Dodaj do ulubionych

Jednym, jedynym celem

IP: *.unl.edu 20.01.04, 18:25
naszej egzystencji jest rozszczepienie naszej uwagi i obiektu na ktorym sie
skupia.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • sdfsfdsf Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 18:29
      a ty jak widze nadal jestes pod wplywem bzdurnych teoryjech, moze nie tyle
      bzdurnych co zle przez ciebie zinterpretowanych, przypuszczam ze pozwala ci to
      jako tako ulozyc swoje zycie psychiczne na emigracji, bo inaczej totalnie bys
      zeswirowal, czy zadajesz sobie czasem pytanie kim tak naprawde jeste? a moze
      jest to zbyt niebezpiecznym?
      • Gość: Imagine Re: Jednym, jedynym celem IP: *.unl.edu 20.01.04, 18:32
        nie dziwie sie, ze nie jestes w stanie pojac glebi tytulowego zdania.
        stad wyplywaja twe impertynencje. ale i tak cie lubie. masz szanse, co niewielu
        z tego forum dotyczy. musisz jeszcze wiele pracowac nad soba.
        kim jestem ? moze lepiej w jaki sposob. PRZELOTEM.
        Imagine.
      • ginger_beer Re: Jednym, jedynym celem 23.01.04, 11:26
        sdfsfdsf napisał:

        > a ty jak widze nadal jestes pod wplywem bzdurnych teoryjech, moze nie tyle
        > bzdurnych co zle przez ciebie zinterpretowanych, przypuszczam ze pozwala ci
        > to jako tako ulozyc swoje zycie psychiczne na emigracji, bo inaczej totalnie
        > bys zeswirowal

        Bardzo celna diagnoza. Umieszczę ją sobie w sygnaturce ku pamięci. :-)
    • kwieto A nie odwrotnie? 20.01.04, 19:57
      "Zasadniczo strzelec celuje w siebie"
    • Gość: kk Re: Jednym, jedynym celem IP: *.jci.com 20.01.04, 20:10
      celem?

      raczej skutkiem zjedzenia zakazanego owocu
      albo jedna z mozliwych relacji z otoczeniem (jak Bubera I-it w odroznieniu od I-
      Thou)
      albo czsem w ktorym 'dzialamy' raczej niz 'jestesmy'

      filozofowie roznych kultur opisuja to inaczej, ale zeby jako cel - to sie
      jeszcze nie spotkalam

      a tak prywatnie to mysle ze zycie nie ma celu, po prostu jest
      • Gość: Imagine Re: Jednym, jedynym celem IP: *.unl.edu 20.01.04, 20:26
        wlasnie celem. liberacja od ziemskiej egzystencji moze nastapic tylko i
        wylacznie poprzez uswiadomienie sobie wlasnej odrebnosci od swiata zewnetrznych
        fenomenow. temu ma sluzyc rozszczepienie o ktorym mowie.
        Imagine.
        • jmx Re: Jednym, jedynym celem 21.01.04, 02:58
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > liberacja od ziemskiej egzystencji moze nastapic tylko i
          > wylacznie poprzez uswiadomienie sobie wlasnej odrebnosci od swiata
          > zewnetrznych fenomenow. temu ma sluzyc rozszczepienie o ktorym mowie.


          Szkoda, że tego nie napisałeś w tytułowym poście, dałoby się wtedy uniknąć
          nieporozumień.

          Ale - czy życie może mieć TYLKO jeden cel? Nie wydaje mi się...
    • Gość: Oleńka a dlaczego celem egzystencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:33
      nie może być komunikacja?

      no dlaczego??

      tell me, tell me :))
      • Gość: Imagine Re: a dlaczego celem egzystencji IP: *.unl.edu 20.01.04, 21:04
        zrozum wreszcie kotku: ty nie nalezysz do tego swiata. jestes tu tylko
        chwilowo a jak dluga ta chwila bedzie, zalezy tylko od ciebie. komunikacja o
        jakiej mowisz konczy sie w 99 procentach kompletnym whipnotyzowaniem sie
        w ten wymiar. twoim celem jest ucieczka z tego wymiaru a nie "osiedlanie"
        sie na dobre.
        Imagine.
        • Gość: Oleńka Re: a dlaczego celem egzystencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 22:06
          co to znaczy "osiedlanie się na dobre"?
          mam się odwrócić plecami do tego świata?

          ale dlaczego?
          nie "po co", tylko dlaczego?
          • Gość: Imagine Re: a dlaczego celem egzystencji IP: *.unl.edu 20.01.04, 22:54
            nie ma mozliwosci takiej, by temu swiatu pokazac plecy. co mozesz zrobic to
            nie wpadac w iluzje, ze ty jestes tym swiatem (mowimy o swiecie materialnym).
            pozostan obserwatorem, niezaleznym od tego swiata.
            Imagine.
            • Gość: Oleńka Re: a dlaczego celem egzystencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 22:56
              nie jest to specjalnie trudna sztuka - nie czuję się za bardzo częścią świata
              materialnego :)
          • yaroni Imagine a i Ty 20.01.04, 22:57
            macie, kazde z osobna, swoja racje.

            Imagine napisal Ci prorocze slowa, woman.

            ale teraz przeciez jestesmy tu.
            I cieszmy sie owocami tej planety.

            Znalezc harmonie miedzy jednym i drugim
            radosc istnienia tu
            i radosc zaistnienia tam
            to cale piekno naszej historii.
            • Gość: Oleńka dobry wieczór :))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:00
              a konkretnie co jest prorocze? :)))))))
              • yaroni wskazal Ci na dopelnienie Twoich mysli 20.01.04, 23:07
                a tylko harmonia
                jest celem celow

                bye
                • Gość: Oleńka no niech ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:11
                  > bye

                  już? :(
            • Gość: Imagine Re: Imagine a i Ty IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:00
              bingo
    • Gość: ryb Re: Jednym, jedynym celem IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 20.01.04, 22:03
      To jest jedna z najwazniejszych cech pogladu "global thinking". Obejmij
      wszysko a zarazem nic.
      • Gość: Imagine Re: Jednym, jedynym celem IP: *.unl.edu 20.01.04, 22:52
        powiedzialbym, obejmij wszystko, nie wiazac sie z niczym.
        • Gość: Oleńka ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 22:54
          > powiedzialbym, obejmij wszystko, nie wiazac sie z niczym.

          to się nazywa komunizm ;)
          • Gość: Imagine Re: ;))) IP: *.unl.edu 20.01.04, 22:59
            strzelasz na oslep Olenka.
            • Gość: Oleńka Re: ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:00
              ojć, już zażartować nie można? ;)
        • kwieto Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 23:00
          Czy "nie wiazac sie" musi oznaczac - odrzucajac?
          Powiedz dlaczego boisz sie smierci?
          • Gość: Imagine Re: Jednym, jedynym celem IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:06
            nie, nie musi oznaczac. "nie wiazac sie" oznacza przybranie odpowiednij
            perspektywy, wynikajacej z glebokiego przekonania o swej prawdziwej naturze,
            duchowej, tak to nazwijmy. dlaczego boje sie smierci ? moze mi podpowiesz,
            kwieto. tylko nie przekonuj mnie, ze oprawianie w debowa ramke 2x2 metra jest
            tym, o czym ma byc to zycie.
            Imagine.
            • Gość: Oleńka chcesz leżeć w trumnie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:10
              zdarzały sie przypadki odzyskania w trumnie przytomności...
              jest nawet taki horror o facecie, co żywcem ludzi do trumien ładował, "Saskia"
              się to chyba nazywało

              ja tam chcę być skremowana

              (przepraszam że nie zachowuję należytej powagi, ale czy można? ;))
              • Gość: Imagine Re: chcesz leżeć w trumnie??? IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:20
                zyjesz nieuleczalnie w kulturze smierci. jestes jej produktem, twoja swiadomosc
                nawet nie jest w stanie wyobrazic sobie czegos innego. nie wiesz nic o
                alternatywach, nic o tym, o czym nauczal Jezus, przeczysz zyciu samemu, bo tak
                cie wychowano, w kulturze smierci.
                Imagine.
                • Gość: Oleńka Re: chcesz leżeć w trumnie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:24
                  Zapewniam Cię, że potrafię sobie wyobrazić alternatywne do śmierci rozwiązania.
                  Tylko że mnie kompletnie nie przekonują.

                  Nie lubię natomiast określenia "kultura śmierci". W ten sposób w polskiej
                  publicystyce - w nawiązaniu do pisarstwa JP II zresztą - określa się coś innego
                  niż to, o czym piszesz. I dlatego nie lubię. Ale nie ażne.

                  Jędrusiu, podstawą każdej wiary jest potrzeba. Zgadzasz się?
                  • Gość: Imagine Re: chcesz leżeć w trumnie??? IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:31
                    nie wiem co jest podstawa wiary, bo nie wiem czym jest wiara. nie mam zadnej
                    wiary. to o czym ja mowie, to najglebsze z najglebszych przekonan o prawdzie.
                    • Gość: Oleńka Re: chcesz leżeć w trumnie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:33
                      czy to nie jest właśnie wiara - najgłębsze z najgłębszych przekonań o prawdzie?

                      dlaczego jest tak, że jedni mają owo przekonanie takie a inni inne?
                      czy to oznacza koniecznie, że ktoś się myli?

                      skąd wiesz, że ta "prawdziwa prawda" jest tylko jedna?
                      • Gość: Imagine Re: chcesz leżeć w trumnie??? IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:40
                        prawda jest tylko jedna. ta przez duze P. wiara nie opiera sie na doswiadczeniu,
                        tylko na mozliwosci zaistnienia tego doswiadczenia. przekonanie o prawdzie jest
                        doswiadczaniem jej. wiara jest czym o wiele ulomniejszym od doswiadczenia.
                        wiekszosc sie myli, utozsamiajac sie z fizycznym cialem. przekonanie o swej
                        fizycznosci, jako jedynym JA jest kompletnym niezrozumieniem istoty egzystencji.
                        Imagine.
                        • Gość: Oleńka oczywiście, ze wiara nie opiera się na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:43
                          doświadczeniu!

                          ale z czego się wiara bierze?

                          ja nie utożsamiam się z moją materią, o czym już z piętnaście razy
                          rozmawialiśmy, kochanie :) więc do mnie z tego nie strzelaj, pliz.
                        • Gość: Oleńka i jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:44
                          imagine pliz, ze jest wiecej niż jedna Prawda. Bo dlaczego nie? :)
                          • Gość: Imagine Re: i jeszcze IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:51
                            jest tyle prawd ile ludzi, ale jest jedna PRAWDA.
                            • Gość: Oleńka Re: i jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:55
                              ale ja Cię pytam dlaczego?

                              tak jesteś do tego konceptu retro przywiązany? :)
                    • procesor Re: chcesz leżeć w trumnie??? 20.01.04, 23:34
                      Imagine - nie zapominaj z kim rozmawiasz - girl jest przekonana że nic poza tym
                      co widać na tym świecie - nie istnieje..
                      No a jeśli ona mówi że tak jest - to tak jest.. ;)

                      Pogadamy po drugiej stronie.
                      • Gość: Oleńka Re: chcesz leżeć w trumnie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:36
                        przestań chrzanić
                        • procesor Re: chcesz leżeć w trumnie??? 20.01.04, 23:40
                          Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                          > przestań chrzanić

                          POLICJANTKA! POLICJANTKA!!!!

                          ;P
                          • Gość: Oleńka dlaczego kłamiesz? lubisz? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:46
                            • lorneta To tylko klamstwo prasowe, :"PPP N/T 20.01.04, 23:49
                            • procesor uczę sie od ciebie girl.. 20.01.04, 23:51
                              Ale nie zamierzam tak mieć na stałe - tylko wypróbowuje jak to jest tak mijacx
                              się z prawda jak ty.. :D

                              Kazałs mi nie chrzanic POLICANTKO!
                              A gdzie wolność wypowiedzi?!
                              :P
                              • Gość: Oleńka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:57
                                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                • lorneta Re: uczę sie od ciebie girl.. 20.01.04, 23:58
                                  > wolność wypowiedzi nie obejmuje mijania się z prawdą,

                                  Hehehe, a ktos tu mowil o faktach subiektywnych i prawdzie subiektywnej, hehehehe
                                  • Gość: Oleńka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:00
                                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                                    • lorneta Re: uczę sie od ciebie girl.. 21.01.04, 00:02
                                      > tak się składa, latarnio, że nigdy nie nazwałam nikogo "qtasem" wbrew twoim
                                      > słowom

                                      Myslisz, ze jak wystarczajaco duzo razy sobie cos powtorzysz to stanie sie to prawda?

                                      > i to jest, idioto, prawda obiektywna.

                                      Nerwy puszczaja?
                                      • Gość: Oleńka nerwy puszczają??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:08
                                        nie wiedziałeś, ze mam cię za idiotę? ciekawe...
                                        • lorneta Re: nerwy puszczają??? 21.01.04, 00:19
                                          > nie wiedziałeś, ze mam cię za idiotę? ciekawe...

                                          Tak, ale juz wystarczajaco wiele razy zdazylas wytlumaczyc, ze Twoimi wypowiedziami nalezy sie w
                                          zaden sposob przejmowac, bo jako ze sa to "prawdy subiektywne" nie maja zbyt duzej wartosci.

                                          Wiesz, wiekszosc ludzi zaczyna atakowac personalnie gdy traca grunt pod nogami. Rozumiem
                                          jednak, ze z Toba jest inaczej. To ciekawy temat na to forum - moglabys ten fenomen przyblizyc?

                                          • l.af buahahaha... 21.01.04, 00:20
                                            przeprowadź badania na sobie, to się dowiesz wszystkiego na ten temat.

                                            pa.
                                            • lorneta No wiesz? 21.01.04, 00:23
                                              Przeciez to Ty mnie nazwalas idiota, a nie ja, prawda?

                                              Wiec, jak wyjasnisz fenomen o ktory pytam?
                                • i_meduza Re: uczę sie od ciebie girl.. 21.01.04, 00:00
                                  Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                                  > wolność wypowiedzi nie obejmuje mijania się z prawdą,

                                  a dlaczego?
                                  • procesor Re: uczę sie od ciebie girl.. 21.01.04, 00:13
                                    i_meduza napisała:
                                    > Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                                    > > wolność wypowiedzi nie obejmuje mijania się z prawdą,
                                    >
                                    > a dlaczego?

                                    O kurcze , no włąsnie! Biedni politycy - gęby nakłódkę! hehehe! Girl ty to
                                    jednak zabawna jesteś!
                                • procesor Re: uczę sie od ciebie girl.. 21.01.04, 00:02
                                  Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                                  > wolność wypowiedzi nie obejmuje mijania się z prawdą

                                  Girl - toc sporej części twoich wypowiedzi na tym forum nie powinno być!!

                                  Uważaj bo jak sie zgłosza osoby które twierdziły że z prawda sie mijasz często -
                                  to cię jeszcze demokratycznie przegłosują żebyś tu więcej nie pisała - zgodnie
                                  z tym co powyżej sama zadeklarowałś! :D
                                  • l.af ciekawa definicja demokracji 21.01.04, 00:15
                                    The coldzik i latarnia powinni Cię zaadoptować - i tak wyglądcie na rodzinę :)
                                    • procesor Re: ciekawa definicja demokracji 21.01.04, 00:18
                                      Uuuuuuuu, girl, zaplątałaś sie w zeznaniach - i wycofujesz sie w osobiste
                                      wycieczki? Jak zwykle.. :D
                                      • l.af Re: ciekawa definicja demokracji 21.01.04, 00:22
                                        > Uuuuuuuu, girl, zaplątałaś sie w zeznaniach - i wycofujesz sie w osobiste
                                        > wycieczki? Jak zwykle.. :D

                                        myślisz, że stanie się to prawdą, tylko dlatego, że tak napisałaś?
                                        żałość serce ściska nad ubóstwem co-po-niektórych :))))
                                        • procesor Re: ciekawa definicja demokracji 21.01.04, 00:24
                                          To gdzie była ta katolicka apteka?? :)
                                          Znowu wyssana z palca historyjka??

                                          Ja po prostu zaczełam stosowac twoje metody girl, dzisiaj, bo to jednak nie w
                                          moim stylu.. :)
                                          Nie zarzucaj innym mijania się z prawdą - gdy sama nie jestes pod tym względem
                                          czysta. :P
                                          • lorneta Ale zwroc uwage... 21.01.04, 00:29
                                            ... ze coraz wiecej samokrytyki widac w Olence.

                                            Bo piszac posta do Ciebie, prawie slowo w slowo przepisala wyslany nieco wczesniej do niej moj
                                            tekst:

                                            "myślisz, że stanie się to prawdą, tylko dlatego, że tak napisałaś?"

                                            Ale jeszcze w tym samym poscie wyrazila skruche:

                                            "żałość serce ściska nad ubóstwem co-po-niektórych :))"

                                            Brawo! Oby tak dalej Olenko!
                                          • Gość: Oleńka Re: ciekawa definicja demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:31
                                            co cię to obchodzi gdzie była?
                                            o rzut beretem od miejsca, w ktorym mieszkam pacanico, dlatego ci nie powiem

                                            nigdy nie minęłam się z prawdą
                                            a kwieto napisał bezczelnie, że nazwałam kogoś "q***em" choć doskonale wie, że
                                            to nie prawda - dlatego mam go za zero. proste? mam nadzieję, że nie nazbyt
                                            skomplikowane.
                                            • procesor Re: ciekawa definicja demokracji 21.01.04, 00:37
                                              Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                                              > co cię to obchodzi gdzie była?
                                              > o rzut beretem od miejsca, w ktorym mieszkam pacanico, dlatego ci nie powiem

                                              O jak ładnie sie do mnie odezwałs! :) Wybacz ale skoro to była apteka obok -
                                              czemu była "obca"? Raczej powinna być przypadkowa gdzies daleko, nadal twoerdze
                                              że konfabulujesz, hihi.
                                              (gdybyś powiedziała - osoby z 3miasta mogłyby zweryfikowac, czy tam w ogóle
                                              była jakas apteka, co? :) )

                                              > nigdy nie minęłam się z prawdą
                                              > a kwieto napisał bezczelnie, że nazwałam kogoś "q***em" choć doskonale wie,
                                              > że to nie prawda - dlatego mam go za zero. proste? mam nadzieję, że nie
                                              > nazbyt skomplikowane.

                                              Nie prowokuj nas do stworzenia słownika używanych przez ciebie określeń, oj nie
                                              prowokuj.. nie bądź taka pewna że nie używłas, tyle juz bzdur i wyzwisk tu
                                              wypisywałaś że jeśli tego nie uzyłaś - to chyba przez zapomnienie..
                                              • lorneta Re: ciekawa definicja demokracji 21.01.04, 00:41
                                                > prowokuj.. nie bądź taka pewna że nie używłas, tyle juz bzdur i wyzwisk tu
                                                > wypisywałaś że jeśli tego nie uzyłaś - to chyba przez zapomnienie..

                                                Uzyla, tylko sie nie przyznala do tego i zaczela zadyme robic ze to nie ona.
                                                Dlaczego jestem taki pewny? Przeciez nazwa "policjant" zobowiazuje, co nie? :")
                                                • Gość: Oleńka Re: ciekawa definicja demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 01:39
                                                  > Uzyla, tylko sie nie przyznala do tego i zaczela zadyme robic ze to nie ona.


                                                  zero jesteś
                                                  • kwieto NIezupelnie 21.01.04, 08:10
                                                    > zero jesteś

                                                    Nigdy nie mialem zwiazkow z Mitsubishi ale traktuje Twoj tekst jako komplement :"))

                                                    Zakladanie watkow na moja czesc zreszta rowniez, myslisz ze ktos Ci uwierzy tylko dlatego ze cos
                                                    napisalas? [copyright: kwieto]
                                                    No tak, to przeciez fakty i prawdy subiektywne :"P
                                                  • l.af w zasadzie nie zero 21.01.04, 21:21
                                                    burak.
                                              • Gość: Oleńka Re: ciekawa definicja demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 01:38
                                                bo jest nie "moja"

                                                twierdź co chcesz - niewiele jestes dla mnie warta jako człowiek po dzisiejszym
                                                występie na innym wątku

                                                tego, co napisałas n/t "q**sa" nawet nie chce mi się komentować więcej niż 1
                                                słowem: dno...
                                        • lorneta Tantiemy, tantiemy! 21.01.04, 00:25
                                          Musze Ci powiedziec, ze ostatnio coraz czesciej poslugujesz sie moimi tekstami. Nieladnie.
                                          Powinnas mi tantiemy zaplacic, o.
                                          Prawo autorskie znasz, czy przepisalas?
                                          • Gość: Oleńka to nie twoje, latarnia, nie pochlebiaj sobie n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 02:13
                                            • kwieto No tak: 21.01.04, 08:05
                                              Gwoli scislosci, ja napisalem tak:
                                              "Myslisz, ze jak wystarczajaco duzo razy sobie cos powtorzysz to stanie sie to prawda?"

                                              Ty napisalas tak:
                                              "myślisz, że stanie się to prawdą, tylko dlatego, że tak napisałaś?"


                                              Widac ze sie uczysz, wczesniej przeklejalas moje teksty niemal slowo w slowo, a ostatnio nawet
                                              sporo zmieniasz. W sumie czuje sie tym podbechtany, nie powiem :")

                                              Z tymi tantiemami to zartowalem, wiec nie musisz sie wypierac az tak bardzo, serio.
                                              • l.af ba...nie taki zwykły burak! 21.01.04, 21:23
                                                burak-megaloman...
                                  • Gość: ryb Kazda prawda jest prawda... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.01.04, 00:20
                                    Reszta to tylko kwestia interpretacji...Dobranoc Wszystkim Niesmiertelnym :)
            • kwieto Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 23:36
              Nie wiem. Ale zwracam uwage na to, ze wiekszosc tego co mowisz na forum sprowadza sie w
              gruncie rzeczy do negowania smierci jako takiej.
              Stad od pewnego czasu jestem ciekaw, dlaczego istnienie czegos "poza" jest dla Ciebie az tak
              istone?
              Dlaczego nie przyjmiesz tego jako cos po prostu naturalnego?
              (w praktyce buddyjskich mnichow jest rowniez np. kontemplowanie rozkladajacych sie zwlok)
              • Gość: Imagine Re: Jednym, jedynym celem IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:44
                negowanie smierci wynika z mych przemyslen. jestem pewnym, ze smierc jest
                do pokonania. niestety, nasz frame of mind jest nasza najwieksza przeszkoda
                w uzyskaniu niesmiertelnosci. widzisz, ten koncept nie miesci sie w glowach
                absolutnej wiekszosci.
                • lorneta Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 23:48
                  Wiesz, powloka cielesna i tak umrzec musi. A co bedzie dalej? I czy cos w ogole bedzie? Tym sie
                  bede martwil kiedy przyjdzie na to pora.
                  Natomiast jestem ciekaw, do czego jest Ci potrzebne to przekonanie TERAZ.

                  Poza tym - pamietasz Zen?
                  "Potwierdzajac lub zaprzeczajac zbaczasz z Drogi"

                  Kwieto.
                  • Gość: Imagine Re: Jednym, jedynym celem IP: *.unl.edu 20.01.04, 23:50
                    taka juz mam nature, ze chce wiedziec teraz. powinnismy wiedziec teraz.
                    • lorneta Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 23:55
                      Nie jestem taki przekonany. Dlaczego?
                      Teraz zajmijmy sie teraz. Tym co pozniej, zajmijmy sie pozniej.


                      Chcesz? Podesle Ci cos "w temacie"
                      • Gość: Oleńka znaczy, kiedy będzie właściwa pora??? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:58
                        • lorneta A jak myslisz? N/T 21.01.04, 00:00
                          • Gość: Oleńka alez powiedz, nie krępuj się n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:01
                            • lorneta Od podstaw? 21.01.04, 00:07
                              Az tak sie boisz ze cos zle powiesz? :"P
                              Nooo, jak myslisz, kiedy jest czas na zajmowanie sie smiercia, jesli chwile wyzej pisalem, zeby
                              zajmowac sie tym co dzieje sie w terazniejszosci?
                • procesor Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 23:56
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):
                  > negowanie smierci wynika z mych przemyslen. jestem pewnym, ze smierc jest
                  > do pokonania. niestety, nasz frame of mind jest nasza najwieksza przeszkoda
                  > w uzyskaniu niesmiertelnosci. widzisz, ten koncept nie miesci sie w glowach
                  > absolutnej wiekszosci.

                  Imagine!!
                  MY JUZ JESTESMY NIEŚMIERTELNI!!
                  Po co negowac śmierc tej skorupki która jest naszym ograniuczeniem, balastem?
                  I to TY takie rzeczy piszesz??
                  Zdumiewasz mnie WOdzu!
            • procesor Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 23:37
              Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > dlaczego boje sie smierci ? moze mi podpowiesz,
              > kwieto. tylko nie przekonuj mnie, ze oprawianie w debowa ramke 2x2 metra jest
              > tym, o czym ma byc to zycie.
              > Imagine.

              Wodzu po co ci taka wielka trumna?!
              No i faktycznie jak na osobe o takich przekonanich na temat ego i tego co po
              drugiej stronie itd. - to ty śmierć powinienes jak uprawgnione przejście do
              wolnosci traktowac..
              • Gość: Oleńka Re: Jednym, jedynym celem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:49
                > Wodzu po co ci taka wielka trumna?!
                > No i faktycznie jak na osobe o takich przekonanich na temat ego i tego co po
                > drugiej stronie itd. - to ty śmierć powinienes jak uprawgnione przejście do
                > wolnosci traktowac..

                Inteligentny człowiek tym się różni od mało inteligentnych że nie traktuje
                swoich przekonań jako czegoś constans - odwtrotnie, bierze pod uwagę
                najbardziej absurdalne koncepty i rozmyśla nad nimi. Ponieważ się nie boi.
                • procesor Re: Jednym, jedynym celem 20.01.04, 23:58
                  Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                  > Inteligentny człowiek tym się różni od mało inteligentnych że nie traktuje
                  > swoich przekonań jako czegoś constans - odwtrotnie, bierze pod uwagę
                  > najbardziej absurdalne koncepty i rozmyśla nad nimi. Ponieważ się nie boi.

                  No to TY girl sie nie łapiesz na tę definicję, hihi..
                  Dziękuje że wyjasniłaś sprewę swojej inteligencji..

                  Przecież ty nie bierzesz pod uwage nawet nie-absurdalnych pomysłów rozmówców
                  tylko od razu im mówisz że goopi są.. :D
    • Gość: Richelieu* anioły IP: *.localdomain / 213.77.25.* 21.01.04, 00:09
      jeśli więc roszczepimy uwagę z obiektem, uwaga będzie istnieć nadal, a obiekt?
      niezauważony bezużyteczny bezsensowny. Po co w ogóle obiekty jeśli nie ku
      naszej uwadze. Po co rzeczywistość jeśli nie ku naszej uwadze. Jeśli obiekty
      są wyłącznie po to by wikt i opierunek dostarczać naszym szczątkom, a my i tak
      uwagi im nie poświęcimy to po co są w ogóle. Darować mógł bóg nam szczątki
      cielesne, zostawić duszę samąś z uwagą i innymi przypadłościami i bylibyśmy
      jak te anioły bezrobotne dopóki nie znaleźlibyśmy innego światu gdzie
      materialne śmieszne ludziki męczą się ze swoją egzystencją potrzebując swojego
      prawnika, dentystę, ginekologa, kobietę sprzedającą bułki i anioła stróża,
      czyli nas. Bo bez tej materialnej śniedzi na rzeczywistości uwaga nie będzie
      miała obiektu do zatrzymania. Nawet największe abstrakcje urodziły się z
      materializmu. A anioło bezrobotnym przyjdzie bez materializmu stać pod
      latarnią w oczekiwaniu na oświecenie
      • Gość: Imagine Re: anioły IP: *.adsl.navix.net 21.01.04, 00:41
        jestes kims wyjatkowym na tym forum. twoj intelekt swieci tu na psychologii.
        mam satysfakcje, ze poddalem temat, do ktorego tak pieknie sie ustosunkowalas.
        w zasadzie masz racje. podobne pytania i ja sobie zadawalem. na przyklad,
        jesli, jak sei mowi, jestesmy odpryskiem boskiej energii, to po jaka cholere
        potrzebne nam jest doswiadczanie materii ? moze wiec jednak jest w tej materii
        cos, czego nawet bogu potrzeba ....moze wiec kwieto ma racje ?
        Imagine.
        • procesor Re: anioły 21.01.04, 00:52
          Gość portalu: Imagine napisał(a):
          > jesli, jak sei mowi, jestesmy odpryskiem boskiej energii, to po jaka cholere
          > potrzebne nam jest doswiadczanie materii ? moze wiec jednak jest w tej
          > materii cos, czego nawet bogu potrzeba ....moze wiec kwieto ma racje ?

          A może to własnie doświadczanie materii jest wynikiem "grzechu pierworodnego"?
          Było zerwaniem zakazanego owocu?
          Chcielismy zobaczyć jak to jest - i odwrócic już nie umiemy inaczej niż przez
          śmierć?
          • Gość: Imagine Re: anioły IP: *.adsl.navix.net 21.01.04, 01:45
            bingo, tak wlasnie bylo.
        • Gość: Richelieu* Re: anioły IP: *.localdomain / 213.77.25.* 21.01.04, 00:58
          a po jaką cholerę bóg stał się człowiekiem? boskość, nieśmiertelność
          nieustosunkowana nie będzie Tą boskością i nieśmiertelnością. Doświadczywszy
          grzechu wiemy jak piękna jest cnota, doświdczywszy materialności wiemy jak
          piękna jest niematerialność, bez piekła nie ma nieba.

          boże, nie mogę nic więcej powiedzieć bo mi się język popląta na supły i to
          Twoje piękne zdanie pierwsze Wyobraźco się zdezaktualizuje
          • Gość: Oleńka do RR w takim razie, very oftopik :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 02:03
            O, skoro Jedruś Ci tak ładnie walnął, to ja coś dodam (niech mi będzie
            wybaczone, że zdradzam). Wczoraj zapytał mnie o Ciebie na privie mój przyjaciel
            podczytujący to forum czasem. Kiedy zadałam pytanie, dlaczego pyta, odparł "bo
            widzę w jej duszy ogniki".

            :)
            • Gość: Richelieu* no dobra, przyznaję się, Beger Renata żem IP: *.localdomain / 213.77.25.* 21.01.04, 03:12
              to i kurwiki mam, a jakże

              a tak swoją drogą, to nieładnie. Wiadomo, że ja zawszę mięknę po takich
              tekstach ;)
              • jmx Re: no dobra, przyznaję się, Beger Renata żem 21.01.04, 03:16
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > to i kurwiki mam, a jakże
                >
                > a tak swoją drogą, to nieładnie. Wiadomo, że ja zawszę mięknę po takich
                > tekstach ;)

                ...a innym ślinka cieknie bo publicznie, podwójnie nieładnie ;-DDDDDD
        • meteoryty Imagine, anioly naszej dwoistosci nam zazdroszcza, 21.01.04, 08:44
          tej naszej (wyjatkowej przeciez)
          dwoistosci materialno-duchowej.

          Tak powiedzial mi ktos zorientowany
          w doktrynie wiary.

          Widac, jest jakis sens tegoz.
    • Gość: Oleńka reszta na privie, bo zginiesz w bełkocie :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:10
      • procesor girl podziwiam cie za samokrytyke n/t :) 21.01.04, 00:16

        • l.af kompletne pudło n/t 21.01.04, 00:19
          • procesor z ciebie?? acha..! n/txt 21.01.04, 00:28

            • Gość: Oleńka spójrz w lustro :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:32
              jesli to nie nazbyt przerażające...
              • procesor Re: spójrz w lustro :) 21.01.04, 00:40
                Codziennie usmiecham sie do mojego odbicia w lustrze.
                Wiele osób mi mówi że mam piekny uśmiech - wiec i do siebie się uśmiecham.. :))

                A co - mówisz że ty masz z lustrami złe przezycia?? Nie martw sie, z czasem
                może ci sie poprawić.. Głowa do góry!
                • Gość: Oleńka Re: spójrz w lustro :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 01:55
                  Ja nie przeżywam swojego uśmiechu w lustrze - jeszcze tak źle ze mną, jak z
                  Tobą nie jest...
                  • procesor jak zawsze przekręciłaś.. 21.01.04, 21:45
                    Gość portalu: Oleńka napisał(a):
                    > Ja nie przeżywam swojego uśmiechu w lustrze - jeszcze tak źle ze mną, jak z
                    > Tobą nie jest...

                    Życzliwy usmiech do samego siebie w lustrze z rana - wydaje mi sie
                    najnaturalniejsza rzecza na świecie. :)
                    Ty na swój widok plujesz??

                    A tak w ogóle to nie o tym ten watek.. Może coś na temat popiszemy?
                    Choć teraz to i tak pewnie nikt nie zauwazy..
                    • Gość: Oleńka o pliz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 22:15
                      jak się do kogos inni nie uśmiechają to faktycznie niech sie uśmiecha do
                      lustra...

                      niemniej - szczerze współczuję :(
        • Gość: ufff Re: girl podziwiam cie za samokrytyke n/t :) IP: *.prem.tmns.net.au 21.01.04, 00:38
          ona sie tylko boi na wiekszego glupa publicznie wyjsc niz tu wyszla,

          A swoja droga procesorko, ze ci sie tez chce, podziwiam,
          • Gość: Oleńka hihihi - nie ma jak odwaga :DDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:40
            odwaga wystąpienia pod swoim nickiem :)))))))

            nic dziwnego - jaki artysta, taki klakier :DDDDDDDDD
            • Gość: ufff ufff!!! nudzisz, Zocha n/t IP: *.prem.tmns.net.au 21.01.04, 00:45
              • Gość: Oleńka uff...przedstaw się uff...:)))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 00:55
                • Gość: ufff... "dowodzik poprosze!" - zapiszczala policjantka GF IP: 144.134.77.* 21.01.04, 01:04
                  • Gość: Oleńka musze cię rozczarować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 01:07
                    nie piszczę
                    raczej alcik

                    papa
                    do nastepnego przenickowania się twego :)
          • procesor Re: girl podziwiam cie za samokrytyke n/t :) 21.01.04, 00:41
            Gość portalu: ufff napisał(a):
            > A swoja droga procesorko, ze ci sie tez chce, podziwiam,

            Duch przekory mnie dzis opanował. :) Wyśpię się to mi przejdzie.. :D
    • cossa Re: Jednym, jedynym celem 21.01.04, 02:46
      a na co, w ktorym kierunku rozszczepic uwage?
      czy po prostu oderwac wzrok od tego
      co wydaje sie nam najistotniejsze
      a nim wcale nie jest?

      droga do poznania
      sensem, celem, i bog wie czym jeszcze
      jest prostota zadne tam esy-floresy i krete sciezki
      i - jak juz ktos wczesniej wspomnial
      harmonia, rownowaga

      wiedza i proby poznania jako obiekt
      moze warto i tu rozszczepic uwage?

      pozdr.cossa
    • Gość: senin Re: Jednym, jedynym celem IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 21.01.04, 09:04
      czy mowiac o rozsczepieniu obiektu masz na mysli postrzezenie jego
      niematerialmosci , inaczej drugiej "niematerialnej" natury materii? (
      licencja poetica - takie "maslo niemaslane")

      Czyli, ze wszystko jest zludzeniem???
      Czy to o to ci chodzi, wytlumacz, Imagine, bo sie placze??
    • kvinna może jestem niegrzeczna 21.01.04, 10:00
      ale moim skromnym zdaniem to szanowny Pan pieprzy.
      tak z ciekawosci - skąd czerpiesz swoje pseudo-mądrości?
    • Gość: senin Imagine czy przeoczyles moje pytanie? ntxt IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 21.01.04, 21:16
      • Gość: Imagine Re: Imagine czy przeoczyles moje pytanie? ntxt IP: *.unl.edu 21.01.04, 21:44
        sorry, gdzies mi sie zagubil ten watek. nie, tu nie chodzi o dostrzezenie
        materii od podszewki, czyli jej niematerialnego ekwiwalentu. podstawa mojego
        rozumowania (mojego, bo o tym pisze, ale to nie znaczy ze jest to cos
        oryginalnego)jest nastepujacy fakt. obserwator w tobie, we mnie, w kazdym z nas,
        jest niejako gosciem z innego wymiaru. zauwazono, ze bez odpowiedniej kontroli,
        obserwator zaczyna sie utozsamiac z obiektem ktory obserwuje. proces ten
        przebiega tak gleboko w substancji obserwatora, ze ow obserwator zaczyna sie
        utozsamiac z obiektem obserwowanym. w praktyce wyglada to tak, ze przecietny
        czlowiek nie uwaza siebie za wyodrebniona konceptualnie z tego swiata
        jednostke, ale za produkt materii. innymi slowy, uwaza on, ze materia jest tym,
        czym jest on sam. cala istota metafizyki i religii polega na zrozumieniu, ze w
        istocie jestesmy bytem niematerialnym, przyobleczonym w jesionke z fizycznego
        ciala. ale zeby sobie z tego zdac sprawe musimy wlasnie dokonac, na drodze
        medytacji, rozszczepienia nas samych, czyli obserwatorow, od obiektu naszych
        obserwacji. jest to piekny koncept, majacy gleboki, poznawczy sens. bardzo
        wazna uwaga: tu nie chodzi o pogarde dla materii, o jej pominiecie, czy
        tworzenie sztucznego dualizmu. tu chodzi o usytuowaniu sie blizej sil kreacji,
        boga, ducha, kosmicznej inteligencji czy jakby to tam nie nazwac. wszystko po
        to, by nabrac odpowiedniej perspektywy, nie dac sie zlapac w sidla hipnozy
        materialistycznej i zrozumiec, ze jestesmy czyms wiecej, niz materialem do ramki
        w ktora nas oprawia, predzej czy pozniej.
        Pozdr, Imagine.

        • procesor prośba do Wodza 21.01.04, 21:49
          Imagine - może przenies ten post jako nowy watek? Bo ten sie rozmył potwornie -
          ze skrucha przyznaję żem sie tez do tego przyczyniła.
          A szkoda tematu.
          Daj go jeszcze raz jako nowy, dobrze??
          • Gość: Imagine Re: prośba do Wodza IP: *.unl.edu 21.01.04, 22:01
            zrobione
            • Gość: ryb Re: prośba do Wodza IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.01.04, 22:14
              Imagine, jak myslisz, z kim na tym forum moglbym sie utozsamic? Pozniej
              szczepic i rozszczepic. Wiem ze to jest troche off topic, ale...
              • Gość: Imagine Re: prośba do Wodza IP: *.unl.edu 21.01.04, 22:16
                z komkiem ?
                • Gość: ryb Re: prośba do Wodza IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 21.01.04, 22:20
                  No co Ty...
              • Gość: Oleńka :DDDDDD n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 22:17
        • Gość: senin Re: Imagine czy przeoczyles moje pytanie? ntxt IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 21.01.04, 21:57
          Ok chyba juz zlapalam o co ci chodzi
          Ja nie mialam na mysli pogardy dla materii (poszlabym nawet dalej - materia
          jest tylko innym stanem energii (kosmicznej? - znowu upraszczam). I
          tu "wszzystko jest zludzeniem ma dla mnie sens.

          Ale zgadzam sie - oddzielenie obserwatora w nas samych to warunek konieczny by
          postrzegac istote rzeczywistosci

          To "rozszczepienie (?) obiektu" w Twoim pierwszym liscie troche mnie zmylilo.


          a tak a propos: - czy widziales film Bertolucciego "little Budda" ? - Pieknie
          i prosto pokazuje takie odzielenie obserwtora (skrot) . Poza tym film
          przesliczny, zwlaszcza hsitoria Sidharty.
          • Gość: Imagine Re: Imagine czy przeoczyles moje pytanie? ntxt IP: *.unl.edu 21.01.04, 22:15
            widzialem ten film.
        • kvinna powtarzasz to, 22.01.04, 13:57
          o czym pisał Wilber. Może wyłącznie jego powinieneś studiować? ;)
          Znowu będę niegrzeczna i zapytam, dlaczego piszesz o rozszczepieniu? Dla mnie
          jest to niejasne. Wilber stan, o któym piszesz nazywa Świadkiem i przyznaję, że
          bardziej mi to leży. I jego wywody też bardziej klarowne.
          Bądź grzeczny i ustosunkuj się do mojego wpisu :) Może być bez wytrysku ;)
          • Gość: Imagine Re: powtarzasz to, IP: *.unl.edu 22.01.04, 16:37
            Obserwator czy Swiadek ? To wszystko jedno jak nazwiesz podmiot aktu
            postrzegania. Waznym jest jego stosunek do otaczajacej go rzeczywistosci:
            biernosc, brak zaagazowania, medytacyjna zaduma, dystans wreszcie, ktore to
            stany nazwalem rozszczepieniem, probojac nadac troche dramatycznosci i
            odpowiednich kolorow. Taoisci nazwaliby to wu-wei, czyli sztuka nie robienia
            nic, w szczegolnosci niczego pod prad (zdarzen itp).
            Imagine.
            PS. Wedle zyczenia, wytrysk powstrzymano ....
    • Gość: Oleńka no comments.... n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 21:44

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka