Dodaj do ulubionych

Partner manipulant

13.02.10, 21:30


Jeszcze nie zetknełam się z czyms takim. Moja koleżanka, bardzo
seksowna kobietka, mająca szalone powodzenie u mężczyzn poznała
faceta, po politechnice, ogólnie przystojny, kobiety go zauważają.
Moja kolezanka, dajmy na to ewa, na początku w euforii, szalenie
dobrani "chemicznie", zaczęła nagle marniec. Miała mniej energii,
oczy zamglone, miała poczucie winy coraz częściej. trwało to kilka
lat. Pokazało się, że czlowiek ten jest uzalezniony od gier
hazardowych, o czym nie wiedziała, od picia (taki cichy alkoholik) i
zazdrości jej sukcesów w pracy - pracowali w tej samej branzy.
Wmawiał jej, że jest średnio atrakcyjna, a jego ex - Kasia to
dopiero była... ale to wszystko stopniowo, tak, że Ewa zaczęła
wchodzić w zawody z tą kasią, która była bardzo zwykła. Zaczęła
udowadniać, że jest lepsza. miała średnie kontakty z ojcem, i
troszke szukała "tatusia" w relacjach z tym facetem. On, bezdzietny.
Wyciągała go z opresji, zamawiała odtruwania, byle móc się do niego
przytulić, poczuć iluzoryczne uczucie bezpieczeństwa.
Znowu "zaszywał się" i było dobrze kilka miesięcy. nie mieszkali
razem. kiedy zrobiła cos według niego "źle" - "karał" ja tygodniowym
nie-dozywaniem się do niej, nie odbieraniem telefonów i tak dalej.
poszła do psychologa, potem zaczęła mieć leki. Bała się jeździć
samochodem. Poszła do psychiatry. zaczęła brac leki ale - niestety -
już była uzalezniona na tyle od niego, że pozostal oddział nerwic.
Ciagle sie boi. kiedy on nie dzwoni dosłownie mówi ; "telepie mna".
ostatnio powiedział jej, że ona ma kompleks odrzucenia i on ją
WYLECZY. Skóra się marszczy, horror.

Myslicie, że z tego wyjdzie?
Obserwuj wątek
    • robespier57 Re: Partner manipulant 13.02.10, 21:37
      ismahan napisała:

      Skóra się marszczy, horror.
      >
      > Myslicie, że z tego wyjdzie?

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      tobie sie skora marszczy? wierze ze masz syndrom marskiej skory
      • ismahan Re: Partner manipulant 13.02.10, 21:42



        Nie rozumiem tej "odpowiedzi". Pomagam jej, jak mogę ale niestety
        sytuacja jest taka, ze moje mozliwosci przyjaciolki konczą się.

        Jestem przerazona jej stanem bo to moja wieloletnia przyjaciolka.
    • s.p.7 Re: Partner manipulant 13.02.10, 21:52
      trafiła na osobę z problemami
      jego problemy ją zarazają i sie na nia przenoszą

      jesli ktos nie ma wbudowanych mechanizmow obronnych to wlasnie tak to sie konczy

      podstawowy mechanizm obronny to...
      -szacunek do siebie, do swojego zycia czasu i emocji
      -umiejetnosc powiedzenia stop i koniec
    • de-witch Ismahan 13.02.10, 22:45
      Twoja kolezanka juz wczesniej zaczynajac miala podatnosc na te
      chorobe7zaburzenie. I jedynie relacja z tym facetem te zaburzenie
      rozwinela.
      Ludzie maja rozne choroby i sklonnosci do chorob. Ale jezeli ktos
      dba o siebie w calym sensie i znaczeniu tego slowa, to te choroby
      nie ujawniaja sie. Zaczynaja sie ujawniac pod wplywem czynnikow
      zewnetrznych i wewnetrznych, np. pod wplywem alkoholu, czy
      narkotykow.

      W przypadku tej dziewczyny pod wplywem silnego stresu.
      Prawdopodbnie ma tez emocjonalnie niedojrzala, wiec taka osoba
      latwiej wapada w choroby i zaburzenia psychiczne.


      Powiedz jej ze dla niej jedynym ratunkiem aby z tego wyszla
      jest ..zakonczenie tej relacji, ktora ma.
      Terapia dynamiczn,a czy klasyczna, ale przede wszystkim dobry
      psycholog i koniecznosc skonczenia tej relacji z tym facetem.

      Facet jest swinia, ale jaka swinia by nie byl, gdyby dziewczyna nie
      miala sklonnosci do toksycznych zwiazkow nigdy by sie w nim nie
      znalazla.

      Ma sklonnosci do takich zwiazkow i mozliwe, ze sama jako osoba jest
      tez toksyczna. Choc to nie jest regula.
      • robespier57 Re: Ismahan i czarwonica 13.02.10, 23:01
        zapewne pomoga jemu twoje porady...ale wiesz co...mam wrazenie ze
        jak nastrojona jestes bojowo to masz irokeza miedzy nogami
      • ismahan Re: Ismahan 13.02.10, 23:03


        Ile razy jej mówiłam ja i inni jej znajomi żeby skonczyla ten
        kontakt ale ona ma wrecz... hm, objawy "odstawienne". Napisałam, że
        kiedy nie ma znim kontaktu z nim czyli osoba dla niej toksyczną jest
        nerwowa, sama chce pierwsza do niego dzwonic, MIMO, że wie, że
        sytuacja będzie taka sama, on się upije, bedzie pił na umór, ona go
        bedzie odtruwała, on kilka dni czy tygodni znów nic, i tak w kółko.
        Ona już wie. Ostatnio słabo się jej w domu zrobiło i ani się ruszył
        żeby zawieźc ją na pogotowie. Pojechała taksówka!!!

        Jak go ODSTAWIC?! Ja juz nie wiem. Jestem bezradna.
        • robespier57 Re: Ismahan 13.02.10, 23:05
          ismahan napisała:

          > Jak go ODSTAWIC?! Ja juz nie wiem. Jestem bezradna.

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          rozbierz sie i go wyplosz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka