Gość: dziewczyna
IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl
27.01.04, 13:51
Pisze, poniewaz chce pomoc mojemu mężowi. Gdy mial 18 lat, zginal jego
starszy brat (w wypadku), potem zostal sam, a rodzice skupili cala uwage na
nim. nie mial łatwego dziecinstwa, bo mieszkal na wsi i musial duzo
pracowac, rodzice zbytnio nie liczyli sie z jego potrzebami. Dlatego kiedys
od nich uciekl i mieszkal 2 lata u ciotki. Odkąd pamiętam miewał czasami
dolegliwości żołądkowe, problemy z wątrobą, nadciśnieniem. Leczył to u
gastrologa i lekarza rodzinnego, tabletki i dieta pomagaly, ale do czasu,
gdy znow zaczynalo sie od poczatku. Mąż jest zapracowany, studiuje zaocznie
informatyke (co tydzien sa zajecia), w tygodniu pracuje i ma bardzo
odpowiedzialne zajecia. Zawsze gdy w pracy jest duzo stresow, ma te
dolegliwosci, ale ostatnio zauwazylam, ze to sie najbardziej nasila, gdy
jedziemy do jego rodzicow, zwlaszcza na swieta Bozego Narodzenia i na
Wszystkich Świetych. Nie jestem specjalista, ale podejrzewam, ze te
dolegliwosci moga powstawac na tle nerwowym, na pewno wracaja mu wspomnienia
z czasow gdy zyl brat, tym bardziej ze byl on jedyna jego podporą, gdy
rodzice sie nim nie interesowali. Nawet jesli sie myle, chcialabym, aby mąż
skorzystal z pomocy psychologa, poszedl na jakas terapie i uwolnil sie od
przeszlosci na tyle na ile to mozliwe. Dodam, ze w jego rodzinie byly 2
przypadki schizofreni, boje sie o niego. Gdzie mozna zasiegnac porady
psychologa czy innego specjalisty? Mieszkamy we wroclawiu. Z gory dziekuje
za pomoc. A moze jest ktos z podobnym przejsciem i chcialby porozmawiac
przez maila lub na GG? Chetnie wyslucham jak sobie radzicie z takim bolem.
Chcialbym pomoc mezowi, ma dopiero 25 lat i juz takie dolegliwosci,
gastrolog powiedzial, ze jak maz nie bedzie sie leczyl, to istnieje
pradwopodobienstwa zawalu w wieku 30 lat!!