Dodaj do ulubionych

Uwolnić się??

16.10.09, 12:40
Jestem wściekla,chociaż w tym stanie nie powinnam,gdyż jestem w 3 mscu ciąży. Ciąża nieplanowana, ale z człowiekiem kórego kocham i który mnie nie zostawil samej. Tylko jest problem ,ja mam tutaj ponad rok studiów, a on nie może zawitać do Polski niestety. Oboje doszlismy do wniosku,ze zaniedlugo zamieszkamy razem w irlandii i tu sie pojawia problem. Otóż mam 22 lata, pracuje i studiuje zaoczni ale zarabiam grosze,więc nie stac mnie na wynajęcie mieszkania,także iezkam z rodzicami niestety. To wyjątkowo nadopiekuńczy ludzie<szkoda że dopiero teraz> nie wyobrażają sobie , że mogę wyjechać, ciągle trwają kłótnie z okresowymi przerwami aby pokazać jacy oni sa wspaniałomyślni,gadki umoralniające mojej mamusi , że każdy facet zdradza itd...kiedy do mnie dzwoni moj ukochany t matka dostaje furii i klótnia gotowa.Wścieklam sie ostatnio ponieważ wyrabialam obie paszport potrzebny mi do pps w irlandii bo prawa jazdy nie posiadam to już plaz,lamenty i podarcie mi karteczki do odbioru dokumentu,oczywiscie to wszystko przeplata sie z chwilami dobroci,próbami"dogadzania"mi. Sama niewiem co mam robić, jestem gotowa na wyjaz,na odseparowanie sie,ale posiadając takich rodziców mam w sobie podszyty lęk, że rzeczywiscie ktores z nich zawału dostanie....przepraszam za trucie.
Obserwuj wątek
    • s.p.7 Re: Uwolnić się?? 16.10.09, 12:58
      przepraszam za trucie.
      - widac rodzice wyzwolili w tobie juz takie pczucie winy ze przepraszasz za
      wszeystko, niedlugo zaczniesz przepraszac za to ze zyjesz.

      dalczego?
      bo prawdopodobnie twoja mamuska sądzi ze jestes jej wąłsnoscia a nie wolnym
      czlowiekiem, jako jej wlasnosc musisz robic to co ona ci kaze.

      Nei masz jednak, nie powinnas miec nic wspolego z nią- czyli jak słusznie mowi i
      całkiem dorze tytuł watku : Uwolnić się

      poniewaz chca cie uwięzić
      widać wyraznie ze nei kieruja sie Twoim dobrem, rozwojem twojej osoowosci i
      Twwojego zycia, lecze realizuja jakies tam swoje cele,

      przyczyny mogla byc rozne:
      -mamusia chce miec swoja córusię przy sobie, chce miec opiekie na starsc, chce
      miec lakie do zabway, chce miec kontrole nad kims, mzoe sadzic ze robi dobrze
      dla siebie ale w wiekszosci przypadkow w jakims tam stoniu realizuje wole swojej
      podswiadomosci dyktowanej jakimis prostymi instynkatami
      czasem sama moze sobie przeczyc
      - pisze to bys mial swiadomosc na czym stoisz

      tak tresuje się ludzi:
      -wypaczanie swiadomsoc, straszenie, zddradami, obnizanie poczucia wartosci,
      mozliwosci, nadopiekunczosc prowadząca do pozbawianie zolonsci samodzielnosci,
      fizyczne pruby "udupienia" jak darcie dokumentow

      ona moze sadzic ze rbi dla ciebie dorze, moze nawet do kona nie byc swiadomo ze
      robi ci krzywdze, ale wyraznie cie zniewala

      nie czuje ta mby bylo cos w rodzaju zaufania, otwartego dialogu, porozumienia,
      milosci, dobra, dbania o twje szzescię, jest tam raczej reazliacja czyjejs wizji
      ciebie,


      twoja matka chce miec ciebie dal siebie - stąd ta furia - agresja przecie osoby,
      która miała by Ciebie jej odebrac
      (czyli matak traktuje cie niemal przedmiotowo - a to nie milsoc tylko upodlenie
      czlowieka)

      jej płacz to element emocjonalnej i psychicznej manipulacji - czyli kolejnych
      prób wywarcia wplywu
      zawał? - msyle ze był by uzdrawiajacy dla tych chorych morlanie ludzi...,
      uprawiaja terroryzm na tobie

      wg mnie powinnas posluchac siebie i glosu swojego serca, madrze
      nie oceniam tego czy to co robisz jest słuszne czy nie, ale sadze ze postawa
      twoich rodzicow jest nikorzystna dla Ciebie bardzo

      wiec tak jakakolwik forma uwlnienia sie od nich mimo ze moze przyniesc sytuacje
      trudniejszą bedzie dobra
      ignoruj ich, zycj swoim zyciem, oni cie krzywdza, odejdz od niech, buduja ci
      psychiczna klatkę
      • uneevidence Re: Uwolnić się?? 16.10.09, 13:09
        dziekuje Ci licznie,każde slowa są dla mnie slowami otuchy i czuje ze dojrzewam do tej decyzji. Ja wiem, że im duzo zawzieczam, dużo dla mnie zrobili,ale jakos niepotrafie byc wdzieczna gdyz o dziecka niemialam nawet na to wpływu w co chce sie ubrać,oczywiscie teraz sama o tym decyduje,ale drażni mnie to niezmiernie. Chyba jestem podłą córka, bo mam ochote kopnac w zad mojego tate ktory po tylu latach nagle sie obudził i chce mi zycie ustawiac, a wiecznie zajety był soba i weekendowym zagladaniem w kieliszek.
    • paco_lopez Re: Uwolnić się?? 16.10.09, 13:42
      za trzy lata będziesz sie z tego śmiac. nie jedź do irlandii bo tam
      guzik jest takiego znowu czego tutaj nie ma. pada pół roku.
    • de_witch Życie po życiu. 16.10.09, 13:56
      Pod tym samym tytułem jest ksiazka Sylvie Browne, w której pisze
      dość ciekawie na temat życia po drugiej stronie. I sensu, że się
      naradzamy. Ponoć można wybrać, albo się narodzić, albo i nie.
      Naradzając się ponownie, mamy określony plan. W bardzo wielu
      ksiązkach, różno-językowo-kulturowo, spotkałam się, ze
      stwierdzeniem,że jeżeli ktoś nie realizuje się zgodne z planem...ten
      odchodzi. Po naszemu mówiac umiera, ginie nagłych wypadkach, albo
      np. smiercią samobójczą.

      Moja ukochana mama, która interesuje się sprawami duchowymi
      twierdzi,że duchowość ma stopnie i jest kilka ok. 4. Po
      przerobienu 'lekcji', które mamy przerobić wchodzimy na wyższy
      szczebel rozwoju.

      Ja chciałabym się narodzić jeszcze tak ze dwa razy.:))))

      W następnym życiu chciałabym parać się nowoczesną technika medyczną
      i operować ludzi... na odległość nie oglądając krwi gołym okiem. W
      tym życiu nie jestem w stanie patrzeć na krew. Zaraz mdleję, ale w
      następnym będzie to możliwe.:-)))

      Może Alu, wpadniesz pod mój skalpel, więc zamów sobie już teraz
      bezpieczną chorobę.:-)))

      • kaa.lka Re: Życie po życiu. 16.10.09, 14:15
        no wicia,
        Ty jestes new age?
        a coz to za rodzaj duchowosci co kroi ludzi na odleglosc?
        nawet w przenosnym watku te Twoje onomatopeiczne przeslania malo dowcipnymi;
        a wrecz brzydko wygladaja:)

        znowu masz klopoty z logika wynikajaca z nadinterpretacji lektur?
    • de_witch Oj, coś widzę że ten wątek... 16.10.09, 13:57
      wpadł nie w to miejsce:-)
    • de_witch Wyjechać i to jak najszybciej. 16.10.09, 14:03
      Zanim dziecko się narodzi. Tam tez są możliwosci studiowania, albo
      porozmawiać, z rektorem czy nie da się tych studiów zaocznych
      dokończyć jedynie kilkoma egzaminami, na które niestey trzeba bedzie
      pojechać.

      Dziś jest dużo możliwości studiowania, wiec napewno sobie poradzisz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka