30.09.09, 09:14
Kiedyś pewna osoba powiedziała mi, że mam problem z dawaniem. Kiedy spytałam,
co by chciała ode mnie dostać, powiedziała, że chce żeby ją pytać, co z jej
problemami, jak się jej układa w związku itp. Ja takie coś uważam za wścibstwo
i zaskoczyło mnie, że ktoś może w ogóle lubić takie przesłuchania. Lubicie jak
ktoś Was tak wypytuje? Co to w ogóle według Was znaczy - dawać? Czego
oczekujecie od innych ludzi w związku koleżeńskim czy przyjacielskim, a co
sami dajecie?
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Dawanie 30.09.09, 11:33
      widzę ze jestem bardzo potrzebny w dwóch miescach oddalonych od
      siebie o 30 km. chciałbym żeby każdy zainteresowany zrozumiał, ze
      nie wszystko zależy ode mnie i że ja jako pomagacz tu i tam sie
      zużywam. oczekuje dyspensy na rozegranie meczu w weekend i w środku
      tygodnia. to razem bedzie jakies 4 godziny.
    • babushka Re: Dawanie 30.09.09, 16:36
      Po prostu Frau, ludzie przyjmują to za przejaw zainteresowania okazanego im.
      Pewnie słusznie, z tym zastrzeżeniem, iż wielu "wypytając" Kogoś z
      zainteresowaniem, potem ma o czym gadać innym:)) Myślę, że dla Ciebie dawanie
      to całkiem inna bajka i potrafisz dawać, inaczej.
    • s.p.7 Re: Dawanie 01.10.09, 08:20
      sporo zalerzy od poziomu kontaktu
      sa ludzie ktorzy sa otwarci, szczerzy, nie maja tajemnic,
      nie kryja problemow w sobie tylko dziela sie z innymi w nadzieji na pomoc
      czesto robia tak przyjaciolki, ktore dziela sie wszystkimi nawet najbardziej
      intymnymi sferami swojego zycia

      w takim wypadku pytanie sie o kzady aspekt zycia wydaje sie calkei mna miejscu

      dawanie w tym wypadku rozumiane jest jako TROSKA
      sa ludzie ktrozy boja sie mowic o czyms takim ukrywajc "nieatrakcyjni" lub
      osobiste sfery wlasnego zycia.
      Sa tacy ktorzy sie z tym dzielą bo czuja ze nei ma sie czego wstydzic.

      dawanie - to inaczej realizowanie sie wzgledem kogos,
      jest prawidzie wtedy kiedy czujemy cos do kogos

      kiedy nie czujemy - jest to tylko wymiana, lub zmuszanie sie, bycie zmuszanym,
      hipokryzja

      Najwyzszy poziom dawania to pełna miłość i jednosc z daną osobą czy grupą ludzi.
      MZOe to być np szczęsliwe małzenstwo nastawione na dawanie - obdarowywuja sie
      uczuciami, pracuja dla siebie , żyją, poświeceja sie dla dzieci. Sa dal siebie
      najlepszymi przyjaciolmi i kolegami.
      sa razem na zawsze.

      Czasem dawanie jest tylko fragmentaryczne i wizae sie z jaka wymana dawania.
      MAmy wtedy kolegów.
      Koledzy od sportu, koelga ktory zna sie na komputerach, kolega z którym wychodzi
      sie na imprezy,
      kolega ktorego poznalismy w internecie czy w szkole,
      zazwyczaj niewiele jest wsplnych aspektow byci razem
      plytkie dawanie jednowymiarowe moze byc wlasnie takie powierzchowne dotyczace
      waskich aspektow
      wezmy tu tez dawanie w sferze seksualnej, co bez tej przyjacielskiej głebi
      emocjonalnej, odczytywane jest jako pospolite dawanie pupci


      z czasem takie kolerzenstwa moga zmienic sie w przyjazń.


      Przyjazn wlasnie zawiera glebsze poziomy dawania,
      emocjonalnego, zyciowego
      większe poswiecenie i większa odpoweidzialnosc

    • zlotyswit Re: Dawanie 03.10.09, 16:10
      Główną ideą, która przyświeca życiu każdej kobiecie, powinno być dawanie, na
      lewo i prawo, wszak kobieta z natury rzeczy spełnia jedynie rolę naczynia,
      czekającego na życiodajny zdrój mężczyzny, wtedy, przy tak sprawiedliwym i
      klarownym podziale ról, kwestia dawania sprowadza się do dwóch słów "kiedy" oraz
      "gdzie".
      • by_witch Re: Dawanie 03.10.09, 23:19
        To ta pani miala problem z dawaniem , a nie ty.
      • oregano1 Re: Dawanie 04.10.09, 01:35
        Hej rozpędziłeś się ,chyba Ty jesteś ten "szczodry",to nie
        kobitki,"dają"ja uwazam,że to mężczyzni "dają"miłosć,szczęśie,i
        rozkosz-chyba ,że trafiamy na "trutnia?,który z kwiatka na kwiatek..
    • sweet_pink Re: Dawanie 07.10.09, 16:21
      W kwestii dawania to mi się zaraz przypomina Dale Cranegie i "Poczucie bycie
      ważnym".
      Ponoć każdy człowiek pragnie "czuć się ważny" i lgnie do osób które im to
      zapewniają. Przy czym różni ludzie w różnych sytuacjach czują się ważni...jedni
      pragną komplementów pochwał, inni szczerego zainteresowania ich problemami, inni
      czuja sie szczególnie gdy dla nich rezygnujesz z czegoś ważnego, inni gdy
      obdarowujesz ich finansowo, inni gdy godzinami wysłuchujesz samozachwytów lub
      gdy mogą błyszczeć, inni gdy potrzebujesz ich pomocy.
      Twoja przyjaciółka czuje się ważna gdy ktoś się interesuje jej życiem osobistym,
      ot taka natura i tyle. Ty pewnie czujesz się ważna w zupełnie innych sytuacjach.
      Carnegie pisał, że zaspokojenie potrzeby bycia ważnym jest podobne do pragnienia
      czy głodu i że powinniśmy umieć je dawać swoim bliskim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka