r.richelieu
31.01.04, 15:50
Ależ problem. Serce jak dzwon, czuje, wącha i smakuje. Dopóki pikawka jest
żywa możne jej produkty skierować na inną osobę. Co z tymi, którzy wcześniej
musieli oduczyć się używania pikawki, a teraz choćby chcieli to wychodzi
kostropato. Jakby głupiemu kazać nagle myśleć. Więc płaczcie, że WAs
zdradziła, cierpcie, że uczucia ulokowaliście z złej lokacie i rwijcie włosy
z głowy, że już sił nie macie. Przecież to są pozazdrosczenia godne stany w
porównaniu ze sterylnym osierdziem.