millefiori
20.05.08, 15:15
Po raz drugi w ciagu ostatnich dni wjechano mi w auto. Poprzednim razem w
przod, dzis dostalam dla odmiany w bok. Za kazdym razem wina prowadzacego
mezczyzny. Jesli to jest miejscowy sposob podrywania, to skladam zamowienie na
sprawce nastepnej kolizji: ma to byc dobrze utrzymany pan w wieku 40-50 lat i
+/-190 cm wzrostu, zebym przynajmniej bez skrupulow mogla mu porzadnie
przylozyc torebka; a co dalej - zobaczymy.