polubu 11.09.09, 07:35 Dziecko waszej pomocy nie potrzebuje bo zapłaci takie podatki jak wy płaciliście ale dla was to jest czarna magia? Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paco_lopez Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 10:30 wiesz dlaczego to jest dla nas czarna magia ? używasz myślowych skrótów i chcesz żeby cie rozumiano. najprawdopodobniej masz problem z opisem teorii czy tez obsesji na którą cierpisz. zachowujesz sie jak pijany, który krzyczy cos do ludzi bełkotem i dziwi sie ze niedociera. przede wszystkim pilnujemy żeby dzieciak za schodów nie spadł zanim sie nauczy dobrze chodzić. a podatki to jak smierć - wszystkich dotyczą. Odpowiedz Link Zgłoś
anbale Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 10:58 Tak psim węchem czuję, że polubu nie miałby nic przeciw temu, żeby dzieciak ze schodów zleciał, jeśli pojawi się cień podejrzenia, że podatkow w przyszłości nie będzie płacił, wskutek czego bedą zagrożone emeryturki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 11:43 Okradacie! Byłem dzieckiem na które rzekomo płaciliście podatki by ojcu zasiłek rodzinny wypłacać dla mnie. Mam pewność że wam się tylko tak zdawało że płaciliście podatki na mnie? Bo ja największe podatki zapłaciłem? Nie mógł mi fundować zasiłek rodzinny kto gorzej ode mnie pracował i mniejsze płacił podatki! Każde dziecko zapłaci podatki jak go tacy darczyńcy jak Owsiaki w dzieciństwie nie okradną. Zapłacie podatki za siebie i tylko za siebie to i dzieci będą mogły zapłacić podatki za siebie bo człowiek to istota samo finansująca się! Też bym tak chciał by każdy pracował na siebie ale wy tego nie rozumiecie? Bo do tego dziecko nie potrzebuje waszej pomocy. Każdy pracujący powinien zapracować na swoją emeryturę i na dzieciństwo swoje. Praca na swoje dzieciństwo powinna iść na następne dzieci. To by była sprawiedliwość i umożliwiłaby pracą tylko na samego siebie! Wy chcecie na swoje emerytury pracować a na swoje dzieciństwa nie? Rozumujecie że dzieciństwo dali wam rodzice? Rodzice którzy wychowywani byli w domach dziecka nie mogli wam dać dzieciństwo bo musieli wam za swoje dzieciństwa pozwracać. Nie ma znaczenia czy wychowywani byliście w domach dziecka czy w innych jak musicie za siebie zapracować by nie okradać! Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 11:45 Jak Ty Kopernika zrozumiałeś? Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 13:46 proponuęzająć się polityka i zmienić system podatkowy, inaczej wygladasz nie lepiej jak stary sasiad wspominający piękne czasy komuny żalacy sie na wysokosc swojej emerytury co do podatkow - aktualnie sa jednym z najlepszych sposobow na marnowanie ludzkiego potencjalu i przedsiębirczosci. Szczegolnie jesli chodzi o utrzymywanie ludzi niewydolnych, bez przyszłosci. Po co mam łpłacic po 10.000 zł na operacje jakiejs 85 letniej kobiety, której przedłuzy to egzystencje na tym swiecie o kilka miesięcy ale na to trzeba powazyc zmian kulturowych, religijnych, obcyzjaowych, spolecznych, finansowych, miedznarodowych zycze powodzena w realizacji swoich planow Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 14:43 > ale na to trzeba powazyc zmian kulturowych, religijnych, obcyzjaowych, > spolecznych, finansowych, miedznarodowych .Nic więcej nie potrzeba tylko nie okradać dzieci a wszystko inne samo się poukłada. Jeśli o mnie chodzi to po mojej śmierci to wprowadźcie żeby nie wyglądało na to że na tym skorzystam ale waszych rozumów zmienić nie mogę! Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 15:23 aktualnie ja teoretycznie jestem "okradany" ale kradzierz to zbyt dosadne słowo, nie oddaje tego do konca co sie dzieje wlasciwie jest nazbyt negatywnie nacechowanie do sytuacji, niewspolmiernie NIeproszone wspomaganie społeczne brak zaufania w kompetencje ludzi Wymuszanie altruzimu fiansowego ale chyba najlepsze jest: PLACANIE ZA BŁEDY POPRZEDNIKOW bo dosc niechumanitarne by bylo pozwolic umrzec z głodu wszystkim starcom prawda? Czy pozbawic ich opieki medycznej? JAnusz Korwinn MIkke miał dosc ciekawe i orginalne przemyslenia w tym wzgledzie oczywiscie kolejna dobra rada ale pomysl jak na chwile obezna dosc utopijny dobrze ze ktos raz na jakis czas przypomina o absurdach wspolczenego prowadzenia sie panstwa pozatym watpie by ralzizajci miedzypokoleniowej jednosci finansowej w panstwie miało byc receptą na wszystko, to moze 1% całosci rozwoju spolecznego, kulturalnego, obyczajowego ty jak bys chiał aczynac od konca, od jednego specyficznego rezultatu - to złe podejscie bo nie prowadzi do niczego, jest durne, niewprowadzalne mim ze sluszne w gruncie ideologi ale tylko kiedy opatrzone w calosciowy sytem, wiec nad tym musial bys popraciowac Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 16:22 PLACANIE ZA BŁEDY POPRZEDNIKOW bo dosc niechumanitarne by bylo pozwolic umrzec z głodu wszystkim starcom prawda? Czy pozbawic ich opieki medycznej? JAnusz Korwinn MIkke miał dosc ciekawe i orginalne przemyslenia w tym wzgledzie Od dzisiaj można normalność wprowadzić a błędy po czasie zanikną (każde społeczeństwo ma tylu bandytów na ilu zasługuje okradaniem dzieci i to są te nasze błędy na to nic proponuję nie robić. Resocjalizacja to musztarda po objedzie)normalność to dziecko samo na siebie pracuje co proponowałem wielokrotnie i na koniec zaproponuję jeszcze raz. Kto jest za karą śmierci ten nic na temat ekonomii wiedzieć nie może bo on nawet nie wie że liczba morderców jest związana z ekonomią? (UPR) Jak dorośli sobie emeryturki pozałatwiali to zwiększyło się okradanie dzieci. Moje zdanie gdyby nie było emerytur to dzieciom byłoby lepiej. Nie znaczy to że wprowadzenie emerytur jest niedobre ale równocześnie z tym wprowadzeniem powinno się zabezpieczyć dzieciństwo dzieciom a nie dzieciom pomagać! Jeśli dorośli płacą na przykład 400 zł na swoją emeryturę to 400 zł powinni płacić na swoje dzieciństwo nie doszło by do takiej sytuacji że na emerytów pracują wszystkie dorosłe dzieci a na ich dzieciństwo tylko dziecioroby się składały. > pozatym watpie by ralzizajci miedzypokoleniowej jednosci finansowej w panstwie > miało byc receptą na wszystko, to moze 1% całosci rozwoju spolecznego, > kulturalnego, obyczajowego Nie 1% a co najmniej 50% a po latach może nawet dużo więcej. Dzieci powinny mieć prawa wyborcze bo też są ludźmi. Dopiero jednak 100 lat temu wprowadzono prawa wyborcze dla kobiet czy niewolników to ja się nie dziwię że dla dzieci jest jeszcze czas ale tak będzie w przyszłości! Dmowski był przeciwny by kobiety miały prawa wyborcze a jego rozumowanie było takie jeśli kobieta ma inne zdanie niż mąż to jest źle? Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 16:49 Zeby rozwiac tątytułową "czarną magię" proponuje przedstawić pańskie definicje na to kim jest: Dziecko dorosły Starzec I chyba uznalismy juz ze słowo OKRADĆ jest NIEADEKWATNE DO SYTUACJI I JEST MANIPULUJACYM zakrzywieniem rzeczywistosci dlatego trzeba wjasic jednoznacznie: to nie okradanie (1), kim sa "dzieci" (2) bo za dzicko mozna uznac kogos w wieku 3-12 lat, wiec kto okrada te 5 letnie dzieci. Proszę o precyzyjny jezyk bo wkradają sie tu spore ZNIEKSZTAŁCENIA, wygladajace bardziej jak powtarzanie w kolko wlasnego slepego przekonania a nie ROZWIAZAYWANIE PROBLEMU czy rozpoznanie sytuacji Wiec mysle ze nie rusyzmy dalej z rozwiązaniem tej kwesti i JEJ ROZWINIĘCIEM jesli nie wyjasnimy czym sa owe "dzieci" oraz zastąpienie słowa "okradanie" sformuowaniem blizej oddajace prawde np: Wymuszanie altruizmu finansowego , a to eni to samo co okradanie, bo słowo okradanie szuka zlodzieja, a zlodzieji tu nie ma, chyba ze pala pan do kogos nienzwiscia z jakis względow. UZywajmy dyplomatycznego jazyka. Wiec prosze przestac mowic ze ktos okrada, bedzie nam wygodniej uzwyajac roznych zamiennikow. Czy pieciolatek powinien miec prawa wyborcze? co on wie o polityce? Czy kobiety powinny miec prawa wyborcze? Popieram tu Dmowskiego i stwierdze wyraznie - wiekszosc kobiet nie zna sie głeboko na polityce w zwiazku z tym, nie potrafia głosować na swoja korzysc, ulegaja manipulacji. W gruncie rzeczy DEMOKRACJA TO BARDZO ZLY USTRUJ, moze powinnismy wiec zaczac od szukania lepszych rozwiazan niz demokratyczne i je tu podawać. Pisze pan ze dzieci głoduja i umierją bo zostały okradzione. Dzieci same w sobie nie pracują, i nie wytwarfzają PKB, hyba ze chial by pan 5 latkow poslac do fabryk i zaprzegajac ich do 12 godzinnych robót? Wiec nie mozna okradac kogos ktos w sam jest "Złodziejem" doroslych. Przy czym slowa kradziez i zlodziej sa u bardzo nieadekwatne. Poniewaz ludzie to nie EGOISCI ALE WSPOLPRACUJACY ORGAZNIM niekazdy moze aktualnie produkowac i wytwarzac dobra, czasem to choroba czasem inne sprawy, kazdy jest kiedys niemowlakiem i starcem, dlaetgo rozwiazania powinny uwzgledniac wszystkie okresy zycia i wizaca sie ze wspolpracą ludzi, mysle jeddna ko mądrzejszej formy wpółpracy niz wymuszanie danin od ludzi aktualnie pracuacyh na rzecz wysztkich pozostałych. Mowi pan na zasadzie: skoro starcowi sie nalerzy to dlaczego dziecku miało by sie nie nalerzec? To myslenie dosc plytkie, Msyel ze podstawa do niej jest IDEA WPOLPRACY SPOLECZNEJ tj ludzie juz zarabiający pomagaja i wspieraja rozwijajacych sie mlodych w osiagnieciu kwalifikacji do umiejetnosc bycia samodzielnym w przyszlosci. W tym czasie ludzie konczacy swoj etap zycia zawodowego: co z nimi, wielu ludzi jest aktywnych nawet do samej smierci, do wieku ponad 70 lat, całkiem dobrze sobei radzą czesc aczyna chorowac. SA tacy ktorzy zrobili ogrom dobrego za czaswo kiedy nie byli tarcami, czy odwdzieczeniem sie spoleczenstwa wobec np. weteranow wojennych bylo by skazanie ich na smierc glodową? to nonsens, nie jestesmy jednostkami tlko w pewnym sensie wpolpracujacą grupą wpierajaca sie wzajemnie Odpowiedz Link Zgłoś
bakejfii Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 18:15 oddaj dziecku pieniadze,ktore mu ukradles. Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 18:59 > Dziecko > dorosły > Starzec To ta sama osoba! > I chyba uznalismy juz ze słowo OKRADĆ jest NIEADEKWATNE DO SYTUACJI I JEST > MANIPULUJACYM zakrzywieniem rzeczywistosci Ja tego nie uznałem. > dlatego trzeba wjasic jednoznacznie: to nie okradanie (1), kim sa "dzieci" (2) > bo za dzicko mozna uznac kogos w wieku 3-12 lat, wiec kto okrada te 5 letnie dz > ieci. Ja tego nie muszę bo ja jednoznacznie stwierdzam kto nie oddaje dzieciom swojegio dzieciństwa tem jest złodziejem. Nie ma ty znaczenia w jakim wieku jest dziecko czy osoba dorosła ma znaczenie tylko nie oddawanie nie swoich pieniędzy czyli okradanie dziecka. Jeśli ktoś do 30 roku uczy się to musi to oddać to matematyka. Nie widzę tu problemu w precyzyjnym wyrażaniu? > Czy pieciolatek powinien miec prawa wyborcze? co on wie o polityce? > Czy kobiety powinny miec prawa wyborcze? Popieram tu Dmowskiego i stwierdze > wyraznie - wiekszosc kobiet nie zna sie głeboko na polityce w zwiazku z tym, ni > e > potrafia głosować na swoja korzysc, ulegaja manipulacji. > > W gruncie rzeczy DEMOKRACJA TO BARDZO ZLY USTRUJ, moze powinnismy wiec zaczac o > d > szukania lepszych rozwiazan niz demokratyczne i je tu podawać. O widzę że Ty się znasz na polityce? Ja jednak mówię o demokracji a nie o tym czy ktoś się zna. Nie pięciolatek a każdy kyórt się urodzi to już istnieje lecz przez Ciebie zistało nie zauważone. My posłów do UE mamy wyznaczinych nie do liczby dorosłych Polaków lecz do liczby mieszkańców? I tak powinno byś zw wszystkimi ludźmi(liczba głosów do liczby rodziny) i nie ma tu znaczenia czy kyośź się zna bo kto będzie decydował że ktoś się zna. dla mnie nikt z was się nie zna i ja nie jestem wyjątkiem! DEMOKRACJA nie jest złym systemem tylko daleko nam do demokracji bo 1/3 ludzi (dzieci) jej nie podlegają.Ja twierdzę że demokracja będzie dobra a Ty już wiesz że nie? > Pisze pan ze dzieci głoduja i umierją bo zostały okradzione. > Dzieci same w sobie nie pracują, i nie wytwarfzają PKB, hyba ze chial by pan 5 > latkow poslac do fabryk i zaprzegajac ich do 12 godzinnych robót? > Wiec nie mozna okradac kogos ktos w sam jest "Złodziejem" doroslych. Przy czym > slowa kradziez i zlodziej sa u bardzo nieadekwatne. > Poniewaz ludzie to nie EGOISCI ALE WSPOLPRACUJACY ORGAZNIM > niekazdy moze aktualnie produkowac i wytwarzac dobra, czasem to choroba czasem Czy to tak trudno zrozumieć? Jeśli wybierzemy 100 loswowo wybranych dorosłych na których rodzice rzekomo wydali 2 miliony na ich dzieciństwo to oni nowym dzieciom te 2 miliony muszą oddać nic im nie dając bo inacze okradają dzieci i to sała mecyja! > inne sprawy, kazdy jest kiedys niemowlakiem i starcem, dlaetgo rozwiazania > powinny uwzgledniac wszystkie okresy zycia i wizaca sie ze wspolpracą ludzi, > mysle jeddna ko mądrzejszej formy wpółpracy niz wymuszanie danin od ludzi > aktualnie pracuacyh na rzecz wysztkich pozostałych. Nic dziecku nie dajemy bo dzieci są samo finansującymi się istotami. Ci ja zrobię że jesteś mało inteligentnu i tego nie rozumiesz? Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 19:47 Ja tego nie muszę bo ja jednoznacznie stwierdzam kto nie oddaje dzieciom swojegio dzieciństwa tem jest złodziejem. Nie ma ty znaczenia w jakim wieku jest dziecko czy osoba dorosła ma znaczenie tylko nie oddawanie nie swoich pieniędzy czyli okradanie dziecka. Jeśli ktoś do 30 roku uczy się to musi to oddać to matematyka. Nie widzę tu problemu w precyzyjnym wyrażaniu? Wiec ustalmy pod pojęciem "dziecka" rozumiesz zwyczajnie kazdą osobę nie wiem czy dobrze cie zrozumialem. KAzdy kiedys sie urodził wiec w tym wypadku slowo dziecko uzwasz chyba jako pojecie do KAZDEGO CZŁOWIEKA ok to cos ustalilismy. Wiec zeby nie mylicdziecka z dzieckiem, bedziemy uzywali okreslen: "dziecko" na okreslenie kazdej osoby ktora sie kiedys urodzila ( a wiec takze dorosli i starcy) oraz Dziecko (bez cudzslowja - jako dziecko czyli maly chlopiec czy dziewczynka) MA znaczenie nie oddawanie nie swoich pieniędzy. a co jesli te pieniądze dan sa w PREZENCIE? one sa dawane, prezentow nie wypada oddawać. Kto zatem zabiera pieniadze i ich nie oddaje? Uznajemy ze darowane pieniadze nie sa ukradzionymi. Aktualnie to sytem prawny pieniadze zbiera po to by panstwo funkcjonowało, na to musimy sie zgodzic jezeli w tym panstwie chcemy zyc. Wiec jesli ktos sie uczyl do 30go roku zycia, komu powinien oddac te pieniadze? rodzicom czy państwu? Ciotkom? A co jesli te pieniadze byly mu PODAROWANE, i nikt nie che ich z powrotem, rtak wlasnie sie dzieje, te pieniadze to prezent. PREZENT od innych ludzi. NIe CHCESZ PLACIC PODATKOW? - TO WYJEDZ Z TEGO KRAJU, lu zaszyj sie w piwnicy. "O widzę że Ty się znasz na polityce? Ja jednak mówię o demokracji a nie o tym czy ktoś się zna. Nie pięciolatek a każdy kyórt się urodzi to już istnieje lecz przez Ciebie zistało nie zauważone. My posłów do UE mamy wyznaczinych nie do liczby dorosłych Polaków lecz do liczby mieszkańców? I tak powinno byś zw wszystkimi ludźmi(liczba głosów do liczby rodziny) i nie ma tu znaczenia czy kyośź się zna bo kto będzie decydował że ktoś się zna. dla mnie nikt z was się nie zna i ja nie jestem wyjątkiem! DEMOKRACJA nie jest złym systemem tylko daleko nam do demokracji bo 1/3 ludzi (dzieci) jej nie podlegają.Ja twierdzę że demokracja będzie dobra a Ty już wiesz że nie? " Demokracja? Moze pajdokracja? :) Byla tak ksiazka Król Macius Pierwszy, gdzie to dzieci ządziły. Dla mnie wygladało by to jak "władcy much". Wg mnie mokcja jest sytemem zlym, sama idea głosowania polega głownie dzis na manipulacji i przkonywniu pustymi durnymi frazesami, Z demokracji nic dobrego wyjsc nei mzoe, bo jak moze wyjsc cos dobrego z panstwa ktorym rzadzą kobietki i dzieci? Czy to tak trudno zrozumieć? Jeśli wybierzemy 100 loswowo wybranych dorosłych na których rodzice rzekomo wydali 2 miliony na ich dzieciństwo to oni nowym dzieciom te 2 miliony muszą oddać nic im nie dając bo inacze okradają dzieci i to sała mecyja! to zalerzy po pierwsze od tego czy: te pieniadze pochodziły od panstwa czy bezposrednio od tego co zarobili rodzice. Oraz czy osoba ktora dała te pieniadze chce ich zwrotu. Ja mysę ze rodzice inwestuaj w swoje dzieci z miłosci do nich a nie dla zysku, wiec te pieniadze im daja w prezencie i nikt nie musi ic oddawac bo nikt nie hce zwrotu. pozatym to sprawa indywiduwalna w kazdej rodzinie. JEsli mowa o panstwie i sytemie prawnym. jesli na statystyczne 100 dzieci wyadano 2 mln, z budrzetu panstwa, to czy te dzieci beda musialy oddac te pieniadze tym ludziom, ktorzy im je dali (pomijajac skomplikowane procesy inflacji) ? mamy kilka rozwiazan: 1- indywidualnie mogą im to darowac i nie chciec zwrotu traktujac to jako prezent 2- sami byli beneficjentami sytemu panstwowego, a nwet jesli nei to w nim sie poruszaja i godza sie na jego warunki, w ten sposob decyzje sytemu sa jego wolą. Więc sami dostawali cos od panstwa, sami mu cos dali i tak w kolko. 3- jesli ktos sie nie zgadza na prawo i podatki moze sie wyprowadzic lub ich unikac, nie bedzie mial pretencji 4- dzieci oddaja panstwu pieniadze, ktore zostaly na nich poswiecone, a dorosli sponsoruja dzieci. Starcy korzy nei załapali sie na ten system umierają z godu, dorosli na starosc moga zarobic tylko proszacc dzieci o pomoc lub odkladajac srodki finansowe na starosc. "Nic dziecku nie dajemy bo dzieci są samo finansującymi się istotami. Ci ja zrobię że jesteś mało inteligentnu i tego nie rozumiesz? Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione." Teraz sie zastanwiam czy mowisz tutaj o "dziecku" (kazdy czlowiek) czy o dzieciach. Powiedzmy ze mowisz tutaj o "dziciach" czyli o wszystkich ludziach - tak jako orgaznim "dzieci" sie samo finansuja wspierajac te młodsze i te starsze dzieci, które nie sa w stanie pracowac zawodowo. OCzywicie mozna zminic ten sytem i sprawic by dzieci prosiły dorosłych o pieniadze po czym je oddawali jesli dorosli beda tego chcieli wtedy kiedy beda juz potrafily zarabiac. Starcy natomiast beda sie utrzymywac tego co sami zarobili i zaoszczedzili lub liczyc na laskawosc swoich dzieci czyli doroslych. Innymi slowy uwazasz ze sytem emerytalny powinien przestavc istniec. Poniewaz starcy powinny utrzymywac sie z tego co dadza im ich dzieci w prezencie lub z tego co sami wypracowuja lub do tej pory wypracowali i zaoszczedzili. Mysle ze to bardzo dobra propozycja i sam wyznaje podobna ideologię, problem w tym że masa starców aktualnie: - nie zaoszczedzila ani nie wypracowała w warunkach kapitalistcznych dotatecznie duzo sroddkow na przezycie - nie zawsze moze liczyc na prezenty od ich dzieci poniewaz ich na to nie stać lub dzieci nie mają - inne oragazniacje charytatywne mogly by nie dac rady dac prezenty na utrzymwanie tylu starcow - nia maja dzieci - sami pracowali bardzo duzo w sytemie komunitycznym, ktory obiecywał im ze z tych pieniedzy odlozy na ich emerytury - zycli w ulomnym systemie ktory zle gospodarowal pieniedzmi i przetrawil je zamiast zaoszczedzic na emerytury dla nich, wiec te pieneiadze na obiecane emerytury zabierane sa dzieciom ale to nie ich wina ze sytem byl do dupy, on im obiecal wiec kolo sie zamyka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 21:20 > a co jesli te pieniądze dan sa w PREZENCIE? one sa dawane, prezentow nie wypada > oddawać. Ja takiego pojęcia nie znam daje ktoś w prezencje bo musiałby najpierw zwrócić za swoje dzieciństwo by później dać w prezencie? Ja jednak mówię e zwrocie swojego dzieciństwa a ten zwrot należy oddać i wypada go oddać, noże jakiś znikomy procent daje coś w prezencje i tego nie ma potrzeby zwracać ale ja o czym innym mówię. Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten okrada te dzieci to matematyka. A prezenty jeśli takie są w co wątpię nie mają nic do tego. > Kto zatem zabiera pieniadze i ich nie oddaje? Uznajemy ze darowane pieniadze ni > e > sa ukradzionymi. > Aktualnie to sytem prawny pieniadze zbiera po to by panstwo funkcjonowało, na t > o > musimy sie zgodzic jezeli w tym panstwie chcemy zyc. > Wiec jesli ktos sie uczyl do 30go roku zycia, komu powinien oddac te pieniadze? > rodzicom czy państwu? Ciotkom? Każdy sam musi na siebie zapracować a z tego wynika że musi dzieciństwo oddać dzieciom czyli na swoje dzieciństwo sam zapracować. Jeśli państwo daje wszystkim to nikomu nic nie daje dlatego ja mówię o pieniądzach rodziców bo nie każdy jest rodzicem a każdy musi to zwrócić. Może coś pomyliłem ale nie będą prostował. > Demokracja? Moze pajdokracja? :) > Byla tak ksiazka Król Macius Pierwszy, gdzie to dzieci ządziły. > Dla mnie wygladało by to jak "władcy much". > Wg mnie mokcja jest sytemem zlym, sama idea głosowania polega głownie dzis na > manipulacji i przkonywniu pustymi durnymi frazesami, > > Z demokracji nic dobrego wyjsc nei mzoe, bo jak moze wyjsc cos dobrego z panstw > a > ktorym rzadzą kobietki i dzieci? Jak zwał tak zwał najważniejsze że każdy zapracowuje na siebie to dla mnie jest demokracja. Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym zakładzie produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (nie jest wykluczone w przyszłości) Obowiązywać będzie moja ekonomia, jako prawidłowa-dostaniesz dzieci na wychowanie (dwoje na rodzinę). Jeśli nie będziesz chciał je wychowywać to będziesz za złodzieja uchodził, będziesz musiał zwracać koszty, które ktoś wydał na ciebie (też nie ojciec, matka), ·Jeśli będą chcielibyś zwrócił więcej niż wydano na ciebie będziesz miał rację buntując się, ale "swoje" musisz zwrócić bez łaski. Księża, homoseksualiści single także będą musieli zwracać swoje dzieciństwa-zwolnieni będą tylko ci, co będą chorzy lub nie będą mogli zwracać(np. brak pracy) Dla mnie jest to tak prosta zasada ekonomiczna, że aż nie potrafię zrozumieć, czego nie możesz pojąć! > to zalerzy po pierwsze od tego czy: te pieniadze pochodziły od panstwa czy > bezposrednio od tego co zarobili rodzice. Ciągle popełniasz ten sam błąd o rodzicach wspominając, Jeśli dziadek oddał dzieciństwo ojcu ojciec mnie ja synowi on wnukowi to nierozgarnięty może twierdzić że dzieciństwo mu fundowali rodzice. Każdy z nas sam zapracował na swoje dzieciństwo to takie trudne? > 1- indywidualnie mogą im to darowac i nie chciec zwrotu traktujac to jako preze > nt Nie mogą darować bi tylko na siebie mają zapracować? Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 11.09.09, 21:58 Ja takiego pojęcia nie znam daje ktoś w prezencje bo musiałby najpierw zwrócić za swoje dzieciństwo by później dać w prezencie? Ja jednak mówię e zwrocie swojego dzieciństwa a ten zwrot należy oddać i wypada go oddać, noże jakiś znikomy procent daje coś w prezencje i tego nie ma potrzeby zwracać ale ja o czym innym mówię. Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten okrada te dzieci to matematyka. A prezenty jeśli takie są w co wątpię nie mają nic do tego. Innymi slowy mowisz ze kazdy rodzic powinien "dać" społeczeństwu swoje dzieci. (Z tego co rozumiem) Więc to kwestia bardziej polityki rodzinnej a niezeli ekonomii. Bo uzywasz tu pojecia dziecko jako jednostki i mieszjasz ja do finansow. Aktualnie teoretyczie i praktycznie model jest taki ze lduzi bardzo zamozni, czesto nie maja wiecej jak 2 dzieci, lub ich wcale nie mają, nie potrzebuja ich do tego by dawali im na emeryturę poniewaz maja dosc pieniedzy by zapewnic sobie wspalniale zycie na emerryturze z tego co wypracowali bez dzieci. Kolejna rzecza ktora stwirdzasz jest to ze Dzieci nie powinny oddawać dorosłym, lecz słać slać na rozwój dzieci. OK cos nam sie krytalizuje :) Każdy sam musi na siebie zapracować a z tego wynika że musi dzieciństwo oddać dzieciom czyli na swoje dzieciństwo sam zapracować. Jeśli państwo daje wszystkim to nikomu nic nie daje dlatego ja mówię o pieniądzach rodziców bo nie każdy jest rodzicem a każdy musi to zwrócić. Może coś pomyliłem ale nie będą prostował. Czyli mowisz jeszcze raz ze dorosli powinni dbać o rozwoj dzieci (nie wiem czy swoich czy wszsytkich - podatki) + samemu miec dzieci (rozmanarzac sie) Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym zakładzie produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (nie jest wykluczone w przyszłości) Obowiązywać będzie moja ekonomia, jako prawidłowa-dostaniesz dzieci na wychowanie (dwoje na rodzinę). Jeśli nie będziesz chciał je wychowywać to będziesz za złodzieja uchodził, - które geny uwazasz za dobre i jaka sa kryteria bycia dobrym genem, jak to sprawdzisz? - jak uniknac przypadkowego kazirodztwa z losowo produkowanych dzieci - czy instykntownie rodzic jest w stanie kochac swoje dziecko kiedy wie ze nie pochodzi z jgo genow? - skoro dzieci "produkowane" sa cntralnie to moze by i powinny byc wychowaywane "centralnie" bez rodzicow - czy nei uwazasz ze działanie przeciw naturze czlowieka moze wykslawiac jego rozwoj? Jesli ktos zarobi tyle pieniedzy ze będzie w staie wychowac 20 dzieci w swoim wlasnym przedszklu czy bedzie mial jakies pozytywne okreslenie w przeciwienstwie do "zlodziej" np DARCZYNCA Przejdz,y do tego nweg ookresenia DARCZYŃCA czyli człowiek który daje spoleczenstwu znacznie wiecej niz wiekszosc pozostalych. ludzie nie majacy dzieci ale: -tworzyacy wynalazki - zaslugujacy sie bardzo ekonomiczni, technicznie - budujacy kulture i wielu innych ktorzy mimo ze nie maja i nie wychowuja bezposrednio dzieci przyczyniaja sie znaczaco do rozwoju całego spoleczenstwa. Zawesze ktos bedzie dawał WIECEJ a ktos MNIEJ, dlaczego okreslać tego co daje mniej mienem "Złodzieja? Mianem "Złodzieja" mozemy okreslac tylko te osoby, kóe swiadomie kogos okradly a okradzione osoby nie wiedzily o tym ze sa okradane i działo sie to bez ich woli lub oradziono je siłą. Kto krryje sie u pana za pojeciem "Złodziej" to PANSTWO CZY LUDZIE, ludzie to nei panstwo, skoro sytem dziala ta kze komus zabiera to dlaczego okreslac ludzi ktorzy w nich funkcjonuja mianem zlodzieji? to mozno nieupowaznione. Pzoatym jak mozn nazwac sytem sytemem złodziejskim skoro wszytkoie srodi POZOSTAJA W PULI PAŃSTWA i jego finanswo. Mozna tu mowic o zrónicowwanej REDYSTRYBUCJI DOBR ale nie o złodziejstwie. Bo nikt tu nie kradnie, tak po prostu funkcjonuje sytem. będziesz musiał zwracać koszty, które ktoś wydał na ciebie (też nie ojciec, matka), ·Jeśli będą chcielibyś zwrócił więcej niż wydano na ciebie będziesz miał rację buntując się, ale "swoje" musisz zwrócić bez łaski. Księża, homoseksualiści single także będą musieli zwracać swoje dzieciństwa-zwolnieni będą tylko ci, co będą chorzy lub nie będą mogli zwracać(np. brak pracy) Dla mnie jest to tak prosta zasada ekonomiczna, że aż nie potrafię zrozumieć, czego nie możesz pojąć! ok zauzmy ze nie tlko zwróce, co POMNOZE TO 10 krotnie i ofiaruje spoleczenstwu jako dar, co wtedy? Co jesli ktos uległ wypadkowi, duzo chorował i nie jest w stanie zrucic mimo ze bardzo sie stara? Chorych ludzi nazywac zlodziejami? Powiedzmy strazak ratował kogos i stracił konczny, nie mzoe pracowac, ale ocalil w zyciu wiele istnien ludzkich, czy to tez "Złodziej"? ja to rozumiem tyko co z tego wynika? Bo to jakies banaly są. Sa przeciez kraje kte swiadomie ograniczają dzietnosc jak np Chiny kazac posiadac max 1 dziecko. JAk u nich wygladała by Twoja fizlozofia "kradzenia".m szyscy chinczycy to złodzieje okradjacy dzieci mimo ze chin pna sie w rankingach wzrostu gospodarczego? Ciągle popełniasz ten sam błąd o rodzicach wspominając, Jeśli dziadek oddał dzieciństwo ojcu ojciec mnie ja synowi on wnukowi to nierozgarnięty może twierdzić że dzieciństwo mu fundowali rodzice. Każdy z nas sam zapracował na swoje dzieciństwo to takie trudne? A wiec uwazasz ze kazdy zapracował an swoje dziecinstwo...czyli ze obligatorynie nalerzy sie dzieociom kłasc kazse na rozwoj... Z Podatkow tak? a Co jesli ktos sam sponsoruje cła droge rozwoju i wychowanie dzieciom swoim bez patrzenia sie na panstwo. I posiada dzieci 1, lub 3 lub 8 jakei to ma znaczenie? Ten sytem funkcjonuje od zawsze, kazdy rodzic opiekuje sięi wychowuje swoje dzieci. Zwyczajnie twierdzisz ze rodzic który nie wychowuje swoich dzieci nalezycie, nie troszczy sie o nie, lub nie ma ich wcale jest "Złodziejem biologiczno-ekonomicznym" spoleczenstwa? Sadze ze nie tylko ilosc dzieci ma wplyw na to ile sie spoleczenstwu tak naprawde sobą daje. Bogat biznesmen bez dzici moze sponsorować wiele sierocincow, tym samym jakby wychowujac kilkaset dzieci. Ne jest atem złdziejem a DARCZYŃCĄ Dziecko syci się i prawidłowo rozwija nie dlatego ze ktoś mu pomógł, tylko dlatego ze ktoś spełnił swój obowiązek względem społeczeństwa które winien byl spełnić? :) Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Dla was to jest czarna magia? 12.09.09, 06:22 > Innymi slowy mowisz ze kazdy rodzic powinien "dać" społeczeństwu swoje dzieci. > (Z tego co rozumiem) > Więc to kwestia bardziej polityki rodzinnej a niezeli ekonomii. Przecież ja nie o tym? Co mnie obchodzą rodzice ja mówię że każdy musi oddać za swoje dzieciństwo i tu raczej chodzi o bezdzietnych i singli(nie możemy dojść do porozumienia bo na innych falach rozmawiamy?) To kwestia ekonomii a ściślej nie kradnij, sam zapracuj na swoje dzieciństwo! Aktualnie teoretyczie i praktycznie model jest taki ze lduzi bardzo zamozni, > czesto nie maja wiecej jak 2 dzieci, lub ich wcale nie mają, nie potrzebuja ich > do tego by dawali im na emeryturę poniewaz maja dosc pieniedzy by zapewnic sobi > e > wspalniale zycie na emerryturze z tego co wypracowali bez dzieci. Ja nawet o bardzo bogatych nie mówię bo oni są wstanie oddać i może większość oddaje na swoje dzieciństwa nie mając dzieci. Ja mówię o tych którzy nie zwracają kosztów swojego wychowania a jest ich 5 milionów w Polsce (single) Matematyki nie znasz? > wspalniale zycie na emerryturze z tego co wypracowali bez dzieci. > Bez dzieci(lub pokryciu kosztów wychowania za siebie nie za dzieci) nie powinno być szans emerytury dostać bo okrada się na kosztach swojego dzieciństwa a złodzieje powinni do więzienia trafiać a nie na emerytury! > Czyli mowisz jeszcze raz ze dorosli powinni dbać o rozwoj dzieci (nie wiem czy > swoich czy wszsytkich - podatki) + samemu miec dzieci (rozmanarzac sie) O żadne dzieci mi nie chodzi niech dorośli zadbają o siebie to i dzieci będą miały taką szansę? Każdy dorosły ma swoje dzieciństwo pozwracać i niech go nie obchodzą dzieci. > Jesli ktos zarobi tyle pieniedzy ze będzie w staie wychowac 20 dzieci w swoim > wlasnym przedszklu czy bedzie mial jakies pozytywne okreslenie w przeciwienstwi > e > do "zlodziej" np DARCZYNCA Dzieci do zastępowalności pokoleń nie potrzebują pomocy(może nawet ogóle pomocy nie potrzebują) Dlatego darczyńcy są fikcyjni jak Owsiaki. W Polsce nie ma zastępowalności pokoleniowej to co Ty mi o darczyńcach wspominasz. Matematyki nie znasz-niech każdy zwróci co ukradł a dzieci nie będą chodziły głodne! > Przejdz,y do tego nweg ookresenia DARCZYŃCA czyli człowiek który daje > spoleczenstwu znacznie wiecej niz wiekszosc pozostalych. Byłem dzieckiem na które DARCZYŃCY zasiłki fundowali z podatków aż się okazało że ja największe podatki zapłaciłem i mam pewność że darczyńcom się tylko tak zsawało.Matematycznie nie możesz dziecku dać czegoś na co to dziecko damo zapracuje! > ludzie nie majacy dzieci ale: > -tworzyacy wynalazki > - zaslugujacy sie bardzo ekonomiczni, technicznie > - budujacy kulture > > i wielu innych ktorzy mimo ze nie maja i nie wychowuja bezposrednio dzieci > przyczyniaja sie znaczaco do rozwoju całego spoleczenstwa. > > Zawesze ktos bedzie dawał WIECEJ a ktos MNIEJ, dlaczego okreslać tego co daje > mniej mienem "Złodzieja? > Mianem "Złodzieja" mozemy okreslac tylko te osoby, kóe swiadomie kogos okradly Przecież ja nie o tym mówię! Można spłodzić 10 dzieci i żadnemu nic nie dać ze swojego dzieciństwa a można być bezpłodny a oddać z nawiązką, Jeszcze raz powtórzę kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom jest złodziejem okradającym te dzieci na wartość swojego dzieciństwa! > Dziecko syci się i prawidłowo rozwija nie dlatego ze ktoś mu pomógł, tylko > dlatego ze ktoś spełnił swój obowiązek względem społeczeństwa które winien byl > spełnić? :) My w rodzinie dzieciom nie pomagaliśmy nie spełnialiśmy swego obowiązku każdy z nas sam zapracował na siebie i dlatego w więzieniu nikt z nas nie siedział. Wy DARCZYŃCAMI zostaliście i dlatego więzienia pełne? Mój dziadek oddał dzieciństwo ojcu ojciec mnie ja synowi on wnukowi i obeszło się bez pomocy. Każdy z nas sam na siebie zapracował i darczyńców u nas nie było to w waszych rozumach darczyńcy przesiadują jak wiadomo że człowiek to istota sam finansująca się! Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 12.09.09, 08:33 Przecież ja nie o tym? Co mnie obchodzą rodzice ja mówię że każdy musi oddać za swoje dzieciństwo i tu raczej chodzi o bezdzietnych i singli(nie możemy dojść do porozumienia bo na innych falach rozmawiamy?) To kwestia ekonomii a ściślej nie kradnij, sam zapracuj na swoje dzieciństwo! Piszesz ze kazdy musi "oddać swoje dziecinstwo" jak w ciebie może je zwrócić i komu ma je zwracać? OD kogo zatem je otrzymał i co składa sie na to "dziecinstwo" w twoim rozumieniu? Ja nawet o bardzo bogatych nie mówię bo oni są wstanie oddać i może większość oddaje na swoje dzieciństwa nie mając dzieci. Ja mówię o tych którzy nie zwracają kosztów swojego wychowania a jest ich 5 milionów w Polsce (single) Matematyki nie znasz? Twierdzisz ze kazdy singiel ie zwraca kosztów swojego wychowania? nawet jesli jest milionerem? I nawet jesli swoj cały majątek odda panstwu a panstwo odda je na wychowanie dzieci i wspieranie politykie zwiekszenia dzietnosci? Taki czlowiek swym działenim posrednim moze przyczynic sie do trego ze narodzą sie setki dzieci i zostaną dobrze wychowane. Czy on tez jest "złodziejem"? (słodziejem spolecznym rozumiem bo nie wiem kogo on tu okrada panstwo czy pokolenia) Bez dzieci(lub pokryciu kosztów wychowania za siebie nie za dzieci) nie powinno być szans emerytury dostać bo okrada się na kosztach swojego dzieciństwa a złodzieje powinni do więzienia trafiać a nie na emerytury! Pod pojeciem zwrot kosztow (z tego co rozumiem) - rozumiesz danie spoleczenstwu dzieci? tak? Poniewaz spleczenstwo dało mu zycie? Czyli spoleczenstwo to jeden organizm tak? Bo jesli rozumuje sie tylko w kategoriach rodziny to nikt nie czuje sie zobligowany takze do dania zycia choc jest to pewna norma kulturowa ze mozna miec dzieci, w niektorych kulturach danie dzieci okresla sie jako łaskęboga i ejst to pewien rodzaj alruizmu spoleczno - religijnego. NIE za bardzo rozumiem tu urzywania sformuowania "koszty". Bo bezposrednio w 90% ponoszą je rodzice a nie społeczenstwo. Spoleczenstwo nie daje w sumienie wiele na wychowanie i utrzymanie dzieci. Wiec jak mozna mowic o zwracaniu kosztow? Komu za co? BArdziej mozna tu mowic o powinnosci altruzimu spoleczego ktore powinno sie objawiac posiadaniem jak najliczniejszej rodziny oraz wspieranie polityki rodzinnej i oraz zwiekszanie dzietnosci, pomoc w wychowaniu. Bo jest w tym troche racji: ludzie bezdzietni zyja wygodniej, lecz... gdyby ludzie sie nie rozmnazali panstwo i spoleczenstwo zikalo by. JEdnak jak do tej pory licza ludnosci na swiecie zwiekszała sie... Wiec postulujesz aby swiekszała sie w nieskonczonosc? Czyli az do punktu przeludnienia ziemi? "O żadne dzieci mi nie chodzi niech dorośli zadbają o siebie to i dzieci będą miały taką szansę? Każdy dorosły ma swoje dzieciństwo pozwracać i niech go nie obchodzą dzieci." dorosli powinni dbac o siebie - co przez to rozumiesz? Kim jest tutaj "dorosły"? zieci bedą mialy przez to szanse na dbanie o siebie? kim sa tu dzieci" i jak przejawia sie dbanie ich o siebie? Czy chodzi tu tylko o zwykła prokreacje? - w rozuminiu dbanie o siebie - zapewnienia kontynuacji istnienia gatunku czy swoich genow? Dzieci do zastępowalności pokoleń nie potrzebują pomocy(może nawet ogóle pomocy nie potrzebują) Dlatego darczyńcy są fikcyjni jak Owsiaki. W Polsce nie ma zastępowalności pokoleniowej to co Ty mi o darczyńcach wspominasz. Matematyki nie znasz-niech każdy zwróci co ukradł a dzieci nie będą chodziły głodne! Co rozumiesz tu pod pojeciem dziecka? domyslam sie ze rozumujesz tym razem jako o zwykłym czlowieku. A wiec twierdzisz ze zwykly czlowiek nie potrzebuje pomocy do rozmnazania sie, posiadania swoich dzieci. I piszesz ze darczyncy sa fikcyjni... Nie zgodze sie z tym. Załuzmy ze mamy postac bogatego biznesmena bez dzieci - darczyncę. Wiele rodzin nie decyduje sie na większąilosc dzieci z tego względu ze nie mają czasu na opiekę, nie maja srodkow finansowych na utrzymanie, wyrzywienie i rozwoj na wysokim poziomie. Taki darczynca moze przjsc i zasponsorować: -przedszkole - dzieki czemu matka bedzie odciazona i bedzie mogla posiadac wiecej dzieci -bezposrednie wsparcie finansowe - np nowe wieksze mieszkanie ktore pomiesci wiecej dzici, srodki finansowe na rozwoj dzieci, wyzywienie itp dzieki czemu np 100 rodzin zdecyduje sie na 2 dodatkowych dzieci, czyli jak by on sam urodzil okolo 200 dzieci. CZy zatem nei jest WIELKIM DARCZYNCĄ spolecznym? w sensie dal wiele dzieci ktore tworzyc beda przyszle pokolenia? AN czym miala by polegac zastępowalnoc pokolen? Na tym by kazdy mial przynajmniej 2 dzieci? Jesli w polsce zastępowalnosci pokolen by nie było to juz dawno by zniknela a jak sie okazuje jest, i to nei tylko w polsce, na calym swiecie generalnie ludzi PRZYBYWA. Wiec to nieprada ze zastępowalnosci pokoleni nie ma. znasz-niech każdy zwróci co ukradł a dzieci nie będą chodziły głodne! teraz po tym co napisałes nalezało by rozumiec tak: niech kazdy urodzi 2 dzieci co najmniej lub będzie darczyńcą i ofiaruje wiele dzieci przez pomoc w ich wychowaniu, to w zwiazku z tym, wszyscy ludzie .... no wlasnie i tu mam problem co oznacza stwierdzenie "chodzic głodnym" - co wg ciebei oznacza to ze ktos "chodzi głodny"? znaczy nie miec srodkow na utrzymanie siebie? "Byłem dzieckiem na które DARCZYŃCY zasiłki fundowali z podatków aż się okazało że ja największe podatki zapłaciłem i mam pewność że darczyńcom się tylko tak zsawało.Matematycznie nie możesz dziecku dać czegoś na co to dziecko damo zapracuje!" byles dzieckiem na ktore darczyncy zasiłki fundowali z podatkow (tzn jak kazdy czlowiek kiedy dostałes jakas tam pomoc od panstwa w wieku dzieciecym) okazało sie ze ty najwieksze podatki zapłaciłes? mowisz o typowych podatkach finansowych tak? czy chesz przez to powiedziec ze oprucz podatkow finansowych ty takze wychowales dzieci w swojej rodzinie tak? A jesli darczyncy pomagali w twoim rozwoju i wielu innych dzieci czy rzeczywiscienie sa darczyncami BO DAJA WIECEJ NIZ OTRZYMALI? "Przecież ja nie o tym mówię! Można spłodzić 10 dzieci i żadnemu nic nie dać ze swojego dzieciństwa a można być bezpłodny a oddać z nawiązką, Jeszcze raz powtórzę kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom jest złodziejem okradającym te dzieci na wartość swojego dzieciństwa!" wybacz mowisz jezykiem dosc symbolicznym wręcz, metaforycznym. daltego prubuje zrozumiec co w ogole masz na mysli uzywajac tych zwrotow o kradzizy i dzieciach. Bo pod tymi slowami kryja sie zupenie inne znaczeia niz powszechnie panuja w spoleczenstwie. Co rozumiesz pisząc - "dać komus cos ze swego dziecinstwa?" czym jest tutaj "dziecinstwo" oraz jak moze to dać i czym to jest? Jesli to nei plodzenie i wychowanie dzieci to co? Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 12.09.09, 08:40 "My w rodzinie dzieciom nie pomagaliśmy nie spełnialiśmy swego obowiązku każdy z nas sam zapracował na siebie i dlatego w więzieniu nikt z nas nie siedział. Wy DARCZYŃCAMI zostaliście i dlatego więzienia pełne? Mój dziadek oddał dzieciństwo ojcu ojciec mnie ja synowi on wnukowi i obeszło się bez pomocy. Każdy z nas sam na siebie zapracował i darczyńców u nas nie było to w waszych rozumach darczyńcy przesiadują jak wiadomo że człowiek to istota sam finansująca się! Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. " My (kto? my?) w rodzine (rodzina maz+ zona i dzieci czy w rozumieni jakis organizm spoleczny?) dzieci (czyli niedojarzli lduzie czy w rozumieniu kazdy ktory kiedys sie uroczil czyli wszyscy ludzie?) kazdy z nas sam zapracował na siebie (w jaki sposob to zrobił bezposrednio?) WY siedzicie w więzieniach ( kto siedzi w wiezeniach? i co oznacz tutaj wiezenie, czym sie objawia?) Czyli uwazasz ze do rozmnazania sie i wychowania swojego potomstwa nie potrzebowałes pomocy panswa i nikogo z zewnątrz? No w sumei słusznie bo kazdy wychowywał swoje dzieci w 90% sam. Choc sa przypadki sierot i ludzi którzy chetnie przyjmuja pomoc w wychowaniu. czlowiek samo finansuje się - nie wiem po co mowic tutaj o finansach? Kiedys ludzie zyli bez pieniedzy. Wiec raczej trzeba bylo by powiedziec ze czlowiek jest w pewnym sensie istotą samowystarczalną. Mimo ze w swoim dziecinstwie sam siebie nie jest w staniu utrzymac i potrzbuje pomocy swoich rodzicow badz innych ludzi. I podobnie jest wtedy kiedy jest starczy, ktos musi go utrzymywac. Z punktu widzenia ciąglosci gatunku i wielopokoleniowosci występuje ciągłosc tych prcesow i ich wzajemnosc wiez rzeczywiscie w takiej rpzestrzeni sam w gruncie rzeczy, dobrze funkcjonujac w spoleczenstwie jest w stanie sie o siebie zatroszczyc. Dorosli pomagaja dzieciom i starcom po to by one same mogly pomagac swoim dzieciom i rodzicom na starosc. I w tym bym sie zgodzil. Zastawnaia mnie tylko ja kpoczucie obowiazku ma byc rozumiane? Wobec swojej rodziny? czy wobec spoleczenstwa calego? Czy mozne nalezalo by wyciagnc konkluzje ze panstwo i caly fiskalizm, podatki i system emerytalny jest zbędny poniewaz ludzie sami zatroszczą sie w obębie swoich rodzin o to? Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Dla was to jest czarna magia? 12.09.09, 09:17 hmm zaczynam chyba rozumiec co msz na mysli piszac tak skrótowo: Kazdy, który korzysta z publicznej emerytury, powinien sam miec 2 dzieci (co najmniej) i zadbac o je wychowanie lub pomoc innym w wychowaniu i wspierac to wychowanie, oraz idę dzietonosci, politykę rodzina wprowadzac. Inaczej, żeruje na dzieciach innych ludzi w obrębie danego systemu fiskalnego, emerytalnego, poniewaz obecny sytm emerytalny ciagnie srodki z tego co wypracowują wszyscy dorosli - dzieci ludzi starszych. Z tą roznicą ze pewni ludzie starsi dali spoleczenstu "dzieci" (zwrucili dziecinstwo) lub w ogole nie korzystaja z publicznego sytemu emerytalnego a tacy którzy z nigo korzystają i nie dali nic - wykorzystując system emerytaly. Aktualnie emerytow, kotrzy nia maja zadncyh dzieci lub cale zycie zyli egoistycznie i nnych rodzin nie wspierali ( ksiądz mimo ze nie ma dzieci wspiera zwiększanie dzietnosci promujac idee zycia i zakazu abrocji etc. ) JEST BARDZO MAŁO naprawde wiekszosc emerytow miala 2 dzieci lub więcej. OD lat 50 występował silny stały wyz demograficzny. Wiec statystycznie na 2 emerytow przypadalo ok 3 dzieci lub więcej nawet. Bezdzietnych lub egoistycznych tez troche jest... ale jak na moje oko tych powaznie deficytowych to - ze 10% emerytow. Wiec mianem złodzieji okreslasz wlanie tyhc emerytow ktorzy z sytemu czerpią mimo ze niewiele do niego dali. Ale tu trzea uwzglednic tez wypadki: np komus zgineła rodzina, i co? emeryt ktoy stracił 2 synow w wypadku i corkę staje sie złodziejem? Jak mozna tak twierdzic? Wiec generalnie na tych egoistow bezdzietnych wołasz "Złodzieje". Ale czy oni kradną? nie nie sa zlodziejami, zwyczajnie są uczestnikami i beneficjentami sytemu emertytalnego ktory działa jak działa. NIkt im nie kazał miec dzieci czy dbac o rozwoj dzieci innych. A ze sytem jest dosc beznadziejny to zawsze bedzie tworzył takich ludzi ktorzy korzytaja na tym więcej. Innymi słowy obecny sytem emerytalny jest troche niesprawiedliwy promujac ludzi bezdzietnych i egoistow. Potrzebna jest zmiana sytemu emerytalnego i to własnie się dzieje. Powoli. Najbardziej poszkodowani sa obecni dorosli, ktorzy sami płaca na swoje fundusze emertytalne + muszą utrzymywać z podatkow emerytury wszystkich starców w ogole. System emerytalny bardziej sprawiedliwy. Msyel ze taki sytem polegał by na tym ze kazdy zwyczajnie odkładał by na swoją emeryturę lub liczył na wsparcie swojej rodziny na stare lata. W ten sposob kazdy mil by tylko co jego kochana rodzina by mu dała i tyle ile sam odlozyl na jakims swoim funduczu emertyalnym. Dlatego nei ch pan nie wola na ludzi "złodzieje" tylko woła ze potrzeba wprowadzac lepiej i skuteczniej sprawiedliwe systemy emerytalne. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 poczekaj, odpalę blanta 11.09.09, 19:15 polubu napisał: > Dziecko waszej pomocy nie potrzebuje bo zapłaci takie podatki jak > wy płaciliście ale dla was to jest czarna magia? > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie > pomógł, lecz > dlatego że zostało okradzione. i za jakiś kwadransik coś ci napiszę, bo na razie to nie wiem o co biega i nie ma szans, żeby coś skapować z tego bez wspomagaczy Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: poczekaj, odpalę blanta 11.09.09, 21:22 Godzinka minęła!?Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Odkodowanie przesłania? 12.09.09, 09:37 polubu napisał: > Dziecko waszej pomocy nie potrzebuje bo zapłaci takie podatki jak > wy płaciliście ale dla was to jest czarna magia? > Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie > pomógł, lecz > dlatego że zostało okradzione. Hehe dosc zabawne było rogryzanie pana metafory i jego przesłania :) znaczy to tyle że: Wg Ciebie: Powinnoscią kazdego człowieka szczegolnie w warunkach tak dosc głupieo i jak sie okazuje niesprawiedliwego sytstemu emerytalnego, ktory mamy teraz jest dbanie o mlode pokolenia, dzietnosc i wsparcie w ich rozwoju. konkluzje: -sytem emerytalny jest dosc niesprawiedliwy, bezdzietni i egosisci daja mniej do sytemu mimo ze czerpia takie same korzysci. -dziecko nie musi być wdzięczne za pomoc w wychowaniu, poniewaz jest to powinnosc jego rodzicow - z tego punktu widzenia kazdy kto nie zapewnil własciwego rozwoju, swojemu dziecku, dodajmy tu jescze miłosc i cieplo, warunki do rozwoju, jest pewnego rodzaju "zlodziejem pokoleniowym" - dodatkowo "Złodziejem pokoleniowym" jest kazdy kto nie ma dzieci, oraz nie wspiera innych rodzin, czy czy dzieci w posiadaniu i wychowaniu ich. - "darczyńcą pokoleniowym" mozna by uznać ludzi ktorzy posiadaja duzo dzieci, lub mocno wspierają je dzieci i dzietnosc oraz ich rozwoj w innyc sposob. hmm to bardzo mądre i dobre jest generalnie, bardzo pro spoleczne przeslanie jesli wyiaga sie takie konkluzje. Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Odkodowanie przesłania? 12.09.09, 11:18 No trochę zrozumiałeś ale powprowadzam korekty z którymi nie mogę się zgodzić! > Hehe dosc zabawne było rogryzanie pana metafory i jego przesłania :) > znaczy to tyle że: > > Wg Ciebie: > Powinnoscią kazdego człowieka szczegolnie w warunkach tak dosc głupieo i jak si > e > okazuje niesprawiedliwego sytstemu emerytalnego, ktory mamy teraz jest dbanie o > mlode pokolenia, dzietnosc i wsparcie w ich rozwoju. > Podam taki przykład ląduję z żną w wieku 20 lat na bezludnej planecie i nie chcemy mieć dzieci możemy 4 doby wybudować lecz bez dzieci emerytury nie dostaniemy. Ja przy swoim rozumowaniu nakłaniał bym żonę do wychowania dwójki dzieci bo uważałbym że swoje dzieciństwo które dostaliśmy należy zwrócić tym dzieciom że to są ich pieniądze. Każdy sam na siebie ma zapracować i to wszystko! > - dodatkowo "Złodziejem pokoleniowym" jest każdy kto nie ma dzieci, oraz nie > wspiera innych rodzin, czy czy dzieci w posiadaniu i wychowaniu ich. Niech tylko na siebie zapracuje to wystarczy? > hmm to bardzo mądre i dobre jest generalnie, bardzo pro spoleczne przeslanie > jesli wyiaga sie takie konkluzje. Dodam proste bo każdy tylko pracuje na siebie! Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Odkodowanie przesłania? 12.09.09, 16:40 Na początku odpychała mnie zbytnia wyrazistość twierdzeń. I takie poczucie jak by ktoś się zaprzęgł w jakaś swoją obsesje ale nei dałem sie uprzedzeniom i pokusie łatwgo zbycia, ponieważ każda głupota i kłamstwo powinna być łatwo obalana, ta jednak taka nie była. Chciałem ją intuicyjnie odrzucic gdyż jakby miała wywoływać poczucie winy oskarżając kogoś o złodziejstwo, haha jek sie okzało chyba nawet trochę słusznie :) i fajnie sie pcozulem ze uprzedzony nie jestem i rozumowć potrafię :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Odkodowanie przesłania? 12.09.09, 18:27 mysle polubu, ze nie. ze kodujesz nadal. w dodatku podajac jakies dane z palca wyssane bo nie poparte niczym. epatujesz odwroconym sposobem wyrazania sie i lupiesz po emocjach bladzac na temacie dzieciecym. takie moje zdanie. no ale coz, zawsze bylam uprzejma rozumiec kazdego odmienca dopoki nie szkodzil i tak pozostanie.z naciskiem jednak na dopoki K Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Odkodowanie przesłania? 13.09.09, 07:52 To jest logiczne. Jeśli w wieku dwudziestu lat para ląduje na bezludnej planecie to może 4 domy sobie postawić ale jak będzie bezpłodna to emerytury nie dostanie. Kto nie pokrył kosztów swojego dzieciństwa nowym dzieciom ten okradł te dzieci i emerytura mu się nie należy! To największy błąd ludzkości która rzekomo na inny błędach się zna? Kto nie wychował potomka do śmierci powinien pracować bo to złodziej! Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś
polubu Re: Odkodowanie przesłania? 12.09.09, 13:23 No to teraz przyszedł czas na tych co mnie zrozumieli bez problemu. fajnie to ująłeś, tylko dziwi mnie, że z odpowiedzi wynika, że chyba nikt cię nie zrozumiał... ~hmm?, 04.03.2006 10:24 Myślałem, że nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć, a jednak Twoja księżycowa logika jako żywo zaskakuje mnie. Pozwól, że najpierw zrekapituluję Twoją myśl (mam nadzieję, że prawidłowo ją interpretuję - choć nie zdziwię się jeśli tak nie jest): każdy człowiek, aby dożyć wieku dorosłego musi być przez pewien czas na utrzymaniu społeczeństwa (nie istotne w tym momencie czy bezpośrednio - jako pensjonariusz domu dziecka, czy pośrednio - jako członek rodziny, będącej częścią tego społeczeństwa). W związku z tym, jeśli chce pretendować do miana człowieka uczciwego, musi zwrócić to co zainwestowano "w niego". To najlepsza myśl jako ostatnio przeczytałam.Oprawiam to w ramki i zcytuję w swojej doktoranckiej pracy o światowym wolontariacie i jego przekrętach.pozdrawiam Wrocławianka co innego zaprzestać dobrowolnie rozmanażac się ( po co się wybijać wzajemnie-to do ponurego żniwiarza)...a co innego przeczytać dokładnie -całego w nerwach_ ja się z takim poglądem ,jak on głosi ,nigdy nie spotkałam...on wywraca myślenie....jest potrzebny...ja Go bardzo pozdrawiam...to ,że go nie rozumiemy łatwo ,nie daje prawa mu ubliżać ..on nikomu nie ubliża ,ma poziom Na ekonomi nie znam się bo jak można znać coś co nie ma sensu - Smith, Keyns, klasycy itd...ich teorie są pełne bredni. Znam sie na prostocie. Wiem że im coś jest prostsze tym piękniejsze. Ekonomia tego odmieńca jest prosta i dlatego podoba mi się. Jednak będzie ona wciąż i na długie lata utopią w jego umyśle jeśli nie zechce walczyć o swoje racje. ~marcen, 04.11.2006 21:25 Napisales to pieknie i jasno..drugie pokolenie jest dluzne pierwszemu..a trzecie czwartemu itd..oddajac dlug z procentem przyczyniamy sie do zwiekszenia kapitalu...ewolucja idzie w ten sposob w gore..cha cha jakie to proste.. ~dluzniczka, 05.03.2006 19:24 Jak sie nie potrafi odeprzec czyichs argumentow, ani znalezc luki w jego rozumowaniu, to najlepiej okrzyknac go, niespelna rozumu. Facet liczyl na merytoryczna dyskusje, ale nie doczekal sie ani jednej inteligentnej wypowiedzi. ~mkopek, 02.09.2006 14:23 Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim jełopom, jak ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się wychowaniem dzieci tak naprawdę okradają następne pokolenie. Jest to dość trudne do pojęcia intuicyjnie, ale taka jest prawda. Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na wychowanie przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny zaczyna się od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują, że młode pokolenie wychowane przez innych albo rosnące w niedostatku będzie finansowało ich. Oni sami dostali "środki na dzieciństwo" od swoich rodziców - i nie oddają ich swoim dzieciom, tylko wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut. Bogdan 2008.03.01 09:48 To jest trudne co Pan pisze. Wymaga patrzenia w przyszłość, ale i w przeszłość. Nazwał Pan wiele ważnych faktów po imieniu. mądry z Ciebie koleś. ale na takich jak Ty jest zbyt wczesnie. spoleczeństweo jest glupie i prostackie. musi minąć jeszcze wiele dekad aby coś się zmieniło na lepsze To co mówi odmieniec jest proste, jasne, twarde i logicznie. Tylko wy swoimi mózgami ( móżdżkami ) nie możecie tego zrozumieć bo wy musicie sie zawsze silić jak coś jest proste to dziwne......i podejrzane. 80% populacji to matoły. Abstrahując od meritum - reakcja na Twoje przesłanie obrazuje przygnębiający fakt: ograniczeń innowacyjności. Przygnębiający, bo net dawał nadzieję uwolnienia indywidualności. Tymczasem wystarczy zbliżyć sie do granicy sztucznie obowiązujących norm, by zostać zdeptanym. I to przez kogo? Nie przez system! Przez gó..arzy, którym po paru latach gó..anych szkółek wydaje się, że maja prawo oceniać, recenzować innowacyjność. Koszmar w ciapy! ~prawiezaratustra , 05.04.2008 16:53 Odmieniec nie jest wcale taki głupi, jak wam się wydaje. To co pisze ma sens. ~czesław , 05.04.2008 16:45 Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz dlatego że zostało okradzione. Odpowiedz Link Zgłoś