jan.kran 18.01.08, 05:32 Inicjuję. Herbatke proponuję , na kafffkę trzeba poczekać aż Pani Fiori się zjawi... Kran Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vaud Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 05:53 Halo pani Kranowa!Pani jeszcze nie spi czy juz? A wlasciwie to ja moge dzis z kawko, niech se pani Fiori jeszcze pospi. No. Zrobilam. Dzbanek przykrywam kapturkiem, zeby nie ostyglo. Smietanka wyszla, ale jest mleko chude. Prosze sie tez czestowac bajglami razowymi z bialym serem i szczypiorkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 06:52 Z Hali prosto na materacyk czmycham. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 07:00 Z kawa ide, a Pani Vaudka czmycha. Pani Kranowa tez znilkla? Na wszelki wypadek dzien dobry, d0 kawy zostawiam chalwe i ide dalej, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 07:16 Czoloweczka Paniom! A ja sobie dzis wyhycyhycuje kolo 9.00, bo wyrobiona w tym tygodniu norma pracownicza w realu, a w przyszlem tygodniu, jak juz pisalem - na delegacje do Kolka. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 07:49 Przyszlam na hale i szukam kołowrotka by sie wkręcic.Dzieki za herbatke pani Kran. Skrzaty widze dalej skrzacą. Nocne to stworznia ale milo ze mamy druga zmiane. Moze dodatki beda dawac. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 07:50 Wystawiaja tylko miseczki na mleko i platki sniadaniowe. Cenne jest ze chyba nie pala. Dzien dobry, Pani Myszko. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:08 To sie chwali. PS Aluzju poniali, na przyzbe bede wiec wychodzic, albo do Palacza, choc tam ostatnio pustawo. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:15 Pani sie nie przejmuje, ja jako stary Nalog sobie nie krzywduje. Idzie mi o to ze pelnych popielniczek nie wystawiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:16 Aha, tak do kawki, precelka miejscowego z maslem pani zyczy? Z sola, makiem czy sezamem? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Aha, pani zajrzy za sciane do Mateusza 18.01.08, 08:18 Ja tam przygode z wagneryzmem motoryzacyjnym opisalem. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:19 To ja poprosze ze solom. Bardzo sobie ceniem germanskie precelki. Dzien dobry. Wstalam o switaniu by sie wkrecic i co ja tutaj robie? 2 godziny w plecy. No sniadanie zjadlam Znikam wiec w kolowwrotku. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:35 To taka prosta reakcja, uderz w stol i tak dalej. Albo, glodnemu chleb na mysli, inni mowia. Z sola poprosze, jesli pan tak laskaw, panie Brezly. Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:17 dzień dobry, wezmę sobie kawy póki jeszcze gorąca. Kładę czekoladki Milka i zasiadam do krosien. Śniegu coraz mniej, ma się ku wiośnie? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:18 Pani Sloneczkowa, tez precelka? Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:32 ależ bardzo poproszę, z sezamem jeśli mozna :) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:38 Dzien dobry PT Kolektywie. Oglaszam wiosne, przynajmniej z lokalnego punktu widzenia. Stan narcyzów: 10-15 cm,, pąki kwiatowe w gotowosci. Trawniki rozryte przez krety. Przebisniegi kwitly na Sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:43 Moze nie az tak bardzo wiosna jak u pani Fiorci, bo tu, nie przymierzajac - leje. Ale mrozu nie ma. Precelki sa tu, prosze bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:54 To juz dzis o poranku PT. Kolektywowi wiosna glow wiecej zawracac nie bede i ide z precelkiem na pocieche, {dziekuje, pyszota), stanac oko w oko z realem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 08:57 To ja sie oddalam na Prawie Najdalsza Polnoc, wzotem Elzbieta Adamiak spiewajac (no, powiedzmy): "nie zwazam na sprawy pracownicze Niose ze soba Niose ze soba Z drugim sniadaniem koszyczek" Do wieczora, wiec, Kolektywie. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 09:11 Do wieczora Brez , wpadnę po pracy. K. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 09:22 Brezly ze śniadaniem w koszyczku (wiklinowym, przykrytym niebieską, kraciastą serwetką), wymachujący owym koszyczkiem radośnie, (może jeszcze buty przywiązane do kija, bo do miasta daleko) wywołał u mnie dzikie chichoty. Bułeczkę dyniową z majonezem i walbonem, komu, komu? Odpowiedz Link Zgłoś
khadroma Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 13:44 Patrzac na tytul watku przerazilam sie, ze mamy juz marzec 2008 i tylko ja nic o tym nie wiem.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 18.01.08, 16:23 poczułaś się opóźniona? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
madurka poczta od skrzatów 18.01.08, 16:53 zielonamysz napisała: > Skrzaty widze dalej skrzacą. > Nocne to stworznia ale milo ze mamy druga zmiane. Moze dodatki beda dawac. Skrzaty mnie przysłały, by w imieniu tych małych, podziękować Gospodarzom, że tak ich zaufaniem darzą Spodobało się skrzatom i dziękują Państwu, za to, że pod dach ich przyjęli łaskawie, miejsce dla nich zbudowali ciekawie. Skrzaty obiecują, że nocą cichutko czasem tu pohałasują, ale malutko:) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: poczta od skrzatów 18.01.08, 19:49 Kazdy Zaklad Pracy ma swoje Skrzaty. To pomaga w dyskusjach z Ubezpieczeniem, oni to lubia. Tak ze i gospodarczo to jest na plus. Odpowiedz Link Zgłoś
hizsna Re: poczta od skrzatów 18.01.08, 20:00 Znowu się nie zgadzam. Ja lubię dużo i długo gadać. Chyba, że mam ciche dni. Wtedy to nie gadam. Nawet nie liczę tych dni. Odpowiedz Link Zgłoś
madurka Re: poczta od skrzatów 19.01.08, 11:08 gadaj ile pragniesz, ile chcesz, przecież na to, tu, miejsce jest madurka, będzie ciche dni miała dziś, już spakowana, będzie wyjeżdzała pozdrawiam wszystkich forumowiczów wesołych liter, im życząc Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 09:18 Wnosze kawe. Za oknem glebokie wahania i niezdecydowanie co do wyboru n dzis. Pewni bedzie Bollywood. Co do rabatek, to rosnace spontanicznie narcyze i zonkile (gatunki mrozoodpornych makow, prymulek i stokrotek tudziez bratkow, posadzonych w grudniu, a obecnie bujnie kwitnacych nie licze) podwoily wysokosc i wygladaja na gotowe do zakwitniecia. Od wczoraj kwitną dzikie wisnie w parku i blizej nierozpoznany krzew obsypal sie bialym kwieciem. Co do globalnego ocieplenia, dochodze powoli do wniosku, ze lokalnym przesądem jest wiazanie zimy z grudniem i styczniem. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 09:21 Witam niedzielnie. Powiem pani, pani Fiorciu, smy wczoraj doszlo do wniosku ze nie ma jak styczen jak i idzie o amplitude. Gdzie drugi taki miesiac bysmy we Wrocku pamietali tak -35 jak i +20 :-) Jak by tak kiedy w lipcu to by wszyscy wspominali. A o styczniu to sie nikt nie zajaknie, malo kto na plaze jezdzi, fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 09:33 Dzien dobry, panie Brezly, te same wrazenia, odkad dawno temu, przezylam po raz pierwszy i z miejsca sie nie ruszajac, w ciagu poltorej doby, styczniowy rozziew termiczny od -20 do + 18 stopni Celsjusza. Podejrzewalam, ze to z racji zlego zaprojektowania kontynentu. To ide wykorzystac dziure miedzychmurna i wybiegac swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 11:34 znad zielonej herbatki z sokiem z połowy cytryny Państwu macham. Może by jakieś śniadanko, jak Państwo sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 11:43 Zapasy kawy oburacz w konewce niose. Zapowiedziana telefonicznie wrzutka do zredagowania i ewentualnego uzupelnienia - ilez to czasu zajmie, dwadziesciaparestron, prawdaz - okazala sie potworem do napisania na nowo, na dzis wieczor. Z korkami w uszach, zeby nie slyszec pomstowan, ide sie zatrzasnac w magazynku. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 12:00 Pani Fiorciu, pani poczeka! To ja Pani na osłodę daję CAŁE pół kawałka torta, com go wczora do papierka po urodzinach dostała. Orzechowy, z masą alkoholaną, i polewą z białej czekolady. Mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 12:05 O, od ust, widze, sobie pani odjela, Pani Immanuelo. Dziekuje serdecznie. Noz wzruszylam sie jak stary siennik, na ktorym wlasnie sie w magazynku moszcze, obok konewki, do ktorej przezornie rurke igielitowa z labu pozyczona, miast slomki zanurzylam, coby rece miec wolne do klawiatur i nie rozlewac kawy po paperach. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: poczta od skrzatów 20.01.08, 12:15 u nas ostatnio w pracy kawa wylała się na Bardzo Ważny Dokument i śmy to wszyscy bardzo przeżyli. Bo się już nic z tym nie da zrobić, i wygląda teraz jak wyrzut sumienia. Z kawom to ni ma żartów, Pani Fiorciu. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa dopisuję się, wrócona 20.01.08, 19:33 Kawa.. kawa to jeszcze pikuś maleńki. Jogurt Aktivia, to je ono! Zostawiony przez niedopatrzenie w Łykendowym Plecaku, wraz z uzyskanym cudem kserem Bardzo Ważnej Książki... sobie... eksplodował. Dalszy przebieg wydarzeń pozostawiam wyobraźni PT Publiczności. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: dopisuję się, wrócona 20.01.08, 20:19 Przy nosze herbatke mandarynkowa. Ale nosze nosz nie sa potrzebne. Kolo mnie 23 ksiazki. Pytanie za ktora to sie wziac? Cos bym poczytala opty mistycznego. I glupiego. I slodkiego. I zeby sie kochali . No.Ale Kole mnie same horrory okupacyjne. Ide poszperac w zaszlosciach. Musowo powinno byc glupie. Tu Wojna tam auchwitz tu Gross. W Zachecie Szoach by Sasnal,Spiegelman by Sasnal -chyba fatum A mialam sie odstresowac. I co ? Na koniec na Gross przed Sasnalem Zbieglam z krzykiem. Ten moj krzyk az tu slychac. Czy swiat nie moze byc mniej inwazyjny. Prosze sie czestowac mandarynkowa A mialam plan by w styczniu zbiec na wyspe Margerite i pic pod palmom margerite. No i co? Wzielam i pojechalam do Izraela.Bo mi sie okazja trafila a ja sie slabo opieram. Okazjom. Fa tum. Fa twa. a moglo by byc mydelko Fa. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: dopisuję się, wrócona 20.01.08, 21:09 też bym poczytała coś różowego, że sie kochają, że on ją w usta jak wiśnie, namiętnie, ach, namiętnie, a jej kibić drży od skrywanych westchnień... No, może aż tak to nie. W każdym razie mailam do Pani, Pani Myszko wysmażyła, i cieszę się, że Paniom Lirę widzę w dobrym zdrowiu, bo jak pani limeryk o żurze zamieściła, to ślad po Pani zaginął, aż się bałam, że ten żur pani zaszkodził... Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa WItam Państwów, 21.01.08, 07:52 Cicho-sza, więc napar stawiam, siekierzasty + mleczko. Niestety okrasić mogę tylko jogurcikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: WItam Państwów, 21.01.08, 08:00 O, wlasnie, dzien dobry, pani Liro, z kawa na ławe bieglam, tylko do skrzynki po drodze wpadlam. Hm. To cienko. U mnie podobnie. Muesli mam jeszcze pare garsci i gruszke, do jogurtu jak znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: WItam Państwów, 21.01.08, 08:30 Pani Liro, ta kawa dzisiaj jak zbawienie. Niby wiosennie jak tak przetrę szybę i wyglądam z Hali ale ciemno jakoś Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: WItam Państwów, 21.01.08, 08:36 Stawiam korbelek z preclami (miejsc. brezel) i ziewam powitalnie. Jakos tak ogolnie plaskawo jest, nie wiem czemu. To chyba brak kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow) 21.01.08, 08:39 To nie ma szczescia do tlumaczy, oj nie ma. Jak panstwo rozumie taki opis urody kobiecej: "miala te same ciemne oczy o lekko sciganym wyrazie pod zrosnietymi brwiami" Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 08:46 to znaczy dwa takie same oczy miała? Nie zezowata? To da się wytrzymać. To w którym wątku ta kawa podana, bo się pogubiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 08:48 Moze wsrod tluamczy to nie jest normalne, jak pani sadzi? Ale co to sa oczy o sciganym wyrazie? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 08:50 znaczy zaszczuta była, pies ją jakiś gonił, czy co? A w ogóle Panie Brezu, niech pan nie wymaga ode mnie myślenia o tej porze! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 08:54 A czego mam wymagac? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 08:57 a tej porze to by mnie trzeba było do łózia, okryć kouderką i szepnąć: pośpij se Immciu jeszce... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 08:59 No, ale to jest czego pani ode mnie wymaga, nie? To prosze bardzo, kocyk taki z aluminiowa jedna strona zeby bylo cieplej. Gustowan szkocka krata made in Bangladesz pod drugiej. Pani sobie pospi dalej, no.... Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:04 no nie mogę pospać, nie mogę... Z jednej strony to ładny ten kocyk, ale z drugiej? Jest pan pewien, że aluminium to jest dobry pomysł na spanie? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:07 Konstrukcja jest taka ze aluminium idzie na gore/zewnatrz i odbija ciepelko do srodka. Sie tak nie marznie, ze jest to idea kocyka. Ze czlowiek troche wyglada jak yuffka (z kozim srem lub bez) na wynos w kebabiarni na dworcu w Mannheim, to jest inna sprawa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:11 yuffka z kozim serem, o matko kochana! :-D Uprzejmie donoszę, że jeżeli Pan wysłał maila, to jeszcze nic nie doszło :-( Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:15 Aha, to ja poslem jeszcze raz, ty razem z fm. No, wie pani, taki rulon zawiniety w folie. Powiem pani, podzeranie takich naczosnkowynch palimordek w tureckich budkach to jest moje niewyszukane hobby, nawet pewnego typu lampartowanie, jak to ongi podobno w Krakowie mowiono :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:28 Czyż do lampartowania nie jest potrzebna, przynajmniej ozdobnie niejako, pełć piękna? Bryyy... aaaa. Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:28 Panie Brezu, nie mogłam wczoraj odesemesić w tej kwestii bo mi zasięg szlag trafił delikatnie mówiąc i nawet ten słowacki nie załapał :)A opis ów mi sie z niejakim Bosakiem Krzysztofem kojarzy :D Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:34 Aha, to tak: Pani Liro, to takie lampartowanie uogolnione, w sensie lajdaczenia sie. Wie pani, teraz dieta bogata tluszcz, cholesterol, uzywanie telefonu Nokii, jazda samochodem bez Feinstaubfilter, niesegregowanie smieci, palenie papierosow to jest prawdziwe lajdaczenie sie i amoralnosc. Mozan powiedziec, wystepek uwolnil sie od plci i wladzy, takie osiagniecie XX wieku. Pani Aroundowa: jaki Bosak? To taka figura w bierkach byla, kola harpuna, trojzeba i jeszcze czegos? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:40 Nowe horyzonty mi Pan objawia, Panie Brezly. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:35 dzien dobry. Ha,Lampedusa na pewno w Krakowie podsluchal;) Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:41 jeszcze wiosło było :-) Czy ja wiem, czy w Krakowie? Tam jednak raczej nie gattopardują;-) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:43 Albo Leopoluja? Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:47 Brezly, a co z Leonem? gdzie on? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 09:52 Ab_extra go ostatnio wskrzeszal, ale spi dalej. Jak Cordi znikla, to jakos sie przyczail :-( Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 10:22 Po Pani Cordi jakos cisza zapadla. Ale z wiosna pewnie wroci. Odbiegam do robot, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ten autor kryminalow, ten Norweg (od borsukow 21.01.08, 11:32 Macie na myśli Leona Podmiota? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 21.01.08, 13:11 Miło się z Wami siedzi ale obowiązki wzywają... Zaraz trzeba obiad zrobić i się zebrać do fabryki... Zakupy już dziś zrobiłam oczywiście zapominając nabyć głownego składnika obiadu:PPPP Juniora się po szkole pośle. K:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 21.01.08, 22:04 Wpadam i wypadam. Nie gadam. Rozwiazuje, bynajmniej nie sznurowadlo. Cicho dzis na hali.Skrzatow nawet nima Chiba zatruły sie per hydrolem co przez nieuwagiem w koncie zostawila. Pani Milko milej przeprowadzki. Akurat wyszlam z urazu lokcia po mojej - takze gdyby cos- to mija.. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 06:06 Zostawiam Wam Hale pelna echa. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 06:40 Rzeczywiście jeszcze coś pobrzmiewa... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 07:19 Echo widocznie. Dydbry. Wiosna idzie chyba bo strasznie dzis amerykanskie samoloty z rana lataja. A moze to sprawa pelni? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 08:14 To ja wnosze kawe, pewnie kogos zwabi, co. Aha, pani Fiorciu. Akordeon pani Aroundowej tez chce baobab. Moiw ze bedzie siedzial na galezi i gral soul, sie mu wszystko pomylilo. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 08:46 Mnie zwabiła z konkurencyjnom kawom. A propos zawieszania instrumentów na drzewach, to przypominam: "Nad rzekami Babilonu,tam siadaliśmy płacząc i wspominająć Syjon. Na wierzbach tamtego kraju zawiesiliśmy nasze lutnie". Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 08:55 lira_korbowa napisała: Czesc Liro:-) > "Nad rzekami Babilonu,tam siadaliśmy płacząc i wspominająć Syjon. > Na wierzbach tamtego kraju zawiesiliśmy nasze lutnie". W gruncie rzeczy jest motyw z cyklu "Goralu, czy ci nie zal", co? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 09:04 Pani Lirra to prawdziwy lirnik galicyjski. Przynosze miodownik z pobliskiej cukierni.Nawet smaczny on mimo wstrzasajaco niskiej ceny, ktora to cena sprowokowala mnie do pytania czy ciasto w tejze cenie moze byc jadalne. Jest dobre. Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 09:44 dzien dobry PT Kolezenstwu. O, tak, kawy, kawy, kawy i piernika pani Zielonej. Mniam. Jadalny. Dziekuje. Kawe nastepna wniose gdy tylko pozbede sie nareczy papierow do wypelnienia i instrukcji do wykonania. Nie lubie wypelniania rubryk. Fcaleafcale. Pani Aroundowa, Akordeonu uprzejmie prosze przekazac, ze baobab chetny, tylko bez zawieszen. "Siądz pod mym cieniem, a odpocznj sobi", taka Baobab Akordeonu mysl pragnie przekazac o poranku. Wiec przekazuje dalej i prosze Pania o poinformowanie Akordeonu. Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 09:59 Wszystko przekażę Akordeonu, dziekuję, a teraz podbijam karte i lece bom zarobiona przeokrutnie i tylkom tu na sekunde głowe wetkła na Hale Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:06 A on jest taki latwy do przekonania, dzien dobry pani Eraundowa, on ten ten Akordeon? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:16 Ze w cieniu, dzien dobry, Baobabu siedziec bedzie? Wiotkie baobabie galazki, bo nie tyle cieplarniany, co domowy Baobab jest. Beniaminek pokojowy taki. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:24 Przyszly prezydent USA pasuje nazwiskiem do baobabu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:25 > Przyszly prezydent USA pasuje nazwiskiem do baobabu. Obaobaczym niedlugo juz, zreszta. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:38 Tak mysle sobie, ze bedzie sie cieszyl duza popularnoscia na Wegrzech. Barack, zaleznie od przedrostka, to brzoskwinia (orszi~) lub morela (sarga~) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:41 Na Bliskim Wschodzie (nie wiem czy pani zauwazyla ale w pl.mediach coraz czesciej zwanym Srodkowym Wschodem) tez. Tam Baraki wszedzie. Mubarak, Ehud Barak, etc. A on jezdzi Barakowozem? Z napisem "Brak swiatel", co jak pani pomni, niezmiernie mnie cieszy jak widze :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:52 Nie wiem jak sie maja Baraki do wschodu, raczej namioty mi sie kojarza. Barakowoz... tu sie zatrzymalam nad spodeczkiem z magdalenka pamieci, panie Brezly. Tak, tak, brak stopu. Wymalowane najczesciej. Liternictwo bialo farbo i krzywo, poczatek z duzym rozmachem, potem coraz ciasniej. Patrzac zas historycznie, byl barakowoz zapowiedzia wielu willi;) Taki woz Dreammały. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:54 I had a Dream... Nawiasem pytajac, czy u pani tez slonce wyszlo, tak jak u mnie? Chwile temu? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:57 No widzi pan, jak to z czlowieka frojdyzm wychodzi;) Napis, oczywiscie, nie "brak stopu", tylko "brak światel". Dokumentacje historyczna napisow na scianach barakowozu bym w falszywym swietle przedstawila. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 10:59 tak, tak wlasnie slonce wypelzlo i blyska wsrod chmur. Poza tym niebo u mniewyglada jak zywcem wyjete z opisow Strugackich. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 11:01 To sie zegnam poki co i ide stawic czola biurokracji miejscowej. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 11:03 No :-)) Ale, z tym ze ja ten brak swiatel to kiedys widzialem napisany na drzwiach w budynku, jak pani sobie przypomni, pani cos slalem ongi (karelskie klimaty). Na wlasne oczy widzialem, no! A ze sloncem, to juz jakby przechodzi, czemus. Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 16:22 U mnie leje jak z cebra, dopierom sie spod beli wygramoliła i ide sprawdzic co ten Akordeon wyprawia, bo On sie juz do podróży szykuje chyba Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 17:04 obowiazek wzywa. Papatki. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 22.01.08, 20:31 Pa! :-( A nie daj sobie zakręcić w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 23.01.08, 07:40 Wstawiam kawe i makowiec przepyszny rolowany tak od samego switu i ide spac, kiedy nie beda spac ktosie. Zaraz wkrocze do dzialu kolder... hrrrr...pffff....hrrr...pffff Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 23.01.08, 07:56 No to ja przejmuję pałeczkę na Hali:) Dobranoc , słodkich snów Pani Wodko:))) Kran Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 23.01.08, 08:31 przykro mi. kawa nie działa. dział kołder - acces denied mi wyskakuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 23.01.08, 08:37 Wnosze herbatke skoro kawa nie. Herr batki nie sa zle szczegolnie z ginger. Znaczy wpadam i wypadam bo Ziuta z dzialu skarpetek z resztek obiecala mnie ondulancjom zrobic w magazynku wiec w razie cóś to poszlam do pielegniarki bo mnie palec boli.. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 23.01.08, 10:13 Donosze kawe, popijajac na zmiane resztka kawy Pani Vaudki i herbatka Pani Zielonej. Z makowca zastalam tylko okruchy. Doczytalam sie dopiero teraz, pani Zielona. Dziekuje za wsparcie. Mam nadzieje, ze pani ma sie lepiej, skoro na ondul sie pani wybrala, a wiadomo, pani Ziuta - mistrzyni. Od razu bedzie pani jeszcze lepiej. Ale z kolorem, jakby pani chciala zrobic, to tylko do Danci z labu, bo Ziucie sie za hojnie perhydrol leje, pamieta pani, jak sie Helci z rachuby glowa pod folia zadymila? Na razie ofiara przeprowadzkowych uszkodzen na ciele padl Delfin,nie wyrobiwszy sie z kartonem z ksiazkami na zakrecie wąskich schodow. Ide dalej pielgrzymowac po kolejnych instytucjach, jasny szlag. Nie lubie. "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach." Wizualizacja Wydawnictwa i ich obyczaje Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 24.01.08, 07:42 Wchodze z kawa i szczękaniem zębów. W nocy wyłączono ogrzewanie i tak zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_bzdeta_wons Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 24.01.08, 07:50 dbry :) kawę powącham, nie chcę jej pic bo tak przyjemnie się drzemie z otwartymi oczami udajac zainteresowanie (nawet nie wiem dokładnie czym) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 24.01.08, 08:03 Wpelzam i wypelzam. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 24.01.08, 08:30 Wpelzam na chwilę. Pani Fiorciu dolać rumu do herbatki którą wnoszę dla Kasi zamiast kafffki ? Na rozgrzanie. K. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 24.01.08, 08:43 Tak, prosze, pani Kranowa i dziekuje serdecznie za poratunek. Nawet sie nie zorientowalam, ze w domostwie permanentnie niedogrzanym jest o wiele zimniej niz zwykle, dopoki spod elektrycznego kocyka nie wychynelam. Powinnam byla dzis przyjsc z kawa po irlandzku? No, czas ruszac. komu w droge, temu urzedy. Odpowiedz Link Zgłoś
immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow III/2008 24.01.08, 08:57 millefiori napisała: > Na razie ofiara przeprowadzkowych uszkodzen na ciele padl Delfin,nie wyrobiwszy > sie z kartonem z ksiazkami na zakrecie wąskich schodow. Pani Fiorciu, i było tyle książek kupować? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś