Dodaj do ulubionych

aha Odri, cobyś się nie stresiła

11.08.08, 01:08
zerkłam właśnie na grafik. Otóż B. po wkręceniu śrub miał zdawać stare
mieszkanie w L, potem zdawać kapsułę w K, a potem, po wcześniejszym
doprowadzeniu ich do używalności, i jak starczy czasu, to sie jeszcze kopsnąć
na jakże zasłużony wakacj. No, to tyle.
Obserwuj wątek
    • audrey.h Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 11.08.08, 10:01
      a, to teraz będę spać już zupełnie spokojnie.
      dzięki Imm :)

      to ja ruszam na magazyn.
      • immanuela Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 11.08.08, 13:38
        ić, ić Odrejko na magazyn, przendze cza posegregować ;-)
        • brezly Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 09:00
          Nie martwic sie, nie martwic. Jakas konstrukcja juz stoi w kuchni.
          Ddybry:-)
          • millefiori Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 09:02
            O, dzien dobry, panie Brezly! Ruszyla maszyna po szynach ospale?
            • brezly Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 09:24
              Tak, a przy okazji sie okazalo ze jedna szafka jest nie taka. Miala byc 30 cm
              szeroka a jest 60 cm:-)
              • greta.garbon Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 10:04
                O, to rzeczywiście niefajnie. Dzień dobry panie Brezly. Trzeba będzie tracić
                czas na wymianę. Zawieźć, odstać w kolejce do reklamacji a pogoda piękna i można
                by pójść na plażę.
                6o cm, zgroza. Kiedyś nawet zastanawiałam się, jaka myśl przyświecała
                projektantowi tych 60 cm, które mają służyć do czegoś innego, niż do ubrań
                wieszanych na sztorc, bo: im więcej głębi, tym więcej musi być przestrzeni wzwyż
                i człowiek to chomik i nic go nie powstrzyma przed zapełnieniem przestrzeni. Ma
                potem w kilku rzędach a do rzędów w głębi, dostęp utrudniony. Mniejsza, jeśli
                trzyma tam rzeczy, których nigdy nie używa. Ale jak mu zaświta wstawić tam coś
                potrzebnego, i to na gwałt potrzebnego, i jeszcze jak ma tłuste ręce albo i
                gorzej, jak ma coś w ręce i nie ma gdzie postawić a musi się przedrzeć przez
                zazwyczaj wysoki kordon pierwszy....
                • greta.garbon Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 10:53
                  Bywa, że myśl dizajnerska w czyn wprowadzona tylko stoika może w stan długich
                  rozmyślań wprawić.
                  Przy naszym remoncie, by móc Sebastianowi tę jajecznicę z 4-rech jaj na bekonie,
                  na śniadanie i kolację przyrządzać, kuchenkę elektryczną, dwupalnikową
                  musieliśmy kupić. Kuchenka miała trzy skoki temperatur, nie licząc zera, z tym,
                  że oznaczenia były na tyłach pokręteł tak, żeby je zobaczyć, trzeba było na
                  palce się wspinać a obrócić zaś kuchenki można nie było, bo przewód do niej
                  zastosowany został na jakieś 10 cm na sztywno.

                  A o Sebastianie mogłabym tyle dni opowiadać, ile tych dni u nas pracował.
                  47. Odliczałam.
                  Ale mamy "picuś glancuś". Poza tym, że nosił tylko ubrania marki Lonsdale, ze
                  starannie wytartymi pierwszymi i ostatnimi literami i witał się wyciągniętą ręką
                  z dłonią na wysokości oczu a widząc nasze spojrzenie, niezmiennie mówił: "do tej
                  wysokości lamperię malujemy", to jeszcze wielkim artystą okazał się być.
                  • audrey.h Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 14:20
                    fachowiec, który montował moją kuchnię nie miał dwóch palców u lewej dłoni. meble zostały dopasowane tak perfekcyjnie, że do dziś (po 4 latach) nie mogę wyjść z podziwu i doszukać się choćby 1mm szpary. nie pamiętam imienia... młody człowiek, nic nie mówił, niewiele jadł i niewiele pił, bite 10 godzin przy szafkach spędził. w jego ruchach było coś z pasji rzeźbiarza, który pracuje nad wyjątkowo delikatnym materiałem.

                    dzień dobry Greto.
                    • greta.garbon Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 14:43
                      Witaj Odrejko.
                      Pierwsze koty za płoty. Myślałam, że czujesz do mnie lekką taką ;))) niechęć,
                      więc się nie narzucałam.
                      A jak myślisz? Kogo p.Brezly czyta?
                      Jeśli chodzi o spółki akcyjne i odrazę do nich, to by wskazywało na socjalistę
                      ale ten naród stanowczo kłam takiemu domysłowi zadaje.
                      Chiba, że p.Brezly dowolnie cytat sklecił, by odgadnienie utrudnić.
                      Natomiast nie podejrzewam, by lekturze nazistowsko-faszystowskiej się oddawał.
                      Jedno pewne. Ja na zicher tego nie czytałam. Już wiem, że nie te same książki
                      czytamy ;)))
                      • audrey.h Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 15:32
                        niechęć??? Greto! bój Ty się Boga! podziwiam, podziwiam, bezustannie podziwiam Garbonowy talent narratorski, a udzielam się rzadziej, bo czasu jakoś mniej.
                        kogo Brezu czyta nie odważę się zgadywać, bo zaplecze erudycyjne me zbyt skromne... :)

                        > Chiba, że p.Brezly dowolnie cytat sklecił, by odgadnienie utrudnić.

                        nie dziwiłabym się wielce, gdyby tak było. ale poczekajmy na dalsze wyimki, wszak Brezu obiecał cytatY, mnogo, mnogo cytatów. będzie więcej tropów.

                        'na zicher' - pierwsze słyszę i do słownika zerknąć musiałam... ;))
                        • immanuela Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 15:39
                          obiema ręcami podpisuje się pod tym podziwem. Więcej Pani Greto, więcej takich
                          historyjek, jak ta o Sebastianie!
                          • audrey.h Imm, na marginesie 12.08.08, 15:46
                            cze Imm :)
                            czy Ty też widzisz moje posty tak jakoś typograficznie 'popsute'?
                            bo u mnie dziwnie zdania rozsypane :(
                            • immanuela Re: Imm, na marginesie 12.08.08, 15:53
                              tak. Tak jakbyś wcisnęła enter nie tam gdzie trzeba. Cześć!
                              • audrey.h Re: Imm, na marginesie 12.08.08, 15:58
                                ha. a nic nie wciskam :(
                                • immanuela Re: Imm, na marginesie 12.08.08, 16:00
                                  a może ktoś Ci podstępnie fciska? ;-)
                                  • audrey.h Re: Imm, na marginesie 12.08.08, 16:07
                                    najfyraźniej!
                                    • immanuela Re: Imm, na marginesie 12.08.08, 16:10
                                      a wklej Odrejko jakiś dowolny tekst, i zobaczymy jak będzie wyglądał.
                                      • audrey.h wklejam: 12.08.08, 16:15
                                        In August, 2000, Dr. Roger Wetherbee, an infectious-disease expert at New York University’s Tisch Hospital, received a disturbing call from the hospital’s microbiology laboratory. At the time, Wetherbee was in charge of handling outbreaks of dangerous microbes in the hospital, and the laboratory had isolated a bacterium called Klebsiella pneumoniae from a patient in an intensive-care unit. “It was literally resistant to every meaningful antibiotic that we had,” Wetherbee recalled recently. The microbe was sensitive only to a drug called colistin, which had been developed decades earlier and largely abandoned as a systemic treatment, because it can severely damage the kidneys. “So we had this report, and I looked at it and said to myself, ‘My God, this is an organism that basically we can’t treat.’ ”
                                        • audrey.h Re: wklejam: 12.08.08, 16:16
                                          uuuuuu. ki diabeł.
                                        • immanuela Re: wklejam: 12.08.08, 16:16
                                          no masz! No źle jest!
                                          • audrey.h Re: wklejam: 12.08.08, 16:21
                                            fyjątkofo źle.
                                            no nic. może jutro będzie dobrze ;)
                                            • immanuela Re: wklejam: 12.08.08, 16:27
                                              ale sieporobiło Odrejko ;-)
                        • greta.garbon Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 15:45
                          zicher to pewnie agrafka,
                          wiem to, bo w piosence "zicherką miał spięte galoty" pewnie wtedy, gdy jechał na
                          rowerze.
                          Ale ja prędzej nauczyłabym się dialektu kiungujskiego niźli języka niemieckiego.
                          Znam dwa słowa: Halt! i Sznel? ;)))

                          Teraz muszę na ważne spotkanie, ale wynik jego dla mnie ganc egal.
                          A to z filmu "Ziemia Obiecana" a w niej Fronczewski. Cymes !!!
                          • immanuela Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 15:56
                            a czyja to piosenka i dlaczego na rowerze?
                          • audrey.h Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 15:57
                            > A to z filmu "Ziemia Obiecana" a w niej Fronczewski.

                            ojjj, jak dawno nie/widziane*. aż mi wstyd.
                            mimo, że Ci wsio rawno, życzę szalki na Twą korzyść :)

                            * razem czy osobno?
                  • brezly Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 17:32
                    Oj tak, bywaja takie Sebastiany. Nie fuchowiec, nie fochowiec, ale kaplan
                    religii montownictwem remontowym reformowanej. Spadkobierca Kalwina, ktory
                    wierzy ze tylko praca mozna sobie zapewnic jakie takie szanse na zbawienie.
                    Prace szanujacy, wiedzacy ze jest jej za malo, a czas jest wieczny. Srubokret
                    podnosi jak monstrancje, ech...
                    • audrey.h Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 17:34
                      > Oj tak, bywaja takie Sebastiany. Nie fuchowiec, nie fochowiec, ale (...)
                      > podnosi jak monstrancje, ech...


                      :DDD Breeeeezu, ty weź przestań kiedyś bo ja nie wyczymam!
              • audrey.h Re: aha Odri, cobyś się nie stresiła 12.08.08, 14:06
                szafka nie pasuje? znaczy, że usługę wykonano kompletnie ;))
                inaczej sprawa byłaby podejrzana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka