Dodaj do ulubionych

inny jest nievinny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 18:00
Dlaczego wielu tutejszych pisarzy permanentnie przypisuje innym złe motywy
działania, mimo, że nie bardzo są ku temu podstawy, i czemu siebie są skłonni
uważać za lepszych?

I czemu w tak dużej mierze myślą o poprawianiu innych, manipulowaniu innymi
etc.?

I o tym, co mogą wziąć po pierwsze, a jeśli w ogóle o tym, co moga dać, to
ewentualnie po drugie?

Zostawiam Was z tym problemem filozoficznym ;)

Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: inny jest nievinny IP: *.unl.edu 16.01.04, 18:27
      nie ma niewinnych, sa tylko zle przesluchiwani.
      Dr. Evil, buahahahahahahahaha
      • komandos57 Re: inny jest nievinny Imaginie 16.01.04, 18:32
        A ty chcialbys uczynic wielu podatnych na manipulacje na swoj obraz i
        podobienstwo?
      • Gość: OIeńka Ty płacz nad tym, Jędruś, a nie się ciesz ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 18:46
        Nie sądzisz, że to jest główne źródło większości kłopotów?
        • mahoney Re: Ty płacz nad tym, Jędruś, a nie się ciesz ;) 17.01.04, 03:06
          czy komandos to w gwarze " jedrus " ?
          • Gość: OIeńka żeś oszalał??? ;)))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 13:33
            Jędruś to Imagine :)))))
            • mahoney Re: żeś oszalał??? ;)))))) 17.01.04, 22:37
              acha
              ---
              "Zniknięcie tych parówek spowodowało niemały zamęt, to fakt. Był to jednak
              zamęt grubymi nićmi szyty i wiemy lep jakiej propagandy kryje się za tymi
              nićmi."
      • Gość: frustro Re: inny jest nievinny IP: *.future-net.pl 18.01.04, 00:13
        nie ma normalnych ,śą tylko niedokładnie zbadani
    • Gość: ewa Re: inny jest nievinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 18:28
      No cóż, może dlatego że nie pragną robić dokładnie tego, co ty chcesz aby
      robili.
      • Gość: OIeńka zacznijmy od tego, ze ja niczego od nikogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 18:36
        nie chcę :)
        • yagnieszka A patrzysz czasem w lusterko, Olenko? N/T 17.01.04, 18:08
          • Gość: OIeńka look, who's talking, hihihihi :))))))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 18:15
    • maly.ksiaze Re: inny jest nievinny 17.01.04, 20:28
      Jak na kogoś, kto czyjeś rodzicielskie obawy gotów jest ekstrapolować do
      stwierdzeń 'homofobia' i 'rasizm' - całkiem niezłe.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: OIeńka ekstrapolować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 20:44
        Masz dość przykrą tendencję do czytania nie tego, co piszę, tylko tego, co
        chcesz żebym napisała.

        Pamietasz jeszcze, kto nazwał homoseksualizm nieszczęściem? Mamusia
        homoseksualisty.

        A kto nazwał mamusię homoseksualisty rasistką? Ktoś w Twojej głowie.
        • maly.ksiaze Re: ekstrapolować? 17.01.04, 21:40
          Jak zwał, tak zwał. Przyrównałaś jej dylematy do rasizmu. Jak dla mnie, na
          jednow wychodzi. Czy gdyby przyrównać to, co ty piszesz do, dajmy na to,
          molestowania seksualnego nieletnich, byłoby Ci fajnie?

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: OIeńka Re: ekstrapolować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 22:39
            Nijak by mi nie było - bo nie przywiazuję specjalnej wagi do tego, co ktoś obcy
            na mój temat sądzi, co uwazam za objaw zdrowia psychicznego zresztą.
            Wykazałabym natomiast mankamenty takiej analogii.

            Nie jej dylematy tylko homofobie porównałam do rasizmu, gwoli ścisłości.
            I jakoś nie widzę argumentów przeciwko takiej analogii. Zechcesz wskazać?
            • maly.ksiaze Spin doctor 17.01.04, 23:41
              > Wykazałabym natomiast mankamenty takiej analogii.
              Każda analogia ma mankamenty.

              > Nie jej dylematy tylko homofobie porównałam do rasizmu, gwoli ścisłości.
              > I jakoś nie widzę argumentów przeciwko takiej analogii. Zechcesz wskazać?
              Akurat zestawienie nienawiści wobec homoseksualistów (nie znoszę słowa
              homofobia, bo nic nie znaczy) z rasizmem uważam za trafne. Nie uważam jednak
              użycia go w konkretnej sytuacji, o której mowa, za uzasadnione. Nazbyt
              nacechowane. W końcu autorka listu przyszła tu po poradę, a nie poddać się
              osądowi. Zechciej to uszanować.

              Pozdrawiam,

              mk.
              • Gość: OIeńka Re: Spin doctor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 23:50
                Ani mi się śni. Każdy ma prawo do oceny postepowania innych oraz do
                wyartykułowania tej oceny. Z którego to prawa skrzętnie korzystasz.
                • maly.ksiaze Re: Spin doctor 18.01.04, 00:09
                  > Ani mi się śni. Każdy ma prawo do oceny postepowania innych oraz do
                  > wyartykułowania tej oceny. Z którego to prawa skrzętnie korzystasz.

                  Według mnie nie masz prawa do oceny osób, na podstawie czynów, intencji i
                  defektów charakteru, które to Ty im przypisujesz. Na podstawie poszlak.
                  Osobiście pozwoliłem sobie raptem raz na wyartykułowanie stanowczej oceny.
                  Chodziło, o ile pamiętam, o Twoje intelektualne możliwości - na podstawie
                  Twoich produkcji na tym forum. Nie wiem zatem, czy można to nazwać 'skrzętnym
                  korzystaniem'. Akurat w tym przypadku materiału dowodowego było jak nadto.

                  Zauważyłem dawno, że dla Ciebie to forum jest tylko i wyłącznie miejscem gier i
                  zabaw towarzyskich. Niech Ci będzie; w sumie ja mam do tego podobne podejście.
                  Zważ jednak, że są ludzie, którzy - być może przez pomyłkę, zwiedzeni
                  nagłówkiem - przychodzą tu po poradę. Odsłaniają się przed nami, opuszczają
                  gardę - licząc na pomoc. Są w kłopocie, być może zażenowani nieco swoim
                  wyznaniem - i są przez to bardziej wrażliwi. Jak napisała Kamfora: nie należy
                  kopać leżącego, niezależnie z jakiego powodu leży.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • Gość: OIeńka Re: Spin doctor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 00:15
                    Przyjmuję do wiadomosci Twoje zdanie na temat moich praw i - powiem szczerze -
                    mam je w nosie.

                    > Zauważyłem dawno, że dla Ciebie to forum jest tylko i wyłącznie miejscem gier
                    i
                    >
                    > zabaw towarzyskich.

                    to już pomówienie wręcz
                    przypomnij mi post kogoś proszącego o pomoc, który olałam?
                    Ty za to olałeś ich setki
                    może byś łaskawie ruszył tyłek i napisał coś temu chłopakowi o
                    niku "samjuzniewiem", który napisał dość dramatycznego posta zamiast zajmować
                    się mną? czy mniej Cie to kręci?

                    no cóż - mogę tylko wyrazić satysfakcję, że moje pierwsze wrażenie z Tobą
                    zwiazane day by day okazuje się coraz bardziej słuszne

                    dobranoc
                    • maly.ksiaze Być może tym którym doradzasz... 18.01.04, 00:27
                      ...wyszłoby na dobre, gdybyś się od tego czasem powstrzymała. Będzie im łatwiej
                      wyłowić te wartościowe posty.

                      > przypomnij mi post kogoś proszącego o pomoc, który olałam?
                      Deksonstrukcja Twoich wypowiedzi wskazuje, że piszesz przede wszystkim o sobie.
                      Wyjątek stanowią posty o charakterze towarzyskim.

                      > Ty za to olałeś ich setki
                      > może byś łaskawie ruszył tyłek i napisał coś temu chłopakowi o
                      > niku "samjuzniewiem", który napisał dość dramatycznego posta zamiast zajmować
                      > się mną? czy mniej Cie to kręci?
                      Nie zajmuję się Tobą. Po prostu obnażam Twą hipokryzję i brak logiki, w celu
                      rozrywkowym. Choć - hipokryzja też ma wartość. I tak - mniej mnie to kręci, bo
                      przychodzę tu dla zabawy, a nie pomagać zagubionym. Na poważne posty odpowiadam
                      tylko wtedy, gdy wydaje mi się, że potrafie pomóc. Czego i Tobie życzę.

                      Pozdrawiam,

                      mk.

                      PS.
                      > Przyjmuję do wiadomosci Twoje zdanie na temat moich praw i - powiem szczerze
                      > mam je w nosie.
                      Słusznie.
                      • Gość: OIeńka Re: Być może tym którym doradzasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 19:54
                        Moze już byś skończył, bo mam wrażenie, że kopię leżącego? :)))

                        Jesteś obleśnym starym (jak donosi poczta pantoflowa) dziadem pozbawioneym
                        poczucie humoru, bigoteryjnym, mało bystrym i złośliwym - to moja opinia o
                        Tobie.

                        Jestem głupią hipokrytką (dalej nie pamiętam) to Twoja o mnie.

                        Czy jest coś jeszcze do dodania?
                        Jak sądzę nie.

                        Skoro jestes tu w celach wyłącznie rozrywkowych - dobrej zabawy.
                        • Gość: ewa Re: Być może tym którym doradzasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 20:27
                          Gość: Oleńka 16.01.2004 18:00 odpowiedz na list
                          >Dlaczego wielu tutejszych pisarzy permanentnie przypisuje innym złe motywy
                          >działania, mimo, że nie bardzo są ku temu podstawy, i czemu siebie są skłonni
                          >uważać za lepszych?

                          Gość: Oleńka 18.01.2004 19:54 odpowiedz na list
                          >Jesteś obleśnym starym (jak donosi poczta pantoflowa) dziadem pozbawioneym
                          >poczucie humoru, bigoteryjnym, mało bystrym i złośliwym - to moja opinia o
                          >Tobie.

                          Może odpisz jakie tobą kierują motywy, gdy tak piszesz do innego człowieka?

                          • Gość: Oleńka Re: Być może tym którym doradzasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 20:59
                            Niestety niewiele zrozumiałaś z tego, co napisałam w poscie otwierajacym ten
                            wątek. Przypisywanie bezpodstawnie złych motywów działania komuś nijak ma się
                            do oceny czyjegoś pisarstwa. Podumaj nad różnicami.

                            MK uznał za stosowne poinformowac mnie o swoich refleksjach na mój temat, ja
                            uznałam za stosowne podzielić się moją oceną MK.

                            Jeszcze jakiś kłopot? Moze zajmij się tymi, którzy prosza o pomoc? Czy nie
                            bardzo?
                    • procesor dr.girl 18.01.04, 00:35
                      Gość portalu: OIeńka napisał(a):
                      > przypomnij mi post kogoś proszącego o pomoc, który olałam?
                      > Ty za to olałeś ich setki
                      > może byś łaskawie ruszył tyłek i napisał coś temu chłopakowi o
                      > niku "samjuzniewiem", który napisał dość dramatycznego posta zamiast zajmować
                      > się mną? czy mniej Cie to kręci?

                      Girl.... :)
                      Moge się założyć ż ejest mnóstwo postó z prosba o pomoc na które nie
                      odpowiedziałaś - i równie wielka litsa na które NIESTETY odpowiedziałaś..
                      Takie "doradzanie" jak w wątku Dobrosi - ........, ty nie doradzasz - ty
                      oskarżasz, wdeptujesz w ziemie, stawiasz diagdnozy i wygłaszasz jedynie słuszne
                      opinie..

                      Dramatyczny post samjużniewiem - o, tak, to cos dla ciebie.

                      A teraz możesz mnie zjechac jak to zwykle robisz. :)) Albo daruj soebi - i tak
                      bez czytania wiadomo co napiszesz.. :)
                      • Gość: OIeńka Re: dr.girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 19:55
                        Procesor - powtarzasz się. Jak zdarta płyta. Nie mam zwyczaju w kółko
                        dyskutować o tym samym.
                        • procesor a nie mówiłam? :D 18.01.04, 20:59
                          Znowu kłamiesz girl.

                          Nie dyskutowalismy na temat tego że oszukujesz twierdząc że na każdy list z
                          prosba o pomoc odpowiadasz. :)
                          Zresztą powtarzam (tak: POWTARZAM :) ) - czasem lepiej milczec niż "nieść
                          pomoc" w taki sposób jak ty to czasem (podkreslam: CZASEM) robisz.
                          • Gość: Oleńka niestety znów nie zrozumiałaś :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:00
                            a już nie mam siły wszystkiego Ci tłumaczyć :(
                            • procesor Heh, a ty jak zawsze przegapiasz ironie.. :) n/t 18.01.04, 21:03

                              • Gość: Oleńka hehehe n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:05
                  • j_ar Re: Spin doctor 19.01.04, 08:20
                    > Jak napisała Kamfora: nie należy
                    > kopać leżącego, niezależnie z jakiego powodu leży.

                    naprawde tak napisala?... hmmm... ciekawe, bardzo ciekawe... bo czasem wlasnie
                    tego lezacego trzeba dobrze kopnac aby za szybko nie wstal
                    • kwieto Re: Spin doctor 19.01.04, 08:35
                      > naprawde tak napisala?... hmmm... ciekawe, bardzo ciekawe... bo czasem wlasnie
                      > tego lezacego trzeba dobrze kopnac aby za szybko nie wstal

                      Ty masz leb....
    • kwieto No wlasnie 18.01.04, 14:35
      No wlasnie, dlaczego zarzucasz homofobie dobrosi5?

      Jak sobie odpowiesz na to pytanie, bedziesz miala odpowiedz na swoj watek.
      • Gość: OIeńka Re: No wlasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 19:58
        Homofobia, a gwoli ścisłości praktyki podyktowane homofobią, oznaczają niechęć
        w stosunku do homoseksualistów. D. homoseksualizm dziecka nazwała
        nieszczęściem. Co nie jest jasne?

        Wiedziałam, że tu zajrzysz :)))
        Pozdrowienia dla the colcika ;)
        • procesor Re: No wlasnie 18.01.04, 20:54
          Gość portalu: OIeńka napisał(a):
          > D. homoseksualizm dziecka nazwała nieszczęściem. Co nie jest jasne?

          Kłamiesz girl.
          Dobrosia napisała:
          "Mam podejrzenia, że moje dorastajace dziecko jest osobą o odmiennej
          orientacji seksualnej.Jestem zrospaczona,wszystko straciło dla mnie sens,
          nie potrafie z tym żyć."

          Jeśli nie rozumiesz że D. może się czuc zrozpaczona - i że nie jest to
          rónoznaczne z tym że ona uważa homoseksualizm za nieszczęście - to girl jestes
          jak to lubiłas pisac innym - niekumata.

          Ciekawe że zarzucając innym doszukiwanie sie w ludziach złych intencji - sama
          robisz DOKŁADNIE TO SAMO!!
          • Gość: Oleńka procesor, manipulujesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:04
            jaja sobie robisz czy naprawde nie kontaktujesz?

            szkoda, że nie zacytowałaś manipulantko całego posta - na końcu stoi jak byk,
            ze to nieszczęście...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10218654
            jesteś taka podła czy taka niekumata?
            • kwieto Nie unos sie tak 18.01.04, 21:30
              Bo zlosc pieknosci szkodzi.
              To ze pani informacje o tym ze jej syn (byc moze) jest homoseksualista, jeszcze o niczym nie
              swiadczy.

              Choc bardzo watpie ze zrozumiesz, sprobuje wyjasnic - zwroc uwage, ze Dobrosia nie prosila o to,
              jak jej syna "nawrocic" ale jak ona ma poradzic sobie z informacja ze jest gejem.
              To oznacza, ze wie iz ona ma problem i probuje cos z nim zrobic. I jestem w stanie zrozumiec, ze
              niezaleznie od tego jak sie odnosi do homoseksualistow w ogole, to wiadomosc ze taka orientacje
              ma jej syn, mogla byc dla niej ciezkim szokiem. Rozum to jedno, emocje to drugie.
              Porownywanie jej do skurwysynow (skurwysynek?) to slaby sposob na rozmowe.

              Podobnie jak Maly Ksiaze uwazam, ze lepiej by bylo, jakbys sie w pomocowych watkach nie
              wypowiadala. Zajmij sie czatowaniem.
              • Gość: Oleńka skąd wiesz, że jestem piękna? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:44
                Siet, Mieciu, rozumiem, że procesor nie łapie, ale szczerze mówiąc
                oczekiwałabym, ze Ty jednak złapiesz taką prostą rzecz :(

                Gdyby matka chciała syna nawracać, zjechałabym ją tak, że by długo pamietała,
                bo to by oznaczało s*syństwo do kwadratu. Lub gdyby chciała go z domu wyrzucac
                itp. Innymi słowy - w przypadku czynnej agresji.

                To, co zrobiła, nazwanie równoprawnej orientacji seksualnej nieszczęściem,
                można sklasyfikowac jako bierną agresję. Co jeszcze mam Ci wytłumaczyć???
                Przecież ta kobieta nie akceptuje orientacji swojego własnego dziecka, do
                cholery...

                Owszem rozumiem, że to dla niej szok. Rozumiem tez świetnie dla kogo jest to
                szok. Czy Ty nie rozumiesz, ze to oznacza ze uwaza homoseksualizm za
                coś "gorszego" - wstydliwego/grzesznego/niemoralnego/nienormalnego/second class
                (niepotrzebne skreślić).

                Czatowanie zostawiam Tobie, ostatnio sie w tym specjaliujesz, hehe.

                Mozesz uważać, co chcesz na temat tego gdzie powinnam się wypowiadac, a gdzie
                nie. mam nadzieję, że masz wystarczająco dużo rozumu, zeby wiedzieć, ze mam to
                w nosie, co na powyższy temat uważasz.
                • kwieto Re: skąd wiesz, że jestem piękna? ;) 18.01.04, 21:57
                  > Gdyby matka chciała syna nawracać, zjechałabym ją tak, że by długo pamietała,
                  > bo to by oznaczało s*syństwo do kwadratu. Lub gdyby chciała go z domu wyrzucac
                  > itp. Innymi słowy - w przypadku czynnej agresji.

                  Ufff, w imieniu Dobrosi jestem dozgonnie wdzieczny, ze jej laskawie nie rozstrzelalas.
                  Ktos tu mowil o wolnosci (przekonan) ostatnio...

                  > To, co zrobiła, nazwanie równoprawnej orientacji seksualnej nieszczęściem,
                  > można sklasyfikowac jako bierną agresję. Co jeszcze mam Ci wytłumaczyć???

                  To ona nazwala homoseksualizm nieszczesciem?
                  Mysl jak czytasz, to pomaga w rozumieniu tekstu, wiesz?

                  > Przecież ta kobieta nie akceptuje orientacji swojego własnego dziecka, do
                  > cholery..

                  Skad wiesz? Skoro prosi o pomoc w zwiazku z tym ze nie potrafi tego zrobic, to znaczy ze idzie w
                  dobrym kierunku, nieprawdaz? Ty oczywiscie uwazasz, ze osobie ktora sobie z czyms nie radzi i
                  prosi o pomoc nalezy przykopac tak zeby sie nogami nakryla?
                  I Ty sie uwazasz za "specjaliste w sprawach komunikacji"?
                  Zalosne.

                  > Owszem rozumiem, że to dla niej szok. Rozumiem tez świetnie dla kogo jest to
                  > szok. Czy Ty nie rozumiesz, ze to oznacza ze uwaza homoseksualizm za
                  > coś "gorszego" - wstydliwego/grzesznego/niemoralnego/nienormalnego/second class

                  Czy Ty nie rozumiesz, ze ona sama widzi, ze ma z tym problem?
                  I prosi o pomoc w jego rozwiazaniu?
                  Rozumiem, ze wg Ciebie jesli ktos kto nie lubi gejow przyjdzie do kogos z tekstem "nie lubie
                  gejow, ale chcialbym sobie z tym jakos poradzic" to nalezy go za to odstrzelic?
                  Albo przynajmniej skopac?

                  Niewazne czy kopiesz homoseksualistow, czy homofobow, nienawisc jest dokladnie taka sama.
                  Masz mentalnosc skinheada?
                  • Gość: Oleńka Re: skąd wiesz, że jestem piękna? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:03
                    Na prawdę nie chce mi sie poraz setny pisać, ze wolność prekonań nie obejmuje
                    prawa do tego, że nikt nie zareaguje na szerzenie waśni na tle narodowościowym
                    itede itepe...poczytaj konstytucję.

                    Tak nazwała go nieszczęsciem - idź przeczytaj jeszcze raz, bo zdaje się ze
                    każdy wątek czytasz tak, jak ten, w ktorym odnosiłam się do twoich słów, hehe...

                    Jestes żałosny, Kwieto. Porażajaco załosny...Dalej juz nie bedziemy pisać, bo
                    nie zrozumiałeś czego dotyczy ten wątek, a to podstawa dyskusji. Jak
                    zrozumiesz - pogadamy.
                    • kwieto Re: skąd wiesz, że jestem piękna? ;) 18.01.04, 22:09
                      > Na prawdę nie chce mi sie poraz setny pisać, ze wolność prekonań nie obejmuje
                      > prawa do tego, że nikt nie zareaguje na szerzenie waśni na tle narodowościowym
                      > itede itepe...poczytaj konstytucję.

                      To pisz na klamstwo.
                      Ktos tutaj szerzyl wasnie na tle narodowosciowym?
                      Dobrosia szerzyla jakiekolwiek wasnie? Jednym postem?

                      > Tak nazwała go nieszczęsciem - idź przeczytaj jeszcze raz, bo zdaje się ze
                      > każdy wątek czytasz tak, jak ten, w ktorym odnosiłam się do twoich słów, hehe..

                      Nieszczesciem nazwala swiadomosc, ze jej syn jest homoseksualista, a nie homoseksualizm jako
                      taki. Juz kiedys mowilem - staraj sie zrozumiec teksty ktore czytasz, a nie bedziesz musiala
                      zakladac takich watkow jak ten.

                      > Jestes żałosny, Kwieto. Porażajaco załosny...Dalej juz nie bedziemy pisać, bo
                      > nie zrozumiałeś czego dotyczy ten wątek, a to podstawa dyskusji. Jak
                      > zrozumiesz - pogadamy.

                      Uciekasz?
                      No tak, skoro nie masz innych argumentow...
                      Najlepiej komus dokopac, a potem udawac ze sie nic nie stalo albo podkulic ogon.
                      Zenujace.
                      • Gość: Oleńka naprawdę jesteś AŻ TAK mało bystry? :( n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:13
                        • kwieto naprawdę jesteś AŻ TAK mało konsekwentna? 18.01.04, 22:18
                          Mialas nie pisac juz do mnie, satelitko Ty moja.

                          Skad Twoja nienawisc do homofobow? Jestes lezbijka?
                          Skoro sie uwazasz za "lepsza" pod tym wzgledem, czemu zamiast tlumaczyc - tlamsisz?
                          Jasne, walenie po mordzie jest latwiejszym sposobem na wykazanie swojego poziomu, prawda?
                • procesor Re: skąd wiesz, że jestem piękna? ;) 18.01.04, 22:00
                  Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                  > Gdyby matka chciała syna nawracać, zjechałabym ją tak, że by długo pamietała,
                  > bo to by oznaczało s*syństwo do kwadratu. Lub gdyby chciała go z domu
                  > wyrzucac itp. Innymi słowy - w przypadku czynnej agresji.

                  Girl przeciez ty i tak te kobiete zjechałaś! Nie czekając na jej wyjasnienia
                  juz stworzyłaś sobie jej obraz w głowie - i nie przyjmujesz do widomości że na
                  razie ona PODEJRZEWA.
                  Czyli - może nawet sie mylic.. i sprawa w ogóle będzie nieaktualna..


                  > To, co zrobiła, nazwanie równoprawnej orientacji seksualnej nieszczęściem,
                  > można sklasyfikowac jako bierną agresję. Co jeszcze mam Ci wytłumaczyć???
                  > Przecież ta kobieta nie akceptuje orientacji swojego własnego dziecka, do
                  > cholery...

                  Nie nazwała orientacji nieszczęściem - tylko swoje odczucia wobec podejrzeń.
                  ONA MA PRAWO DO TAKIEGO ODCZUWANIA! Tak jak jej dziecko ma prawo do odmiennej
                  orientacji.. Twoim zdaniem powinna zareagowac "jak cudownie, synku! jestes
                  homo? tak sie cieszę!" - Ty naprawdę girl jestes tak kompletnie pozbawiona
                  wyobraźni?

                  > Owszem rozumiem, że to dla niej szok. Rozumiem tez świetnie dla kogo jest to
                  > szok. Czy Ty nie rozumiesz, ze to oznacza ze uwaza homoseksualizm za
                  > coś "gorszego" - wstydliwego/grzesznego/niemoralnego/nienormalnego/second
                  > class(niepotrzebne skreślić).

                  Moim zdaniem nie rozumiesz. Tylko tak piszesz. :P Bo to ładnie wygląda , ale
                  twoja reakcja na posty D. wykazuje kompletny brak dobrej woli z twojej strony.
                  W ten sposób NIC jej nie pomogłas w uporaniu sie z tym co ją dręczy - natomiast
                  zniechęciłas byc może do szukania pomocy na forum. Na TYM forum.

                  Mogłaś zamilczeć - ale wolałaś sie popisac swoją oświeconością. I niczym
                  więcej..

                  PS Przeciez żeś piekna dawno pisałaś.. hihi
                  • kwieto Re: skąd wiesz, że jestem piękna? ;) 18.01.04, 22:02
                    > Mogłaś zamilczeć - ale wolałaś sie popisac swoją oświeconością. I niczym
                    > więcej..

                    Raczej skinheadyzmem :(
                    • procesor Re: skąd wiesz, że jestem piękna? ;) 18.01.04, 22:07
                      Cóż Kwieto oan nie widzi ironii tego co pisze gdy wypisuje
                      "Zero wolności dla wrogów wolności".

                      Girl byłaby kapitalna w czasach płonących stosów. Tylko że wtedy płonęliby
                      inkwizytorzy. :) I nie widziałaby w tym żadnej sprzeczności.

                      Może jest z niej dobry materiał na kata?

                      Girl - ty jestes za czy przeciw karze śmierci??
                      • kwieto Re: skąd wiesz, że jestem piękna? ;) 18.01.04, 22:13
                        > Girl byłaby kapitalna w czasach płonących stosów. Tylko że wtedy płonęliby
                        > inkwizytorzy. :) I nie widziałaby w tym żadnej sprzecznośc

                        Przeciez ona sama zachowuje sie tak jak inkwizytor

                        > Może jest z niej dobry materiał na kata?

                        Nie, bo kat zna swoja robote i torturuje tych ktorych mu kaza.

                        GF jest jak skinhead - lazi z glanami i przywala kazdemu kto "nie jest prawdziwym Polakiem
                        (Polandczykiem?)" [czytaj: ma inne przekonania, albo ma czelnosc nie uznac jej przekonan za
                        najlepsze na swiecie]
                  • Gość: Oleńka hehehe ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:11
                    Kobieta ustosunkowała się do domniemania, ze dziecko jest homoseksualne. Do
                    EWENTUALNOŚCI jego homoseksualizmu. NIeszczęściem uważa już samą EWENTUALNOŚĆ.

                    hihihihi - a teraz zastanow się nad sensem tego, co napisałaś ;DDDDD

                    o tak - ma prawo uważać homoseksualizm za coś gorszego...
                    (wszak gdyby uważała za coś równie dobrego jak bycie heterykiem, czy napisałaby
                    taki post??? pomysl, zanim cos napiszesz...)

                    a ja mam prawo uważać taka matkę za wyrodną

                    nie interesuje mnie pomoc homofobom
                    interesuje mnie, zeby ludzie o homoseksualnej orientacji, ktorzy tu zajrzą,
                    wiedzieli że nie każdy jest imbecylem - i dlatego to napisałam
                    leczeniem homofobicznej duszy zajmijcie się wy z kwietem - ciekawe, jak wam
                    pójdzie (zaprewne jak gingerowi z terrym, hehe...)

                    naprawde jestes tak naiwna, zeby sadzić, ze kobieta uzna, ze wszystko ok po
                    waszych postach? o chryste ;D

                    to by było na tyle
                    • procesor Re: hehehe ;)))) 18.01.04, 22:18
                      Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                      > naprawde jestes tak naiwna, zeby sadzić, ze kobieta uzna, ze wszystko ok po
                      > waszych postach? o chryste ;D
                      > to by było na tyle

                      Wiesz, my przynajmniej wykazujemy gotowość do dialogu w poszanowaniu dla
                      przekonan rozmówcy.

                      To co piszesz w tym wątku - w świetle jego tematu - byłoby zabawne gdyby nie
                      było żenujące.. inkwizytorko. :/ (tłumaczenie: krzywy uśmiech )
                      • Gość: Oleńka policjantko :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:24
                        na tym cały dowcip polega - wy szanujecie pogląd homofobiczny, ja nie
                        dla mnie nie do przyjecia jest nazwanie homoseksualizmu własnego dziecka
                        nieszczęściem i ludzi, dla których jest to normalne mam za złych

                        wot wsjo
        • kwieto Ponownie zachecam 18.01.04, 21:35
          Do tego bys zastanowila sie nad swoja reakcja na watek Dobrosi, bedziesz miala odpowiedz na
          swoje pytanie.

          Choc podobnie jak Lewandowski (pewnie tez nie wiesz kto to, ale nie bede tlumaczyl) uwazam, ze
          "nieludzka rzecza jest zmuszanie czlowieka do myslenia", ale moze tym razem Ci wyjdzie na
          dobre?
          • Gość: Oleńka ty jednak jestes mało bystry :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:45
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10211356&a=10244975
    • Gość: OIeńka Re: No wlasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 19:59
      Nie - "obroną konieczną" ;D
    • maly.ksiaze Cura te ipsum - czyli obrona Oleńki 18.01.04, 23:28
      Eh, proszę Państwa. Tyle ciekawych tematów wokół, a my tu znowu o Maryni. I to
      nie o całej. Wstydzę się ogromnie. I Wy, tam, daleko - wstydzić mi się wszyscy!
      Bo Oleńka, jak by na to nie spojrzeć, ma rację. Faktycznie, przypisywanie
      ludziom podłych intencji na podstawie trzywersowej, dwuznacznej notatki - to
      głupie i niskie. Przypisywanie komuś brzydoty charakteru na podstawie użycia
      jakiegoś tam słowa - to obnażanie własnych przywar.
      Warto przy tym pamiętać, że rolą drogowskazu jest wskazywać drogę, a nie pójść
      do miasta. Ja zatem udam się do miasta. A drogowskaz niech sobie stoi, gdzie
      stał.

      Pozdrawiam,

      mk.

      PS. Oleńce dziękuję za weekendową rozrywkę.
      • Gość: Oleńka eh, proszę Państwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 13:24
        w sumie uważam za rzecz żenującą, tłumaczenie, czego dotyczył mój post - to coś
        jak tłumaczenie dowcipów tym słabiej rozgarniętym :( tym bardziej, ze powinno
        to być jasne dla każdego namiętnego czytelnika mojego pisarstwa - a przecież do
        takich zaliczają się pretendenci do oponentów w rodzaju mk, orki czy
        kwietosława - z tej prostej przyczyny, że jasno koresponduje z owym pisarstwem.

        otóż nie ma znaczenia ile wersów ma notatka (mk napisał 3, faktycznie było ich
        coś z 7 - ot, takie drobne świństewko mości księcia :)) - znaczenie ma tylko
        jej treść. a treść stanowi opis sytuacji (dziecko homoseksualne) i opis
        własnych z tym związanych odczuć (nieszczęście). także nie trzeba nikomu nic
        przypisywać, wszystko podane jest jak na tacy.

        podobnie ze słowem - przecież nie na podstwie "pasierbicy" oceniam yagnieszkę,
        tylko na podstawie jej kilkumiesięcznego pisarstwa. podejrzewanie kogoś, że
        robi to na podstawie 1 słowa jest "głupie i niskie" i dużo o samozwańcu mówi :)

        z ciebie mk, nota bene, taki książę, jak z Wierzcholskiego król :)))))

        A teraz do rzeczy (pomimo poczucia zażenowania).
        Mój post jest komentarzem do takich sytuacji - ktoś pisze, że jego dziecko jest
        chore, po czym kontynuuje obecność na forum. ktoś inny do niego: jesteś podły,
        że nie siedzisz z dzieckiem. tymczasem rozwiązanie zagdki: facet jest wiele
        kilometrów od domu, w pracy. Lub tak: ktoś pisze, ze został porzucony, ktoś
        inny - napewno od początku chciała cię oszukać, nie pozwól jej wrócić, gdyby
        chciała. comprende?

        brr...rozrywkę...
        dzięki Ci Panie, że nie znam mk w realu i z góry dzięki za nieskrzyżowanie
        naszych dróg.
        racz usuwać go z dróg ludzi fajnych i dobrych :D
        ostatecznie już postaw na mojej ewentualnie, ale najlepiej tak, żebym mogła go
        rozpłaszczyć, jak komara na ścianie :DDD
        • Gość: ewa Re: eh, proszę Państwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 14:01
          Żenujące nie jest to, że tłumaczysz, ale że to właśnie taka osoba jak ty
          zadaje pytanie o przypisywanie innym złych motywów działania, o manipulowaniu
          i poprawianiu innych.
          Jak to świadczy o tobie, że nie potrafisz zauważyć iż większość wpisujących
          się tu właśnie to miała na uwadze.
          Ja wymieniając z tobą zaledwie 3 posty zostałam przez ciebie posądzona o
          homofonię, antyfeminizm i sprzyjanie faszyzmowi.
          Ale nie o mnie chodzi, czytając to forum od jakiegoś czasu zauważam, że to ty
          obrażasz i atakujesz na podstawie wyssanych z twojego palca przesłanek
          pisujących tu ludzi. Robisz to w chamski i obraźliwy sposób.Mam dość tego jak
          obrażasz Kwieto, Yagnieszkę, Kvinne, mk, Procesor, Olt czy innych. Piszesz o
          wolności a sama jej ludziom zabraniasz, manipulujesz faktami jak ci się
          podoba, usprawiedliwiasz chamstwo przypisując je do idei wolności słowa, ale
          wolność nie polega na robieniu czego się chce. Piszesz o satelitach, które to
          rzekomo nie mogą żyć bez twojej twórczości, ale jak tylko mocca coś napisze,
          zaraz zgryźliwie to komentujesz, pomimo że ona w ogóle cię ostatnio nie
          zaczepia. Podobnie w wątku dzwoneczka o Kvinie. Zmieniłaś to forum w
          śmietnik. Jesteś kwintesencją powiedzenia o źdźble o oku. Być może twój świat
          opiera się na walce i agresji, piszesz jak polityk zamknięty na świat ludzi
          nie z jego partii, piszesz jakby twoim celem było „wykończenie” konkurencji.
          Skąd tyle złości u ciebie i niechęci do ludzi odpowiedz sobie sama.
          • Gość: Oleńka co to jest "homofonia" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 14:58
            > Ja wymieniając z tobą zaledwie 3 posty zostałam przez ciebie posądzona o
            > homofonię, antyfeminizm i sprzyjanie faszyzmowi.

            ciekawe, gdzie? zechcesz wskazać link manipulantko? :)

            Nie interesuję mnie czego masz dość, ani nie zamierzam się z niczego tłumaczyć.
            Jesteś tu krótko, a już zabierasz się za sądzenie :D

            cały Twój post (z uwagą o mocce włącznie) swiadczy na tyle wyraźnie o stanie
            Twojego umysłu, pisarko, że nie trzeba go na szczęście dalej komentować.

            a teraz przeczytaj jeszcze raz co napisałaś i zastanów się, ewo, skąd w Tobie
            tyle agresji??? kłopoty hormonalne może? ;)
            • Gość: ewa Re: co to jest "homofonia" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:41
              "Homofonia" akurat w tym przypadku to literówka wynikającego z mylnego
              przyciśnięcia przeze mnie klawisz z literką "n" zamiast "b". Miałobyć -
              homofobia.

              > Ja wymieniając z tobą zaledwie 3 posty zostałam przez ciebie posądzona o
              > homofonię, antyfeminizm i sprzyjanie faszyzmowi.
              >
              > ciekawe, gdzie? zechcesz wskazać link manipulantko? :)

              jeśli nie wiesz gdzie, to byc może faktycznie gubisz się w powodzi
              twych "pomocnych" postów.

              > Nie interesuję mnie czego masz dość, ani nie zamierzam się z niczego
              > tłumaczyć Jesteś tu krótko, a już zabierasz się za sądzenie :D

              to, że ludzie i ich potrzeby cię nie interesują zauważyłam już dawno, jak i to
              że nie widzisz swojej winy w tym co robisz. Jak jednak, do twojej walki o
              wolność słowa i oburzenia o ustawianiu pisarstwa innych (policjanci!
              policjanci!) ma się twoja uwaga do mnie, że jestem tu krótko. Czyżbyś ustaliła
              jakieś własne "policyjne" zasady odnośnie terminu kiedy ktoś może się zabrać
              za pisanie? Jeśli tak to może opublikuj terminarz forumowych wpisów np.
              " par. 10 - sądzenie może nastąpić nie wcześniej niż 3 m-ce od czasu dokonania
              pierwszego wpisu na forum".
              Piszę szczerze, jak o twoim traktowaniu ludzi myślę, inaczej gdybym wysyłała
              uśmiechy czyż nie określiłabyś mojego zachowania mianem „dulszczyzny”.

              > cały Twój post (z uwagą o mocce włącznie) swiadczy na tyle wyraźnie o stanie
              > Twojego umysłu, pisarko, że nie trzeba go na szczęście dalej komentować.

              Czyli o jakim stanie mojego umysłu świadczy? Pisz otwarcie. O próby
              manipulacji, które zarzucasz innym będzie wtedy trudniej. Poza tym, chcę ci
              powiedzieć, że te słowa „świadczy o stanie twojego umysłu” używasz
              jako „koronny argument” tak często, że stają się wyświechtanym frazesem.
              Częste umniejszenie intelektu innych rodzi podejrzenia, że potrzebujesz w tej
              dziedzinie dowartościowania własnego "ja".

              > teraz przeczytaj jeszcze raz co napisałaś i zastanów się, ewo, skąd w Tobie
              > tyle agresji???

              A co zobaczyłaś „lustrzane odbicie”, Oleńko?

              > kłopoty hormonalne może? ;)

              pytasz na zasadzie projekcji?

              Spróbuj zapamiętać Oleńko: nikt z nas nie jest doskonały ani skrajnie zły.
              Staraj się z ludźmi rozmawiać a nie obrażać, a jak trafisz na słabość u
              człowieka to pomóż mu ją pokonać, zamiast negatywnie oceniać.
              • Gość: Oleńka Re: co to jest "homofonia" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:33
                Ewa, mogłabym łatwo wykazać, ze łżesz w kwestii zarzucenia Ci np. sympatii
                profaszystowskich. Ale mam głębokie wewnętrzne przekonanie, ze nie ma potrzeby
                zniżać się do takiego poziomu dialogu...

                Nie zarzucaj mi, że chcę ustalać zasady, kiedy ktoś może pisać, bo
                wystarczająco wyraźnie na ten temat wielokrotnie sie wypowiadałam. Taki zarzut
                jest w moim przekonaniu żałosny :( Faktem jest, że nie pamietam Twoich wpisów
                (a forum czytam uważnie) poza namawianiem matiska do nieufności, co oceniam
                fatalnie. I faktem jest, ze mam złe zdanie o tych, którzy pisarstwo zaczynają
                od recenzji pisarstwa innych. Z reguły charakteryzuje to tych, którzy niewiele
                sami potrafią.

                Piszesz, że nie interesują mnie ludzie. Twoje prawo do oceny. Zakładam, że
                rzeczywiście tak myślisz, tym bardziej, że deklarujesz szczerość - ta opinia
                karze mi więc mysleć źle o twoich zdolnościach percepcyjnych/umiejętności
                czytania/pryzmacie emocjonalnym (niepotrzebne skreślić).

                re dowartościowanie ja: nie słyszałam, żeby dało się dowartościować ja dzieląc
                się refleksją o czyimś stanie umysłu :)))) faktem jest, że są sprawniejsi i
                mniej sprawni intelektualnie, jak wszędzie. moje ja najlepiej dowartościowuje
                to, że najinteligentniejsi na tym forum mają ochotę ze mną pisać (że wymienię
                marusię i Js. na ten przykład :))).

                zobaczyłaś coś (agresję) co chciałaś zobaczyć
                byłaś agresywna - napisałaś "lustro"

                nie zgadzam się z tą oceną sytuacji, ale cieszę się, że ją czynisz, dla mnie to
                kolejny okruch wiedzy o Tobie - szkoda, że potwierdzenie pierwszego wrażenia, a
                nie zaprzeczenie :(

                Spróbuj zrozumieć Ewo, kompletnie inaczej oceniamy świat i ludzi. Ani mi się
                śni wszystkich rozumieć, zwłaszcza tych, którzy są s*synami. Nie zamierzam też
                zostać Matką Teresą, acz Tobie życzę powodzenia. Bedzie Ci potrzebne.

                Na koniec, mam prośbę - nie namiawiaj ludzi do zła, jak matiska.
          • kwieto Re: eh, proszę Państwa... 19.01.04, 20:43
            Alez docen to, ze Olenka sie jednak ciagle rozwija.
            Tchnie to wiara w edukacyjna role tego forum.
            Jeszcze pare tygodni (a moze nawet dni) temu, zostalabys po prostu zwyzywana, zbluzgana,
            okreslona qtasem (qrva?), albo sqrvysynka, w najlagodniejszej wersji mendka, czy kims tego sortu.

            A dzis Olenka rozmawia z Toba na wcale niezlym w sumie poziomie :")))
            Widze przed nia szerokie perspektywy i naprawde swietlana przyszlosc.

            Wlasciwie mysle ze nalezy ja za ten wysilek pochwalic (a w kazdym razie ja doceniam ten rozwoj).
            Zareczam Ci, ze jesli dasz jej do zrozumienia ze doceniasz jej trud, na pewno spojrzy na Ciebie
            przychylniejszym okiem. (no i bedzie swiadoma, ze jej wysilek nie idzie na marne)

            K.
            • Gość: ewa Re: eh, proszę Państwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:49
              Szczerz mówiąc, Kwieto, pomyślałam to sama czytając odpowiedzi Oleńki.
              Pozdrawiam.
              • kwieto No wiec trzymajmy kciuki 19.01.04, 20:51
                I dopingujmy dzielnie nasze "malenstwo" :"))
              • Gość: ewa Re: eh, proszę Państwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:52
                Czasami zbyt szybko piszę stąd będzie errata : miało być "szczerze mówiąc
                Kwieto, pomyślałam to samo czytając..."
            • Gość: Oleńka Re: eh, proszę Państwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:55
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=10264038
        • maly.ksiaze O! Cześć Soroka.... 19.01.04, 16:35
          To nie Soroka, to....

          Oleńko, nie wszystko jest o Tobie.

          Pozdrawiam,

          mk.
        • kamfora Re: eh, proszę Państwa... 19.01.04, 18:54
          Gość portalu: Oleńka napisał(a):

          > dzięki Ci Panie, że nie znam mk w realu i z góry dzięki za nieskrzyżowanie
          > naszych dróg.
          > racz usuwać go z dróg ludzi fajnych i dobrych :D
          > ostatecznie już postaw na mojej ewentualnie, ale najlepiej tak, żebym mogła go
          > rozpłaszczyć, jak komara na ścianie :DDD
          Poczytuję sobie za zaszczyt, że było mi dane poznać osobiście MK.
          I zapewniam Cię, Oleńko, że Twoja negatywna ocena ma się nijak do rzeczywistości.
          Wnioskuję więc, że nie potrafisz poprawnie ocenić charakteru człowieka na
          podstawie jego forumowych wypowiedzi.
          Ta nieumiejętność, jak sądzę, nie może w niczym zaszkodzić ani MK, ani innym
          ludziom, których pochopnie a błędnie ocenisz "in minus". Może natomiast
          zaszkodzić Tobie, gdy równie pochopnie i błędnie ocenisz kogoś "in plus".
          • Gość: Oleńka Kamfora... :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 20:15
            A ja wnioskuję, że przypisujesz swojej ocenie MK walor prawdy absolutnej ;)
            Tymczasem jest to jedynie Twoje MK widzenie. Podobnie jak subiektywnych
            charakter ma moja prawda. Nie oczekuję, że ktokolwiek uzna ją za swoją. Wręcz
            odwrotnie - podkreślam - jest moja.

            Czy Ty jesteś tak samo (w realu) odbierana przez wszystkich ludzi? Czy wszyscy
            są w jednakowym stopniu Tobą zainteresowani? Wątpię. Czy Ci, co nie są tracą?
            Wątpię. Są po prostu "not your kind".

            Nic bardziej oczywistego, jak różnorodność ludzkich sympatii :))

            A co do pochopności sądów, nie sądzę. Rzadko zdarza mi się pomylić - tu, "in
            plus" walnęłam się raz (za dobrze oceniłam Kwinnę). "In minus" 2 razy - przy
            czym raz zorientowałam sie po kilku godzinach (casus Rybcia ;)).
            Nie zapominaj, że intuicja nie została równo podzielona ;D

            pozdrawiam serdecznie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka