Dodaj do ulubionych

Our happiness - para todos muchachas

10.01.04, 12:21
OUR HAPPINESS

Your angelic beauty cannot be found
In any book
Flowers die worried and jealous
Not a day goes by that the sun
Doesn´t rise in your eyes
The stars hide on the night that
You´re not here

So many poets have tried to capture
Your beauty
You´re a treasure that pirates
Search for to no end
Your laughter is an orchestra that
Makes me dance
There is no price that I would put on
Our happiness

My heart, your and my life
A gift that God has given me
Luck is with me because i have you
You filled the happiness that
Egulfed me

The light of the moon shines for
Booth of us
I´m filled with comfort just
Hearing your voice
Promise me you´ll never forget
Our happiness

NUESTRA FELICIDAD

No hay libro que describa
Tu belleza angelical
Las flores se marchitan
Angustadas y celosas
No hay dia que no amanezca
El sol en tu mirada
Se escomden las estrellas
En las noches que no estas

Son tantos los poetas
Que te intentan piropear
Tesoro que piratas
Buscan sin cesar
Tu risa es una orquesta
Que pone a bailar
No hay presio que le ponga

A esta felicidad

Tu eres corazon mi vida
Regalo que dios me ha dado an mi
La suerte me acompana
Porque te tengo an mi
Llenaste el vacio
Que nantes en habia en mi

La luz deaquella luna
Brilla para los dos
Me llena de alivio
Solo escuchar tu voz
Prometeme que nunca
Jamas olivadaras
Nuestra felicidad


(R. Blades)

Obserwuj wątek
    • kwieto Dziekujemy za wiesci 10.01.04, 12:45
      Z San Juan!
      Jak tam owieczki? I lamy?

      Trurly yours
      K.
      • bez_beso Ovieczki 10.01.04, 13:49
        passa sie spokojnie, pod San Juan.

        a przepraszam, o co chodzi z tymi lamami?
        • kwieto Re: Ovieczki 10.01.04, 13:51
          Myslalem, ze sodomici lam tez uzywaja?
          • bez_beso tego nie viem, ale, 10.01.04, 13:54
            wolalbym, gdybys byl "truly"
            a nie "trully"
            viesz, Saint Antonius Str.
            kocham...
            turystycznie, i tylko tak.

            bye.
            • kwieto Re: tego nie viem, ale, 10.01.04, 14:13
              Ach, pardon za misspelling i dzieki za zwrocenie uwagi.
              A z tymi lamami, to radze uwazac. serio.
    • Gość: Oleńka Der Fischer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 17:45
      Das Wasser rauscht', das Wasser schwoll,
      ein Fischer saß daran,
      sah nach dem Angel ruhevoll,
      kühl bis ans Herz hinan.

      Und wie er sitzt und wie er lauscht,
      teilt sich die Flut empor;
      aus dem bewegten Wasser rauscht
      ein feuchtes Weib hervor.

      Sie sang zu ihm, sie sprach zu ihm:
      Was lockst du meine Brut
      mit Menschenwitz und Menschenlist
      hinauf in Todesglut?

      Ach wüßtest du, wie's Fischlein ist
      so wohlig auf dem Grund,
      du stiegst herunter, wie du bist,
      und würdest erst gesund.

      Labt sich die liebe Sonne nicht,
      der Mond sich nicht im Meer?
      Kehrt wellenatmend ihr Gesicht
      nicht doppelt schöner her?

      Lockt dich der tiefe Himmel nicht,
      das feuchtverklärte Blau?
      Lockt dich dein eigen Angesicht
      nicht her in ew'gen Tau?

      Das Wasser rauscht', das Wasser schwoll,
      netzt' ihm den nackten Fuß;
      sein Herz wuchs ihm so sehnsuchtsvoll,
      wie bei der Liebsten Gruß.

      Sie sprach zu ihm, sie sang zu ihm;
      da war's um ihn geschehn:
      Halb zog sie ihn, halb sank er hin
      und ward nicht mehr gesehn

      /J.W.G./


      ;))))))
      • bez_beso na takie dictum Johanna Wielkiego 10.01.04, 17:53
        to ja sie obwiesze.

        Ale pytalem, jak poesia,

        von dem siebten Lied?

        what do You think about?
        • ovocko Re: na takie dictum Johanna Wielkiego 10.01.04, 21:19
          Jak smiesz wypedzac nasza Olenke z naszego forum?
          I jakie slownictwo, prosze prosze, od razu z "von"!
          Wstydzilbys sie!
        • Gość: Oleńka Das ist una poesia espléndida :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 21:41
          > to ja sie obwiesze.

          znam fajniejsze "kiepskie końce" ;)))


    • qw5 Re: Our happiness - para todos muchachas 10.01.04, 17:57
      albo zdrunieliście, albo żem w wieży babel :)
    • Gość: Oleńka Ti parla un po' l'italiano? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 23:08
      Tutti li miei penser parlan d’Amore;
      E hanno in lor sì gran varietate,
      Ch’altro mi fa voler sua potestate,
      Altro folle ragiona il suo valore,

      Altro sperando m’apporta dolzore,
      Altro pianger mi fa spesse fiate;
      E sol s’accordano in cherer pietate,
      Tremando di paura che è nel core.

      Ond’io non so da qual matera prenda;
      E vorrei dire, e non so ch’io mi dica:
      Così mi trovo in amorosa erranza!

      E se con tutti voi fare accordanza,
      Convenemi chiamar la mia nemica,
      Madonna la Pietà, che mi difenda.

      /D.Alighieri/
      • bez_beso jak juz sam Mastro Dante 11.01.04, 00:25
        jest tu w obrocie, to jutro zajme stanowisko.
        ale...
        Mistral
        oby dal nam spac.
        sp.
        • ovocko No tak. 11.01.04, 14:40
          Ciekawe co Dante i Goethe powiedzieliby na temat San Juanskich owieczek?

          Aaa, jeszcze powiedz, co to jest Ci(Twoj?)stral?
          Bo strasznie zem ciekaw... I dlaczego spac nie daje, on te owieczki ten tego, czy jak?
        • Gość: Oleńka Re: jak juz sam Mastro Dante IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 16:07
          oby nam się co ładnego śniło ;)))
      • Gość: Oleńka no to przewalam na polandzki - as U wish ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 22:04
        Dookoła miłości krążą wszystkie myśli me.
        A taka się rozmaitość pleni między niemi,
        że wzlatam czasem, a czasem ciągną mnie ku ziemi.
        To znów w jałowych argumentach walor wiedzieć chcę.

        Jedna nadzieją darzy, inna utrapienie śle,
        w łzy się kolejna zamieni, tak z nią źle mi.
        Że rozpacz czynią - to jedno wspólne między niemi.
        I jeszcze strach, co stale trzyma w drżeniu serce me.

        Dlatego, która z nich, nie wiem, więcej sensu chwyta.
        I nie wiem, co rzec na takie dictum się powinno.
        Taki to i zbłąkania serca stan całkowity.

        Gdy o perspektywę zgody wśród nich kto zapyta,
        nieprzyjaciółkę moją wezwać muszę, nie inną.
        Imię jej Litość - obrońca to nie w ciemię bity ;)

        ___________________________

        prawie nic nie ściemniłam :)
        rymy boże i prawie word by word, ale musiałam do 14-zgłoskowca rozmnożyć, no za
        Chiny nie szło inaczej :( więc rytm gorszy :(
        ale też po raz pierwszy w życiu sonet przewaliłam - poproszę więc o łagodny
        wymiar kary ;)))))
        • Gość: Oleńka jeszczio raz pierwaja wzwrotka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 22:36
          bo skucha - 2 wersy tak samo zakończyłam :)


          Dookoła miłości krążą wszystkie myśli me.
          Taka się rozmaitość wszelka pośród nich pleni,
          że wzlatam czasem, a czasem ciągną mnie ku ziemi.
          To znów w jałowych argumentach walor wiedzieć chcę.
          • jmx Re: jeszczio raz pierwaja wzwrotka :) 12.01.04, 02:22
            Gość portalu: Oleńka napisał(a):

            > To znów w jałowych argumentach walor wiedzieć chcę.


            Lepiej brzmi "widzieć".

            A tak w ogóle to pikne, pikne :-)
            • Gość: Oleńka u hahaha :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 02:25
              ofkors - nie zauważyłam - tak być miało właśnie, "e" out :)))
              • jmx Re: u hahaha :))) 12.01.04, 02:52

                Dooobra... teraz to się tlumacz ;-DD
                (aż strach zapytać czym myślisz ;-)))))))))

                A tak w ogóle to się zastanawiam gdzie są ci wszyscy puryści językowi i
                poszukiwacze wysokiego poziomu forum? Wiersze na Psach (i to w t a k i m
                przekładzie...). Katastrofa! ;-)
                • Gość: Oleńka to masz jedną z ładniejszych rzeczy Lorda B. :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:27
                  So, we’ll go no more a roving
                  So late into the night,
                  Though the heart be still as loving,
                  And the moon be still as bright.

                  For the sword outwears its sheath,
                  And the soul wears out the breast,
                  And the heart must pause to breathe,
                  And heart itself have rest.

                  Though the night was made for loving,
                  And the day returns too soon,
                  Yet we’ll go no more a roving
                  By the light of the moon.
                  _______________________________

                  Więc już nie powiędrujem więcej
                  Nie powędrujem późno w nocy,
                  Choć kochać będzie nieustannie serce,
                  I nic księżyca blasku nie nie tknie mocy.

                  Tak jak zużywszy pochwę miecz,
                  Lub pierś swą porzuciwszy dusza,
                  Czasem odetchnąć musi serce, lecz
                  To samo miłość do spoczynku zmusza.

                  Choć miłość jest istnienia nocy sensem,
                  Za prędko wciąż i wciąż powraca dzień,
                  Lecz już nie powędrujem więcej,
                  Nic to, że księżyc nadal rzuca cień.

                  __________________________________

                  to jest doskonałe zajęcie na nudne zebranie, hihi :))
                  • meteoryty Alez tegoz Lorda B. bardzo lubie, 12.01.04, 14:41
                    nie oceniejac wartosci jego poezji
                    (nie jest zla, ale wiecej nie czuje sie w stanie).

                    Otoz Pan ten walczyl (ca . 1820-24) czynnie i poetycko
                    o niepodleglosc Grecji i wydostanie sie jej z niewoli Imperium Otomanskiego
                    (czyli tureckiego - to uwaga dla malolatow).

                    • Gość: Oleńka Re: Alez tegoz Lorda B. bardzo lubie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 14:44
                      a wiesz dlaczego to robił?
                      • meteoryty no Dalibog, nie, 12.01.04, 15:04
                        pewnie z przekonania,
                        (strach mi publicznie domniemywac, do czego).

                        Czyzbym sie mylil?
                        • Gość: Oleńka Re: no Dalibog, nie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 15:13
                          wolnością narodów to on się najpierw w Italii zajął, przypominam ;)

                          a kto go popchnął do tego? ;D
                          • meteoryty alez viem, viem... 12.01.04, 16:11
                            the love breaking mountains
                            i know,
                            especially in Italy
                            and it is no mention.
                            but it is no place to speak about it.
                            • Gość: Oleńka Re: alez viem, viem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 16:52
                              > the love breaking mountains
                              > i know,
                              > especially in Italy
                              > and it is no mention.
                              > but it is no place to speak about it.

                              good :)
                              cause nobody's going to ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka