gad.forumowy
23.10.09, 18:02
Poznałem na pewnych randkach interesującą dziewczynę. Trochę maili, w końcu podała GG, więc rozmawialiśmy kilka razy przez czas liczony w godzinach. Rozmawialiśmy też na Skype wideo (mamy kamerki), było miło. Na koniec rozmowy Skype wymieniliśmy się numerami telefonów i przesyłaliśmy sobie miłe SMSy (na słodkie wstawanie, na miłe popołudnie, tak po kilkanaście dziennie). Postanowiliśmy spotkać się, co też się stało wczoraj. Jakoś na początku nie było nici porozumienia, może oboje byliśmy spięci, ale później się rozkręciłem. Poszliśmy na spacer przez miasto, do mojej ulubionej knajpy, później wróciliśmy, różę kupiłem. Dziewczę było coś podziębione, więc wysłałem troskliwego SMSa z pytaniem o zdrowie i czy dojechała. Na tego SMSa odpisała, na dwa następne (wieczorem wczoraj i dziś rano) już nie. Po południu zobaczyłem, że jest na GG więc do niej napisałem, pytając o zdrowie i sugerując wyjście do kina. W odpowiedzi napisała, że nie jestem w jej typie. Cóż, odpisałem spoko, a następne czynności to wykasowanie numeru jej komórki, numeru i archiwum z GG.
Pozostało pytanie dlaczego i złość, że znowu straciłem kilkadziesiąt zł.
Jakiś miesiąc temu miałem podobną historię. Nie podobało się pannie (innej oczywiście), że zapłaciłem w restauracji, że drzwi w samochodzie otworzyłem, itd.