czek-olada
28.10.09, 17:54
Witam, od 3 lat jestem mężatką. Mój mąż jest dobrym człowiekiem,
niby mądrym jednakże ma jedną zasadniczą wadę, odkąd od 6 lat
jesteśmy razem nie jest w stanie utrzymać stałej pracy, kilkarotnie
zmieniał już zatrudnienie... nie jest w stanie znaleźć dobrze
płatnej pracy, ostatnio od 10 m-cy. Pozostaje na moim utrzymaniu i
utrzymaniu naszych rodziców. Mam dobrze płatną pracę, ale jesteśmy
na dorobku i nie mogę utrzymywać męża, wysłuchiwać od rodziców
inwektyw pod jego adresem. Doszło do tego,że straciłam do męża
zaufanie, coraz cześćiej myślę o rozstaniu, o nim w samym
negatywnych kategoriach na co wskazuje temat postu. Jestem u kresu
sił psychicznych. Nie tak wyobrażałam sobie życie u jego boku. Czy
ktoś miał podobną sytuację? czy motywować czy dać sobie spokój i
odejść?