all2
03.10.03, 11:14
...na chandry, dołki i jesienie
-----------------
Michał zaszmucony
Nie było powodu dla Michała żeby (aż to paskudziarz) tego ranka się szmucił;
wszyscy kochają go (tego fąfla). Miał tego dnia ciężką noc jak co dzień, gdyż
był w Straszy Pomysłowej za Lampownika. Jego żona Fredzia, nie trawiąc
opanowania, zwinęła mu jak zwykle drugie zjadanie, a ten ciągle smutny.
Dziwne jak na takiego co nie powie żebrak mu czegokolwiek i jeszcze ma żonkę
na zbyciu. Kiedy o 4.00 ogień perlił mu się aż miło zarżał jeden Palicjant,
żeby przypalić mu fajerosa. - Dobry pieczur, Misza - żegł Palicjant, ale
Michał nie odpowiedział, bo wiadomo: głupy i ciemy więc jak miał się odeznać.
- Co tam u małżopki, Misza? - spykał Palicjant.
- A ty się przymknij co do tego!
- Myślałem, że jesteś głupy i ciemy więc się nie możesz wysłowić! - żegł
Palicjant.
- I co ja teraz zrobię z tymi swoimi książkami dla głupych i ciemych? -
zaszmucił się Michał z miejsca uśniadaniając sobie, że ten problem go nie
ominie.
J.Lennon/R.Stiller