Dodaj do ulubionych

terror w domu

28.12.09, 00:34
Witam!
Trafiłam tu przypadkowo i chciałabym prosic o rade.
Moj 22 letni brat stał sie terrorystą w domu. Cztery lata temu zmarł
nasz tata. Mama zostala z bracmi . Jeden ma wspomniane 22 lata a
mlodszy 15, ja i siostra jestemy okolo 30 - tki i nie mieszkamy juz
w rodzinnym domu a co gorsza poza Polską.
Ów 22 latek od ponad pól roku dopiero pracuje. Nie skonczył zadnej
szkoły a zrodlem jego utrzymania byla renta po tacie , ktorą
dysponowala mama ( okolo 500 zl).
Doszlo jednak do , jak nam sie wydaje , jakiejs patowej sytuacji.
Moj brat bezwzglednie terrozryzuje mamę. Kazda prosba ze strony
mamy , o cokolwiek konczy sie wulgarnymi wyzwiskami.
Kaze jej wypie.... z domu , czuje sie i glosno to podkresla u
siebie. Ostatnio oswiadczyl ze gdy sie ozeni sprowadzi tu swoją zonę
bo to jest jego miejsce i tu na zawsze bedzie zyl. Jest przy tym
bardzo agresywny i wykorzystuje swoja fizyczna przewage.
Nasza mama jest mlodą , bo 50 letnią kobietą , chcialbym, aby miala
chwile spokoju dla siebie. Wiem , ze potrafi byc pogodna ,
usmiechnieta , byc duszą towarzystwa jednakze wracając do domu
zmienia sie w inną kobietę.
Ta sama sytuacja dotyczy mlodszego brata , ktory rowniez jest
zastraszany przez starszego.
Nie umiem sobie z tym poradzic , czuje sie bezsilna . Jak znalezc
sposob na doroslego w sumie czlowieka , ktory nie wkładajac zadnego
wysilku w nic , oczekuje ze wszystko mu zostanie ,, podane na
tacy,, ?
Jak nauczyc , choc pewnie na to za pozno, szacunku do wlasnej Matki?
Dodam tylko , ze na zewnatrz wsrod naszej dalszej rodziny i posrod
znajomych jest postrzegany jako idealny , mlody czlowiek , zawsze
chetny do pomocy , mily , uprzejmy , a w domu zmienia sie w
terroryste ...
Obserwuj wątek
    • no1teresa Re: terror w domu 28.12.09, 02:14
      1.brat stosuje przemoc i nalezy zglosic to na policje (zalozyc mu niebieska teczke)
      2.moja sasiadka wniosla sprawe do sadu o wymeldowanie doroslego syna, ktory nie
      chce pracowac i dokladac sie do utrzymania, tudziez nie kwapi sie do zadnych
      obowiazkow
      3.mama powinna postarac sie o przyjaciela, ktory moze okresowo wprowadzic sie do
      nich i wesprzec w pacyfikowaniu brata; czasem wystarczy rzeczowo uswiadomic
      takiego mlodzienca, jak naprawde wygladaja jego prawa i obowiazki (kluczowy jest
      tutaj stan prawny mieszkania)
      • arletap77 Re: terror w domu 28.12.09, 02:50
        1 Wlasnie przyszlo mi na mysl ze moglabym sama zglosic go na policje
        i zalozyc mu tę teczke
        2 czy sprawa w sadzie o wymeldowanie syna zostala zakonczona
        pozytywnie?
        3 co do przyjaciela to cytuje jego slowa ,, po moim trupie , zadna
        kunda nie bedzie sie po naszym domu szwedac ,,
        a co do stanu prawnego mieszkania to sprawa spadkowa jest w toku ,
        trzeba sie zrzec czesci taty na mame ( ja juz to zrobilam na
        pierwszej rozprawie) natomiast moje rodzenstwo jest wciaz przed
        zrzeknieciem sie swych czesci na mame. I oto moj brat oswiadczyl ze
        nigdy nie zrobi tego .
        Najtrudniejsze jest w tym wszystkim przekonanie mamy do tego jak
        istone jest takie postawienie sprawy, choc ona zdaje sobie sprawe ze
        tylko zdecydowane podejscie moze cokolwiek zmienic.
        • no1teresa Re: terror w domu 28.12.09, 03:26
          warto poszukac porady i pomocy w stowarzyszeniach oferujacych pomoc dla osob
          doznajacych przemocy, wiele z nich ma programy bezplatne - warto tam, bo
          potrzebna jest tez pomoc prawna
          ktos z odpowiedniego telefonu zaufania moze pokierowac,
          zglosic na policje nalezy bezwzglednie
          w przypadku sasiadki sprawa jest w toku, ale mieszkanie nalezy do rodzicow
          • mel.la Re: terror w domu 28.12.09, 09:23
            Sama jestem wdowa i matka 2 chlopcow - 15 i 22 lata. Widze, ze dla
            Ciebie najwazniejsza sprawa to pozbyc sie brata z domu nawet jakby
            mial wyladowac na ulicy. A dlaczego brat jest agresywny? Dlaczego tak
            sie zachowuje? Probowalyscie z mama do niego dotrzec? Moze ma chlopak
            jakies problemy i powinien isc na terapie. Ja niedawno mialam u
            siebie przez miesiac 22 letniego syna brata mojego s.p.meza bo
            macocha z ojcem wyrzucili go z domu, takie stwarzal problemy a u mnie
            byl w porzadku. Obecnie mieszka samodzielnie, pracuje i uklada mu sie
            dobrze. A czy ta agresja brata to nie stad, ze ma zrzec sie spadku
            po ojcu czyli mieszkania? Wiesz, Ty zapewne masz swoje mieszkanie,
            ale on nie i wcale mu sie nie dziwie ze tego nie chce zrobic - on ma
            prawo do tego mieszkania.
            • arletap77 Re: terror w domu 28.12.09, 11:56
              Czy kazdy z nas , jak dobrze zrozumialam powinien zatem byc
              agresywny wobec mamy , wyzywac ja i ponizac , bic mlodsze rodzenstwo
              bo ma sie czegos na kogos zrzec?
              Czy moze kazde z naszej czworki powinno zamieszkac w osobnym
              pokoju , w mieszkaniu rodzicow , ze swoja rodzina bo nam sie
              przeciez tez cos nalezy?
              Normalną koleją rzeczy jest jesli sie zrzekniemy swojej czesci to
              mamy prawo żadac aby nas splacono . Jesli ktos nie bedzie chcial ,
              jego prawo a jesli moj brat sobie tego bedzie życzyl to tak sie
              stanie. Nikt go na ulice nie wyrzuci . Dziwne jednak jest prawo
              jakie sobie uzurpuje do domu w ktorym mieszka jego mama . On nawet
              nie dazy do tego aby sie usamodzielnic a przy tym wykancza
              psychicznie nasza mame.
              • millka29 Re: terror w domu 28.12.09, 12:02
                ale ja nie rozumiem po co wy sie zrzekacie prawa na mame. przeciez wiadomo ze po
                smierci ojca ten dom nalezy do mamy a po jej odejsciu to juz wasz problem co wy
                z tym zrobicie kazdy z was bedzie mial 1/4 udzialu. chyba ze mama zapisze
                testament i bedzie w nim cos innego.
                • arletap77 Re: terror w domu 28.12.09, 12:13
                  dom byl kiedys wlasnoscia dziadkow , tata zmarl w trakcie
                  postepowania spadkowego wiec mama i my nabylismy prawo do tego domu
                  w zamian za tate. Chcemy aby byl porzadek i jeden wlasciciel czyli
                  mama dlatego postanowilismy zrzec sie tego na nia. Masz racje co Ona
                  pozniej z tym zrobi to juz jej sprawa.
              • horpyna4 Re: terror w domu 28.12.09, 12:15
                Mylisz się, i to bardzo.

                Jeżeli ktoś zrzeknie się swojej części spadku, to nie należy mu się
                NIC, żadna spłata!

                Żądać spłaty można tylko wtedy, jeżeli przyjmie się swoją część
                spadku. I za tę spłatę odstępuje się swoją część, po prostu
                sprzedaje się ją głównemu spadkobiercy, jeżeli on chce ją odkupić.
                Albo komukolwiek.

                Własność mieszkania, czy jego części, nie wiąże się z zamieszkiwaniem
                w nim! Możesz być właścicielką kawałka mieszkania i mieszkać nawet
                za granicą. Ale notarialnie jest to Twoja własność, co figuruje w
                księdze wieczystej.

                I wierz mi, nie warto jest zrzekać się swojej części.
                • arletap77 Re: terror w domu 28.12.09, 12:31
                  Wiem co mowie , moze blednie to napisalam. Tata mial braci, ktorym
                  to rowniez nalezy sie jakas czesc po rodzicach czyli moich
                  dziadkach. Zrzekli sie tego na mame i masz racje , formalnie juz nic
                  im sie nie nalezy ale ustalone zostalo , poniewaz dziadkowie mieli
                  jeszcze inne wlasnosci, ze owe zostana sprzedane a pieniadze
                  uzyskane zostana miedzy nich podzielone jako forma splaty. Tak tez
                  widzimy sytuacje z bratem, ze nie zostanie bez niczego.
                  Nie chcialam skupiac sie jednak na tym jak wyglada postepowanie
                  spadkowe, tylko na tym ze jest agresywny , ze nie umiemy do niego
                  dotrzec. Rozmowy nie pomagaja. Mama nie wymaga od niego aby dokladal
                  jej do rachunkow. Dyspnuje jego czescia renty po tacie ok 500 zl i
                  jak sie umowili to jest jego czesc wkladu w domowy budzet. Nie
                  wyrzuca go nigdzie i nie zamierza.
                  Dziwi nas jednak ze on nie dazy do usamodzielnienia . Zostawilam
                  swoje mieszkanie , jest puste, poniewaz jestem poza Polska, moglby
                  tam mieszkac , placic czynsz i oplaty , pomalu uczyc sie zyc
                  samodzielnosci a on nie. Nie oczekuje przeciez pieniedzy za wynajem.
                  On jednak czuje sie juz u siebie . Nie bierze pod uwage faktu ze
                  mama wciaz jest i poki co ona jest u siebie a on u niej.
                  • horpyna4 Re: terror w domu 28.12.09, 12:42
                    Wiesz, znam taki przypadek, że córka nie przyjmowała pewnych rzeczy
                    do wiadomości i też uważała, że może się rządzić w mieszkaniu
                    rodziców. Nawet, jak zamieszkała we własnym, które jej rodzice
                    sfinansowali.

                    Powodem była schizofrenia. Jesteś pewna, że brat jest zdrowy
                    psychicznie? Może właśnie choroba jest źródłem patologii w jego
                    zachowaniu?
                  • mel.la Re: terror w domu 28.12.09, 12:43
                    Czy kazdy z nas , jak dobrze zrozumialam powinien zatem byc
                    agresywny wobec mamy , wyzywac ja i ponizac , bic mlodsze rodzenstwo
                    bo ma sie czegos na kogos zrzec?


                    Pokaz mi, gdzie ja cos takiego napisalam? Wezwac policje i wywalic
                    chlopaka z domu jest najlatwiej. Niestety nic nie dzieje sie bez
                    przyczyny i nie wierze, ze Twoj brat, ktory ma opinie u innych
                    porzadnego chlopaka bez powodu zrobil sie agresywny. Pytalam - od
                    kiedy tak zaczelo sie dziac? Rozumiem, ze od czasu jak zaczeliscie
                    napierac na niego, zeby zrzekl sie swojej czesci wiec mu sie nie
                    dziwie, ze protestuje. Moze wlasnie objawia sie to u niego agresja.
                    Wiec zamiast zakladac teczki na brata postaraj sie mu pomoc, bo
                    prawdopodobnie ma chlopak powazne problemy.Byc moze nie pogodzil sie
                    jeszcze ze smiercia ojca, a juz czuje sie odrzucany przez matke
                    poprzez ta sytuacje z domem czyli spadkiem.
                    • arletap77 Re: terror w domu 28.12.09, 13:00
                      Zawsze byl agresywny , ale teraz jego agresja wzrosla . Nie
                      rozmawialismy w domu o sprawie spadkowej i nikt na nikogo nie
                      naciska. Wiemy ze jest to sprawa do zalatwienia ale ze wzgledu na
                      dlugie terminy w sadach trwa juz czwarty rok. Zapytalismy jego przy
                      okazji swiat o jego plany na zycie , zwykla luzna rozmowa. Poznal
                      dziewczyne , jest zakochany , szczesliwy wiec padlo takie pytanie a
                      on wyglosil mowe ze jesli kiedykolwiek sie ozeni to bedzie tu
                      mieszkal , zyl , tu sie urodzil , tu jest jego miejsce i ze nigdy
                      nie odda swojej czesci nikomu i innej wersji niz ta ze dom mu sie
                      nalezy w calosci , bez wzgledu na mame i mlodzszego brata , nie
                      przyjmuje.


                      • horpyna4 Re: terror w domu 28.12.09, 13:29
                        Ja bym obstawała przy chorobie psychicznej. Nieprzyjmowanie do
                        wiadomości faktów wskazuje na taką ewentualność.
                        • horpyna4 Re: terror w domu 28.12.09, 13:34
                          Poszukaj może jakiegoś psychiatry i najpierw porozmawiaj z nim sama.

                          Opowiedz mu o zachowaniu brata, ale bez rozwodzenia się o sprawach
                          spadkowych. Powiedz o jego upieraniu się, że dom jest tylko jego,
                          chociaż nie jest to prawdą. I o agresywnym zachowaniu.
                          • kobza16 Re: terror w domu 29.12.09, 00:05
                            horpyna4 napisała, że nie przyjmowanie do wiadomości faktów wskazuje
                            na chorobę psychiczną. Hmm, na jakim Ty świecie żyjesz? Nie
                            zauważyłaś, że ludzie najczęściej przyjmują to, co im wygodne?

                            mel.la
                            "Niestety nic nie dzieje sie bez
                            przyczyny i nie wierze, ze Twoj brat, ktory ma opinie u innych
                            porzadnego chlopaka bez powodu zrobil sie agresywny. Pytalam - od
                            kiedy tak zaczelo sie dziac? Rozumiem, ze od czasu jak zaczeliscie
                            napierac na niego, zeby zrzekl sie swojej czesci wiec mu sie nie
                            dziwie, ze protestuje. Moze wlasnie objawia sie to u niego agresja."

                            Nie wiesz, że najłatwiej wyżywać się na najbliższych? Gość żerował
                            na rodzinie, pracą się nie skalał, czego Ty się niby więcej po nim
                            spodziewasz? Zlituj się nad biedną matką, a nie nad sadystą, który
                            uważa, że wszysto mu się należy.
                            Z takim podejściem zawsze ofiara będzie winna bo sprowokowała....
                            • arletap77 Re: terror w domu 29.12.09, 00:30
                              Nie wiem co bylo przyczyną ze agresja wzrosla , jakos przeoczylam
                              ten moment bo juz mnie w domu nie bylo. Byc moze poczul sie ,,
                              dorosły,, . Jest wysoki ma prawie 2 metry wzrostu , poprzez siłę
                              fizyczną ma przewagę nad nami , moze czuje ze moze to wykorzystac.
                              Mama slyszac od znajomych i rodziny jakie to wspaniale dziecko
                              zaczyna sie juz zastanawiac czy aby sama moze nie jest ,, nie
                              normalna ,, a on on w porzadku .
                              Szkoda jednak , ze ludzie widza to co na zewnatrz a nie widza tego
                              co sie dzieje za zamknietymi drzwiami.
                              Czytam Wasze posty i strasznie smutne to wszystko ale bardzo
                              dziekuje za wszystkie sugestie i uwagi .
                            • horpyna4 Re: terror w domu 29.12.09, 10:50
                              Widzisz, ja znam po prostu taki przypadek. I wiązało się to ze
                              schizofrenią u tej osoby.
                              W związku z tym warto sprawdzić, czy i tu nie chodzi o chorobę
                              psychiczną. Tym bardziej, że nieprzewidywalne zachowania u osobnika
                              wielkiego i silnego mogą doprowadzić do tragedii.

                              • arletap77 Re: terror w domu 29.12.09, 17:11
                                Nie wydaje mi sie zeby to byla choroba psychiczna , moze to raczej
                                kwestia jego charakteru. Brat byl zawsze bardzo silnie zwiazany z
                                tatą , zadne z nas nie mialo takiej wiezi z tatą jak on. Tata byl
                                bezkrytyczny wobec niego , zawsze nawet za cene konfliktu z mamą
                                stawal za nim. Czesto nie bylo jednomyslnosci pomiedzy moimi
                                rodzicami w kwestii wychowania brata . Stracil tate na kilka dni
                                przed osimnastymi urodzinami , dlugo nie mogl sie pogodzic z ta
                                strata.
                                Czasem sobie mysle ze moze gnebi mame psychicznie przede wszystkim
                                bo ma żal w sobie ze ona jest a taty juz nie ma.
                                I jest przekonany , ze gdyby tata zyl to zapewne on by dostal to
                                wszystko co posiadaja rodzice .
                                Zadne z nas, poza bratem , nigdy nie uzurpowalo sobie prawa do
                                czegokolwiek co bylo wlasnoscia rodzicow . Nie oczekiwalismy , ze to
                                rodzice musza nam zapewnic mieszkania i tzw ,, dobry start,, .
                                Wielokrotnie rozmawialismy o tym w domu , ze oni moga nam pomoc ale
                                nie musza , ze powinni miec czas dla siebie by gdzies sobie
                                pojechac , cos zobaczyc.
                                Dlatego dziwi mnie postawa roszczeniowa mojego brata a przy tym
                                wszystkim jeszcze ta agresja , wyzywiska , wulgaryzmy i wszystko pod
                                adresem mamy.
                                • mel.la Re: terror w domu 29.12.09, 17:50
                                  Nie wydaje mi sie zeby to byla choroba psychiczna , moze to raczej
                                  kwestia jego charakteru. Brat byl zawsze bardzo silnie zwiazany z
                                  tatą , zadne z nas nie mialo takiej wiezi z tatą jak on. Tata byl
                                  bezkrytyczny wobec niego , zawsze nawet za cene konfliktu z mamą
                                  stawal za nim. Czesto nie bylo jednomyslnosci pomiedzy moimi
                                  rodzicami w kwestii wychowania brata . Stracil tate na kilka dni
                                  przed osimnastymi urodzinami , dlugo nie mogl sie pogodzic z ta
                                  strata.
                                  Czasem sobie mysle ze moze gnebi mame psychicznie przede wszystkim
                                  bo ma żal w sobie ze ona jest a taty juz nie ma.
                                  I jest przekonany , ze gdyby tata zyl to zapewne on by dostal to
                                  wszystko co posiadaja rodzice .


                                  Moze tak byc... moglam sie pomylic co do oceny sytuacji, w jednym
                                  chyba mialam racje, ze Twoj brat nie pogodzil sie jeszcze ze smiercia
                                  ojca. Przydalby mu sie dobry psycholog i terapia do ale tak jak ktos
                                  juz napisal - brat musialby sam chciec, sila nie mozna go
                                  zaciagnac...
                        • leda16 Re: terror w domu 28.12.09, 21:52
                          horpyna4 napisała:

                          > Ja bym obstawała przy chorobie psychicznej. Nieprzyjmowanie do
                          > wiadomości faktów wskazuje na taką ewentualność.


                          Bynajmniej nie są to objawy choroby psychicznej, tylko głębokich zaburzeń osobowości i degeneracji moralnej.
                      • leda16 Re: terror w domu 28.12.09, 21:50
                        Zawsze był Arleto agresywny, bo zawsze uchodziło mu to bezkarnie i było tolerowane zamiast bezwzgędnie tępione. Jak małego drzewka się w porę nie ugięło, dużego już się nie ugnie. Takiemu małemu rozwydrzonemu bachorowi wystarczy parę razy ręcznie do pośladków przemówić, skoro nic do rozumu nie trafia. Duży kopniakami rodzinę w koncie poustawia i myśli, że ma spokój. Do czasu, kiedy rozeźlona rodzina sprawę o znęcanie się do sądu nie złoży i eksmisji wyrodnego syna nie przeprowadzi. Niebieską Teczkę zakłada się OFIAROM PRZEMOCY, nie oprawcy. Do jej założenia uprawniona jest wyłącznie policja, nie Ty. Więc mama powinna złozyć doniesienie do prokuratury o znęcanie a do Sądu Wydz. karnego sprawę o eksmisję za brak partycypacji w kosztach utrzymania mieszkania. Żadnej dziwki bez zgody głównego najemcy czyli mamy do mieszkania wmeldować nie może a dla pewności radzę jeszcze wysłać listem poleconympisemne zastrzeżenie w wydziale meldunkowym. Dziwie niech przy synu powie, że ze ślubem czy bez, nie ma co liczyć na mieszkanie pod jej dachem. W dodatku niech zapyta, czy wobec takiego a nie innego zachowania wobec najblizszych jest zdecydowana na ślub z ewidentnym psychopatą.
    • lifeisaparadox Re: terror w domu 28.12.09, 14:06
      Pewnie ma jakieś osobowości borderline, nerwice lękową, zależności i pempowinę
      nieodciętą. Tylko że to psycholog raczej do tego by się kwapił i tylko wtedy
      jakby ten brat chciał się zmienić.
      Raczej jest inaczej, on chce żeby zmienił się cały świat i dostosował do niego?
    • klosowski333 Re: terror w domu 31.12.09, 05:34
      Hmmm.
      Twoj brat ucieka w agresje, bo czuje sie zagrozony. Nie skonczyl szkoly, czuje
      na karku cuchnacy oddech tzw "braku perspektyw". Oczywiscie jego niemoralne
      zachowanie jest karygodne, ale moze jezeli udaloby Wam sie mu pomoc, to i
      pomoglibyscie calej rodzinie. Czy on czuje Wasza akceptacje, Wasza milosc, Wasze
      wsparcie? Czy wczesniej w zyciu mogl na Was liczyc? Czy Wasze relacje z nim
      zawsze ograniczaly sie do pretensji, lekcewazenia a moze nawet pogardy?
      Probowalas z nim kiedykolwiek rozmawiac, czy Wy sie po prostu od zawsze juz
      tylko wyzywacie i na sam widok wysuwacie pazury?

      • klosowski333 Re: terror w domu 31.12.09, 05:59
        Moze sobie nie zdajesz z tego sprawy, ale na Tobie jako na starszej siostrze
        rowniez ciazyla odpowiedzialnosc by utrzymac rodzine zintegrowana. Nie
        sprostalas temu zadaniu. Zwalanie calej winy za obecny stan rzeczy na mlodszego
        brata jest moze najlatwiejsze, ale czy najsprawidliwsze i najuczciwsze? Co sie
        takiego w procesie wychowawczym wydarzylo, ze ten chlopak rzucil szkole, ze
        zachowuje sie agresywnie, ze czuje sie zagrozony? Z Twoich postow nie bije
        miloscia do niego. Czy kiedykolwiek czyms takim od Ciebie w stosunku do niego
        biło? A moze chcesz powiedziec, ze to po prostu takie nasienie szatana,
        samoistnie wystepujace zło? Jedna z przedmowczyn slusznie zauwazyla, ze takie
        zachowania i relacje nie biora sie z niczego.
        Caly watek poswiecilas nie temu by przeanalizowac problemy jakie ma Twoj brat,
        ale by wlasnego brata nazwac najwiekszym problemem. Sek w tym, ze problem,
        owszem, tkwi w Waszej rodzinie, ale w kazdym z Was, nie tylko w Twoim
        przeklinanym bracie.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka