habitus Re: ...a może dowcip 03.10.03, 18:19 Zima. Legowisko niedzwiedzi. Maly niedzwiadek budzi starego siwego misia: - Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajke! - Spij... - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki... - Ale dziadku! No to pokaz teatrzyk! Ja chce teatrzyk! - krzyczy maly. - No dooobrze... - sapie dziadek, gramolac sie pod lózko i wyciagajac stamtad dwie ludzkie czaszki. Wklada w nie lapy i wyciagajac je przed siebie mówi: - Docencie Nowak, co tak halasuje w zaroslach? - To na pewno swistaki, panie profesorze... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: ...a może dowcip 03.10.03, 18:27 :)))))))))))))) Dawno się tak nie uśmiałem... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Arszenik 03.10.03, 18:41 Wchodzi kobieta do apteki i mowi do aptekarza, ze chce kupic arszenik. - Po co pani arszenik? - pyta aptekarz. - Chce otruc mojego meza, ktory mnie zdradza. - Droga pani, nie moge pani sprzedac arszeniku, aby pani zabila meza, nawet w przypadku gdy sypia z inna kobieta. Na to kobieta wyciaga zdjecie na ktorym jej maz kocha sie z zona aptakarza. - Oooo! - mowi aptekarz - Nie wiedzialem, ze ma pani recepte! Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ...a może dowcip 06.10.03, 09:22 Przychodzi do knajpy dziewięćdziesięcioparoletnia babcia z papugą na ramieniu. Podchodzi do baru zamawia kolejkę i zwraca się do zgromadzonych w barze mężczyzn: - Kto zgadnie jakie zwierze siedzi u mnie na ramieniu z tym spędzę upojną noc!! Jeden facet z głębi knajpy krzyczy: - Aligator! Na co babcia: - Myślę, że mogę uznać tę odpowiedź! Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ...a może dowcip 06.10.03, 12:40 Siedzi sobie sroka na brzozie, a tu nagle do brzozy podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa spokojnie sadowi się koło niej na gałęzi. Wreszcie pyta się krowy: - Krowa, co ty robisz? - No przyszłam sobie wisienek pojeść - mówi krowa. - Ty Krowa... Ale to jest brzoza, a nie wiśnia... - Spoko... Wisienki mam w słoiczku... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston puzzle 08.10.03, 10:14 Przychodzi facet do sklepu i pyta: - Macie jakieś bardzo trudne puzzle? - Mamy. Może być pustynia 500 części? - Nie!! To na pięć minut. Może coś cięższego! - No, a np. ocean 1500 części? - Łee. 10 minut! - No to najtrudniejszy zestaw ? niebo nocą, 2500 części! - Niee!!! Nie macie naprawdę nic trudniejszego??? Może być trójwymiar... ? - Niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i poskłada sobie z niej rogalik... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ...a może dowcip 05.11.03, 11:08 Idzie człowiek przez park i ciągnie na sznurku sporą puszkę wołając: - "Dobry piesek, chodź pieseczku, chodź, nie ociągaj się" Przechodzień z naprzeciwka staje i odzywa się: - "O jaki ładny piesek. Ile ma lat i jak się wabi?" - "Panie, co Pan, to nie pies, to zwyczajna puszka. Ślepy pan jest czy pomylony ???" Przechodzień robi się czerwony i bez słowa odchodzi. Człowiek zaś odwraca się i mówi: - "Hi,hi,hi! Chodź pieseczku, chodź, nie ociągaj się. Ale go nabraliśmy..." Odpowiedz Link Zgłoś