Dodaj do ulubionych

doswiadczenie boga

14.01.04, 01:23
kto mial?
Obserwuj wątek
    • nocny_marek1 Re: doswiadczenie boga 14.01.04, 01:24
      A Ty?


      wiql napisał:

      > kto mial?
    • ziemiomorze Re: doswiadczenie boga 14.01.04, 12:14
      wiql napisał:

      > kto mial?

      dlaczego pytasz?
      a skad wiadomo, ze boga?

      z.

      • wiql Re: doswiadczenie boga 14.01.04, 22:52
        to akurat wiadomo!
        • devilsrodeo Re: doswiadczenie boga 14.01.04, 23:04
          A jeśli to fałszywe oświecenie?
          • wiql Re: doswiadczenie boga 15.01.04, 01:42
            oswiecenie nie jest falszywe;
            o tym samym mowili m.in.
            A.Camus, Simone Weil...
            • jan_stereo Re: doswiadczenie boga 15.01.04, 01:53
              wiql napisał:

              > oswiecenie nie jest falszywe;
              > o tym samym mowili m.in.
              > A.Camus, Simone Weil...

              Padlo tu pytanie ( moze nie wprost) skad wiesz, ze to doswiadczenie lub
              oswiecenie, bylo wlasnie dotknieciem Boga, a nie jedynie doswiadczeniem
              gleboko duchowym ( oczywiscie glebokim i wyjatkowym) ?
              Bo widzisz ja moge poczuc dokladnie to samo,moge nawet myslec tak jak i Ty, ze
              to doznanie Boga bylo( bo nigdy wczesniej cos takiego mi sie nie przytrafilo),
              a mimo to owo cos, wcale nie musialoby byc boskie.To, co sie nam wydaje byc
              czyms, wcale nie musi tym byc. Stad tak pytam.


              • wiql Re: doswiadczenie boga 15.01.04, 02:12
                jutro postaram Ci sie odpowiedziec
              • wiql Re: doswiadczenie boga 31.01.04, 00:46
                Nie ja wymyslilem to okreslenie. To jest/bylo dotkniecie
                czegos ponad podzialami, rozumem. To sie nazywa roznie
                w roznych systemach filozoficznych(nie wszystkich), reli-
                giach ale wszedzie jest mowa o tym samym. Bergman chyba
                w "Snie nocy letniej" mowi, ze milosc i Bog to to samo.
                Pierwsze jego filmy byly rozliczaniem sie z bogiem jak
                sam mowil, potem zamknal ten temat. Zrobilbym dokladnie
                tak samo. Jednoczesnie w "Jak w zwierciadle" ojciec mowi
                do syna ze sens jest we wszystkim na plus i na minus.
                Chyba w Buddyzmie jest mowa, ze przywiazanie do "samsary"
                czyli Boga (w tym znaczeniu) jest zludzeniem. I to pomaga.
                Ale to doswiadczenie, zupelne przewartosciowanie pojecia
                Boga jest prawda.
                Co innego kiedy ludziom ukazuje sie Jezus, anilowie itp.
                Tego nie rozumiem. Simone Weil gdzies napisala, ze widziala
                Jezusa u boku ale z tego co ja czytalem (fragmenty) to nie
                (wydaje mi sie) jest to nic ponad wiekszosc tekstow.
                Jedno jest pewne: Bog nie jest tym za co go mamy. Na zdrowy
                rozum sie prosi o takie stwierdzenie. My wymyslamy Boga.

                nie pisalo mi sie najlepiej (chaotycznie)
                • Gość: Włodzio Re: doswiadczenie boga IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 04:06
                  No i mial racje Bergman.
                  nie odkryl Ameryki, ale tez sam musial do tego dojsc.
                  Ksiadz twardowski mowil kiedys, ze tez mial swoje rozne kryzysy religijne.
                  I dlatego jest tym, kim jest:)
              • Gość: zocha Re: doswiadczenie boga IP: *.dialup.mindspring.com 20.02.04, 23:42
                Janie, blagam opowiedz co Ci sie przydazylo...plizzzz
                • jan_stereo Re: doswiadczenie boga 21.02.04, 13:35
                  Jakimi by slowami nie operowac, wyjdzie to przyglupwo,wiec daruj brak opisu.W
                  skrocie rzekne, ze choc boskie odczucia sie trafiaja, to nie mja nic wspolnego
                  z Bogiem.
                  • Gość: zocha Re: doswiadczenie boga IP: *.dialup.mindspring.com 21.02.04, 17:24
                    Wiem o czym mowisz, dokladnie tak odebralam moje doswiadczenie, poprosze Cie
                    jednak, o pare tylko slow, zakreslajacych ramy tego wydarzenia.z
                  • Gość: zocha Re: doswiadczenie boga IP: *.dialup.mindspring.com 22.02.04, 18:08
                    janie-s, odezwij sie!!!
                    • jan_stereo Re: doswiadczenie boga 22.02.04, 19:56
                      Pewnie Cie rozczaruje,ale skoro nalegasz, wiec czynie Twe prosbe i pisze.
                      W skrocie,tak mi sie wydaje,to doswiadczylem siebie,tego siebie w ciszy, niemal
                      zupelnej,uspokojonego wewnetrznie,takie czucie ze sie jest i nic ponadto,spokoj
                      istnienia,ze tak powiem malo precyzyjnie.Tak silnie moje,wlasne i nieme
                      echo „slyszalem”, ze prawie jakbym kogos innego "spotkal" swoim budzacym sie do
                      rozumowania umyslem,stad moga rodzic sie wrazenia jakiegos innego bytu,owego
                      Boga,Marii,Staszka,Mietka itd.
                      A jakie byly okolicznosci ? Noc sobie byla,mysli amplitude przybraly niemal
                      zerowa,a ja lezalem,spalem,nie spalem,czuwalem,jeszcze nie myslalem,a juz
                      realnie odczuwalem....jam mowilem,wyszedl belkot ;-).

                      Pozdrawiam !
                      • Gość: zocha Re: doswiadczenie boga IP: *.dialup.mindspring.com 22.02.04, 20:48
                        janie-s bardzo Ci dziekuje... nie ma slow na oddanie tej innej rzeczywistosci
                        (to oczywiste),ale moge sobie wyobrazic lub raczej probowac wyobrazic to, czego
                        doswiadczyles. Moje przezycie bylo inne, ale rownie pasjonujace, pozdrawiam i
                        jeszcze raz dziekuje.z:-)
    • psychoguru Co sie dzieje w mozgu 15.01.04, 08:04
      wiql napisał:

      > kto mial?

      Statystycznie najwiecej takich przypadkow zdarza sie w syndromie zwanym
      fachowo epilepsja plata czolowego. Objawami zewnetrznymi sa gleboka
      religijnosc, kaznodziejstwo, relacje o wizjach, glosach i doswiadczeniach
      duchowych.

      Przypadki takie sa tez bez obajwow epilepsji. Badania zdaja sie wskazywac
      ze rowniez i wtedy dochodzi do silnego pobudzenia jednego z obszarow plata
      czolowego. Do pobudzenia czesto dochodzi w specyficznych okolicznosciach.
      Wewnetrzny stan psychiczny i/lub specjalne czynniki zewnetrzne (wplyw innych
      osob, atmosfera graniczaca np. z transem) powoduja niezwykly stan pobudzenia.
      Dobrym przykladem moze byc swiadectwo opisane bardzo szczegolowo w:

      www.sienna.kz.pl/artykuly/bg_0.htm
      W tym swiadectwie widac wyraznie wplyw innych osob oraz specjalna atmosfere.

      Jezeli tego typu doswiadczenia zwiazane sa z aktywnoscia pewnych rejonow mozgu
      pod wplywem okreslonych bodzcow to oczywiscie nie swiadczy to jeszcze ze
      nie moga byc one wywolane przez sily wyzsze dzialajace na mozg. W kazdym razie
      na pewno trzeba selekcjonowac przypadki wskazujace na czynniki materialne
      (np. popsute obwody w przypadku epilepsji) i inne.

      • zlewozmywak1 Re: Co sie dzieje w mozgu 15.01.04, 09:42
        To chyba nie o takie doświadczenie chodzi......
      • agresja4 Re: z tego co mi wiadomo 31.01.04, 00:56
        uszkodzenie płata czołowego to absolutny brak uczuć.
        Oziębłość kompletna a nie odloty.


        Muszę widac się dokształcić....



        psychoguru napisała:

        > wiql napisał:
        >
        > > kto mial?
        >
        > Statystycznie najwiecej takich przypadkow zdarza sie w syndromie zwanym
        > fachowo epilepsja plata czolowego. Objawami zewnetrznymi sa gleboka
        > religijnosc, kaznodziejstwo, relacje o wizjach, glosach i doswiadczeniach
        > duchowych.
        >
        > Przypadki takie sa tez bez obajwow epilepsji. Badania zdaja sie wskazywac
        > ze rowniez i wtedy dochodzi do silnego pobudzenia jednego z obszarow plata
        > czolowego. Do pobudzenia czesto dochodzi w specyficznych okolicznosciach.
        > Wewnetrzny stan psychiczny i/lub specjalne czynniki zewnetrzne (wplyw innych
        > osob, atmosfera graniczaca np. z transem) powoduja niezwykly stan pobudzenia.
        > Dobrym przykladem moze byc swiadectwo opisane bardzo szczegolowo w:
        >
        > www.sienna.kz.pl/artykuly/bg_0.htm
        > W tym swiadectwie widac wyraznie wplyw innych osob oraz specjalna atmosfere.
        >
        > Jezeli tego typu doswiadczenia zwiazane sa z aktywnoscia pewnych rejonow mozgu
        > pod wplywem okreslonych bodzcow to oczywiscie nie swiadczy to jeszcze ze
        > nie moga byc one wywolane przez sily wyzsze dzialajace na mozg. W kazdym razie
        > na pewno trzeba selekcjonowac przypadki wskazujace na czynniki materialne
        > (np. popsute obwody w przypadku epilepsji) i inne.
        >
      • Gość: Włodzio Re: Co sie dzieje w mozgu IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 04:00
        Psychoguru,

        metafizyka i płaty czołowe...
        Nie kwestionuję.
        A myśl prof. Kazimierza Dąbrowskiego, gdzie akcjomatem naukowym dochodzi oo do
        styku nauki i metafizyki?
        A ilez sronic poswiecil sferze irracjonalnej człowieka prof. Jan Szczepański
        w "Sprawach ludzkich", nb., jak wiadomo ksiazce nienaukowej, napisanej po b.
        ciezkiej operacji?
        Ilez miłosci do ludzi przewija sie przez karty ksiazek prof. Antoniego
        Kępińskiego?
        Do czego wreszcie doszedł prof. Włodzimierz Sedlak aksjomatem naukowym?

        Do tego, co religie Wschodu nazywają satori, czy oswieceniem, czy stopieniem
        się z całoscia wszechbytu, czy czym tam jeszcze.
        A iluż ludzi medytujacych, nawet w najprostszy sposob odczuwa czesto cos, co
        slowami ujmuje "czuje cos takiego slodkiego w sercu"?
        To juz z konkretnych praktyk psychoterapeutycznych.

        I wiele, wiele innych przykladow na przezycie metafizyczne, uwznioslenia, i jak
        to jeszcze nazwac. W nauce, w literaturze pieknej, w zyciu.

        PS. Sa ludzie, ktorrzy takie "słodkie w sercu" odczuwaja, gdy daje im sie
        wladze. Ale to jedynie bardzo nieliczne jednostki.

        Czlowiek przede wszystkimk potrzebuje harmonii z samym soba i z innymi ludzmi.
        Tak jestesmy skonstruowani. Zas harmonia z innymi to miedzy innymi realizacja
        potrzeby dawania, imperatywu dawania.

        A platy czołowe i epilepsja...

        Jesli ktos ma uwznioslenia tak zwane, to nie znaczy, ze jest chory.
        Ja wiem, ze Hitler plakal rzewnymi lzami na jakims filmie z Polą Negri. On byl
        sentymentalny i uczuciowy. Taka jest prawda.
        Jednoczesnie wymordowal co nieco ludzi.
        Byl jaroszem, jednoczesnie w trakcie obiadow wachal zupe i zwykl byl
        mawiać "zupa z trupa".

        No, ale to dualizm histeryka i czlowieka o postawie nekrofilnej.

        A tutaj ja czytam zwierzenia ludzi o dobrych sercach, sadze, zintegrowanych.
        A co to jest Bog? Jeden ze slynnych poetow, gdy go kiedys o to zapytalem
        opowiedzial: Bog to tajemnica. Zas na pytanie jaki jest Bog stwierdzil: dobry.

        A Wasc od razu o epilepsji i platach skroniowych:)
        Jeszcze sobie ktos cos zlego wmowi...
        • psychoguru Co sie dzieje w mozdzku Wlodzia 31.01.04, 20:36
          Gość portalu: Włodzio napisał(a):

          > A Wasc od razu o epilepsji i platach skroniowych:)
          > Jeszcze sobie ktos cos zlego wmowi...

          Oj Wlodzio paplasz trzy po trzy. Jezeli silna religijnosc, wizje,
          przezycia duchowe sa objawami w epilepsjach plata czolowego to
          co to znaczy? Kontakt z silami duchowymi sie polepsza?


          • wlodekbar Re: Co sie dzieje w mozdzku Wlodzia 31.01.04, 22:20
            Kapituluję!
            Rozpedzilem sie co nieco:)
          • wlodekbar Re: Co sie dzieje w mozdzku Wlodzia 31.01.04, 22:39
            I jeszcze jeden szczegol...
            Ja, psychoguru, pobieznie nieco przeczytalem Twoj post, i sobie pomyslalem, ze
            Ty technokratycznie podszedles do zagadnienia, a to mnie denerwuje jak cholera.
            Ale teraz widze, ze sie pomylilem.
            Po prostu.

            A wiec koncze ten post - wyrazami szacunku:)


            PS.
            Ja to napisalem serio, bez zadnego sarkazmu. Bo teraz jakies takie podejrzliwe
            ludzie, choc nie wszystkie, ale sie porobily, w tych nasztch realiach.
      • wlodekbar Re: Co sie dzieje w mozgu 31.01.04, 04:27
        Zapomnialem, przepraszam, dodac:
        Oczywiscie z calym szacunkiem:)))
    • Gość: la Re: doswiadczenie boga IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 31.01.04, 10:09
      Uczestniczylam kiedys w medytacji na warsztatach, gdzie prowadzacy wprowadzal
      nas w relaks i prowadzil medytacje.To byla medytacja tzw zlotych wrot.Wlasnie w
      trakcie tej medytacji poczulam cos tak pieknego niesamowitego, jakbym byla
      czescia calosci ,Zrodla.Milosc wypelniala mi serce.Cudowne doswiadczenie.To
      zostalo we mnie .NIe bylo to wmowione przez prowadzacego.Kazdy z uczestnikow
      poczul zreszta cos innego.
      Pozdrawiam
      • wlodekbar Re: doswiadczenie boga 31.01.04, 17:40
        No bo jest faktem dowiedzionym empirycznie i naukowo, ze medytacja prowadzi do
        rozwoju duchowego, a nie tylko, jak niektorzy twierdza, polepsza zdolnosc
        koncentracji. Tzn. medytacja poszerza samoswiadomosc. To jest kwestia przeplywu
        energii nerwowej z osrodkow podkorowych, czyli ze sfery podswiadomosci do
        osrodkow korowych.
        Najprostsze cwiczenia oddechowe juz bardzo czestoi sa skuteczne.
        To nie zadne bajki, tylko, jak powiadzam, jest to dowiedzione i empirycznie, i
        naukowo.
        • wlodekbar Re: doswiadczenie boga 31.01.04, 17:50
          Aha, zapomnialem...
          I jest dowiedzione naukowo, ze nasze organizmy skladaja sie z tych samych
          atomow, co (jak dotychczas przynajmniej:) ) caly wszechswiat.
          A wiec jeslibym byl osoba duchowna, powiedzialbym, ze jestesmy wyslannikami:
          Boga, wszechswiata, elementem calosci wszechbytu etc., etc.
          Psychologowie, eoznych zreszta "orientacji" kiedys wolali na alarm *byla taka
          moda): najważniejsze to byc "blisko siebie".
          I mieli rację.
          A medytacja, poszerzajac samoświadomosc temu sprzyja. Proste jak drut.
          I jesli w naszym lupanym kapitalizmie komus sie wydaje, ze jest nieudacznikiem
          zyciowym, bo nie potrafi robic za biznesmena, albo nie ma kina domowego, ani
          nawet, nie wiem, zalozmy, video, to znaczy, ze jest jeszcze w niedostatecznym
          stopniu swiadomu siebie.
          Najwazniejsze to byc soba, zyc w zgodzie z soba. I wazne jest, by w jak
          najmniejszym stopniu porownywac sie.
          Jeszcze tu, w Polsce, ktora bynajmniej krajem mlekiem i miodem plynacym nie
          jest:)))
      • psychoguru Wspaniale sygnaly 31.01.04, 20:47
        Gość portalu: la napisał(a):

        > Uczestniczylam kiedys w medytacji na warsztatach, gdzie prowadzacy
        >wprowadzal nas w relaks i prowadzil medytacje.To byla medytacja tzw zlotych
        >wrot.Wlasnie w
        > trakcie tej medytacji poczulam cos tak pieknego niesamowitego, jakbym byla
        > czescia calosci ,Zrodla.Milosc wypelniala mi serce.Cudowne doswiadczenie.To
        > zostalo we mnie .NIe bylo to wmowione przez prowadzacego.Kazdy z uczestnikow
        > poczul zreszta cos innego.
        > Pozdrawiam

        Oczywiscie ze nie bylo to wmowione. Osrodki mozgu generuja takie sygnaly
        w specyficznych okolicznosciach. Albo trzeba miec odpowiednie przezycia
        i zwiazane z nimi stany psychiczne (milosc, orgazm) albo stosuje sie
        odpowiednia technike. W twoim przypadku byla to medytacja, wyzej byl
        podany inny przyklad techniki uzywajacej stymulacji religijnej:

        www.sienna.kz.pl/artykuly/bg_0.htm

        Sygnaly typu " wszystko jest jasne" lub "wszechogarniajaca milosc" probuje
        sie tez badac w laboratoruach, mozna to poszukac pod neurotheology.
    • wiql Re: doswiadczenie boga 20.02.04, 22:30
      .
    • mskaiq Re: doswiadczenie boga 23.02.04, 06:46
      Dla mnie Bog jest miloscia, jest rowniez cisza ktorej konsekwencja jest nasza
      wolna wola.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • adamski_1972 Re: doswiadczenie boga 29.02.04, 16:54
        Ja mialem doswiadczenie Boga. Mialem przezycie Swiatla.... takie o ktorym pisza
        w zyciu po zyciu- i ktore czasem maja osoby zyjace, niekoniecznie n agranicy
        smierci.
        Jedyne co wtedy czulem, to wszechogarniajaca milosc.
        Nie chce pisac wiecej- bo i trudno to opisac slowami.
        Napisalem prawde.
        Pozdrawiam
    • j_ar Re: doswiadczenie boga 02.03.04, 12:11
      chlip..jakis taki poszkodowany sie poczulem, wszyscy tutaj mieli takie piekne
      odczucia boga..a ja.... ja nawet 6 glupich cyferek nie moge sie doprosic :((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka