20.11.03, 21:52
www.bialystok.xpect.pl/
Ostatnia sprawa z Arsenałem przelała moją osobistą czarę goryczy odnośnie
kierunku spraw dziejących się w _moim_ mieście.
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Arsenał 20.11.03, 22:27
      saunne napisała:

      > www.bialystok.xpect.pl/
      > Ostatnia sprawa z Arsenałem przelała moją osobistą czarę goryczy odnośnie
      > kierunku spraw dziejących się w _moim_ mieście.


      Coz, polskie pieklo. Pociesz sie, nie ty pierwsza i nie ty ostatnia.
      • saunne Re: Arsenał 20.11.03, 22:36
        Nie Ormond. Tak podchodzić nie można. To czy jestem pierwsza czy ostatnia jest
        bez znaczenia. Znaczenie ma natomiast fakt, że na moich oczach w moim kraju i w
        moim mieście dzieją się sprawy, które wołają o pomstę do nieba. Przecież nie o
        to walczyło TWOJE pokolenie, prawda?
        • ormond Re: Arsenał 20.11.03, 22:59
          saunne napisała:

          > Nie Ormond. Tak podchodzić nie można. To czy jestem pierwsza czy ostatnia
          jest
          > bez znaczenia. Znaczenie ma natomiast fakt, że na moich oczach w moim kraju i
          w
          >
          > moim mieście dzieją się sprawy, które wołają o pomstę do nieba. Przecież nie
          o
          > to walczyło TWOJE pokolenie, prawda?

          Oczywiscie masz racje. A ja sie moze zle wyrazilem. Ironicznie, staralem sie
          wyrazic, ze zmaganie sie z polskim pieklem jest jednym z elementow bycia
          Polakiem. Wcale nie probowalem powiedziec, ze trzeba je ignorowac czy
          akceptowac, przeciwnie....
          A moje pokolenie, owszem, tylko nam sie wydawalo - naiwnie - ze jak juz komuna
          upadnie, to nastapi okres ogolnej zgody i szczesliwosci. Nie zdawalismy sobie
          sprawy, ile demomonow, ktore sa przeklenstwem polskiej duszy przetrwalo w
          uspieniu, a taraz budzi sie w umyslach mlodych ludzi, ktyorzy, wydawaloby sie,
          nie powinni niczego wiedziec o ich istnieniu. Poza tym, "moje pokolenie":
          dzisiaj, ludzie z tamtego sa tak szeroko rozrzuceni na mapie polskiech
          pogladow, ze nie wiem czy w ogole mozna mowic o nas jako o jednym pokoleniu...
          • saunne Re: Arsenał 20.11.03, 23:06
            A ja mam wrażenie, że dzisiejsi trzydziestoparolatkowie (ludzie, którzy
            najwięcej relatywnie skorzystali ekonomicznie na przemianach zapoczątkowanych w
            latach 1989/1990) gdzieś się zagubili. Ich nie ma w sensie społeczno -
            politycznym. Brakuje mi inteligentów z tego pokolenia, którzy dziś mogliby mieć
            wpływ na władzę. Zauważ - w Polsce żądzą dziś ludzie po 50-tce (pokolenie moich
            rodziców i starsi), a więc wychowani prawie całkowicie w byłym systemie. Gdzie
            są MŁODZI?
            • ormond Re: Arsenał 20.11.03, 23:23
              saunne napisała:

              > A ja mam wrażenie, że dzisiejsi trzydziestoparolatkowie (ludzie, którzy
              > najwięcej relatywnie skorzystali ekonomicznie na przemianach zapoczątkowanych
              w
              >
              > latach 1989/1990) gdzieś się zagubili. Ich nie ma w sensie społeczno -
              > politycznym. Brakuje mi inteligentów z tego pokolenia, którzy dziś mogliby
              mieć
              >
              > wpływ na władzę. Zauważ - w Polsce żądzą dziś ludzie po 50-tce (pokolenie
              moich
              >
              > rodziców i starsi), a więc wychowani prawie całkowicie w byłym systemie.
              Gdzie
              > są MŁODZI?

              Mnie jest trudno odpowiedziec na to pytanie, ale podejrzewam, ze ludzie o
              ktorych piszesz, chca zyc "normalnie" w "normalnym" kraju. Oni nie chca sie
              babrac w tym gownie. Podejrzewam, ze przy odrobinie pieniedzy, daje sie sobie
              wykroic taka enklawe do ktorej nie dochodza odglosy z polskiego piekla...?
              • ralston Re: Arsenał 22.11.03, 16:46
                ormond napisał:

                >
                > Mnie jest trudno odpowiedziec na to pytanie, ale podejrzewam, ze ludzie o
                > ktorych piszesz, chca zyc "normalnie" w "normalnym" kraju. Oni nie chca sie
                > babrac w tym gownie. Podejrzewam, ze przy odrobinie pieniedzy, daje sie
                sobie
                > wykroic taka enklawe do ktorej nie dochodza odglosy z polskiego piekla...?
                >
                Chyba trafiłeś w sedno... Jak się jeszcze zdaży znaleźć grupę ludzi podobnie
                wartościujących to da się jakoś w tym wszystkim żyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka