Dodaj do ulubionych

Odsmucacze

03.10.03, 11:14
...na chandry, dołki i jesienie

-----------------
Michał zaszmucony

Nie było powodu dla Michała żeby (aż to paskudziarz) tego ranka się szmucił;
wszyscy kochają go (tego fąfla). Miał tego dnia ciężką noc jak co dzień, gdyż
był w Straszy Pomysłowej za Lampownika. Jego żona Fredzia, nie trawiąc
opanowania, zwinęła mu jak zwykle drugie zjadanie, a ten ciągle smutny.
Dziwne jak na takiego co nie powie żebrak mu czegokolwiek i jeszcze ma żonkę
na zbyciu. Kiedy o 4.00 ogień perlił mu się aż miło zarżał jeden Palicjant,
żeby przypalić mu fajerosa. - Dobry pieczur, Misza - żegł Palicjant, ale
Michał nie odpowiedział, bo wiadomo: głupy i ciemy więc jak miał się odeznać.
- Co tam u małżopki, Misza? - spykał Palicjant.
- A ty się przymknij co do tego!
- Myślałem, że jesteś głupy i ciemy więc się nie możesz wysłowić! - żegł
Palicjant.
- I co ja teraz zrobię z tymi swoimi książkami dla głupych i ciemych? -
zaszmucił się Michał z miejsca uśniadaniając sobie, że ten problem go nie
ominie.

J.Lennon/R.Stiller
Obserwuj wątek
    • awee Re: Odsmucacze 03.10.03, 16:30
      all2 napisała:

      > ...na chandry, dołki i jesienie

      > Michał zaszmucony
      > ---------------
      • all2 Re: Odsmucacze 03.10.03, 16:38
        u mnie :)) oryginał też. z rysunkami!
        • all2 Re: Odsmucacze 03.10.03, 20:07
          No to jeszcze trochę. Kto wie, kiedy chandra dopadnie...

          --------------------------------------
          Alek powiada

          On się wyraża pociągliwie
          Mówiąc że w trawie dulczy złamas
          I po wilgotaplach spływie
          Amo amat amas.
          Amarant ameba a minibus
          Amor a marmoladowy miesiączek
          Ambona amant ambaras
          Amoralna łyżeczka do rączek.
          Tak sztrabiąc sobie do przodu
          Beztrosko i bez troski
          Naprzód naprzód i naprzód
          I dalej przyjaciele naprzód po zwycięstwo i chwałę za ten numer trzydzieści
          dziewięć.
          • aand Re: A ja... :))) 03.10.03, 20:08
            ...sie na Ksiezyc popatrze i juz mi weselej :)
            • all2 Re: A ja... :))) 03.10.03, 20:27
              Marmoladowy miesiączek?... :)
              • aand Re: Odsmucacze 03.10.03, 20:29
                all2 napisała:

                > Marmoladowy miesiączek?... :)


                Comiesieczna dykteryjka?... :)
                • all2 Re: Odsmucacze 03.10.03, 20:42
                  aand napisał:

                  > all2 napisała:
                  >
                  > > Marmoladowy miesiączek?... :)
                  >
                  >
                  > Comiesieczna dykteryjka?... :)


                  Luna klaruje?...:)
                  • aand Re: Odsmucacze 03.10.03, 21:07
                    all2 napisała:

                    > Luna klaruje?...:)


                    Niee, Mun lajtuje... :)
                    • all2 Re: Odsmucacze 03.10.03, 23:33
                      aand napisał:

                      > > Luna klaruje?...:)
                      >
                      >
                      > Niee, Mun lajtuje... :)

                      lite nite is all rite :)
    • all2 Re: Odsmucacze 03.10.03, 20:11
      Krowa zdrowa i państwowa

      Wczłapałem do gospodarstwa
      Gdy w pobliżu nie pętał się nikt.
      Zadarłem głowę do góry
      I taki wydałem krzyk:

      "Wyjdź do mnie szklana krowo!"
      Puściłem do niej oko.
      Wylazła więc i wydoiłem
      Tę krowę wzdychając głęboko.

      "Przyszedłeś w samą porę,
      Rzekła i szklił jej się wzrok.
      Czuję się ciężka jak słoń,
      Bo nikt mnie nie doił przez rok."

      "Dlaczegóż to?" spytałem
      Z palcami na tych dzyndzelkach.
      "Kto wie? rzekła. Może dlatego,
      Iż daję mleko w butelkach".

      Dla rządu to całkiem wygodne!
      Przez głowę mi przebiegło
      I krowa padła martwa
      (Bo rozwaliłem ją cegłą).

      źródło jw.
    • all2 Re: Glizdy czytelników 03.10.03, 20:25
      I jeszcze gotowiec wiecznie żywy...

      Panie Redaktorze!

      Jeżeli pan Antymol (patrz "Gazeta Społeczna" z 23 marca, str. 8 szp. 4)
      wyobraża sobie że nasz powszechnie szanowany Delegant Szpan sekretarz i Radca
      Szpanu (Mietek Wykrztuch). Otóż ja chciałbym powiedzieć (temu Antymolowi) że
      ugryzł tą mordą więcej niż połknie. Jak on śmiał się imputować że pan Wyprztyk
      jest nieodpedzialny społecznie? Może to nie pan Wybrzuch zainicjował te ogólno
      światoweorgadrygudynamizancje, które z kolei wywołały natychmiastowe repyrkusje
      ze strony Wspólnoty Zachodniej (T.U.R.B. z wyjątkiem T.R.B.). Jeżeli pan Wyzior-
      de-Nowak wyobraża na serio, że Azerbowie, na których są bacznie zwrócone oczy
      świata, dokonają inwazji na kontyngent Alaski, to widocznie ten facet (pan
      Wyciepko de Nufa) postradał zmysły. Czyżby już nie pamiętał głośnego
      wystąpienia pana P.T. Wybrzdyka na XLIX Zgromadzeniu Zarodków Obojnaczych? A
      czy nie pamięta również o bezprecyzydensowym jak dotąd uchwale - o Zapewnieniu
      i Wykorzystaniu Wdów - uchwalonej w Parlamencie większością jednego głosu?

      Spodziewam że w przyszłości pan Kupa-Wysiadło powzdryga się od podobnież
      dzikich i ryzykownych wypowieści.
      Kreślę z pobłażaniem
      Pańska zawsze do ugłupstw
      Barabara Wyprztyk
      (nie spokrewniona)

      P.S. CZY MOZECIE MI PRZYSLAC FOTKE DRYGGY STOPPERA?


      Od Redakcji: My starzy Wyjadacze uważamy, że Pani jest odważna i dobra
      katuliczka. Daj nam Boże takich jak najwięcej!!!!
      • habitus Re: Glizdy czytelników 03.10.03, 20:28
        -Milordzie! Wrota znów nowego
        na pół przecięły oddźwiernego!
        -Od lat już uczę was i uczę -
        tę część przynoście, gdzie są klucze!
        • all2 Re: Glizdy czytelników 03.10.03, 20:37
          To Marianowicz, prawda? Kurcze, właśnie odkryłam, że ktoś mi rąbnął polską
          Księgę Nonsensu... :(((
          • all2 Re: Wierszyki i takie inne 03.10.03, 20:48
            No ale mam przecież po angielsku... :)))

            There was an Old Man of Cape Horn,
            Who wished he had never been born;
            So he sat on a chair
            Till he died of despair
            That dolorous Man of Cape Horn.
    • awee Odsmucacz? 16.01.04, 01:13

      Umiejętność zachowania się w salonie i przy stole jest dziś rzeczą równie
      ważną, jak małżeństwo lub dyplom uniwersytecki. Podając tu najelementarniejsze
      zasady, chcemy ułatwić obracanie się W salonach ludziom świeżo wzbogaconym,
      którzy tej umiejętności nie posiadają.

      Przede wszystkim zaczniemy od kwestii ubrania.

      Noszenie podkoszulków nie jest w dobrym tonie. Kołnierzyki można nosić
      papierowe, nie dłużej jednak niż dwa tygodnie jeden. Mankiety, gdy są brudne,
      można odwrócić na drugą stronę, gdy i ta się zabrudzi - na trzecią. Wycieranie
      nosa za pomocą palców jest dopuszczalne tylko w bardzo ścisłym kółku.
      Przeważnie używa się do tego chustki, w wyjątkowych wypadkach - gazety.
      Wycieranie nosa o firanki lub obrus jest bardzo praktyczne, dozwolone jednak o
      tyle, o ile nikt nie widzi. Gdy ma się za ciasne obuwie, można je zdjąć; nie
      należy jednak stawiać butów na fortepianie ani przy kwiatach, co mogłoby źle
      wpłynąć na zapach tak jednych, jak i drugich. O ile ma się dziurawe skarpetki,
      należy je zakryć serwetką lub chustką do nosa. W najgorszym wypadku papierem.
      Chodzenie bez spodni jest bardzo miłym objawem prostoty, nie trzeba go jednak
      nadużywać, gdyż może być to źle zrozumiane przez niektórych mężów. Do żakietu
      ostróg się nie nosi. Chyba, że w kieszeni. Rozpinanie się przy stole nie jest
      przyjęte, może jednak mieć miejsce, gdy obiad składał się z sześciu dań.
      Panie, siadając, nie powinny w obawie przed zniszczeniem sukni podnosić jej
      wyżej niż do bioder, lepiej już zdjąć suknię zupełnie. Tych samych jednak
      środków nie można stosować do dalszych części garderoby, chyba, że jest wielki
      upał.

      Dla przypodobania się mężczyznom można, o ile ma się trzy spódniczki, dwie
      podnieść do góry. Nie należy jednak podnosić czterech, gdy ma się na sobie
      trzy.

      Bardzo ważną rzeczą jest zachowanie się przy stole. Nie należy więc, na
      przykład, gasić papierosów o jedwabne pończochy pań, gdyż jedwab dziś jest
      bardzo drogi. Trzeba poszukać takiej osoby, która ma pończochy w gorszym
      gatunku. Wycieranie noża o spodnie sąsiada jest niedopuszczalne. Należy
      schować nóż do kieszeni i, wymywszy go w domu, zwrócić przy następnej wizycie.
      Srebrnych łyżeczek chować nie należy. Można je oblizać i dać do użytku
      sąsiadce. Rzucanie ogryzków pod stół jest dopuszczalne tylko o tyle, o ile pod
      stołem znajduje się pies, który je niezwłocznie zjada. W przeciwnym razie
      można ją wrzucić do sąsiedniego talerza, w żadnym jednak wypadku do ogólnego
      półmiska. Wylizywać talerz można, ale tylko własny. Sąsiednie talerze należą
      do ich właścicieli. Pakowanie rąk do cudzej szklanki jest dopuszczalne tylko w
      tym wypadku, jeśli idzie o cytrynę. Należy ją jednak po wyciśnięciu, nie
      oblizując, zwrócić właścicielowi. Plując, trzeba celować tak, ażeby ominąwszy
      twarze, trafić do opróżnionych salaterek. Nie powinno się też w czasie
      jedzenia szczypać niewiast, 1 gdyż może to źle wpłynąć na ich trawienie.
      Chyba, że same o to proszą.

      Dłubanie widelcem w zębach jest nieestetyczne. Można poprosić sąsiadkę, żeby
      pożyczyła w tym celu szpilki do włosów.

      Jedzenie palcami, zwłaszcza potraw płynnych, nie zawsze jest w dobrym tonie.
      Najlepiej w tym celu posiłkować się łyżką, lub jeść wprost z talerza. Obrusa
      nie należy dziurawić widelcem, ani wypalać w nim dziurek papierosem. Jest to
      bardzo miły żart, trzeba jednak uprzednio zapłacić za koszty reperacji. Gdy
      którejś z pań zza dekoltu wystaje koszula, nie trzeba jej wyciągać do reszty.
      Lepiej część wystającą wepchnąć z powrotem za bluzkę, nie trzymając jednak tam
      ręki zbyt długo. Chyba, że na wyraźne żądanie gości lub gospodyni.

      Po obiedzie nie wolno kłaść się do łóżka gospodarzy. Lepiej jest usiąść na
      otomanie i oprzeć nogi o fortepian, lub położyć je na kolanach jednej ze
      starszych niewiast.

      Napiwki daje się służącej, gdyż niektóre z panien mogą ich nie przyjąć. Palto
      trzeba włożyć własne, nawet jeżeli inne będzie w lepszym gatunku, za to z
      kaloszy cudzych wolno skorzystać. Wychodząc, można zaciągnąć pożyczkę, oddanie
      której nie obowiązuje.

      Następną wizytę złożyć za tydzień, w żadnym jednak wypadku w nocy, chyba że
      gospodarz jest nieobecny.

      Stosując się do tych wskazań, człowiek może być przyjmowany nawet na rautach
      dyplomatycznych i z łatwością uzyska rękę hrabianki. Lekcje tańca uzupełnią
      edukację, nie należy jednak nigdy zapominać, że one-stepa tańczy się na
      stojąco.

      Reszty nauczy życie i doświadczenie.
      /J.Brzechwa/


      • ashanti5 Re: Odsmucacz? 18.01.05, 13:17
        Rozesłałam cenn wskazówki przed imprezą, żeby goscie kichy przed rodzicami nie
        narobili.
    • ralston Re: Odsmucacze 14.01.05, 14:05
      Niby nic nie mam do powiedzenia w temcie, ale tak jakoś szkoda, żeby zginęło w
      odmętach archiwum, więc wyciągam...
      • juliettamasina Re: Odsmucacze 29.11.06, 22:15
        ja też wyciągam i nie mam, ale mam coś na myśli
    • luego Re: Odsmucacze 14.01.05, 15:58
      Pratchett, Prachett i jeszcze raz Pratchett. Nie cytuje, bo nie mam przy
      sobie :) Zawsze mi poprawia humor.
      • ralston Re: Odsmucacze 14.01.05, 16:57
        To następnym razem miej przy sobie i zacytuj. Też bym chciał poprawić sobie
        humor ;)
        • saunne Re: Odsmucacze 14.01.05, 19:57
          Najlepszym odsmucaczem jest taniec. Polecam.
          • chatka_ Re: Odsmucacze 14.01.05, 23:41
            O tak! Piekny sposob i prosty, i z domu nie trzeba wychodzic!
            • saunne Re: Odsmucacze 15.01.05, 12:09
              Jednakowoż wyjście z domu w celu potańczenia jest równie ekscytujące a może
              nawet bardziej ;)
              • ralston Re: Odsmucacze 18.01.05, 12:24
                Dla mnie taniec jest raczej zasmucaczem. Nie umiem i nie lubię.
                • ashanti5 Re: Odsmucacze 18.01.05, 13:18
                  ralston napisał:

                  Nie umiem i nie lubię.

                  Trzeba to zmienić ;)
                  Może zaczniemy od flamenco?
                  • ralston Re: Odsmucacze 18.01.05, 13:32
                    Zacznijcie.
                    • juliettamasina Re: Odsmucacze 09.01.06, 15:45
                      zaczęła :)
                      • ralston Re: Odsmucacze 09.01.06, 16:22
                        A mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Ja skończyłem. Z flamenco rzecz
                        jasna.
                        • juliettamasina Re: Odsmucacze 29.11.06, 22:11
                          ja też skończyłam, ale tylko narazie - miało zabrzmieć jak groźba
                          • ralston Re: Odsmucacze 30.11.06, 15:20
                            I co wystraszył się?
                            • juliettamasina Re: Odsmucacze 30.11.06, 15:35
                              trochę pożałował
                              • ralston Re: Odsmucacze 30.11.06, 15:37
                                Czyli ma za swoje?
                                • juliettamasina Re: Odsmucacze 30.11.06, 15:41
                                  z oceną nie byłabym taka prędka
                                  • ralston Re: Odsmucacze 30.11.06, 15:44
                                    No tak, a jak zaraz wróci, to ja będę miał za swoje :)))
                                    • juliettamasina Re: Odsmucacze 30.11.06, 15:45
                                      ee, nie tak zaraz :)
                                      • aand Re: Odsmucacze 30.11.06, 17:28
                                        Wróciłem :-)=
                                        • ralston Re: Odsmucacze 30.11.06, 18:29
                                          Aaaaaaaaaaaaaaaauć....
    • ormond Re: Odsmucacze 10.01.06, 06:10
      www.pbase.com/mistermattias/statues
      Uwazam, ze znakomity pomysl... Ciekawi mnie jakie zdjecie by z robil z naszymi
      praczkami w parku?
      • ralston Re: Odsmucacze 11.01.06, 23:36
        ormond napisał:

        > www.pbase.com/mistermattias/statues
        > Uwazam, ze znakomity pomysl... Ciekawi mnie jakie zdjecie by z robil z naszymi
        > praczkami w parku?

        Trza mu podesłać zdjęcie praczek. Jak je zobaczy - wsiada w pierwszy samolot do
        Polski :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka