Dodaj do ulubionych

*** autoportret ***

09.02.04, 15:02

ps,
YH

--

Autoportret

Maluję
Swój autoportret
W niekorzystnym świetle
Umierających świec

Rzucam cień
Na ideę samego siebie
Płochliwie przemykającą
Za moimi plecami

Podążam
Ścieżką prostą
I wąską jak strzała

W jej końcu
Mnie też dopadnie
Niechciany odpoczynek
Obserwuj wątek
    • kvinna Re: *** autoportret *** 09.02.04, 15:06
      ja tylko uśmiechy znad trzeciej kawy, miło Cię znów widzieć.
      • yukka Re: *** autoportret *** 09.02.04, 15:09

        Witaj zakawowana kvinno - odpowiedział yukka w pół drogi po zastrzyk z glukozy.

        ps,
        YH
        • kvinna brakowało mi Ciebie 09.02.04, 15:14
          głupio spytam - jesteś diabetykiem?
          czy właśnie wsuwasz cukierka?
          :)
          • yukka Re: brakowało mi Ciebie 09.02.04, 15:17

            miewam coś na kształt zapaści cukrzycowych. jak dotąd jednak - nic poważnego :-)

            częściej czytam niż piszę; dokształcam się na własny użytek i pisze smętne
            wiersze :-)

            ps,
            YH
    • kvinna Re: *** autoportret *** 09.02.04, 15:12
      i ten tego ... ocenzurujesz moje opowiadanie?
      napisałam i ... nie wiem :)
      uśmiechy
      • yukka Re: *** autoportret *** 09.02.04, 15:15

        jeśli dziś coś wysłałaś, to odpowiem dopiero wieczorem, bo zły kapitalista
        odciął dostęp do skrzynek pocztowych (choć do forum nie - dziwne jakieś).

        Chyba, że przypominasz mi jakąś zamierzchłą sprawę, o której, wstyd się
        przyznać, unużany w oparach absurdu yukka zapomniał... Ale wówczas też odpowiem
        dopiero wieczorem...

        ps,
        YH
        • kvinna Re: *** autoportret *** 09.02.04, 15:52
          ee, nie :)

          to świeże stworzonko, na razie napisane ręcznie, przepiszę i puszczę
          wymyślisz, proszę, tytuł?

          zdrowia, yukka, to podstępna choroba, z tego co czytałam ostatnio wynika, że
          coraz powszechniejsza, chorera...
          • yukka Re: *** autoportret *** 09.02.04, 16:14

            tak, jeśli tylko znajdę akurat jakiś dobry...

            ja z moim porypanym zdrowiem na luziku dociągnę do dziewięćdziesiątki, nie
            martw się :-)

            ps,
            YH
            • kvinna @ 09.02.04, 18:47
              Miłego wieczoru
              • yukka Re: @ 09.02.04, 20:06

                dziękuję, Tobie również, jętkowa Kvinno.

                ps,
                YH
                • Gość: dzwoneczek Re: @ IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 23:09
                  Miło sobie gawędzicie, znów zprzyjemnościąWas poczytałam.Twoj autoportret
                  Yukko ciekawy, oj ciekawy!! z cukrzycą nie żartuj,czy jeszcze jadasz cukier
                  pod jakąkolwiek postacią?Nie powinienes!!!
                  • kvinna dziękuję, dzwoneczku 10.02.04, 10:29
                    Lubię ciepło z yukką gawędzić.
                    Lubię yukkę w kapelutku.

                    yukka - włóczykij :)

                    yukka? jesteś nim trochę?
                    lubisz wędrować, co nie?

                    pozdrowienia dla Dzwoneczka od moich wietrznych dzwoneczków (jeden metal plus
                    drewno, drugi metal plus prawie szkło). Dziś w nocy dzwoneczki rozrabiały tak
                    bardzo, że wstałam i nieprzytomnie je powiązałam. W nocy to one mają spać, a
                    nie dzwonić :)

                    może się kochały..?
                    kto to wie..
                    • yukka hmm... 10.02.04, 11:41

                      włóczykijem?
                      raczej kloszardem :-)
                      zwłaszcza, gdy rozpuszczę włosy. Wygląd, jakbym się właśnie od śmietnika
                      odessał :-)

                      Lubię wędrówki, choć niekoniecznie piesze (rowerowe bardzo lubię).

                      Mi dzwoneczki wiszą w okolicy łóżka (powiedzmy, że to łóżko jest) i bardzo
                      łatwo na nie wpaść,jak jest ciemno...

                      ps,
                      YH
                      • kvinna YUKKA, CHOLERA!!!!!! 10.02.04, 12:08
                        To Ty masz długie włosy?!
                        Zaproś mnie na tę herbę jeszcze raz, tym razem przylecę w podskokach :)

                        Jak rozumiemy "dzwoneczki"?
                        Bo może i-i-inaczej :)

                        Yukka, już dawno się tak nie śmiałam, prosto z brzuszka (pamiętasz o Baubo -
                        Ella habla por en medio en las piernas :)

                        Niezła scena, yukka wstaje i grzmoci w dzwoneczki. Albo tylko się nimi bawi...

                        Nie przejmuj się mną, mam dziś świetny humor :)
                      • kvinna YUKKA, CHOLERA!!!! 10.02.04, 12:09
                        To Ty masz długie włosy?!
                        Zaproś mnie na tę herbę jeszcze raz, tym razem przylecę w podskokach :)

                        Jak rozumiemy "dzwoneczki"?
                        Bo może i-i-inaczej :)

                        Yukka, już dawno się tak nie śmiałam, prosto z brzuszka (pamiętasz o Baubo -
                        Ella habla por en medio en las piernas :)

                        Niezła scena, yukka wstaje i grzmoci w dzwoneczki. Albo tylko się nimi bawi...

                        Nie przejmuj się mną, mam dziś świetny humor :)
                        • yukka ale nie krzyczymy... 10.02.04, 12:19

                          no tak... mam...
                          ostatnio trochę przyciąłem, by wyglądać choć trochę jak Pracownik Wielkiej
                          Korporacji, ale nikt nie zauważył :-)))

                          a dzwoneczki mam drewniane. I zupełnie, ale to zupełnie nie wiem, o czym
                          pomyslałaś :-)))

                          ps,
                          YH
                          • kvinna ale (...) krzyczymy :) 10.02.04, 12:24
                            drewniane? to niemożliwe?
                            nie pisałbyś wierszy :)

                            (dlaczemu nie wolno krzyczeć? :)

                            (kiedy ja kocham swoje hypomaniactwo :)

                            Jeśli krzyknę do Ciebie z centrum, to doleci na Kawabaty?

                            Aaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!

                            :)

                            Czy w tej Wielkiej Korporacji stoisz na parapecie?
                            • yukka Re: ale (...) krzyczymy :) 10.02.04, 12:29

                              słuchaj, te które wiszą pod sufitem są drewniane. Jak w mordę srzelił. I
                              zielone w dodatku. Tak, wiem, pogrążam się :-)

                              wolno krzyczeć, ale nie prosto w ucho :-))

                              Rane boskie, Kvi, ewakuowali firmę przez ten Twój krzyk :-)))

                              Nie stoję na parapecie. Za nisko, to po pierwsze, a o drugie to nie japońskie
                              przedsiębiorstwo jest :-)

                              ps,
                              YH
                              • kvinna ale ja lubię właśnie w ucho 10.02.04, 12:49
                                Jeśli pęknie Ci bębenek, zostanie Ci jeszcze TRĄBKA EUSTACHEGO (jak zauważył
                                kiedyś niezbyt słusznie mój Tata :) Eustachiusz mu było. Nie tacie,
                                właścicielowi trąbki :)

                                Lubię ewakuacje, lubię jak coś się dzieje.

                                Pogrążasz się, ale przeuroczo :)
                                Upieram się, że nie z drewna.

                                Japończycy pracują, stojąc na parapetach?
                                Zewnętrznych, prawda?

                                A na ich wolnych krzesłach morze kwiatów :)

                                __
                                Świat jest dziś ładny :)
                                • yukka Re: ale ja lubię właśnie w ucho 10.02.04, 13:08

                                  Jeśli mi pęknie kiedyś bębenek, to zawsze mam drugi w domu. Drewniany :-P

                                  A mój kolega kiedyś dawno temu ułożył taki wierszyk:
                                  na zielonej trawce
                                  pasły się pratchawce
                                  mówi jeden do drugiego
                                  "daj mi trąbke eustachego"

                                  musiało to zrobić na mnie wrażenie, skoro pamiętam po tylu latach :-)

                                  Japończycy kończą w ten sposób pracę. Definitywnie. I szczerze mówiąc nie wiem,
                                  kiedy oni maja czas na te ikebany...

                                  ps,
                                  YH

                                  P.S. I jeszcze: "pozar, pożar, coś wreszcie dzieje się"
                                  • kvinna po śmierci 10.02.04, 14:06
                                    Nippończyk stoi na parapecie? Interesujące...
                                    Ze złożonymi rączkami? Powiedz!

                                    Ja myślę, że oni, ci Nippończycy, w tych Dużych Korporacjach, pracują jak
                                    mróweczki, popijają w przerwach, których nie mają sake, nie, mate :) a stopami
                                    robią origami. Co nie?

                                    p.s. z czego ten cytat? wstydzę się, nie wiem
                                    • yukka Re: po śmierci 10.02.04, 14:42

                                      Najpierw ze złożonymi. Potem, lecąc, rozkłada. A dopiero potem jest po śmierci.

                                      Ja nie wiem. Może nie trzeba być kwitąca wiśnią, by pracować jak mróweczka.
                                      Będąc we Wrocławiu chwilę temu kupiłem książeczke Amelie Northomb "z pokorą i
                                      uniżeniem". Raptem z 80 stron, ale piękna rzecz to jest. Właśnie o potomkach
                                      kamikaze i samurajów trawiących swe życia na wjeżdżaniu na 183 piętra i
                                      zlatywaniu z nich.

                                      ps,
                                      YH

                                      P.S. To jest nas dwójka do wstydzenia, bo ja też nie wiem.
                                      • kvinna mogę Cię pocałować w czółko? 10.02.04, 14:55
                                        Bo ja lubię być rozcieszana i rozśmieszana.

                                        Wspomniana książeczka tylko we Wrocku? Bo ja lubię wydawać pieniążki.
                                        Chociaż nie...to nieśmieszne

                                        :(

                                        :)

                                        Co jeszcze "przed chwilą" robisz ciekawego?
                                        O...opowiedz, co dziś będziesz robił wieczorem.

                                        Ciekawska

                                        p.s. zapachniało to Niemenem, ale - nie wiem.
                                        • yukka Re: mogę Cię pocałować w czółko? 10.02.04, 15:05

                                          Możesz. :-)

                                          Co zaś do reszty pytań:
                                          a) myślę, że nie tylko we Wrocławiu. W Warszawie też. Jeden egzemplarz na pewno
                                          jest w moim plecaku a plecak ten - w Warszawie :-)
                                          b) troche piszę przed chwilą. staram się nadążyć, też przed chwilą. I zdjęcia
                                          robię, też przed chwilą. Aha, przed chwilą również cykl dziewczynki z ogonkiem
                                          został zamknięty. Tylko jeszcze dwa musze dorobić rysunki, co mi po gowie
                                          chodzą...
                                          c) będę wiedział dziś wieczorem. Wielce prawdopodobne, że spoczniemy z Hessem
                                          przy mate i wyjaśnimy sobie w końcu, czemu Yukka myśli, że Hesse kłamie :-)

                                          ps,
                                          YH

                                          P.S. Zapachniało jaśminem raczej. Ale czemu - nie wiem.
                                          • kvinna przed chwilą :) 10.02.04, 15:18
                                            U mnie pewnie znów zapachnie cynamonem. Naleśniki :) Albo i nie.
                                            Bardziej pewne, że czwartą kawą - dziś może irlandzką. I na pewno wiem, że mam
                                            ochotę na sencha china.

                                            I znów jak maniak biegam z wilkami. Tym razem twórczość, o czyszczeniu rzeki,
                                            ale może mniej pisanie, chociaż też; mocno pociągnęło wnętrzarstwo.

                                            Dlaczego Hesse kłamie? :)
                  • yukka Re: @ 10.02.04, 11:48

                    Czasem jadam. Cukrzyca to to nie jest na szczęście, na nieszczęście zaś - nie
                    wiadomo co :-)

                    Miło dzwoneczku, że ci się podoba. :-))

                    ps,
                    YH
                • kvinna ha! 10.02.04, 10:24
                  Jętka jednodniówka, bielinek kapustnik, coś cholernie ulotnego. Też mi się tak
                  skojarzyło, panie yukko :)
                  Myśli nam poszły jednym torem.

                  Miej się dobrze, macham kabatkowo, śpiąca kvinna
                  • yukka Re: ha! 10.02.04, 11:50

                    tylko, że dla mnie to zdecydowanie smute skojarzenie.

                    ps,
                    YH
                    • kvinna to co ja mam z tym zrobić..? 10.02.04, 12:12

                      smucić się?
                      • yukka Re: to co ja mam z tym zrobić..? 10.02.04, 12:24

                        nie smuć się, zwłaszcza, gdy masz dobry humor :-)

                        ps,
                        YH
                        • kvinna dobrze mówisz 10.02.04, 12:53
                          posmucę się przedwczoraj :)
    • yukka :-)))))) 10.02.04, 17:46

      znasz różnicę między słowami "śmieszny" i "zabawny"? :-)))))

      ps,
      YH

      i, jeżeli o mnie chodzi, to EOT. Czekam jednak na wpisy do innych moich
      wątków. :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka