Dodaj do ulubionych

beznadzieja..

IP: 80.48.38.* 27.01.04, 12:58
mam wrażenie,że marnuje swoje życie,że tak sobie stoje z boku i patrze jak
ucieka mi przez palce i nie wiem co zrobić:(mam 24-lata,męża,przerwane
studia,jakoś bez przyjaciół..czy to znaczy,że jestem jakaś pusta i
beznadziejna??????a może wynika to z tego,że siebie nie akceptuje?(dot.to
zarówno wyglądu jak i radzenia sobie w życiu)do tego dołożyć nieśmiałość i
kompletny brak odwagi na cokoliwek:(ja nie wiem co sie ze mnie dzieje a
przecież stracone lata nikt nie wróci,niedługo nie będe miała co wspominać:
(poradźcie jak mam sie z tego otrząsnąć i zrobić coś ze swoim życiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka Re: beznadzieja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 13:15
      a nie możesz zacząć od dokończenia studiów? :)
    • Gość: Teres Re: beznadzieja.. IP: *.devs.ac-net.pl 27.01.04, 13:49
      Z punktu widzenia medycyny chinskiej sila woli wiaze sie z z kregiem nerek
      (umysl oddzialuje na wszystkie narzady, ale rowniez kondycja ciala odbija sie
      na wlasciwosciach umyslu);
      ludzie o mocnych nerkach(mowa o energii kregu nerkowego) maja silna wole i chec
      do podejmowania licznych dzialan, totez brak woli i niechec do robienia
      czegokolwiek sa spowodowane slaboscia energii nerek
      strach - glowna emocja destrukcyjna zwiazana z nerkami,
      ludzie o mocnych nerkach sa nieustraszeni, natomiast jesli ktos caly czas
      obawia sie czegos, mozna byc pewnym, z ma nerki nie w porzadku .

      Zwroc uwage na sposob odzywiania: nerki sa oslabiane przez nadmiar plynow,
      zimne jedzenie, chemikalia, cukier, bialko zwierzece, zle oddychanie,
      stres wrecz wysysa energie z nerek --> spacery, relaks, sporty, aktywnosc
      fizyczna na swiezym powietrzu, masaze, psychoterapia
      Od zaraz zalecilabym Ci ziolowa mieszanke odzywcza, wzmacniajaca wewnetrznie i
      odzywke dla systemu nerwowego.

      Niezaleznie od
      • umyslowo_twardy Re: beznadzieja.. 27.01.04, 13:52
        No i wszystko jasne Sabino. Masz tylko problem z nerkami.
    • joanna_1 Re: beznadzieja.. 27.01.04, 14:14
      Sabino, a czy to wszyscy musza się poddawac ogolnemu trendowi dynamicznego
      życia? Spokojnie, wróc na uczelnie, jeśli czujesz, że odejście z niej było
      błędem. Zakończ to, co zakończyć możesz. życie towarzyskie Ty sama możesz
      wskrzesic. Kilka telefonów po ludziach, plany zlotów, spotkań i szafa gra. I
      kto powiedział , że masz się wyrózniać z tłumu? A zyj sobie spokojnie i daj
      spokoj z wyścigiem szczurów, znajdż sobie niszę, w ktorej możesz się
      realizować, bądź wykonywac coś pożytecznego.
      Jesteś jeszcze taka mlodziutka, i naprawdę świat jeszcze zdąży Ci się nie raz
      wywrócić do góry nogami. Cierpliwości!
    • Gość: Imagine Re: beznadzieja.. IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 15:51
      "mam wrażenie,że marnuje swoje życie,że tak sobie stoje z boku i patrze jak
      ucieka mi przez palce i nie wiem co zrobić"
      _____
      nic dziwnego. zycie powinno plynac przez Ciebie. stanie z boku nic ci nie da.
      jest czym innym fizyczne stanie z boku a mentalne odseparowanie sie od swiata.
      bedac nawet po uszy zaangazowanym w jakakolwiek dzialalnosc mozna znalezc sobie
      wygodna nisze, gdzie nikt ci nie zagrozi, bedac jednoczesnie w centrum.
      Imagine.
    • kwieto Przyjaciele i wspominki... 27.01.04, 23:35
      ...to w gruncie rzeczy kawal harowy :"P

      Serio. Bo zeby zrobic cos, co potem warto wspominac, trzeba najpierw przygotowac, zorganizowac,
      wymyslic...
      Podobnie z przyjaciolmi - trzeba o nich dbac, pamietac, wizytowac, zapraszac do siebie,
      podtrzymywac kontakty itp, itd.

      I z tym i z tym jest troche roboty, (moze niezbyt trudnej, ale wymagajacej konsekwencji).
      Musisz wiec sie zdecydowac - czy siedziec w miejscu, czy urobic sie po lokcie :")


      kwieto, co z przyczyn towarzyskich od tygodnia chodzi spac o drugiej w nocy :"P
      • Gość: Imagine Re: Przyjaciele i wspominki... IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 23:39
        nic nowego z tym chodzeniem spac. o ile pamietam kolega kwieto firanki
        zawieszal o 3 nad ranem i dziwowal sie, ze swiatla juz pogaszone u sasiedow.
        Imagine.
        • kwieto Re: Przyjaciele i wspominki... 28.01.04, 00:00
          Uhm, chyba tak bylo (nie pamietam kurcze).
          Tyle ze zaslonki (firanek nie mam :"PP )

          No widzisz, jaka to ciezka praca - dbac o znajomych i robic cos ciekawego, ech.
    • Gość: Richelieu* Re: beznadzieja.. IP: 213.77.25.* 27.01.04, 23:47
      no ładnie Sabina, gdyby policzyć wszystkich, którzy siedzą na pupie i żal im
      im pupy podnieść bo miejsce już sobie wygrzali, to powstałaby wcale ładna
      armia. A konkretnie co Ci ucieka przez palce? Jakie życie? A to, że masz już
      połowę czy ile tam studiów, że potrafisz w mairę bezkonfliktowo żyć z drugim
      człowiekiem pod jednym dachem, to nieważne? Wygląd rzecz względna, kobieta
      może się umalować, włosy ufarbować, ciuch inny założyć.. pomyśl jakie wąskie
      pole manewru mają w tym względzie mężczyźni nie akceptujący swojego wyglądu.
      Radzenie sobie w życiu, do czego to porównujezs? do bizesłumenek?
      Biznesłumenki z kolei będą Tobie zazdrościć.
      i.. stracone lata. jezu, 24 lata i stracone lata. Jakie lata?
      i tu jest właśnie różnica między tymi, którzy widzą pełną w połowie i tymi,
      którzy widzą pustą w połowie szklankę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka