Czy mamy prawo?

IP: *.srg.vectranet.pl / *.srg.vectranet.pl 22.01.04, 15:22
Ostatnio w gronie rodzinnym zdarzyła się mi dyskusja na temat Michaela
Jacksona. A mianowicie rzecz rozbija się o to,ze szwagier twierdzi ( na
podstawie filmu dokumentalnego , który emitowała niedawno TVP 2), że Jackson
to zboczeniec i pedofil. Ja osobiscie za gościem i jego muzyką nie przepadam,
ale tak się złożyło,ze oglądałam ten właśnie film i nie wysnułam takich
wniosków. Twierdzę,ze nie mam na to dowodów. Szwagir natomiast uważa, że
skoro kolejny raz toczy się przeciw niemu sprawa o molestowanie chłopca to
napewno jest prawdą ,iż to zboczeniec.Poza tym mówi,że w filmie też widać
było,że Michael to psychopata.
Ja tak nie sądzę.Owszem uważam,ze człowiek nie jest normalny co widać w jego
zachowaniu w stosunku do swoich dzieci( zakładanie masek, trzymanie dziecka
za barierką balkonu na 2 piętrze itp.), ale żeby od razu kogoś osądzać tak
ostro...
Co do tych powtarzających się procesów to być moze poprostu ludzie
wykorzystują jego bogactwo do osiągnięcia zysków a być może rzeczywiście
wykorzystał seksualnie te dzieci. Jednak tego wiedzieć nie możemy i nie
uważam bysmy jako ludzie, którzy sprawę znaja jedynie z nieobiektynych często
relacji mediów mogli definitywnie stwierdzić jaka jest prawda.Szwagier
sądzi,ze jeśli jest podejrzany to od razu powinno się go wyeliminować.A jeśli
jest niewinny to nic, bo straty są nieuniknione.
I teraz pytanie:
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
    • yukka Re: Czy mamy prawo? 22.01.04, 15:28

      Jeżeli pytasz o MJ, to ani mnie on zieje ani grzębi i szczerze mówiąc nie
      śledzę tego, co sie z nim obecnie dzieje.

      Jeżeli natomiast mówisz o zasadzie i filozofii działania, to Yukka Hakkinen
      podpisuje się pod neminem captivabimus nisi iure victim.

      ps,
      YH
    • Gość: Oleńka jak go skaże sąd, to wtedy będzie winny n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 15:34
      • Gość: mada Re: jak go skaże sąd, to wtedy będzie winny n/t IP: *.srg.vectranet.pl / *.srg.vectranet.pl 22.01.04, 15:45
        Wiesz "Oleńka" czasami mnie zaskakujesz. Nie raz twoje sądy sa takie dogłębne i
        trafne a czasem takie powierzchowne jakbyś nie zastanowiła się i tak poprostu
        coś napisała.
        Sądy owszem skazują ludzi, ale nie zawsze osądzaja ich słusznie , więc
        niekoniecznie jest to wykladnia czyjejś winy.
        Sprawa natomiast nie rozbija się o to czy jest winny, tylko czy my, szare
        ludki, mamy dośc przesłanek by przychylać się do którejkolwiek z wersji.
        • Gość: mada Re: jak go skaże sąd, to wtedy będzie winny n/t IP: *.srg.vectranet.pl / *.srg.vectranet.pl 22.01.04, 15:47
          Przepraszam za błędy w poście powyżej
          • Gość: Oleńka chyba się nie rozumiemy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 15:57
            napisałam innymi słowy: żeby uznać człowieka za winnego, najpierw musi zrobić
            to sąd - podstawy, na których robi to Twój wujek są nieco absurdalne, ponieważ
            jak słusznie zauważyłaś, na MJ mozna zarobić po prostu.

            po to jest sąd - zajmuje się społeczną oceną czynu.
            jeśli ktoś ma się za niewinnego może się odwoływać, zawiadamiać organizacje
            praw człowieka itp. - w końcu własnie takie organizacje (albo media)
            doprowadzają do rehabilitacji ofiar pomyłek sądowych.
    • Gość: Richelieu* Re: Czy mamy prawo? IP: *.localdomain / 217.98.107.* 22.01.04, 15:37
      z tym podejrzewaniem i wsadzaniem zwykle jest tak, że bidnego wsadzą na
      dożywocie, bogaty wyjdzie za kaucją, a jeśli już nawet posiedzi trochę to jego
      siedzenie będzie miało wymiar raczej polityczny. Kiedy bidny włamie się do
      kiosku to jest złodzoej, ale kiedy bogaty nie zapłaci podatku za milion
      złotych to jest tylko człowiek kombinujący.
      więc z tymi sądacmi i tak jest wywrócone do góry nogami

      co do MJ, według mnei udowodnią mu niepoczytalność i to, że nie zdawał sobie
      sprawy i wypuszczą na wolność dając kuratora. bot wsio. ja tam nie wiem co on
      takiego robił, bo w US nawet przytulenie dziecka może być odebrane jako
      molestowanie
Pełna wersja