czajnik40 14.12.07, 10:29 z pomieszczeniem socjalnym wlasnieb lizej. Wy juz od grudnia 2004 roku tu dziewiarzycie ! Czas zorganizowac jakies obchody, albo co. trójlecie Zakladow Dziewiarskich imienia... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yeri8 Re: zapoznalam sie 14.12.07, 11:37 anonimowej szwaczki poległej bohaterską śmiercią podczas przyszywania guzika do swetra Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: zapoznalam sie 14.12.07, 11:53 Wciągnięcie w tryby pracy wykończyło już niejedną Dziewiarkę i Dziewiarza. Cześć Ich Pamięci ! -Leń Siemienia de Pres Odpowiedz Link Zgłoś
yeri8 Re: zapoznalam sie 14.12.07, 12:02 a jak było na imę tej na którą zła czrownica rzuciła klątwę i ona ukuła się igłą w palec i na 100 lat zasneła? Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: zapoznalam sie 14.12.07, 12:43 Na imię jej było Śpiąca, a na nazwisko Królewna. Odpowiedz Link Zgłoś
viki2lav Re: zapoznalam sie 14.12.07, 15:23 w pewnym ustroju zmienila nazwisko na obywatelka Odpowiedz Link Zgłoś
defendo Re: zapoznalam sie 14.12.07, 16:28 Obywatelki arystokratki kroczyły na szafot nieco dumniej niż mieszczki... innych róznic nie stwierdzono Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: zapoznalam sie 15.12.07, 11:31 Udziew godny podziwu , nieprawdaz ? K. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: zapoznalam sie 15.12.07, 20:28 Sa dowody ze juz w maju 2004 byly Vaud i Millefiori: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=12339674&a=12460038 Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: zapoznalam sie 16.12.07, 07:03 Ach ten dzien zunifikowania. Kupilam wtedy dwa pieski w Łazienkach.Jakos najpierw jednego a potem drugiego bo nie moglam im sie oprzec. Jednego nazwalam Referenduś. W skrocie Dudus. I mi zginal on po poltora roku czego odzalowac nie moge Drugi Kajtus sie trzyma acz nie trzyma sie nadmienie domu.Szu machla o nim wiersza: Kajtek Z przypadkowymi kochankami załatwia sprawę szybko w żądzach chwilowej miłości za rogiem na udręki nie ma przecież czasu byle szybko pomknąć dalej bo woal ziemskich woni już rozpostarty niziutko jak pawi ogon Pod sennymi grabami jest zawsze taka plątanina śladów i linii losu dla nas już nierozróżnialnych tak jak zapachy przepadłe w tyglu jesieni A on węchem absolutnym wyławia z powietrznego garnca te najpierwotniejsze jak markowy sygnał wśród tandety życia i biegnie za nimi ile sił w łapkach i czarnym ogonku Tylko duże psy zza ogrodzenia są mocno poirytowane dziarskim truchcikiem wzdłuż sztachet i roztargnioną mordką a może tylko niewinną nieświadomością ogromu pechowej podłości świata ludzi i innych ras agresywnych. To oczywiste, że duże psy zza ogrodzenia cierpią ale nie można im pomóc, kłódkę kiedyś zamknięto a teraz zardzewiała za to kotki i wiewiórki są takie doskonałe, takie mięciusieńkie! Tylko trzeba koniecznie uchwycić pyszczkiem ich cielesną boskość Inaczej spacer się nie liczy Co zresztą wcale nie szkodzi bo wszystko jest prawie zawsze takie cudowne a noc całkiem niepotrzebna i trudno dospać poranka (zostało tak dzieciom i psom) dlatego proszę go poważnie, gdy wychodzimy na spacer choć ma moc wyłącznie niespełniania próśb i nawoływań: Kajtek zamieńmy się na dusze Mam nadzieje Szu ze mnie nie zabijesz .... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: zapoznalam sie 16.12.07, 09:56 Zaprawde, powiadam wam, piekne to! Pani Szu, normalnie czapka z glow i pylem krzemionkowym u pani stop pakowia. Odpowiedz Link Zgłoś