijają dla przyjemności (no może czarna wdowa) ale w celu przetrwania, no
            >
            > i wszystkim kieruje ich instynkt w przeciwieństwie do niektórych ludzi, którzy
            > polują sobie dla zabicia czasu

            Niektóre zwierzęta bawią się swoimi ofiarami zanim je zjedzą.

    • Gość: ganjaman Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 04:04
      dziecko, a o ewolucji juz na biologii uczyli? nie?

      no chyba, ze u was biologii uczy katecheta ;-)

      w takim razie polecam troszke poczytac, ale nie "cosmo", jesli juz musi byc kolorowe,
      to niech to bedzie "national geographic"...

      pzdr!
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 02.11.01, 08:47
        Do ganjamana: Chyba mnie nie zrozumiałeś. Biologia jest bardzo ciekawa, o
        ewolucji wie nawet dziecko, mnie jednak bardziej interesuje ludzka psychika, a
        religia obok nauki? - jakoś mi to nie pasuje, więc jeśli nie można tego
        połączyć, to chyba trzeba coś odrzucić.
    • Gość: Green Re: Potwory dobrego Boga? IP: 195.116.214.* 02.11.01, 09:21
      Odczepcie się od tego Boga!!! nie jest ani dobry ani zły! takie kategorie
      (względne zresztą jak sami stwierdzacie) Go nie dotyczą. ON NIE JEST WINIEN
      TEMU ŻE CZASEM SIĘ COŚ ZŁEGO STANIE! nikt nie obiecywał, że będzie łatwo!
      Przestańcie czytać o Bogu pierdoły w katechizmach i bibliach, idźcie o nim
      poczytać na łąkę, do lasu, spójrzcie w niebo. Tam jest prawdziwa historia.
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 02.11.01, 10:01
        Do Greena: Łąka jest fajna, ale nie dla motylka który zaplątał się w sieci, w
        lesie jest pełno kleszczy i komarów, a w niebo bardzo lubię patrzeć, zwłaszcza
        na księżyc i gwiazdy.
      • Gość: Bogu Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.11.01, 14:15
        Green,to naprawde Ty?Nawrociles sie czy co?Czy to Ty ,tak zawziecie
        polemizowales na temat udowadniania istnienia Boga,lub raczej jego nie
        istnienia?Odsylam rowniez do moich appendixow;dyskusja"scenariusz...",gdzies we
        wrzesniu.Bog wie gdzie,he,he.
        • Gość: Green Re: Potwory dobrego Boga? IP: 195.116.214.* 07.11.01, 09:59
          A co? na co się miałem nawracać? Polemizowałem z kretyńskimi religianckimi
          pseudodowodami, służącymi uzasadnieniu roszczeń religiantów do wymądrzania się
          w sprawach, o których nie mają pojęcia i do narzucania innym swojej woli.
    • Gość: Misia Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 12:30
      Andrzeju, czytając Twój post wyobrażam sobie dorosłego mężczyznę stojącego z
      założonymi rękami, ustami w podkówkę, obrażonego patrzącego w ziemię i
      mówiącego: "jakie to jest niesprawiedliwe, że jestem za siebie odpowiedzialny".

      Jednak jest różnica, i to moim zdaniem kolosalna, między dzieckiem I - Bożym, a
      dzieckiem II - Twoim czy moim, choć przecież możemy chyba postawić znak =
      między nimi. Dziecko II jest jednak dzieckiem tylko do 18. roku życia, kiedy to
      rodzice tracą nad nim moc prawną i prawnie nie są za nie odpowiedzialne. Taka
      osoba ciągle się uczy; co jest dobre, a co złe, ustala swoje wartości
      (niekoniecznie w oparciu o naukę Kościoła), szuka celu, który chce w życiu
      realizować... Dlatego też, mając "nieuregulowany stosunek do życia" (może
      niezbyt fortunnie to ujęłam, ale mam nadzieję, że pojęliście, o co mi chodzi),
      ma nad sobą swego rodzaju zwierzchnika (rodzica), który teoretycznie powinien
      mieć już określony system wartości. I ten właśnie system od początku istnienia
      syna/córki stara się mu/jej wpajać. Czasem jednak dla dziecka koledzy, podwórko
      staje się większym autorytetem, niż rodzice i nic i nikt nie jest w stanie na
      to poradzić. Wystarczy spojrzeć na matki nieletnich zabójców. Niektórzy rodzice
      są zbyt słabi, by "nawrócić" swoje dzieci ze złej drogi, albo dzięki sprytnemu
      kamuflażowi dziecka wcale tego nie zauważają. I faktycznie sporną sprawą jest,
      kto za jakieś przewinienia dziecka II powinien odpowiadać, czy ono samo, czy
      podwórko (?), czy po części rodzice, czasem zupełnie niewinni.
      A dziecko I? Dziecko I to i dziecko II i też ten właśnie rodzic. Ono jest
      dojrzałe, świadome i ma wykształconą psychikę (teoretycznie...). Ono jest już
      dorosłe i ma swój własny system wartości, który tworzył przez część swojego
      życia. Jeżeli zrobi coś złego, to tylko ono za to odpowiada. Bo tym, że ktoś
      np. jest wpływowy można wytłumaczyć tylko dziecko II, a nie dorosłą osobę,
      która powinna pracować nad sobą, rozpoznać swoje słabości i je niwelować. Czy
      można o coś oskarżyć Boga? Myślę, że nie, bo przecież, jak już pisałam, nie
      wszyscy opierają swój system wartości na Jego nauce.

      Andrzeju, pytasz co dostajemy od "rzekomego Ojca Niebieskiego" (wiem, że Ty
      pisałeś z małych liter, ale ja z racji szacunku dla opisywanego "Gościa" piszę
      dużymi; wybacz). To trudne pytanie. Bo to, co dostajemy tu, w życiu doczesnym,
      nie dla każdego jest ważne. Piszę teraz o sobie, bo tak naprawdę każdy
      otrzymuje coś innego. Myślę, że dostaję przede wszystkim możliwości i ambicje i
      to ode mnie zależy, czy zrobię z nich pożytek, czy nie. Dostaję nadzieję i chęć
      do dobrego życia. Ty wspomniałeś o baśniowym jedzeniu i schronieniu... A więc
      chodzi Ci o to, jakie dobra materialne otrzymujemy od Boga? No comment.

      Możliwe, że niektóre fragmenty mojej wypowiedzi będą trudno zrozumiałe, ale to
      dlatego, że to, co chciałam w niej przekazać również jest skomplikowane.



      Domana:
      - Najbardziej chyba przerażające są żarłacze i krokodyle. Pająki też są
      ochydne, ale to tylko takie małe potworki. Ten ktoś kto to wszystko stworzył to
      jakiś wariat! A wy co myślicie o stwórcy? Ja też myślę, że człowiek jest
      najpotworniejszym z potworów. Jak mogłam o tym nie wspomnieć?

      Czyli Bóg jest wariatem, bo stworzył Ciebie, mnie i np. Andrzeja, tak? Aha...
      Podtrzymuję swoje zdanie, że świat jest dobry i to ludzie tworzą zło. Nie widzę
      nic złego w tym, że np. żarłacz zje jakąś tam mniejszą rybę, która z kolei zje
      kraba, czy langustę (które bardzo lubię i też bym chętnie zjadła). A jak takie
      mniejsze ryby się sprytnie przed nim ukrywają przez dłuższy czas, to on musi
      być bardzo głodny i wtedy zaatakuje człowieka, którego mięso ponoć mu smakuje.

      - Uważasz, że rekiny są dobre?

      Nie wiem, jeszcze nigdy ich nie jadłam... ;-)
      Ale dlaczego nie? To raczej człowiek nie jest dobry, bo to on ingeruje w
      naturalne środowisko rekinów, on je po prostu prowokuje. Bo przecież one nie
      kierują się rozumem, lecz instynktem zwierzęcym – kiedy są głodne, a w pobliżu
      pływa ciepłe mięsko (co z tego,że w gumowym kombinezonie, są za głupie, żeby
      wiedzieć, co to takiego, chociaż po paru skonsumowanych nurkach może na widok
      kolejnego mają odruch wymiotny...), wtedy atakują.


      Pozdroofki
      Misia

      • Gość: Mikey Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 16:28
        twierdzisz, że bóg nie jest odpowiedzialny za to zło?
        a czyż bóg nie wiedział, gdy stworzył człowieka, że jego dzieci będą się zabijać?
        czy nie wiedział co robi?
        no to jaki z niego wszechmogący i wszechwiedzący bóg?
        wszelkie zło zostało stworzone przez boga, bo wszystko jest stworzone przez boga,
        nie mam racji?

        no ale spoko, ten stwórca, nawet jeśli jest nim chaos albo szatan, musi być
        dobry, bo stworzył dość dobry świat i jeszcze pozwala mi na tym świecie żyć
        to musi być równy gość, nawet jeśli stworzył całe to zło...
        • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 02.11.01, 21:26
          Gość portalu: Mikey napisał(a):

          >
          > no ale spoko, ten stwórca, nawet jeśli jest nim chaos albo szatan, musi być
          > dobry, bo stworzył dość dobry świat i jeszcze pozwala mi na tym świecie żyć
          > to musi być równy gość, nawet jeśli stworzył całe to zło...

          Dla mnie w tym wszystkim najfajniejsza jest miłość. To jest coś dla czego warto
          żyć. Czy ten stwórca ma jakieś rozdwojenie jażni? A może stwórców jest dwóch,
          albo jest stwórca i stwórczyni?

        • Gość: karniwor Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.11.01, 14:10
          A co wy sie tak tego Boga uczepiliscie,znowu.Nudzi sie wam,wiec ciagle na
          tapete Tego,ktory nic nie powie(bo i po co).Pograjcie sobie w szachy,albo
          idzcie na spacer,poki jeszcze jest pogoda i natura na to pozwala.Ludzka i w
          ogole.
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 02.11.01, 21:14
        Misia! Piszesz tak bo jeszcze żaden sześciometrowy potwór nie podpłynął do
        Ciebie i nie ugryzł Cię w d..., ale dobrze, inaczej zadam pytanie, czy uważasz
        że to, że stwórca stworzył rekina może wynikać z jego dobroci?
        • Gość: Misia Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 21:31
          Heh, chciałabym napisać, że "wszystko jest dla ludzi", ale to chyba tutaj nie
          za bardzo pasuje... ;-) A teraz sorry, muszę kończyć. Jutro coś dopiszę.
          Papatki
          Misia
          • Gość: karniwor Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.11.01, 14:17
            A Ty co spisz jeszcze,czas ucieka!?Polemika ,prosze!!Ja sie nudze,a Wy
            pracujecie,czy co?
          • Gość: ? Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.11.01, 14:18
            Chyba rzeczywiscie nie pasuje.
    • Gość: karniwor Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.11.01, 14:04
      A ja myslalem,ze to wszystko jest efektem ewolucji,a nie dzielem Stworcy?!
      • Gość: Misia Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 14:39
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 03.11.01, 15:05
        Gość portalu: karniwor napisał(a):

        > A ja myslalem,ze to wszystko jest efektem ewolucji,a nie dzielem Stworcy?!

        No właśnie o to chodzi, ale są tacy którzy myślą inaczej i oni twierdzą, że
        wszystko co Bóg stworzył jest dobre, więc gubię się w tym, i zadaję sobie pytanie
        co tych ludzi tak zaślepiło. Poza tym, ewolucja, ewolucją, ale skądś to się
        wszystko wzięło. Jest jakaś siła która powołała nas do życia, nie ciekawi Cię w
        jakim celu?

        • Gość: Maj Herr Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 20:16
          Gość portalu: Domana napisał(a):

          Poza tym, ewolucja, ewolucją, ale skądś to się
          > wszystko wzięło. Jest jakaś siła która powołała nas do życia, >
          >


          Cze Domana :-)

          Czemu jako pewnik przyjmujesz ,że to wszystko "skądś" się wzięło ?
          Dla mnie nie jest to takie pewne. Uważam ,że wszechświat wcale nie musi na
          podobieństwo węża ,kija lub Jana Kowalskiego mieć swego początku i końca .
          Według mnie wszechświat jest wieczny ,tzn nigdy się nie narodził, i nigdy nie
          umrze .Po prostu ,mimo że trudno to jest sobie wyobrazić był ,jest i będzie.
          Zawsze .
          A tajemnice praw i "sił" które nim rządzą ,ludzkość zgłębi do końca nie
          wcześniej niż tak za dwa - trzy tysiące lat .
          Tak sobie myślę ...



          Pozdrówka
          -Maj Herr



          Ps.
          Czy DOMANA to może włoski odpowiednik polskiej JUTRZENKI ? :-)


    • ellen Re: Potwory dobrego Boga? 06.11.01, 16:32
      Jestem przekonana, że ON ma więcej rozsądku niż my wszyscy razem wzięci i jeśli
      coś zrobił to jest w tym głęboki sens.
      • Gość: Misia Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 17:14
        Nic dodać, nic ująć. Też tak myślę.
        Pozdroofky
        Misia
        • Gość: karniwor Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.abo.wanadoo.fr 06.11.01, 17:51
          A co jesli Jego naprawde nie ma ,nie bylo,nie bedzie.Jesli jestesmy efektem
          ubocznym jakiegos kolejnego "boom!"w kosmosie.Co zrobicie ze swoja
          wiara,nadzieja.Czy to jest UFO?Tak sobie wymyslamy ,rozne magiczne
          istoty,zjawiska,etc. Zeby sie nam nie nudzilo,zeby bylo na co czekac.Czy
          tak,czy tylko jestem heretykiem?
          • Gość: Green nawiązując IP: 195.116.214.* 07.11.01, 10:10
            A co zrobicie z życiem przeżytym w charakterze owiec i baranów w stadzie pt.
            Kościół, w którym pastuchy dbają, żebyście nie żyli normalnie, tylko w ciągłym
            strachu i poczuciu winy za mityczne przewiny.
            • ellen Re: nawiązując 07.11.01, 10:31
              A to już jest problem powątpiewających, takich jak Green i karniwor.
              Ja jestem przekonana, że to gdybanie jest bezcelowe i mam problem z głowy. Nie
              lubię się martwić na zapas - jeśli te czarne wizje okażą się faktem to dopiero
              wtedy zacznę się przejmować.
              To tak jakbym siedząc tutaj zadręczała się myśleniem, że być może kiedy wyjdę
              na ulicę ktoś mnie napadnie, pobije i okradnie. Owszem, prawdopodobne - ale po
              co się tym martwić zawczasu?...
              Pozdrawiam.
      • Gość: Domana Re: Potwory dobrego Boga? IP: *.chello.pl 07.11.01, 14:42
        ellen napisał(a):

        > Jestem przekonana, że ON ma więcej rozsądku niż my wszyscy razem wzięci i jeśli
        >
        > coś zrobił to jest w tym głęboki sens.

        Więc pewnie tygrysa stworzył po to, aby ludzie w Indiach modlili się do Boga
        Tygrysa - oni proszą go, aby ich oszczędził - tylko, że ON nie chce ich słuchać.

        • ellen Re: Potwory dobrego Boga? 07.11.01, 16:40
          Nie wiem, co myśli On ani co myśli Tygrys - trzeba by ich zapytać.
          Wyraziłam tylko swój pogląd na całokształt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka