Dodaj do ulubionych

co myslec o..?

02.02.10, 17:10
1. osobach ktore cie nie rozumieją?
2. o zonach ktore zdradzaja mezów?
3. o mężach którzy w pracy łapią za dupy kolezanki?
4. zonach ktore tak sie raduja gdy ktos je podrywa , patrzy czy sie
usmiechnie jak jakies 16latki?
5. zonach ktore tanczac na parkiecie machaja tylkami i rozgladaja
sie na facetow w kolo?
6. mezach ktorzy mijajac atrakcyjna kobiete idac kolo swojej prężą
sie nagle jakby chcieli pokazac ze sa wyżsi i maja wieksza klate?


7. a w koncu o takim zakłamaniu? ktore sie wdziera w zwiazek i mozna
juz rzec ze nie ma na tym swiecie juz prawdziwych milosci i
szczerych lojalnych par...

co wy na to?
ja łapie doła, ze trudno teraz utrzymac tak czysty zwiazek jakim
jest dzien po slubie (teoretycznie)
Obserwuj wątek
    • poporodowa_rozklapciocha Re: co myslec o..? 02.02.10, 18:15
      Mnie też jest bardzo cieżko w rzeczywistośći.
      A miało byc tak pieknie.
      Dom rodzina dzieci...
      Teraz mąż ma problemy z erekcja przy mnie po tym jak uczestniczył w
      porodzie.
      • pendzacy_krolik Re: co myslec o..? 02.02.10, 18:31
        poporodowa_rozklapciocha napisała:

        >Teraz mąż ma problemy z erekcja przy mnie po tym jak uczestniczył w
        > porodzie.

        he he dobre!
    • ksioncepcja Re: co myslec o..? 02.02.10, 18:24
      rozdwojona.osobowosc napisała:

      >
      > 7. a w koncu o takim zakłamaniu? ktore sie wdziera w zwiazek i mozna
      > juz rzec ze nie ma na tym swiecie juz prawdziwych milosci i
      > szczerych lojalnych par...

      lojalność wartość ma swą na tle możliwej nielojalności .
      Szczerze więc trzeba być tego świadomym .
      Zeby o konieczności wydalania [gazów]być świadomym , nie potrzebuję na to
      dźwiękowych stron dowodów , a nawet za ich nieprzedstawianie wdzięczny jestem
      szczere

      • pendzacy_krolik to sie tez da wyleczyc nt 02.02.10, 18:32
        ksioncepcja napisał:

        > rozdwojona.osobowosc napisała:
        >
        > >
        > > 7. a w koncu o takim zakłamaniu? ktore sie wdziera w zwiazek i
        mozna
        > > juz rzec ze nie ma na tym swiecie juz prawdziwych milosci i
        > > szczerych lojalnych par...
        >
        > lojalność wartość ma swą na tle możliwej nielojalności .
        > Szczerze więc trzeba być tego świadomym .
        > Zeby o konieczności wydalania [gazów]być świadomym , nie
        potrzebuję na to
        > dźwiękowych stron dowodów , a nawet za ich nieprzedstawianie
        wdzięczny jestem
        > szczere
        >
        >
        • ksioncepcja zboczenie zaswodowe ? nt 02.02.10, 18:47
    • pendzacy_krolik Re: co myslec o..? 02.02.10, 18:34
      > ja łapie doła, ze trudno teraz utrzymac tak czysty zwiazek jakim
      > jest dzien po slubie (teoretycznie)

      jaki dzien po slubie?! moj kuzyn,nastepnego dnia po slubie calowal
      mnie z jezyczkiem, swinia jedna.
    • s.p.7 Re: co myslec o..? 02.02.10, 20:00
      1.- Byc zmoe wymagaja rozłozenia pewnych spraw na czynniki pierwsze oraz
      zrozumiałych metafor

      2.- Ze albo ich zwiazek jest fasadą, lub ze prawdopodobnie kbieta p oprostu
      znalazla sobie sponsora, bardziej nastawioan na zabawe i rozrwyke w zyiu, milosc
      traktuje njako bardziej sposob manipulacji a jej osia i ta kzawsze jest
      zaspokajanie foziczynych dazen, byc mzoe ma fajtlape za meza
      nie czeka i dziala
      kazda sytuacja oczywiscie indywidualna wiec nic nei zakladam ostatecznie

      3.- to zalerzy jak te koleżanki reaguja a takze jaki jest kontekst, oraz jaki
      charakter ma to obmacywanie. Podobnie jak poprzdnio, duzo zalerzy od charakteru
      zwiazku - niektorzy preferuaj zwiazki otwarte w ktorych cos takiego ejst
      dopuszczalne

      4.- hehe
      cos za duzo stwiedzen typu ZONA-MĄŻ
      to co oznacza bycie męzem-zoną jest inne w kazdej kultruze indywidualnej i
      zbiorowej.
      Niektore malzenswa mimo ze formalnei istnieja realnie sa martwe, pozatym tzw
      wolne zwiazki, oraz bycei ze soba dla rozsadku. Mysel ze najwiecej zalerzy od
      tego jak oni ze soba zyja jakie maja wartosci i priorytety oraz jak sami
      ustalaja ze sobą reguly tego coe jest dopuszczalne a co nei jest

      5. j/w

      6. j/w

      7. Błąd odniesienia - to ze czegos nie ma w twoim zwiazku nei znazca ze nei
      istnieje to na swiecie 0 nie jestes pepkiem wrzechswiata tylko pylkiem w nim


      pytanie o to czy trudno jest utrzymac czystosc bardziej skierowane jest do osob
      ktore tej czystosci chca dochowac.

      Sytuacje sa skomplikowane
      ludzie ktorzy sie kochaja sa szzesliwi pewni siebie, znaja swoaj wartosc oraz
      wartosc wspolmarzonkow nie mysal o zdradzie nei zdradzaja i odraza ich taka mysl,

      w zwiazkach bardziej rozluznionych emocjonalnie i obcyzajowao takie frywolne
      gierki przechodza dosc glatko

      sporo tez zalerzy od tego czego oczekuje sie po zwiazku, po partnerze i od
      samego/samej siebie oraz na ile to wychodzi
    • yja Re: co myslec o..? 04.02.10, 14:07
      Trzeba myśleć i wnioski wyciągać takie ,że stały związek jest wbrew naturze
      człowieka.To są niepodważalne dowody na to.
    • jan_stereo Re: co myslec o..? 06.02.10, 23:56
      rozdwojona.osobowosc napisała:

      > 1. osobach ktore cie nie rozumieją?
      .
      > 7. a w koncu o takim zakłamaniu? ktore sie wdziera w zwiazek i mozna
      > juz rzec ze nie ma na tym swiecie juz prawdziwych milosci i
      > szczerych lojalnych par...

      > co wy na to?

      Zazwyczaj to nie owe pary sa nielojalne i nieszczere, to zwyczajnie te zwiazki trwaja za dlugo, doprowadzajac w efekcie do wynaturzen.

      ps. a osobach ktore mnie nie rozumieja to bym wcale nie myslal z tego akurat powodu, bo na cholere...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka