15.10.03, 12:40
Dzisiaj dotarla do mnie informacja , o smierci mojego kolegi. Byl to
wspanialy czlowiek. Zalozyciel strony o telepracy:
www.telepraca-polska.pl/
historyk z wyksztalcenia, wspolorganizator corocznych zjazdow w
Ustroniu na ktorych spotykalismy sie co roku.Pelny energii pomyslow i
sily aby zyc, mial liczne wywiady w gazetach, w telewizji. Widzial w tym
wielkia szanse dla osob niepelnosprawnych. Probowal zalozyc grupe
dysusyjna o telepracy, z pewnych powodów nie zostala ona
zarejetrowana. Byl czlowiekiem cieplym i pelni radosci, nie bal sie sie
mowic o swych pogladach. Byl
otwarty na innych.

szkoda ze juz go nie ma. Mial 34 lata....
czy zycie ma sens?

wojtekjab.fm.interia.pl/ustron/fot2/f19a.jpg
(ten 1 z prawej- czerwone wdzianko)
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Robert 15.10.03, 12:46
      Życie ma sens. Zwłaszcza jeśli poświęcone jest jakiemuś celowi, a taki cel miał
      Robert. Szkoda tylko, że to życie czasami trwa tak krótko i że śmierć potrafi
      pozostawiać po sobie taką pustkę. Szczerze współczuję straty kolegi.
      • anka1 Re: Robert 15.10.03, 13:50
        wspolczuje Poziomku.sciskam Cie mocno.
        zycie ma sens. tylko nie zawsze potrafimy go dostrzec.
        • alex.4 Re: Robert 15.10.03, 19:07
          składam kondolencje...
          każda śmierć jest niesprawiedliwa...
          Pozdr
          • kotwicz69 Re: Robert 15.10.03, 19:45
            Wyrazy wspolczucia,

            Kotwicz
            • chatka_ Re: Robert 16.10.03, 00:59
              Wierze ze nie ma ludzi niezastapionych i ze nie ma smierci bezsensownych. Moze
              czyjes zycie gasnie by Ktos inny poczul jego sens, moze ta smierc jest szansa
              dla kogos kto przekllinal swoj los i nie czul sie potrzebny? Tak chce wierzyc.
              • poziomk Re: Robert 16.10.03, 09:02
                Dziekuje wszystkim za cieple slowo....
                Pamietam jak rozmawialismy na rozne tematy. Ponad 3 lata na grupach
                dyskusyjnych. Nikt by nie powiedzial , ze jest niepelnosprawny. Walczyl o
                prawa, o lepsze warunki . Kiedys slyszalem go w radiowej Trojce a raczej
                jak jeszcze bypl Program Trzeci. Spotkalismy sie po raz pierwszy w
                Ustroniu. Zaskoszyl mnie bardzo. Jezdzil swoim Mercedesem (wozek
                elektryczny) Robert jak sie okazalo poruszal tylko glowa, sterownik wozka
                mial pod nadgarstkiem. Lekkie ruchy poruszaly caly mechanizm, Nie
                wazne bylo, ze wszystko za niego trzeba bylo przy nim robic.
                Komputer obsugiwal przystawka zakladana na glowe. Pisal poruszajac
                glowa. Dosc sprawnie mu to wychodzilo. Ostatni rok bylo coraz gorzej z
                jego zdowiem. Cierpial na dystrofie miesni od 8 roku zycia.
                " Rzeczpospolita" pisala o nim....
                mozna poczytac na stronie: samisobie.clan.pl/PRASA/artrzep3.htm
                • ralston Re: Robert 16.10.03, 09:40
                  Ileż siły i hartu ducha może się czasem zmieścić w wątłym ciele...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka